Czy wirusy naprawdę istnieją? Łamiemy paradygmat – Agnieszka Sokoll i Tomasz Galiński

More videos
1.45K
Views
   

– teoria czy spekulacje
– czym są wirusy wg tradycyjnych definicji
– skąd się wzięła koncepcja istnienia wirusów
– co w tej koncepcji się nie zgadza
– nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę
– odwrócenie skutku z przyczyną
– przyczyną chorób jest brak równowagi
– wszystko jest polem
– relacja pomiędzy bakterią a grzybem
– czym jest interstitium
– co robi rtęć w organizmie
– na czym polega działanie 5G tworzące efekt Covid-19 rfglobalnet.com/doc/fixed-wireless-communications-at-60ghz
– odwrócenie polaryzacji hemoglobiny

Strona Agnieszki i Tomasza: NiezaleznaKomorkaBadawcza.eu

Ilość wejść: 1450

Category: Nauka, Zdrowie
Tags:

20 komentarzy

  • Krzysztof
    Reply

    Dzieki za ten wyklad Aga i Tom. Dla mnie bomba.
    Swieze spojrzenie i logika. Malo znajacy sie na tych tematach czuje ze virus to plagiat egzosoma. Moge tak to ujac biorac pod uwage cale tlo spoleczne tzw plan-demii. Pozdrowka i bede sledzil. Good lack 💕

  • Astre
    Reply

    Czy, wirusy istnieją ? Czy, egzosomy istnieją ? mikroorganizmy istnieją ? grzyby istnieją ?Czy, istnieje krowa, koza, , czy istnieją skarpety, krawaty, czy papier toaletowy wisi w łazience na gwoździu ? Więc, czy istnieje też Pandemia, czy Plandemia ?
    Więc, istnieje, czy nie istnieje ?
    Nie istnienie czegokolwiek oznacza nic innego, jak negacje istnienia …, oznacza to, że wpierw umysł musi zadeklarować istnienie czegoś np., że jest jest wirus, a później dokonać negacji tego pojęcia.
    Można odnieść wrażenie, , że rozmówcy Alexa, tak własnie rozumują ! A, w kwestii ich wywodów wygląda to tak, że łamią paradygmaty (gdzie paradygmatów żadnych nie ma), a na ich miejsce wstawiają nowe paradygmaty, swoje paradygmaty tłumacząc, że to jest prawda, która żyje w nich …? !
    Prawda ? Prawda, czyli co ?
    Ta prawda, a raczej niby prawda, którą można również nazwać słodkie kłamstwo. I nie dotyczy to tylko wypowiedzi rozmówców Alexa, lecz właściwie całej nauki, jak i dotyczy każdego, który sam prosi się, aby zastąpić głębsze zrozumienia ekranem monitora.
    Skąd takie wnioski ?
    Wnioski, każdy może napisać sobie sam. Jeżeli uwolni się od ślepej wiary i wiarę zastąpi zrozumieniem, gdzie nadeszły już czasy, że uczą tego już w szkołach średnich.

    Oto wnioski :
    https://www.youtube.com/watch?v=oa_AVn6YLjY

  • Robert Marzec
    Reply

    Cieszę się że zaczyna się oddolna akcja budowy prawdziwej nauki. Obecna całkowicie się skompromitowała. Również od samego początku natychmiast podjąłem akcję samo-uczenia się podstaw biologii, kupiłem wiele książek głównie z biologii roślinnej mikrobiologia. Najciekawsza była Tołpy Botanika z lat 70-tych gdzie prostym językiem dla uczniów technikum rolniczych starał się tłumaczyć biologię i wyszło że o komórkach jest ponad 15 stron a o wirusach jedna w tym ważne zdanie że wirus ne posiada jakichkolwiek funkcji życiowych.

  • Hunny
    Reply

    „Doktoryzuję” się w temacie wirusów już kilka lat i doszłam do podobnych wniosków. Dziękuję bardzo za Wasz wkład pracy i to, że wyszliście z tym tematem do ludzi. Dla osób zainteresowanych egzosomami gorąco polecam kanał Andrew Kaufman’a. Chciałam jeszcze dodać parę cegiełek od siebie. Może Was zainteresuje inne spojrzenie na organizm ludzki. Na co dzień zajmuję się naturopatią i dla mnie najbliżej prawdy na temat działania ludzkiego organizmu jest dr Robert Morse i prof. Arnold Ehret. Koniecznie zapoznajcie się z wiedzą, którą szerzą. Ciężko to ująć w kilku zdaniach.
    Skrótowo: są dwie strony chemii: alkaliczna i kwasy. Komórki ludzkiego organizmu mogą prawidłowo rozwijać się tylko w alkalicznym środowisku. Takie środowisko można zapewnić organizmowi spożywając tylko nieprzetworzone owoce, zioła i zielone części warzyw (ziele). Wszystko inne zakwasza organizm, a dokładnie płynny międzykomórkowe. Jeżeli organy wydalnicze (głównie nerki, skóra i płuca) nie dają rady z odprowadzaniem tych drażniących/toksycznych dla komórek substancji, następuję degradacja organizmu i powstawanie „chorób”. To że organizm nie radzi sobie z toksycznym środowiskiem możemy zauważyć u prawie każdego z nas: nadmierne pocenie ciała + nieprzyjemny zapach, nadmierna produkcja sebum na skórze; łupież, egzemy, grzybica i inne problemy skórne, wypadanie włosów, u kobiet szczególnie upławy, bóle miesiączkowe, obfite krwawienia (jest to awaryjny organ wydalniczy), problemy z zębami, problemy z tarczycą, itd. Im zakwaszenie organizmu bardziej postępuję do tych objawów dochodzą kolejne. Jeżeli nie ma ujścia dla toksyn, odkładane są w ciele w tkance tłuszczonej i w postaci guzów nowotworowych. Tak, tworzenie guzów to kolejny desperacki już sposób na utrzymaniu organizmu przy życiu.
    Organizm m.in. radzi sobie z zakwaszeniem produkując śluz. To jego kolejna reakcja obronna. Jeżeli ma jeszcze siłę na walkę to uruchamia co jakiś czas procesy związane z chorobami układy oddechowego. Tzw. przeziębienie, grypa, angina, zapalenie płuc to nic innego jak próba organizmu na pozbycie się śluzu i a w raz z nim toksycznego środowiska. Ma to zazwyczaj miejsce zimą, kiedy jest chłodno. Zimno na bardzo silne właściwości alkalizujące. Jest to ten czas kiedy ludzie jedzą znacznie więcej przetworzonego jedzenia niż latem, do tego w ogromnych ilościach. Stąd u większości ludzi mechanizm ten uruchamia się w sezonie zimowym. Procesy te nie mają nic wspólnego z wirusami. Objawy grypopodobne można wywołać też u każdego „zdrowego człowieka” odżywiającego się standardowo, każąc mu kilka dni żywić się tylko owocami. Owoce też mają silne właściwości alkalizujące i ściągające limfę. Jeżeli poupychane w organizmie toksyny uwolnią się za szybko, a organy wydalnicze nie dadzą rady z ich wydaleniem, organizm będzie szukał dróg awaryjnych. Bardzo ważne jest, aby zrozumieć, że organizm ludzki to tylko miliony komórek + dwa płyny. Krew (kuchnia) i układ limfatyczny (kanalizacja). Od tego jak dbamy o naszą kanalizację zależy nasze zdrowie.

    Chciałabym jeszcze bardzo skrótowo wspomnieć o bakteriach. Nie ma złych bakterii. Wszystkie są dla nas dobre. Najlepsze są dla nas oczywiście te, które żyją w układzie pokarmowym. Jeżeli jesz nieprzetworzone jedzenie, tylko wtedy masz właściwą florę bakteryjną. Ta flora produkuje wszystkie składniki pokarmowe (przy udziale wątroby). Wystarczy tylko nakarmić te właściwe bakterie! Jak będziesz karmić niewłaściwe bakterie (jedząc przetworzone jedzenie) to one zaczną się namnażać, produkując jeszcze więcej toksyn. One nie są złe, one po prostu przyszły na ratunek organizmowi do „przetworzenia” tego toksycznego środowiska – to ich specjalizacja. Ci co mają szambo przy domu, na pewno wiedzą o czym mówię. Bakterie przerabiają wszystkie toksyny. Bez nich Ziemia nie dałaby rady oczyszczać się. Bakteriami nie da się również zarazić, bo wszystkie mamy je w sobie od urodzenia. Najważniejsze jest to, które dokarmiany (którym bakteriom dajemy możliwość namnażania się w swoim organizmie).

    Także Kochani, według mojej wiedzy i doświadczenia, nie ma zagrożenia z zewnątrz w postaci wirusów i bakterii! Jako gatunek ludzki jesteśmy owocożercami, jeżeli będziemy przestrzegać diety naszego gatunki, to nie będziemy mieć objawów dysfunkcji organizmu. A jak jeszcze oczyścimy się emocjonalnie i będziemy zwracać uwagę na higienę myśli, to również mamy wpływ na nasze DNA. A tym samym mamy realny wpływ na procesy starzenia się (zob. odkrycia dr Bruce’a Liptona). Największym zagrożeniem dla nas ludzkości jest nieodpowiednia dieta, „programy” myślowe i czynniki zewnętrzne (szczególnie środki ochrony roślin i promieniowanie). Nie zapominajmy, że procesy które zachodzą w komórkach to procesy elektromagnetyczne. Nic nie może je zaburzać!

    Pamiętajcie, że nie musicie się ze mną zgadać. Proszę Was tylko o to, żebyście przemyśleli co nieco temat i spojrzeli z innej strony niż dotychczas. I oczywiście sięgnęli do źródeł, które podałam 🙂

  • Hanna
    Reply

    Od 3 miesięcy na FAB News mówimy o tym, że cała ta propaganda kowidiańska to jedna wielka ściema – dowody – to że nie diagnozuje się żadnego wirusa tylko uzywa metody PCR, która daje 100% wyników fałszywych! A dr Stefan Lanka udowodnił, że nie ma prac naukowych dowodzących istnienie wirusa SARS czy HIV!

  • Jan
    Reply

    @Tomasz Galinski, ja ten tytul wstawilem wylacznie po to by pokazac ze WIRUS to po lacinie TRUCIZNA. Pierwszy raz mielismy do czynienia z bronia biologiczna juz po 1 Wojnie Swiatowej. Amerykanie kupili wynaleziony przez Niemcow w poczatku lat 30 mikroskop elektronowy i wtedy sie zaczela era WIRUSOW
    bo dzieki temu mikroskopowi mogli robic eksperymenty z organicznymi truciznami nie do zobaczenia przez mikroskop optyczny.
    Pierwszy raz bron biologiczna uzyli Japonczycy w ataku na Chiny podczas 2 Wojny Swiatowej. Nie mieli oni wirusow bojowych dlatego zastosowali zarazki cholery i czarnej ospy. Zginelo po tym ataku pol miliona Chinczykow.
    Koronowirus prawdopodobnie pochodzi z laboratorium Rosji o nazwie Vektor
    z Kolcowa na Sybarii.
    Pozdrawiam
    Jan

  • bea
    Reply

    to co jest nam w naukowym plaszczu serwowane, to nie jest nawet „interpretacja obserwacji”. Taka probke tkanki, zeby przygotowac do obserwacji pod mikroskopem elektronowym trzeba najpierw „odwodnic”, spreparowac chemicznie, po czym strumien elektronowy „dobija” to co u tak dawno nie mialo nic wspolnego z zywa tkanka czy komorka. Skad tu jakiekolwiek wnioski w odniesieniu do zywej materii w kompleksowym systemie?
    Przeciez te wszystkie instytuty na calym swiecie ( im bogatszy kraj, tym wiecej ) musza generowac pieniadze dla swoich pracownikow poprzez zapodanie nowego „odkrycia”.
    Z jednej strony karmia nas kiepskim zarciem, a z drugiej chca nas w szczesciu i zdrowiu utrzymywac??

  • Maya
    Reply

    Świetnie, że podjęliście temat jednego z największych łgarstw … Faktem jest, że trudno jest dostać do opracowań w tym temacie a jednym z poważnych osób nawiązujących do Teorii Bechamp ws. Teoria Pasteur jest w Polsce przede wszystkim doktor Jaśkowski…O egzosomach znalazłam trochę w opracowaniu pdf pn. „Mechanizmy degradacji RNA w komórkach drożdży i ssaków” w podtytule „Egzosom uczestniczący w degradacji transkryptow…” https://pbkom.eu/sites/default/files/artykulydo2012/37_4_699.pdf przy czym jesli ktoś chciałby więcej uzyskac to stanowczo odsyłam do doktora Younga, szczególnie do przesłuchania w Międzynarodowym Trybunale Prawa Naturalnego ITNJ podaję link do strony https://www.itnj.org/ bo niestety większość filmów z posiedzeń gestapo YT juz zablokowało lub zwyczajnie ukradło pod różnymi pretekstami…Pozdrawiam…Ja osobiście od lat uważam, że jedynie niedożywienie lub toksykacja są przyczynami dysharmonii naszego organizmu + tzw.wypadki, chociaż to zostawiam do odrębnej dyskusji…

    • Agnieszka Sokoll
      Reply

      Dzień dobry,
      dziękujemy za zainteresowanie oraz merytoryczny komentarz; pozwolę sobie nawiązać do poruszonego przez Panią wątku, mianowicie dysharmonii naszych ciał. I ten aspekt wezmę na przykład dla przedstawienia pewnego logicznego porządku, jaki panuje w całym fizycznym stworzeniu, a którego ewidentnie brak w działaniu głównych nurtów naukowych, czy polityczno – społecznych, czy w końcu religijnych. Otóż, z logicznego punktu widzenia, to właśnie osiąganie coraz większej harmonii przez organizmy, powinno być wyznacznikiem dla jakichkolwiek działań, które w konsekwencji rzutują na losy całego gatunku, jak i poszczególnych losów każdego człowieka. Jeżeli, jakaś gałąź nauki, przez lata doprowadziała do jeszcze większego rozbicia w jedności funkcjonowania organizmu, to o czym to świadczy? Dla porównania dodam, że to tak samo jak z religią, w formie ściśle określonej instytucji – czy dwa tysiące lat zinstytucjonalizowanego chrześcijaństwa doprowadziło człowieka do jego duchowego oświecenia? Otóż nie, jak bardzo nie. Zatem, po owocach poznamy działanie prawdy, a pozytywny owoc, to taki, który człowieka prowadzi z powrotem do jego harmonii. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka.

  • Marta
    Reply

    O tym „podobieństwie” wirusów i egzosomów mówił po wybuchu koronahisterii dr Andrew Kaufman ( lekarz, z imponującym cv)

    • Tomasz Galiński
      Reply

      A to Pan chyba nieuważnie, lub fragmentarycznie słuchał. O tym, że „virus” oznacza jad, truciznę, jest w wywiadzie powiedziane (około 20m 20s filmu) – a na tym, że istnienie wirusów w organizmie jest uwarunkowane szkodliwymi, czyli trującymi czynnikami ze środowiska (sterowanymi mniej lub bardziej) zasadza się cała przedstawiania koncepcja.
      Z pozdrowieniami

  • Agnieszka Sokoll
    Reply

    Dzień dobry,
    dziękuję za komentarz;
    Najpierw odniosę się do Pani pierwszego zdania opatrzonego wykrzyknikami, otóż, jeżeli nauka przedstawi choćby jeden dowód na to, że tak nie jest, że wirus to nie egzosom posiadający patogenną informację, to się zgodzę z tym zdaniem. Hm.. posiadając mikroskop mogłabym zobaczyć „wyjetą” z ciała pewną cząsteczkę, która w lipidowej otoczce niesie patogenną informację. Pani nazwie ją wirusem, który się dostał z zewnątrz do organizmu, ja nazwę ją egzosomem, który powstał w wyniku obciążenia danego organizmu np. warunkami dużych zmian pogodowych okresu przesilenia. I obydwie te cząsteczki, Pani wirus i mój egzosom, będą identycznie złożone. Prześledźmy zatem ich drogi życia, bazując na znanej nam do tej pory wiedzy na ten temat, do tego nie potrzebujemy mikroskopu. Opisując życie wirusa będę stawiała pytania, licząc na Pani odpowiedź, bo w literaturze naukowej nie znalazłam na nie odpowiedzi. Otóż, cząsteczka wirusa dostaje się z zewnątrz do organizmu. I tu muszę zrobić stop w tej opowieści. Wirus, zresztą tak samo, jak egzosom, nie jest w stanie przeżyć i funkcjonować poza organizmem człowieka. Czy to od razu nie wydaje się logicznie uderzające, porzucając na chwilę całą medyczną wiedzę, że jeśli jakiś element, mniejszy, jest funkcjonujący tylko w danym wyodrębnionym z całego życia układzie, jak organizm ludzki, i nie funkcjonujący poza nim, w żaden sposób, to czy nie należy pochylić się nad myślą, że jest to cząsteczka składowa należąca właśnie do tego układu? To tak na początek, z racji mojej lubości do znajdywania logiczności w otaczającym nas świecie. Pewną logiczność, genialną prostotę środków i wynikającą z niej obfitość życia widać w tym świecie. Jest ona dla mnie widoczna, ale z innego punktu obserwacji, znacznie dalszego, niż pod mikroskopem, do czego na końcu się jeszcze odniosę. Wracając, otóż, wyobraźmy sobie cząsteczki wirusa w ciele organizmu, dostały sie tam one z innego organizmu, a z tego z innego, a z niego z innego. i wyobraźmy sobie, eksperymentalnie, ten pierwszy raz, pierwszy, pierwszy, pierwsze jakiekolwiek zainfekowanie jakiegokolwiek organizmu, skąd „przyszedł” ten pierwszy, skoro nie mógł ani na moment poza organizmem dokonać jakiejkolwiek decyzji życiowej, by być i przetrwać? Następnie, czy istnieje jakikolwiek dowód na ten pierwszy etap – czyli dostanie się takiej cząsteczki do ciała? Czy wszystkie cząsteczki wirusa, które były i są badane na różne sposoby, to cząsteczki wyjęte już z zainfekowanego ciała? Bo to dla mnie dalej jest egzosom z patogenną informacją, którą wyjęto i zbadano. Zapoznając się z licznymi badaniami, także spod mikroskopu, nie widziałam różnicy, między cząsteczką wirusa, tak jak jest ona przedstawiana, a cząsteczką egzosomu, tak jak, my autorzy, przedstawiamy ją w koncepcie. Czy na przykład, jakiekolwiek badanie, i wszystkie w nim ujęte dane, nie będą nadal „pasować” w momencie, gdy wykreślimy nazwę wirus i napiszemy egzosom? Dla przykładu, posłużę się Pani kontrargumentami, i cytując Pani wypowiedź dokonam tego zabiegu, przyjmując, że wstawiany egzosom, to cząsteczka z patogenną informacją, która powstała w wyniku danych zaburzeń w organizmie: „Egzosomy mają gen, a gen jest do wytwarzania białek. Te białka to też dla nas toksyna. To, że czegoś nie widać, nie znaczy, że tego nie ma. Egzosomy z patogenną informacją były, sa i będą dla nas wszystkich niebezpieczne.” Przecież, my autorzy, nie twierdzimy, że cała ta historia z patogennymi cząsteczkami, chorobami, i całym życiem tego zjawiska, nie istnieje. Owszem, istnieje, tylko z małym wyjątkiem, gdzie widzimy nieprawdę, który to moment, nie został udowodniony naukowo, i jest on bardziej interpretacją. Chodzi o moment powstania wirusa, moment jego pojawienia się w organizmie. Sytuacja, o której my mówimy, jest bardziej niebezpieczna, od tej, o której mówi Pani. Ponieważ w milionach potencjalne wirusy żyją w nas. A wiedza, która by była w nieprawych rękach, wiedza na temat „aktywacji” tych wirusów, to koniec takiego takiego świata, jaki znamy. Chociażby z tego powodu, potencjalnego zagrożenia, należałoby się pochylić nad naszym konceptem. W Pani odpowiedzi nie znalazłam żadnych merytorycznych kontrargumentów, nie jest nim zdanie „wirusy, to nie egzosomy”. To, że osobiście nie posiadam elektroskopu, nie zwalnia mnie, jako człowieka, do mówienia o żyjacej we mnie prawdzie. Bo to jest moja postawa w tym, co robię. Kończąc, pozwolę sobie na osobistą refleksję, wracając do kwestii obserwacji życia. Otóż, jak wiele można ominąć postrzeganiem, jak patrzy się z jednego, bardzo bliskiego punktu widzenia. Wielokrotnie w historii nauki zdarzały się momenty, kiedy to z połączenia pewnych dziedzin, z obrania pewnego wyższego punktu widzenia, niż wąska specjalizacja, rodziły się odkrycia. Jak na przykład piękno pary elektronów, które są współdzielone przez dwa atomy tworzące to wiązanie. „The Force of Two” – siła ogólnie pojętego życia ukryta w genialnej prostocie – elegancja praw i zależności. A to wszystko dzięki wyjaśnieniu wiązań kowalencyjnych, które mogło się wydarzyć dzięki zwróceniu ku sobie uwagi fizyków i chemików, co dało grunt pod badania fizykochemiczne. I tu widać zasadę życia, o której pisałam na początku: z genialnej prostoty – moc obfitości. Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję na dalszą korespondencję. Agnieszka

  • ewa Gorol
    Reply

    Katar, kaszel, temperatura tzw. przeziębienie to ewidentne objawy reakcji odpornościowej na ifekcje – mikrobiologiczne .
    Wirusy to nie to samo co egzosomy !!! Jeden, dwa wirusy nic nam nie zrobia , ale milion wirusów uszkadza tkankę i to jest objawem chorobowym – tkanka nie działa , jej komórki są uszkodzone przez wirusy . Wirusy mają gen , a gen jest do wytwarzania białek . Te białka to też dla nas tosyna . Mikrobilogi nie można zrozumieć , udowodnić w domu, trzeba mieć do tego mikroskopy. To, że czegoś nie widać , nie oznacza że tego nie ma !!!. Mikroby były, są i będą dla nas wszystkich niebezpieczne.

    • Tomasz Galiński
      Reply

      Pani Ewo – oczywiście, że mikroby są niebezpieczne, temu nikt nie zaprzecza. Z kolei wirusów to nie dotyczy, bo z definicji nie należą do świata mikrobów, czy do królestw życia w ogóle, jako, że nie są organizmami. Przy czym postulowanie istnienia takich cząstek zakaźnych, bytujących między życiem, a śmiercią, to nienaukowa bzdura, przeciw której krzyczy logika i zdrowy rozsądek, w szczególności, że zgodnie z obowiązującymi teoriami replikacja wirusów (czyli de facto „produkcja” tych patogenów) zachodzi właśnie na poziomie naszych komórek – czyli jest ogólny konsensus, że są te komórki do tego zdolne, to one odpowiadają za ich powielanie. Cały dowcip polega na uznaniu innej możliwości powstawania tej szkodliwej informacji genetycznej, niż infekcja z zewnątrz. Proszę skasować mentalny „wirusowy” program, a wszystko stanie się prostsze. Do uprawiania twórczej heurystyki – tj. wykrywania nowych faktów i relacji na podstawie tego, co jest, nie potrzeba mikroskopów, ani laboratoriów, wystarczą dane wyjściowe i giętki umysł.
      Z pozdrowieniami

  • Joanna Barbara Andersen
    Reply

    Prosze panstwa, znakomity wyklad i lamanie paradygmatow tzw. naukowych. Bardzo merytoryczny i logiczny tok rozumowania, zrozumialy i wrecz rewolucyjny. Gratuluje i pozdrawiam panstwa serdecznie/Joanna

  • Robomir
    Reply

    Ogarnąłem to samo już w maju. 😁 Wirusy, egzosomy to informacje nt środowiska. Nie zgadzam się tylko z jednym, nie ma dobrych i złych wirusów, egzosomow. Ten system nie działa dla organizmu ale dla całego ekosystemu. Wytłumaczę to na przykładzie drzew. W dzikim i mlodym lesie na 1 ha rośnie do 1500 drzew, ale juz w 50 cio letnim tylko 400. Natura wysyła grzyby, aby zniszczyły najsłabsze organizmy. To samo jest z ludźmi. Istnieją mikroorganizmy które mają za zadanie zniszczyć słaby organizm. Wirus wg mnie to tylko taka straż i gońcy przekazujący informację nt środowiska. Pandemie natomiast to efekt wg mnie zatrucia środowiska. Tak było z gazami po IWS i z epidemią polio po masowych opryskach DDT na całym świecie. Za sezonowosc grupy odpowiada wilgotność i zanieczyszczone bardziej powietrze w zimie.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>