Moc ludzkiej myśli – Wiedźma Jola

More videos
Views
   

15 komentarzy

  • Maria Chaba
    Reply

    witaj Jolu na poczatku filmu mowisz o narodzinach przez cesarskie ciecie/nie daj Boze/ i za chwile ze rodzi sie tylko cialo nie duch.Czy dzieci tak urodzone twoim zdaniem pozbawione sa duszy?Prosze wyjasnij to.

  • część całości
    Reply

    Jak wyglądał ten Mędrzec zwany Asztawakara? Jego imię w wolnym tłumaczeniu można by wypowiedzieć -Połamany w ośmiu miejscach. To Stephen Hawkins tamtych czasów podobnej jemu postury.

  • część całości
    Reply

    Ten, kto poznał siebie, bez najmniejszego wysiłku trwa w spokojnym samozadowoleniu, które jest jego prawdziwą naturą – nie odczuwa żadnych pragnień. Bogowie najwyższych niebios oddaliby wszystko za doświadczanie takiego wzniosłego stanu.

    Czy serce, które poznało wieczną jaźń, może reagować na cnotę lub grzech? Jest ono jak niebo, na które nie maj ą najmniejszego wpływu ani chmury, które wydają się je zakrywać, ani tęcza, która wydaje się je upiększać.

    Ten, kto uświadomił sobie, że cały wszechświat jest jedynie jaźnią, uwolnił się od pożądania – zawsze działa spontanicznie i naturalnie. Bez trwogi czyni to, co jest warte uczynienia, nie troszcząc się o pochwały ani nagany.

    Z wszystkich stworzonych istot, od najmniejszej kępki trawy po najwyższe istoty niebiańskie, jedynie mędrzec działa spontanicznie i naturalnie, gdyż nie powoduje nim żadne pragnienie. Zaprawdę błogosławieni są owi nieliczni, urzeczywistnieni mędrcy, którzy wiecznie zanurzeni w Absolucie wiedzą, że Najwyższa Jaźń jest wszystkim, co istnieje, istniało i będzie istnieć.

  • część całości
    Reply

    Z wielką pokorą Dżanaka poprosił Asztawakrę o wskazanie mu drogi ku wyzwoleniu. Mistrz stwierdził, że królewski pałac nie jest odpowiednim miejscem na przekazanie świętych nauk. Poprosił, by król zdjął z siebie kosztowne szaty oraz klejnoty, wdział prosty strój i udał się z nim do lasu. Wkrótce obydwaj opuścili stolicę. Niedługo potem weszli w chłodny cień drzew. Tam, na małej polance, Dżanaka padł chłopcu do stóp i z całkowitym oddaniem rzekł:
    O Panie, proszę, powiedz mi w jaki sposób urzeczywistnić siebie?
    Jak osiągnąć wyzwolenie?
    W jaki sposób zdobyć najwyższą wiedzę o Absolucie?
    Asztawakra z radością patrzył na króla, który spragniony był duchowej mądrości. W odpowiedzi na jego żarliwą prośbę rozpoczął swój dyskurs, w którym objawił Dżanace najwyższą prawdę:
    Moje drogie dziecko, jeśli pragniesz wyzwolenia, porzuć wszelką fascynację pięcioma żywiołami i przedmiotami zmysłów. Porzuć swe przywiązanie do nich tak, jak odrzuciłbyś truciznę. Ty nie masz z nimi żadnego związku. Napełnij się cnotami: przebaczeniem, łagodnością, szczerością i zadowoleniem. Niech staną się one twym nektarem, niech będą twym podstawowym pokarmem.
    Nie jesteś stworzony z ziemi, wody, ognia, powietrza ani eteru. Nie jesteś ciałem, ani też nie jesteś umysłem. Nie jesteś żadnym konkretnym imieniem ani formą. Nie należysz do żadnej konkretnej rodziny ani plemienia. Nic nie łączy cię z żadnym narodem ani kulturą. Nie masz najmniejszego związku z przedmiotami tego świata. Twojego prawdziwego Ja nie są w stanie dostrzec nawet najsubtelniejsze zmysły. Jesteś świadkiem. Jesteś nieśmiertelną jaźnią, kosmiczną świadomością.
    Gdy tylko przestaniesz utożsamiać się z ciałem i zanurzysz się w czystej świadomości, natychmiast zrozumiesz, że jesteś sobą- wiecznie spokojną! wiecznie szczęśliwą jaźnią, czystą świadomością. Wyzwolenie to zrozumienie, kim naprawdę jesteś.
    Koncepcje dobra i zła, cnoty i grzechu, czynu i doświadczania, przyjemności i bólu – wszystkie one pochodzą od umysłu. Nie są twoje. Ty jesteś samoświetlistym świadkiem tego wszystkiego. Jesteś wiecznie wolny. Zaprawdę, twoim więzieniem jest twoje przekonanie, że jesteś tym, kto czyni, a nie tym, który obserwuje – wiecznym świadkiem.
    Jesteś wszechprzenikającą świadomością, najwyższą błogością, na której zachodzi proces rzutowania mirażu wszechświata. Na tej samej zasadzie, w słabnącym świetle zmroku umysł rzutuje na leżący na podłodze sznur miraż jadowitego węża. Zrozum, że wszechświat jest jedynie projekcją umysłu na tobie – czystej świadomości.
    Natychmiast spal tę dżunglę ignorancji, która nie pozwala ci poznać samego siebie. Unicestwij czarną żmiję egoizmu, która tak sprytnie skryła cię przed tobą samym, iż zapomniałeś, że jesteś promienną, czystą, wiecznie wolną i szczęśliwą świadomością.
    Jeżeli będziesz uważał siebie za wolnego, bez wątpienia staniesz się wolny. Lecz jeśli nadal będziesz uważał siebie za zniewolonego, pozostaniesz zniewolony. Jak o sobie myślisz, takim się stajesz. Myśl o nieskończoności, a staniesz się nieskończonością. Tak naprawdę jesteś nieskończonością. Uświadom to sobie!
    Jesteś nieśmiertelną jaźnią, wszechprzenikającym świadkiem, bez skazy, wolnym od wszelkiego działania, nieprzywiązanym, bez pragnień, niedwoistym, wiecznie świadomym i samoświetlistym. Nie rodzisz się ani nie umierasz. Jesteś wiecznie zatopiony w ciszy nieopisywalnej błogości.
    Jednakże, moje czyste i niepokalane dziecko, zaślepiony iluzją, dałeś się wciągnąć w sprawy tego świata i wydaje ci się, że stanowisz jego część. Zacząłeś uważać się za ciało i w ten sposób nałożyłeś na siebie więzy. Dałeś się złapać w sidła świadomości cielesnej.
    Porzuć tę fałszywą identyfikację, a wraz z nią wszelką iluzję. Odetnij od siebie wszystkie fałszywe wyobrażenia za pomocą miecza prawdziwej mądrości. Uwolnij się od ograniczającego cię przekonania, że jesteś odrębnym, indywidualnym bytem. Utożsamiaj się z niezmienną. Najwyższą Jaźnią, czystą świadomością niedwoistości.
    Nie jesteś małym ciałem żyjącym w świecie. Nie! To świat istnieje w tobie! Jesteś czystym duchem przenikającym cały wszechświat. Na tobie opiera się ten wszechświat. Jesteś wieczną, niczym nieuwarunkowaną, niezgłębioną, wszechobecną inteligencją.
    Jesteś czystym zwierciadłem, w którym odbija się miraż świata. To odbicie – złudzenie wielości imion i form – pojawia się w tobie i znika w miarę, jak kolejne wszechświaty powstają w tobie i rozpływają się w tobie. Jednak ty. Najwyższa Jaźń, trwasz nieporuszony.
    Podobnie jak wszechprzenikająca przestrzeń istnieje zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz dzbana, tak i ty, wieczna prawda, istniejesz we wszystkim i ponad wszystkim. Jesteś wszystkim tym i wszystkim poza tym. Bądź szczęśliwy!

  • WolnyElektron
    Reply

    Joli zawsze się przyjemnie słucha. Dzięku Alex! Przydały by się jakieś warsztaty od podstaw wykonane przy kogoś, kto to dobrze przemyśli i przede wszystkim przedstawi. Wyswobodzenie od podstaw. Nawet odpłatnie (rozsądnie wycenić a nie jak Arjan tę swoją księgę zlepków) i w ten sposób szerzyć prawdę i tak naprawdę dobrobyt ludzki

    • część całości
      Reply

      Mędrzec osiąga stan równowagi z chwilą, w której uświadomi sobie, że wszelkie ziemskie aspiracje i osiągnięcia bledną i rozpływają się na skutek trojakiego cierpienia: cierpienia spowodowanego fizyczną lub mentalną chorobą, cierpienia zadawanego przez inne istoty i przedmioty, oraz cierpienia jakie niosą ze sobą naturalne klęski.

      Uświadomiwszy sobie, że aspiracje związane z doczesnym życiem są bezwartościowe, porzuć wszelkie trywialne przedsięwzięcia, są one bowiem przemijające i puste. Czy był kiedykolwiek taki czas w dziejach ludzkości, kiedy to nie istniały pary przeciwieństw, a człowiek był wolny od więzów pragnień i awersji? Porzuć wszystkie te małe ambicje i dążenia, zadawalając się tym, co przychodzi spontanicznie. W ten sposób z pewnością osiągniesz doskonałość.

      Świadomy wielości opinii i poglądów głoszonych przez różne religie, systemy filozoficzne oraz wielkich wieszczów, joginów i świętych, bądź całkowicie obojętny na pragnienie zgłębiania wiedzy pism i podejmowania rozmaitych praktyk duchowych. Zanurz się w ciszy bezruchu.

      Ten, kto dzięki równowadze umysłu i całkowitej obojętności wobec świata, posiądzie wiedzę o prawdziwej naturze czystej świadomości, wyzwala się z koła powtarzających się narodzin i śmierci. Czyż taki błogosławiony człowiek nie jest prawdziwym mistrzem duchowym?

      Wiedz, że wszystkie przedmioty tego świata, których tak bardzo pragnąłeś, są jedynie kombinacjami i modyfikacjami pięciu żywiołów: ziemi, wody, ognia, powietrza i przestrzeni. Wszystkie materialne przedmioty, niezależnie od tego, czy uważasz je za piękne czy ohydne, czy ich pragniesz, czy też unikasz, stworzone są z tej samej substancji: z pięciu nietrwałych żywiołów. Z chwilą gdy uświadomisz sobie, że wszystkie przedmioty są w swej istocie jednakowe, że są nietrwałe, a zatem bezwartościowe oraz, że nie mają żadnego związku z tobą -wiecznością – przestaniesz ich pożądać. Zrzucisz więzy i zanurzysz się w swej prawdziwej jaźni.

      Cały świat utkany jest z pragnień… i tylko z pragnień. Dlatego porzuć je wszystkie. Wyrzeczenie się pragnień i wyrzeczenie się świata są tym samym. Gdy wyrzeczenie stanie się twą naturą, będziesz mógł żyć wszędzie, niewzruszony w obliczu okoliczności i warunków zewnętrznych.

      Postrzegaj żonę, przyjaciół, posiadłości ziemskie, bogactwa, domy, prezenty i inne oznaki łaskawości losu jako sen lub sztuczkę magika trwającą zaledwie kilka chwil. Praktykuj obojętność wobec wszelkich przedmiotów i spraw doczesnych. Wiedz, że trzy podstawowe cele, jakie stawia sobie w życiu większość ludzi, a mianowicie: rodzina, przyjaźnie oraz przyjemności zmysłowe; sukces i jego owoce; oraz reputacja zdobywana właściwym postępowaniem, muszą całkowicie zniknąć z twojej świadomości, jeśli chcesz osiągnąć ostateczny cel życia -samopoznanie i wyzwolenie. Te aspiracje są twoimi wrogami. Zawsze towarzyszą im nieszczęścia i zło.

      Wiedz, że gdziekolwiek jest pragnienie, tam jest świat. Pragnienie to niewola, unicestwienie pragnień to wyzwolenie. Jedynie dzięki nieprzywiązaniu do świata osiągniesz wieczną radość urzeczywistnienia siebie. Przywdziawszy grubą szatę beznamiętności wznieś się ponad pragnienia i bądź szczęśliwy.

      Jesteś jedyną, czystą inteligencją. Wszechświat, jako taki, pozbawiony jest inteligencji i jest nieprawdziwy. Jest wytworem ignorancji. Zgłębianie wiedzy dotyczącej tego świata prowadzi jedynie do coraz głębszej niewiedzy. Jaki cel ma bowiem poznawanie tego, co nierzeczywiste? Czego więcej możesz pragnąć poza poznaniem siebie, wiecznej jaźni? Gdy poznasz siebie, będziesz wiedział wszystko. Jeśli nie znasz siebie, tak naprawdę nie wiesz nic.

      Królestwa, synowie, żony, ciała i przyjemności – wszystko to znikało z każdą kolejną śmiercią, choć przecież byłeś z tym wszystkim tak związany! Dość już tych sukcesów, pragnień i dobrych uczynków! Umysł nie znalazł w nich spoczynku.

      Przez ile kolejnych żywotów ciężko pracowałeś ciałem, umysłem i mową? Czy osiągnąłeś trwałe szczęście? Po co wciąż na nowo angażować się w działanie, które wypływa z ignorancji i przynosi jedynie zniewolenie i smutek? Porzuć te niemądre aspiracje i nadzieje, przynajmniej od dzisiaj!

      Ten, kto uświadomił sobie, iż ciągłe zmiany i ostateczny rozpad leżą w samej naturze rzeczy, znajduje schronienie w duchu, uwalniając się od bólu na zawsze. Ten, kto naprawdę zrozumiał, że cały wszechświat powstał w jaźni, istnieje w jaźni i w niej też się rozpłynie; kto pojął, że nie istnieje nic prócz jaźni, osiąga spokój i uwalnia się od pragnień. Taki człowiek nie przywiązuje się do niczego.

      Ten, kto nie ma nawet cienia wątpliwości co do tego, że szczęście i nieszczęście, narodziny i śmierć spowodowane są skutkami przeszłych działań, nie znajduje niczego, co chciałby osiągnąć. W ten sposób staje się wolny od trosk i pozostaje nieprzywiązany, nawet jeśli angażuje się w działanie. Wie bowiem, że to nie on jest wykonawcą. Ten, kto naprawdę pojął, że jego obecne życie, z wszystkimi wzlotami i upadkami jest jedynie rezultatem jego przeszłych czynów; że nieszczęścia i powodzenie nadchodzą we właściwym czasie, zgodnie z jego karmą, ten zawsze pozostaje zadowolony i niewzruszony wobec zmiennych kolei losu.

      Ten, kto uświadomił sobie, że zainteresowanie umysłu przedmiotami świata rodzi przywiązanie, które jest głównym powodem cierpienia, staje się od niego wolny. Jest wiecznie szczęśliwy, spokojny i uwalnia się od pragnień wypływających z troski o przedmioty tego świata. Straciwszy zainteresowanie nimi, mędrzec kontroluje swoje zmysły. Ani nie pragnie tego, czego jeszcze nie osiągnął, ani też nie żałuje tego, co stracił.

      Ten, kto pogrążył się w Absolucie, kto urzeczywistnił Najwyższą Jaźń, przestaje utożsamiać się z ciałem i umysłem. Nic też nie łączy go z wykonywaną przez nie pracą, gdyż wie, że nie jest ani ciałem, ani nawet nie ma ciała: jest czystą świadomością. Nie pamięta tego, co zrobił lub czego nie zrobił, ponieważ wie, że wszelka praca to domena umysłu i ciała, a nie jaźni.

      Mędrzec wie całym sobą, że istnieje we wszystkim, od najwyższej istoty niebiańskiej aż po najmniejszą kępkę trawy. Nieprzerwanie trwając w stanie równowagi umysłu, czystości i spokoju, uwalnia się od myśli i konfliktów. Osiąga wolność od trosk o to, co zostało osiągnięte i o to, co jeszcze można osiągnąć. Nie postrzega niczego poza sobą.

      Mędrzec wie, bez cienia wątpliwości, iż tak naprawdę ten wspaniały i różnorodny wszechświat jest niczym. Jest nieprawdziwy. Dzięki tej wiedzy uwolnią się od pragnień i utożsamia się z czystą świadomością. Choć wciąż żyje w ciele i postrzega pozorne istnienie wszechświata, znajduje nieopisywalny spokój wiedząc, że nie istnieje nic oprócz jaźni.

  • Mariola
    Reply

    Całe moje ciało czuje to co mówi Jola. Mój drugi synek urodził się porodem lotosowym. A trzecie dzieciątko, córeczka … cała ciąże byłam tylko ja i ona, byłam swoim własnym lekarzem , położna i specjalistą. Badanie jakie zrobiłam to wit d dla siebie, i poziom żelaza… zadnej innej ingerencji świata zewnetrznego. Poród był dokładnie tak jak go wizualizowałam wcześniej , myśl tworzenia była mocniejsza niż sobie to wyobrażałam. ta prawdziwa myśl ma taką moc że nie ma nic większego nic prawdziwszego.
    Myślenie przez sercem, nie głowę, bo głowa wysyła wszystkie negatywne pytania, a co jeśli? … serce wie że ma moc, głowa chce go stłumić… i włączyć rozsądek, a rozsądek to nic innego jak system… system kieruje nasza głową. Córeczka rodziła się sama ja była jej portalem do przejścia … z łożyskiem była 5,5 dnia. I ten czas uważam za jej prawdziwe narodziny, jej dusza w tym właśnie czasie schodziła w to malutkie ciałko… to było coś pięknego. Pragnę tak jak Jola żeby przywrócić kobietom moc tworzenia, i wiem że to już się dzieje to już trwa… pozdrawiam Mariola

  • max
    Reply

    polecam ksiazkę o prawach narodów The Law of Nations: Or, Principles of the Law of Nature Applied to the Conduct and Affairs of Nations and Sovereigns

  • max
    Reply

    Czesć , jak nazywa sie strona na której mozna sprawdzic ile sie jest wart w złocie. pokazała ksiażke ale nie dostrzegłem tytułu.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>