Procesy nadsprawne, samochód na wodę i efekt Jutkina – Adam Możdżonek

18 stycznia 2016 20:05
More videos
8,438
Views
   
  • czym są procesy nadsprawne
  • czym jest kondensacyjny piec gazowy
  • jak działa samochód na wodę
  • urządzenie do elektrolizy i wytwarzania gazu Browna HHO
  • pokaz elektrolizy
  • czym jest gaz Browna
  • jak się spala gaz Browna
  • Stanley Meyer i jego samochód na wodę – zobacz video
  • efekt Jutkina (Лев Александрович Юткин) – zobacz video
  • odkrycia Irvinga Langmuir’a – zobacz video
  • piece metalurgiczne na wodór – zobacz video 1, video 2
  • perlit i jego właściwości

Kontakt: adam@mechatronix.com.pl

Ilość wejść: 8438

Category: Nauka

17 komentarzy

  • Miłosz
    Reply

    Efekt Jutkina był przedmiotem zainteresowania polskich naukowców z PHU Jeznach w projekcie pod nazwą: „Badania nad prototypem małej elektrowni wodnej opartej na wykorzystaniu efektu Jutkina”.
    Pod tym linkiem można zaznajomić się z koncepcjami tego projektu
    http://www.phu-jeznach.com.pl/doc/Mala_elektrownia_wodna/Wykorzystanie_efektu_chlodnej_plazmy_dla_MEW.pdf

    Projekt był realizowany na przestrzeni lat 2007-2012.
    Na stronie PHU Jeznach nie rozpisują się o postępach tego przedsięwzięcia, jeśli kogoś interesuje rozwój tego projektu można z nimi nawiązać kontakt
    http://www.phu-jeznach.com.pl/pl,Mala-elektrownia-wodna,37.html

    • Majestic
      Reply

      https://www.youtube.com/watch?v=zdiNjSYhQhY Efekt Jutkina , sam taran wodny jest przykladem napięcia powierzchniowego które samoistnie się napędza ,po modyfikacji tylko mechanicznej samego tarana mamy zysk energii a taran pracuje w reżimie zamkniętym , dodając Efekt Jutkina do tarana mamy układ zamknięty małych gabarytów , ponieważ zmodyfikowana forma wymusza slup ciśnieniowy wiec zanurzenie kesony itp , w tym przypadku sam efekt uzyskujemy za pomocą (iskry elektrycznej ) działanie tarana https://www.youtube.com/watch?v=CfyNWEnZUSE różnica poziomów minimalna taran tradycyjny ,mimo samoczynnej pracy ,ciśnienie z różnicy poziomów jest utrącane wiec 90 % wody jest wyrzucane jako odpad środka produkcji , w przypadku modyfikacji jest to cykl zamknięty a ciśnienie wody to na wylocie tutaj deszczowni podłączamy pod efektywna turbinę .stosując zawory zwrotne dławiki itp woda z turbiny wraca w cyklu pracy niemal tak samo jak zassanie powietrza sprężenie itd w silniku dwusuwowym po uzupełnieniu płaszcza wodnego następny cykl wylądowania itd .

  • Piotr
    Reply

    Wielkie dzięki za nową wiedzę. Czy wysokie napięcie do efektu Jutkina można by uzyskać z maszyny elektrostatycznej zamiast z kondensatora?

  • Conrad
    Reply

    Wlasciwie to po co to wszystko jak w 1936 Charles Pogue zrobil gaznik, zamontowal do forda z wiel
    kim silnikiem V-8 i zrobil na nim 200 mil z galona.
    http://fuel-efficient-vehicles.org/energy-news/?page_id=986
    Nie wspomne o Tesli ktory jezdzil elektrycznym fordem do ktorego zrobil generator na lampach.
    Gaz browna ma tak wysoka temperature spalania,ze nie nadaje sie do ogrzewania domow.
    Nie ma takiego paleniska ktorego by nie przepalil.To samo jest z silnikami samochodowymi.
    Tloki , korbowody nie wytrzymuja na dluzszy czas uzytkowania.

  • Astre
    Reply

    Generator HHO jakieś 3- lata temu mój znajomy zastosował w aucie Opel Astra.
    Kupił ten HHO w renomowanej firmie za 550 zł. Później dokupił jeszcze jakieś dodatki, które go kosztowały 150 zł. Samochód jechał niestabilnie, wręcz fatalnie.Jak zmniejszył prąd płynący przez ten generator do 5-6 A, to nie odnotował żadnych zysków z tytułu spalania, a jak prąd płynął ok. 20A, bo taki miał być, to jechało właśnie niestabilnie słychać było jakieś stuki spod maski silnika, dzwonienie zaworów licho wie co jeszcze ? Wydzwaniał do tej firmy i otrzymywał odpowiedzi (nazwał bym fantazjami ludzkiego Ego), które niczego nie zmieniły, choć je skrupulatnie zastosował.
    Przyszła Zima i elektrolit w tym generatorze składający się z wody i sody potasowej – zamarzł. I jaki mówił znajomy – w zimie gdzie potrzeba najwięcej oszczędności, to ich akurat nie było ! Gdzieś w marcu elektrolit zaczął rozmarzać. I znajomy wybrał się autem do pobliskiego sklepu i w trakcie jazdy pojemnik z elektrolitem rozsadziło. Między czasie od momentu zamontawania nie wiadomo z jakich powodów dwa razy padły mu silniki krokowe i musiał wymieniać. Na szczęście kupił je za grosze na złomie. Pytanie co źle zrobił kupując ten generator w renomowanej firmie i dzwoniąc do nich 2 -razy w tygodniu i zasięgając informacji co jak zrobić/poprawić.
    Ano nic źle nie zrobił. To po prostu chłam w takiej formie budowany i instalowany do samochodu
    , gdzie żaden samochód nie jest przystosowany do takich drastycznych zmian paliwowych. Nawet wiele samochodów nie jest przystosowanych do zasilania gazem i kończy się to demontażem fabrycznych instalacji gazowych.

    Ale, małpy kłamią, mrówki kłamią, Bogowie kłamią i ludzie kłamią. I Ci producenci generatorów HHO do samochodów ani nawet jednym słowem nie wspomną
    , że to może nie działać tak jak należy.Bo, czy widział ktoś Ptaka, który podcina gałąź na której siedzi ? Ja nie widziałem…..?

    • Tomaszowiak
      Reply

      Oceniłeś generator HHO na podstawie jednego znanego Ci przypadku a to jest nie sprawiedliwe .
      Obserwuje twoje wpisy – Jesteś Mondralą , który na wszystkie tematy świata zna odpowiedzi…bez obrazy.
      A wracając do tematu , bawiłem się takim generatorem i miałem taki zamontowany w starym silniku forda
      (30- to letnim ) i efekty były pozytywne .
      Nic się nie psuło a spalanie spadło mi o 10 % – nie jest to duża oszczędność ale jakaś jest.
      Samochód zasilany LPG , jedyny problem to słabe alternatory w samochodach z których za dużo energii
      nie da się wydusić aby zasilać generator HHO.

      • Conrad
        Reply

        To dlatego ze miales stary samochod, prawdopodobnie z gaznikiem. Jesli jest nowy z komputerem to problemy wzrastaja. Trzeba opoznic zaplon i oszukac niektore sensory.
        Astre mial racje. Znam kilka identycznych przykladow lacznie z peknieciem korbowodow
        Dlatego toyota pokazala samochod, ale problemy ktore wyjda w czasie uzytkowania zniechecily do produkcji seryjnej.

  • teflon
    Reply

    HHO niestety nadsprawne nie jest choć temperatura spalania tego gazu jest imponująca. Potrafi topić wolfram i szkło. Są już jakiś czas sprzedawane spawarki, palniki na tan gaz. Straty na ciepło przy elektrolizie o dużej gęstości prądu są ogromne. Z testów i opisów jakie znam wynika że najoptymalniej jest gdy odległość elektrod jest około 1mm a napięcia między nimi około 3v. Jedyne wyjaśnienie dlaczego silnik może mniej spalać benzyny jest zwiększenie jego sprawności. Dobre diesle mają sprawność około 40% reszta to ciepło. Jeśli wodór z tlenem spalimy w cylindrze powstaje para która odbierając ciepło ze spalin rozpręża sie i wykonuje prace. Z tąd niektórym udaje sie oszczędzić na paliwie ale nie jest to takie proste bo trzeba jeszcze oszukać komputer w aucie np. emulując inne zachowanie sondy lambda. Wtryskiwać on musi przecież mniejsze dawki oleju. Nie zapominajmy że aby wytworzyć gaz z wody potrzeba prądu jaki musi dostarczyć alternator. Obciążając alternator obciążamy też silnik, który znowu musi spalić więcej niż ładował by sam akumulator. Nie zapominajmy też o wydajności prądowej alternatora, trwałości jego szczotek itd.
    Zwykle alternatory samochodowe nie produkują więcej niż 500W co wydaje sie być niewystarczające gdy włączymy światła itd.
    … Podsumowując: zamiast kombinować z wodorem najlepiej wtryskiwać pare do cylindra odrazu. Oszczędzamy sobie kłopotów a efekt jest lepszy. Robiono tak już w czasach II wojny. Robi też tak mnustwo ludzi na świecie o czym pisałem zakładając temat na forum elektroda pare ładnych lat temu:
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic494917.html

    Co do kawitacji to musze sie zgodzić. Jest to jedyne znane mi zjawisko nadsprawności w znanej fizyce.
    Niestety wykożystać to można tylko do grzania cieczy, choć ta nadsprawność nie jest niestety zbyt duża. Wliczając straty nie zrobimy z tego perpetuum mobile.
    Ta nadsprawność cieplna badana była nawet gdzieś na naszym uniwersytecie.
    Silnik elektryczny obracał bęben z dziurkami na których powstawały bomble kawitacyjne.
    Energia elektryczna dostarczona do silnika była mniejsza niż energia dostarczona do wody potrzebna aby ją podgrzać o konkretną ilość stopni: http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/cieplo/pk.html

  • Conrad
    Reply

    Obecnie temat oszczednosci paliwa jest mniejszy poniewaz w USA cena galona benzyny w niektorych miejscach jest mniejsza od 1 dolara. U mnie kosztuje 1,55$

  • Majestic
    Reply

    HHO gdzie jest w naturze jakie prawa fizyczne tym sterują ? na oczach doslownie wszystkich , wiec mglą efekt rosy itp co wykorzystał Stan Mayer https://www.youtube.com/watch?v=DKyRMDBU5D0 sam generator to nic ,można go usprawnić ,wodór trzeba za energetyzować wtedy mamy efektywność , patrząc na nieudolna produkcje w praktyce mamy wodę redox a odpad wędruje do kolektora ssącego tutaj jest idealnie pokazane na czym to polega do 3,30 min https://www.youtube.com/watch?v=QOhOxaz5c9g wiec chodzi jedynie o ładunek elektryczny nic więcej . wracając nowoczesne silniki są naszpikowane sensorami czujnikami w sumie to kompletna paranoja , do przynajmniej eksperymentów używać starszych silników bo inaczej się nie da modyfikować generatorów uzyskania efektywności jak i płynności całego procesu ,podobnie jak cyrk fachowców z ogniwem „Joego ” poplątanie- pomylenie- pomieszanie https://www.youtube.com/watch?v=mAbuHe9X_cs

  • Magdar
    Reply

    Dlaczego używać do wszystkiego niskich częstotliwości i bawić się w elektrolizy, skoro można wykorzystywać wysokie częstotliwości, a więc RADIACJĘ? Radiacja jest wokół nas, w ETERZE, i wcale nie trzeba jej ze sobą wozić w baterii, czy w postaci jakiegoś paliwa. Wystarczy wyłapać ją i przetransformować.// Rozbijać wodę na HHO, można także przy użyciu RADIACJI. Wtedy nie są potrzebne ELEKTRODY zanurzone w elektrolicie, a jedynie ANTENA radiowa. W tym wypadku, najlepiej w postaci cewki. Dla obniżenia częstotliwości, zamiast rdzenia ferytowego, wziąć silny magnes. Wystarczy wtedy dostroić częstotliwość do takiej, jakiej cząstki wody nie lubią, czyli przy jakiej dochodzi do rozpadu na HHO (a takich przedziałów częstotliwości jest wiele). Odpadają wtedy wszelkie problemy wytrącania się piany, czy jakichś osadów na elektrodach. Nie trzeba też bawić się w pulsację prądu- jak robił to Stanley Meyer i jego brat./ Zawsze kiedy ktoś wkręca Was w zabawy w niskie częstotliwości, pomyślcie o RADIACJI i wyższych falach radiowych, skalarnych.
    G., MAGDARIAN

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>