Illi, El, Atl i Ari – Alex Berdowicz

27 czerwca 2014 19:35
More videos
22,943
Views
   

Z jakiegoś nieznanego powodu w zakamarkach wielu języków istnieje słowo, które używamy nie zdając sobie sprawy z jego znaczenia i pochodzenia. Słowem tym jest Illi. Illi występuje również w innych formach: El, La, Las, Los, Li, Il, itp.

Illi, czyli Ilion (łac. Illium) to nazwa Troi, której upadek został opisany w Iliadzie Homera. Od Illi pochodzi słowo „civilisation” jako, że Illi byli budowniczymi miast (city). Pierwotnym domem Illi były wyspy (island, isla, illa, ile) i wiele wysp nadal nosi ich imię, np. Scilly Islands koło Anglii, Heligoland na Morzu Północnym, Île de la Cité w Paryżu, Elephantine na Nilu, Lolland koło Danii, itp. Przed Troją, przed zapisaną historią zamieszkiwali oni tysiące wysp.

Będac biegłymi w nawigacji Illi żeglowali po morzach, oceanach i rzekach (stąd słowa caravel, galeon, vessel – statek, oraz scullion – wioślarz). Płynęli w górę rzek dla handlu (handel to jedno z ich wysoko-profitowych zajęć), a później by się osiedlać wysoko na wzgórzach (wzgórze to hill – ang., tel – hebr., poli – gr.). A więc istniały dwa domy Illi: wyspy i wzgórza. Nawet całe pasmo górskie nazwano Cordirilla, czyli liny Illi (cord – lina, sznur). Na wzgórzach Illi budowali zamki – castle, castelle albo citadel, które dosłownie znaczą „dom Illi„. W górach Hiszpanii cały kraj nazwano Castille.

Tubylcy, którzy kontaktowali się z Illi na wzgórzach nazywali ich Nobilli, czyli wysocy Illi, ponieważ nob znaczy wysoki. Ogólnym słowem ich określającym było Gentilli, czyli rasa Illi, bo gens oznacza „rasa” (stąd słowa genetyka, genealogia). Genesis (Księga Rodzaju) mówi o Gentiles i o wyspach Gentiles. Język angielski posiada obydwa słowa: nobility i gentility, gdzie gentility jest trochę poniżej nobility, lecz znacznie wyżej niż ludzie (słowo people pochodzi od słowa plebs) ze slumsów.

Nobility nazywało siebie Elite. Przejmowali oni szlaki handlowe i ziemie w Europie, Azji i Afryce za pomocą własnych dekretów, podobnie jak papież swego czasu pozbawił ziemi amerykańskich Indian, gdy podzielił i rozdał ich kontynent. Migracje Illi następowały zawsze z wyspy rzeką w głąb lądu. Przykłady:
– z Krety Nilem na wyspę Elefantynę,
– z Illes (wyspa Charles Lindberga) u wybrzeży Francji do Île de la Cité w środku Paryża, skąd podbili ziemie obecnie należące do Francji,
– z Heligolandu na Morzu Północnym rzeką Elbe do górnych Niemiec,
– z małej wysepki Ely na Oceanie Indyjskim, w górę Eufratu, w miejsce gdzie założono Babylon i pokonano króla Elanu.
Rzym na rzece Tybr również tak został założony.

Nazwa Heidelburg, krzyżackie miasto, znaczy dosłownie „burg wysokich Illi„. Domem Illi był Himmel – mógł to być castle albo island.
Skandynawowie i Anglicy nazywali zamki Halla albo Valhalla. Francuskie i rzymskie słowo pavillion znaczyło dom lub namiot Illi.
Irlandzkie słowo dom to bally, a wysoki dom to ailaille, a w języku Azteków dom to Xacalle.
Mówi się, że bogowie mieszkają w niebie, a więc gdy spoglądniemy w górę widzimy ceiling (sufit, od łacińskiego caelum – niebo), który związany jest też ze słowem celestial (niebiański, celestyński). Hell to też dom bogów. Dopiero później zaczęto uważać to słowo za coś złego, gdy wprowadzono ideę piekła, jako straszaka dla tych, którzy są nieposłuszni bogom.
Inny dom bogów to ville/villa, a tam gdzie było wiele villi, tworzyły się village (wieś). W północnej Francji istnieje ogromna ilość miejscowości mających w nazwie -ville.

Komplikacje rodziły się gdy Elite Nobility przenosili się w wysokie miejsca. Ci, którzy byli przeciwko nim nazywali się exiles (banici, wygnańcy), a ci którzy byli po ich stronie nazywali się allies (sprzymierzeńcy). Budowano wokół walls, czyli murailles (mury obronne). Wojna to bataille (the bats of the Illi). Najsilniejsze oddziały bojowe nazywano artillary – sztuka Illi. Inne pokrewne słowa wojskowe to: batalion, military, legion, colonel.

Ari byli pośrednikami pomiędzy bogami a ludźmi. Ari znaczy pierwszy (po bogu), a w starożytnym jęz. hebrajskim znaczy również lew (leo/lion). Od ari pochodzi arystokracja, imiona Aristoteles, Aristofanes i wiele innych. Arystokracja lubiła stawiać rzeźby dwóch lwów przed główną bramą lub przed drzwiami. Od ari pochodzi nazwa Irlandia oraz słowo Herr – pan. Stary Herr (wygląda na to, że stary również pochodzi od ari) posiadał rodzinne symbole arystokratyczne – herb, a naukę tym się zajmującą nazwano heraldyką.

Illi budowali wysokie wieże obserwacyjne i dzwonnicze, np. w Irlandii nazywano je campanille, czyli dzwon Illi. Wzywał on wszystkich wasali Illi. Te dzwony wyprzedzały epokę chrześcijańską o wiele stuleci. Słowo lord to pierwotnie Laford, a vassal był jego służącym.
Illi zapoczątkowali instytucję małżeństwa. Rodzice, dzieci i krewni tworzyli family, czyli sławnych Illi. Obecnie, aby mieć rodzinę, trzeba zdobyć akt małżeństwa, czyli licencję (marriage license). Li + cencja: cent to 1/100, a więc albo Li dostanie swój haracz, albo nici z bara-bara, gdy nieślubna para.

Illi i Ari byli jedynymi, którzy potrafili pisać, a ich pismo nazywane było sigilli, czyli podpis Illi. Szybko przesyłali wiadomości za pomocą signelle czyli sygnałów.
We Francji i wielu innych krajach Illi jako godła używali kwiatu lilly, po francusku fleur de les (kwiat bogów). Pierwotnie kościoły nazywały się basillicas. Starszy dom władców Paryża nazywał się Tuileries, a nowszy Versailles. Oprócz vassals byli również serville, czyli ci którzy służyli Illi.
Biedota nazywała się proletari, po łacinie proles, czyli ludzie, którzy byli przed Les.
Wzgórze to po hebrajsku tel, a po grecku poli. Polis, politics, police i polite to greckie i francuskie formy, które wskazują na Illi mieszkających w miastach, tak jak civilli po łacinie.
Pod wzgórzem był dale (dolina), a niżej vale (valley – dolina). W vale była ville, w której mieszkał the vil / villian, czyli chłop albo niewolnik; w późniejszych czasach devil.
Nad rzeką Tybr niedaleko morza jest grupa wzgórz, które zostały przejęte przez grupę Illi w dawnych czasach i wiele z nich nadal nosi nazwy Illi: Caelius, Esquilinius, Viminalus, Quirinalis, Palatinius, Capotilinius.

Illi przywieźli do Rzymu słynne księgi Sybilli. Sib, sibbi – spokrewniony, a sig znaczy pisać. Sibilli znaczy spokrewniony z bogami, a sigilli to spokrewniony z Illi. Te księgi ostrzegały przed najazdem na Egipt, ponieważ Illi również rządzili Egiptem. Sybille, młode dziewice uczyły się ksiąg Sybilli na pamięć (stąd teraz mamy imię żeńskie Sybilla). Księgi Sybilli obiecały władzę Rzymu nad światem. Nie były to proroctwa, lecz opisana sekwencja zdarzeń. Troja rządziła tysiąc lat wcześniej, potem był Dardamus, Dardanelles. Dwa tysiące lat wcześniej był król Elsy, który osiedlił się nad brzegiem Eufratu w Babylonie. Później mamy Londyn z Tamizą i Paryż z Sekwaną. Historia zawsze się powtarza – na górze Illi, a poniżej plebs.
Capitol Hill to kolejne słowo kluczowe – proszę zwrócić uwagę na podobieństwo waszyngtońskiego budynku kongresu do watykańskiej bazyliki św. Piotra. To tylko jeden z wielu przykładów łatwych do wychwycenia. Wzgórze Kapitolu (Capitiline Hill) w Rzymie odpowiada nazwie wulkanu w Meksyku Popocatepetl – papa, czyli pope (papież) jest głową Illi.

Gdy rzymskie legiony opuściły Europę, pozostali lokalni królowie, którzy prowadzili swój feudalizm.

Gdy znajdujemy słowa, które znaczą to samo pisane zarówno od lewej do prawej, jak i od prawej do lewej, dochodzimy do faktu, że Fenicjanie, hebrajczycy i wcześni grecy pisali od prawej do lewej, a w pewnym okresie Grecy pisali przemiennie w obu kierunkach. niekiedy pomijano samogłoski, a niekiedy pisano je dla akcentu.
Helios jest greckim, a sol jest łacińskim słowem słońce. Słońce to światło, czyli illiun. Roma (Rzym) i amor (miłość) również są takim przykładem słów pisanych od lewej do prawej lub odwrotnie, stąd mamy słowa: romantyczny, romans, romansować.

Z geografią zazwyczaj związany jest atlas. Atlas był bogiem, który dźwigał świat. Rodzina Atlasa rządziła światem i mieszkała na wyspie Poseidon. Mit Zeusa pochodzi z Krety, on również był z rodziny Atlasa. Mit Thora pochodzi z Gotlandii na Bałtyku. Część poddanych Zeusa przeniosła się do Fenicji, a część na północ. Zauważmy podobieństwa: Fenicja – Finlandia, Tyr – Tara (pierwotna stolica Irlandii) oraz Tyr – imię 4-tego syna Odyna z Gotlandii. Wokół Bałtyku jest wiele nazw związanych z Illi: Helsinki, półwysep Hel, Helsingborg, Helsingør, Karelia, Laponia. Największym fenickim bogiem był Oel (przez niektórych utożsamiany z Kronosem), a najpopularniejsze skandynawskie imię i nazwisko to Ole Oleson, czyli Ole syn Olego. Fenicja w rzeczywistości była małą grupą bogów, którzy rządzili ludami semickimi. Ci bogowie nazywali siebie rasą królewską. Płaskorzeźby często przedstawiają parę królewską na statku i semickich wioślarzy (scullions) przy wiosłach poniżej.

Mit o Atlu, czyli Quetzalcoatlu z Meksyku związany jest z białym bogiem, który po nauczeniu cywilizacji, odpłynął na swą rodzinną wyspę Tlillan-Tlapallan. Meksyk wziął swą nazwę od Mexitli – boga wojny.

Teocalli jest meksykańskim słowem określającym piramidę, znaczy dom boga. Teo można porównać do Theo. Bogowie zamieszkiwali góry Meksyku i Peru, gdzie można znaleźć mnóstwo ruin ich znakomitej przeszłości. W Egipcie było tak samo. Ozyrys był pierwszym bogiem. Przed nim nie było niczego, co miałoby jakieś znaczenie (to znaczy, że nie było nikogo, kto potrafiłby to zapisać).

Ozyrys przybył z delty Nilu, czyli z morza. Jego imię znaczy pan. A dzisiejsze angielskie słowo sir znaczy dokładnie to samo (Osiris). Osiris był biały, tak jak wielu pierwszych faraonów.

Hesiod, współczesny Homerowi zapisał uwagę, że „Jest 30 tysięcy bogów, którzy rządzą światem”. Bogowie utrzymują ludzi w niewiedzy o życiu, w przeciwnym razie człowiek mógłby się od nich uniezależnić. I taka rzeczywiście panowała uniwersalna hierarchia, która rządziła światem za pomocą kapłaństwa. Kapłani Meksyku, kapłani Druidów z Irlandii, kapłani Egiptu, wszyscy wykorzystywali niewiedzę i uprzedzenia ludzi do tego stopnia, że np. pewnego razu w Meksyku 20 tys. ofiar stało w kolejce gotowych się poświęcić.

A kto rządził kapłanami jeśli nie Illi. Oracle (wyrocznia), czyli dosłownie słowo Le, przemawiała zza skał albo zza kotary, a sybilla, czyli dosłownie pismo Le przekazywała słowa Le władcom i ludowi. W Grecji dopiero sofiści zdecydowali, że nie ma bogów. Bóg, czyli Le mógł mówić zza skał, wyszedł i wyglądał jak każdy inny człowiek. Niewątpliwie taki Le był inicjowany w tajemnice eleuzyjskie, które przeprowadzano w Eleusis i które były „sposobem na życie” opisanym przez Hesioda.

Od tysięcy lat trwała władza bogów, którzy prowadzili najprzyjemniejszą część swego życia na wyspach, podczas gdy plebs przynosił im pierwsze i najlepsze owoce swych plonów na wzgórza, składając je swym bogom w ofierze.
Wyspy nie potrzebowały fortyfikacji. Bogactwo płynęło ze szczytów wzgórz rzekami na wyspy, gdzie kwitło życie w luksusie. Odyssus w domu króla Alcynousa raczył się słuchaniem muzyki, tańcem, gimnastyką i innymi przyjemnościami. Grano im na instrumentach, których współczesne angielskie nazwy to: violine, fiddle, lira, cello, viola. Jedli delicje i pili eliksiry. Nikt tam nie wydawał się pracować. Istnieje legenda o wyspach z perłowymi bramami, był to pierwowzór wyrażenia „perłowe bramy” z Objawienia św. Jana.
Legenda o Prometeuszu jest po prostu opowieścią o niezgodzie wśród bogów odnośnie tego, ile wiedzy może być i będzie ujawnionej ludziom na lądzie.
Elkobiety i Elmężczyźni pracowali w górze rzek od Elsheimer – domu Elów (Himmel) i przekazywały Rheingold do Heligolandu (Eligoland) u ujścia rzeki Elbe na Morzu Północnym. Praktykowano tam starożytne rytuały, budowano tam wielkie drewniane zamki. Niektóre z nich spłonęły, jak to zostało przedstawione w legendzie o Nibelungu w operze Wagnera. Podróże po rzece Ren (Rhein) uświetniał śpiew młodych dziewcząt Loreli.
Elohim byli bogami Biblii i Babylonu. Babylon został zbudowany nad rzeką i był chroniony wysokimi murami. Lecz w dole rzeki niedawno odkryto ruiny Lagash, starego miasta, siedziby Sargona – pana mórz. Sargon był pierwszym wielkim bogiem doliny Tygrysa i Eufratu.

Angielskie wyrażenie „the Deuce” jest potocznym idiomem (obecnie już prawie nie używanym):
– go to the Deuce! – idź do diabła!
– what the Deuce? – co do licha?
Deuce utożsamiany jest z Teus, jest w nazwie Teutons (Zakon Krzyżacki), teutoński i nazwie dnia Tuesday (wtorek). Spokrewniony jest również z greckim Zeus i indyjskim Dyas. Tym samym słowem jest duke (książę) i włoski il duce. Deucallion był greckim Noe, który został wyrzucony przez morze na brzeg w prehistorycznych czasach.
Sargon, Osiris, Jehova, Jupiter, Deuce, Thor i Quetzalcoatl byli wszyscy bogami Illi.

W historii Chin jest legenda o Fuhhi, bogu, który przybył, by nauczać cywilizację jak budować miasta. Chińskie rzeki stanowiły autostrady do wyżyn. Dziś większość mężczyzn w Chinach ma na nazwisko Li/Lee, powszechne jest również Allee, a Alishan jest nazwą prowincji na Tajwanie.

Kilka popularnych arabskich słów związanych z Illi: Ali (imię), Allah, kalif/kalifat, islam, Malik, Melik lub Melech (czyli król).

Tzw. przedimki określone stawiane przed rzeczownikami w wielu językach również pochodzą od Illi: la, el, la, il, the (od Thora), de (od Deus).

Andara – pierwszy bóg Indii popłynął w górę rzeki aż do Kaszmiru (między Indiami a Pakistanem) – Kask, Cass i mir, mere (morze). Cassi było wczesną gałęzią Illi. Z Cassiterides na Kanale La Manche, do Hiszpanii, przez Hittites, czyli Kassites do Circassia – gór Cassia i rzeką do Cassis kroczyła jedna rasa, która w końcu wylądowała w Indii. Nazwiska Casey, Cassidy, Cassius są obecnymi pochodnymi tej nazwy. Przesądność indyjskich ludów została znakomicie wykorzystana i Illi doskonale wypełnili tam swą rolę bogów.

Od plemienia Cassiterides wywodzi się również hiszpańskie słowo casa (dom).

Devanagari to nazwa pisma hinduskiego. Ramayana podaje, że Deva żyli pośród ludzi Naga, Yakkha i Raksha, a więc mamy tu wszystkie trzy słowa: Deva, Naga i Ari. Deva jest pierwowzorem angielskich słów divinity, divine (boskość, boski).

Na Hawajach, jak i w Meksyku i Rzymie wysokie miejsca miały w nazwie alla. Hello zmieniło się w aloha. Kwiaty lei zakładano na głowę przybywającego gościa tak samo jak bogowie robili to niegdyś w Europie.

Bóg to prawo, a prawo to bóg, czyli lex. Niegdyś ludzie żyli w harmonii z przyrodą i sobą wzajemnie, a potem przyszła wielka trójca: bogowie (władza i kapłaństwo), prawo i pieniądz, a więc „zdobycze” civilizacji. Intencją bogów zawsze jest utrzymywanie ludzi w kontroli i iluzji. Ale tak naprawdę, czyż to nie iluzja stwarza bogów?

Źródła: Jordan Maxwell – The Priesthood of the Illes i badania własne.

Ilość wejść: 22943

91 komentarzy

  • Remigiusz
    Reply

    80% „nowego” slownika to nieboska „komedia” i wiele slow tj. El od Eloh = bog = kosmita,
    Eloha = bogini = kosmitka, Elohim = bog = kosmici a allah to tez kosmita.
    Czy Aleksie badales tajne znaczenie unii kolorow + slow?

  • Darek
    Reply

    cyt”A kto rządził kapłanami jeśli nie Illi. Oracle (wyrocznia), czyli dosłownie słowo Le”-LEszek-Leszek 🙂
    cyt”Bóg to prawo, a prawo to bóg, czyli lex” -aLEX- Alex 🙂

  • Grzesiek
    Reply

    To następna, prawdziwa perełka wśród tych wielu nagrań. Wspaniale nawiązuje do tego, dlaczego Rosjanom wmawia się w sfałszowanych wedach, ze pochodzą od Tart-Ariów/ Tart-Arian (zamieszkujących ongiś centralną Azję i od których pochodzą Chaz-Ariowie/ Chazarowie), a nie od Słowian/ Sławian (czyli Wandalów/ Lechitów), którzy zdobyli sławę w boju przeciw tym skurczysynom i przeciw Rzymianom.

    Grzesiek

    • Krzysiek
      Reply

      Do tej Pani z programu pasuje tylko cytat Stanisława Lema „Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów.”

    • Violla
      Reply

      GrazynaNY to wcale nie jest zabawne wręcz porażające i nie na miejscu…. 🙁 a w mojej głowie buduje mało pozytywny obraz Twojej osoby….

      • GrazynaNY
        Reply

        Viollu, nie dbam o to co ty lub inni o mnie mysla na podstawie pozorow i jaki buduja sobie obraz bo ja wiem kim jestem. Najwyrazniej brakuje ci poczucia humoru…..Mam nadzieje, ze porazenie minelo i ze masz sie juz dobrze?

  • Krzysiek
    Reply

    A tak na marginesie to uwolniłem się od telewizora już z pięć lat temu i na prawdę widać różnicę 😉

  • Magda
    Reply

    Przy wypowiadaniu „LL” język dotyka podniebienia – jak jest w zalecane przy ćwiczeniach Qi Gong lub podczas medytacji gdzie ma to pobudzać szyszynkę.Czy ma to powiązanie z tym tematem?

    • Alex
      Reply

      Nie, to zupełnie nie ma nic wspólnego z LL. Trzymanie języka podgiętego w kierunku szyszynki, czyli dotykanie podniebienia to jest (niegdyś tajna) bardzo korzystna technika, tzw. keczari (ketchari) mudra, która daje wiele korzyści, m. in.:
      1. energia wypływająca przez język kierowana jest do wnętrza mózgu (szyszynki i przysadki), a nie wydalana na zewnątrz. Język, jak każda wystająca część ciała, jak antena wyrzuca energię na zewnątrz;
      2. skierowanie energii do wewnątrz w górę powoduje zamknięcie obiegu aury wewnętrznej ciała i jej lepsze krążenie;
      3. jest to dosłowne „trzymanie języka za zębami”, a więc mniej wtedy człowiek mówi i jest bardziej świadomy procesów myślowych i reakcji ciała na to co się dzieje na zewnątrz i wewnątrz;
      4. zmniejsza się ilość myśli.
      A więc technika ta daje korzystny efekt lawinowy, gdzie jeden korzystny efekt wzmacnia kolejne. W Krija Jodze zaleca się wykonywać keczari mudrę nawet 24 h/dobę. Spróbuj to robić jak najczęściej, a efekty poczujesz już po kilku dniach.

  • Ona
    Reply

    Co jeśli ktoś ma w nazwisku li ? Znaczy ze nic nie wiedzac nie swiadomie jest pod panowaniem jakiegoś bożka? Jak można z tego panowania wyjść ?Tylko zmieniajac nazwisko ?Czy juz sama świadomość tego i praca nad sobą pozwala z tego wyjsc?Co o tym myslicie pozdrawiam wszystkich .Dzięki Alex 🙂

      • oti
        Reply

        Oj Darku, widzę, że i tutaj pod tym filmem, się pojawiłeś, aby dodać swoje przysłowiowe „3 grosze”. Moim zdaniem Twoje „rady” nic mądrego ani pomocnego nie wnoszą do dyskusji. TROLLUJESZ CZY TAKI JUŻ TWÓJ „UROK” OSOBISTY, A MOŻE BEZINTERESOWNA ZŁOŚLIWOŚĆ?
        Myślę, że Ona wcale niu musi się od razu rozwodzić czy też szukać męża, może chociażby zmienić nazwisko na nazwisko panieńskie jednej ze swoich babć – w świetle prawa jest to do zrobienia.

        • darek
          Reply

          Oti, bo wiesz… muszę Ci się do czegoś przyznać. Ja… nie jestem człowiekiem, jestem…. RADOSNĄ JASZCZURKĄ ….ale proszę…. nie odtrącaj mnie. ;)Mam tez serce…takie małe,gadzie serduszko 😉 Jak już zawładniemy tą planetą,to nie martw się,nic złego Was nie spotka.Nie odłączymy Wam internetu i nie pozamykamy supermarketów – nie jesteśmy potworami! Zasadniczo nie gryziemy,no chyba,że tak delikatnie… kobiece uszka. ;)Będziecie dalej mogli zgłębiać ‚zakazaną wiedzę’ i ujawniać nasze gadzie intrygi – pod przewodnictwem Grzesia. Jego przenikliwy rozum i logika,którą się posługuje, nas stale zdumiewa i zaskakuje.Cieszymy się,że istnieją we wszechświecie tak bystre i przenikliwe umysły.Trzymamy za niego kciuki ,aby uzbrojony w tą zabójczą broń -umysł i logikę , wygrał każde starcie ze swoim wrogiem.Mamy nadzieję,że nie odniesie zbyt wielu ran a jeśli tak się stanie, to głęboko ufamy,że Ty, Oti z miłością opatrzysz je należycie…Właściwie, to już mieliśmy zająć planeŧę ale wiesz… lato,nikomu się nie chce.Wolimy leżeć nad wodą, wygrzewać się na słoneczku,spoglądać na błękit nieba,podziwiać na plaży ziemskie kobiety.Zresztą, co my możemy… bardziej już cen w biedronce nie możemy obniżyć.Tv na ścianach macie, internet macie, najnowsze modele komórek co pół roku,piękne autka i kredyty w bankach też.No i KUPE wiedzy do zgłębiania.Macie też swoich wtajemniczonych,którzy poznali najprawdziwszą PRAWDĘ. 😉 i się z Wami łaskawie dzielą.Nic więcej już Wam nie możemy dać.

          • oti

            Darku, przyjęłam do wiadomości Twój oficjalny „coming out” 😉
            Ale zmartwię Cię, zwykłej ludzkiej sympatii raczej nie oczekuj, bo to pachniałoby „syndromem sztokholmskim”……., no a wśród „swoich” i w ich „jaszczuszych oczach”, chyba straciłeś i pewnie spadłeś automatycznie do niższej kasty, bo przecież „zdekonspirowany gad” już nie będzie mógł tak skutecznie szkodzić.
            Zatem może to nie było „strategicznie” najroztropniejsze, ale doceniam odwagę (brawurę?!?).
            I może warto zmienić „dietę”, bo tutaj już nie napełnisz brzuszka, zatem nadstaw bacznie uszka i zacznij wcinać trawę – poprawi koloryt cery w Twoim przypadku 🙂

          • darek

            Oj, Oti, a myślałem,że jak otworzę przed Tobą serce,to jednak mnie polubisz,obdarzysz sympatią.Gdybyśmy się poznali bliżej,to zobaczyłabyś,że mam ładny koloryt skóry. U swoich nic nie straciłem, u nas jest luzik,nikt nikomu nie mówi,co ma robić i myśleć.Nie chce Wam szkodzić, dosyć macie i tak problemów: intrygi, spiski,bio roboty,velony,ktoś zabił jahwe a polacy nie grają znów w finałach…Boże drogi,podziwiam Waszą odporność, ja bym tego nie zniósł.I do tego ten ciągły brak czasu,ta cała transformacja i nadciągająca apokalipsa.Nie, Oti, dla mnie to za dużo,nie nadaję się do apokalipsy,za delikatne ze mnie stworzenie.Na samą myśl o apokalipsie tracę apetyt… na co mi to.Transformacja może i nadejść ale wolałbym,żeby nie przychodziła po nocach,w nocy się przecież śpi…Wolę słuchać szumu wiatru,głosu lasu,śpiewu ptaków.Wolę dziękować Bogu,że obdarzył mnie tym wszystkim,co mnie otacza i że jestem jego częścią.

  • Anna?
    Reply

    ….”Ari byli pośrednikami pomiędzy bogami a ludźmi.”…..

    Ariman.
    Fragmenty z Wikipedii:
    ” Aryman lub Ahriman (od staroirańskiego, awestyjskiego Angra Mainju, Angra Mainyu – zły duch, średnioperskie: Ahriman) – bóg ciemności, demonów, otchłani, uosobienie zła, kłamstwa, zniszczenia, pan ciemności i podziemnego świata w mazdaizmie i zoroastryzmie”

    „Aryman w antropozofii
    Antropozofia uznaje Arymana za niebezpiecznego demona, który wiąże człowieka jednostronnie z materią. Aryman jest uosobieniem krystalizujących, petryfikujących i materializujących sił i jako taki stanowi biegunowe przeciwieństwo Lucyfera.”

  • Grzesiek
    Reply

    Zanim, przed ok. 300 laty, przybyli tutaj Velon, na Ziemi rządzili ludzie każący kiedyś nazywać siebie bogami. Dzielili sie prawdopodobnie na 3 grupy (ilość tych grup mogla zmieniać się przez tysiąclecia), które rywalizowały ze sobą. Każda z tych grup, Was, czyli swych niewolników i swe tereny, oznaczała używając słowotwórstwa (tworzenie odrębnych języków), nazewnictwa: miast, miejsc, nauk, przedmiotów…
    W rywalizacji miedzy tymi -przypuszczalnie trzema- grupami, chodziło o władzę absolutną na Ziemi, oraz posiadanie. Tylko jedna z grup, której Polacy są głównymi potomkami (ale nie jedynymi, bo było ich 12 narodów- w tym także Rusini/Rosjanie), starała się utrzymywać sprawiedliwość (nie pobierała characzu/”podatków” od podwładnych) i walczyła z pozostałymi grupami; Z jedną od zachodu (Rzymianie), z drugą od wschodu- aż po Wielki Mur (ze skośnookimi potomkami Lemurian), który nasi przodkowie po ostatniej, dużej wojnie zbudowali i który na opak zwany jest „chińskim”. W sfałszowanych przez rosyjskich Chazarów Wedach (jakie propaguje m.in. Trechlebov), historia ta przedstawiona jest inaczej, aby Rosjan i Polaków utrzymywać w poczuciu odrębności.

    Na czele grupy sprawiedliwych, stal ongiś król Jahwe, który to został podstępnie zamordowany i to rękoma jego własnych ludzi. Za tym mordem stały jednak te dwie, rywalizujące z nim grupy. Na taką ewentualność i ewentualność zniszczenia jego ogromnego królestwa, król Jahwe przygotował się. Prawdziwy zapis historyczny zamieścił na komputerach/serwerach fotonowych, których centralna część znajduje się w Gdyni (Kronika Akaszy), a pozostałe rozsiane są po innych częściach jego królestwa i nie tylko.

    Po jego śmierci rozpoczęło się rozdrapywanie i niszczenie jego królestwa, oraz niszczenie kronik historycznych mogących umożliwić odtworzenie historycznej prawdy. Schemat wojen zawsze był ten sam; Po zdobyciu miast, jako pierwsze plundrowane były główne biblioteki, w których księgozbiorach znaleźć można było ślady historycznej prawdy. Ostatnim przykładem była wojna w Libii i po jej zdobyciu, zniszczenie niechcianych dowodów prawdy. (US- militanci dokładnie wiedzieli w jakich pomieszczeniach, jakich szafach i szufladach muzeów maja szukać.) Niszczeniem historii zajmowali się żołnierze aleksandryjscy, rzymscy, najemnicy tartarscy, najemnicy mongolscy, żołnierze niemieccy, amerykańscy i na pewno wielu innych, jacy mi teraz do głowy nie przychodzą.

    Przed ok. 280 laty, zaczęło się przejmowanie tych 2 pozostałych, władczych grup „bogów”, przez Velon (wtedy jeszcze głównie przez Anunnaki i Hathor, ale dzisiaj także przez pozostałe podrasy Velon, czyli Oa, Mila, Jjundaa i Johnaan). Zapis historyczny naszego królewskiego przodka Jahwe, zwany jest potocznie „Kroniką Akaszy”. (Szukajcie w YouTube nagrań z Zofią Piepiorką).

    Dzisiejsi następcy Rzymian, z którymi nasi przodkowie toczyli nieustanne wojny, czyli Watykan (poszukajcie w YouTube nagrań Pawła Szydłowskiego), oraz naczelne rodziny chazarskie, niemieckie (myślę tutaj tez o niemiecko-brytyjskiej rodzinie królewskiej i o byłej, niemiecko-rosyjskiej rodzinie królewskiej) itd., są już zinfiltrowane i w większej części przejęte- bądź to fizycznie, lub poprzez urządzenia działające od strony duchowej, przez podrasy VELON.

    Grzesiek

    • Grzesiek
      Reply

      Dla zgrubnego umiejscowienia w czasie wydarzenia, kiedy król Jahwe został zamordowany, dodam ze było to krotko przed końcem pierwszej cywilizacji, a teraz mamy czwartą z kolei (prawdopodobnie koniec czwartej -jeśli ludzie dalej będą spali).
      Posłuchajcie nagrań Zofii Piepiórki. Male kawałki cegieł, zburzonego przy pomocy broni ultradźwiękowej miasta, nadal wyrzucane są na brzegi gdyńskiej plaży.
      Jedno jest pewne: Zatopienie Atlantydy (i powstanie na skutek tego wielkiej fali Tsunami), oraz zakończenie pierwszej cywilizacji, nie mogą leżeć aż tak daleko wstecz, jak się to nam serwuje.
      Wyżej stojące osobistości i rodziny Atlantów i Lemurian, żyją nadal i bawią się w zniewalanie Was.
      Plejadianie robią od dawna interesy z Velon, dotyczące żerowania na Was, a wczesniej interesy robili to z Atlantami, Lemurianami i Tartariami.
      (Wychodźcie od 10 tys. lat).

      Grzesiek

      • Remigiusz
        Reply

        Atlanci nie zniewalaja bo 1sze nie sa gadami a po 2 nie maja takiego interesu bo sami moga
        trafic na gadzi talerz. EA – Enki czili EArth, tAkE over, panteon z panen z „rogami” i z ogonem
        stoja z dAEmon czyli te demony z Enkim na czele co sieja dEAth i zamet i sufferi (ari)
        chca zniewolic nas. Yes we can = tak my czyli oni gady. Csly slownik do wymiany.
        Dictionary (ari) podyktowany przez bogow z panteonu demonow a pandemonium
        czyli choroby od Nergalowskiego HIV ich wichrzyciele z Alfa Draconis nam wysylaja.
        Czy masz fotki Volonow i cos z KGB?

        • Grzesiek
          Reply

          Remig, napisałem, ze przed ok. 300 laty, Velon zaczęli przejmować rządzących Wami. Illuminaci nie są już tymi, którymi byli. Cala reszta również.

          „Fotki” może zrobić każdy, kto ma do tego środki. Przykładem mogą być zdjęcia z lądowania na Księżycu. Nie chcę rozpoczynać dyskusji, czy ta prymitywna kapsuła tam wylądowała- chodzi mi jedynie o sfałszowane przez „Disney-Studios” fotografie. Dowodów szukaj w logicznym myśleniu, a nie w „fotkach”.

          Jeśli ludzie są w stanie zniewalać, to dlaczego ludzie o nazwie „Atlanci” mieli by mieć jakieś zahamowania? Macie do tego świetne predyspozycje, by zniewalać, mordować, ciągle kłócić się, lub dawać się skłócać przez Velon, a przed nimi przez innych. Tych wiele wojen, w jakich mordowaliście i zniewalaliście swoich braci, udowodniło to.
          Każdy pracodawca zniewala. Każdy, wyższy stopniem wojskowy. Każdy bezrobotny kapitalista, tzn. nie pracujący, a żyjący z pracy Waszych rąk. Każdy policjant, sędzia sądowy itd. Tutaj, przykładów także można by dawać wiele.
          Wystarczy ze przedstawi się Wam jakieś usprawiedliwienie („przepisy”, księgi „praw”), a już dajecie się zniewalać przez ludzi, albo sami nie macie problemów ze zniewalaniem innych. Potraficie nawet, zniewalanie innych nazywać „pracą”. -Tacy głupi jesteście! Narobicie dzieci (zamiast najpierw uwolnić się od systemu), a później nie macie problemu z wykonaniem najbrudniejszej roboty, aby tylko te dzieci wychować. Potem Wasze dzieci robią to samo i one także nie mają problemu ze zniewalaniem innych, jeśli tylko KASA się zgadza.

          Ilość bio-robotów w tym forum, w stosunku do myślących ludzi, zwiększyła się znacznie. Zastanawiam się, czy ma to sens pisać dla garstki myślących ludzi i użerać się z zaprogramowaną masą biologicznych komórek, z -w dużej części- odciętym połączeniem do własnej duszy. Duszy, która i tak wysokim poziomem rozwoju nie grzeszy.
          Jeśli ludzie dalej, czas tracić będą na zajmowanie się głupotami (jak nie podparte argumentami kłótnie, jak czytanie zmanipulowanych przez chazarstwo i Velon ksiąg itp.), które nie prowadzą ich do przodu, to i ta cywilizacja upadnie. Czas gra dla nich, nie dla Was- a nie pozostało go już wiele.
          Ziemia nie może w sztuczny sposób, wiecznie zaniżać swych częstotliwości, czekając na Wasze przebudzenie.
          Ziemia robi to poprzez zmniejszanie swej gęstości. (Im mniejsza gęstość Ziemi i gęstość Waszych ciał, tym mniejszy opór energetyczny stawiają one „przestrzeliwującym” je Tachyonom i tym mniej energii odbierają one Tachyonom (tzn. pozostawiają Tachyony w wyższych częstotliwościach/ drganiach nie kradnąc im tyle energii, co gęste ciała).

          Jeśli gęstości Waszych ciał nie będą nadążać ze zmniejszaniem się, coraz więcej z Was umierać będzie np. na raka, a Velon nadal będą Wam w tym pomagać. Po śmierci fizycznej, duża część z Waszych dusz zostanie przechwycona, wydojona z energii, a wydojone resztki pójdą na wieczne przechowanie w specjalnych zbiornikach, umieszczonych na innych planetach. Nie łudźcie się, że Velon pozwolą Wam na uwolnienie się, co dało by Wam możliwość na ponowną inkarnację tutaj i walkę z nimi.
          Mała nadzieja tkwi w Stróżach Ziemi. Oni wkraczają za każdym razem, kiedy Velon za bardzo przegną. Velon opracowali jednak metody, jak działać, by to przeginanie nie wpadało zbytnio w oczy. Chris Thomas pisał coś o tym, ze Velon (jako że mają ciała rzadsze od naszych) działają tutaj poprzez swych pośredników. Początkowo było ich 5-ciu, czy 6-ciu, ale Stróżowie Ziemi powypieprzali jednego po drugim do innego wymiaru, aby wyrównać szanse i pozostawili tylko jednego.

          Po transformacji (lub po całkowitym zniewoleniu przez Velon) zostanie Was nie więcej jak 1 mld na tej planecie. W najgorszym wypadku 0,5 mld. Od Was zależy czy ta garstka będzie niewolnikami, czy tez da początek nowej cywilizacji -i tym razem, mam nadzieję wolnej.
          Przypominam, iż zakończenie procesu zniewalania, planowane jest do konca lat 2100 (program „Agenda 21”). Ci, którzy rządzili Wami do czasu przybycia Velon, są także w potrzasku. Są oszukiwani. Wydaje im się, ze na końcu dostaną od Velon swój udział w tym całym interesie, ale Velon wcale nie mają zamiaru dzielić się z nikim (jedynie między sobą -i o to toczą ciągle miedzy sobą wojny).

          Grzesiek

          • Alicja

            Zapewniam ,ze warto pisac nawet dla garstki czytajacych Grzesku,bo wtedy nawet ta garstka ludzi ma szanse na przemyslenia i wnioski.Czasem jedno zdanie moze pomoc w odnalezieniu siebie,zrozumieniu i checi zdobywania dalszych informacji,a co za tym idzie dzielenie sie nimi z innymi i tym sposobem moze wieksza ilosc ludzi dozna olsnienia.Pozdrawiam.

  • Krystyna
    Reply

    Grzesiek – Jahwe kojarzy mi się tylko z bogiem Izraelitów. Dla mnie jest to negatywna istota.Kazał Izraelitom mordować okoliczne Ludy i przejmować ich ziemie, miasta. Mam nadzieje, że piszesz o kimś innym, ale dlaczego takie samo imię – Jahwe?

    • Grzesiek
      Reply

      Ci, ktorzy Wami rzadza, wszystko poprzeinaczali. To, co niegdys sluzylo dobrej sprawie, dzisiaj sluzy negatywnej stronie i na odwrot. Caly czas mieszaja Wam w glowach, a stosowanie nazewnictwa jest jedna z metod ku temu. Czarne, nazywaja bialym, a biale, czarnym. Mordercow nazywaja lekarzami, a wojownikow o wolnosc swoja i swoich rodzin, ziomkow, nazywaja terrorystami. Przykladow mozna by dawac wiele.

      • Remigiusz
        Reply

        Nie chce sie klucic ale czy to w normie psychicznej jechac po humanoidach, ze nas zniewalaja?
        1) Zaden interes duchowy i przy okazji mozna sobie wrogow narobic.
        2) Zniewalaja niskopienne dusze a nie te wysoko rozwiniete.
        3) Gady sa tu nie od 300 lat a od 300 tys. jak nie dluzej.
        4) Trzeba jednosci u humanoidow a nie jak piszesz kazdy nas skubie po glowie i zniewala.

    • Grzesiek
      Reply

      Radku, Velon są rasami gadzimi i smoczymi, ale nie maja problemu ze zmianą formy fizycznej, dlatego jeśli powiesz ze maja wygląd jak nasz, tez nie pomylisz się, bo mogą taki przybrać. Ich ciała są o około polowę rzadsze od ciał, ktore my zamieszkujemy. W przeciwienstwie do naszych, w ich cialach nie ma podzialu na cialo zwane fizycznym i cialo zwane duszą. To coś w rodzaju silnie zagęszczonej duszy, ktora przybrała/może przybierać formę zwaną fizyczną. Posrod ludzi, aguja za posrednictwem swych fizycznych przedstawicieli, ktorych bylo 5, lub 6, a teraz pozostal tylko jeden, albowiem Strozowie Ziemi dla stworzenia lepszych szans dla ludzi, wykurzyli pozostalych z naszego wymiaru, do innych czestotliwosci.

      To, co głosi Swierdlow, jest całkowicie odrębne i niewiele da, jeśli napiszę tutaj, ze Velon przybierają wizerunek gadzi i smoczy. Bezposredni propagatorzy Swierdlowa dostaja pieniadze za reklamowanie jego medialnej postaci i jego „nauk”. Proba storzenia kompromisu, nic tutaj nie pomoze, bo wtedy propagatorzy Swierdlowa musieli by odstapic od „nauk” Swierdlowa, a tego Velon nie chcą. Nie oczekuj wiec od naszej kolezanki z forum, ze pojdzie na kompromis. Tutaj nie chodzi jedynie o jej milosc do niego, ale tez o pieniadze.

      Swierdlow jedzie na niekonkretnym wizerunku jakichs tam Reptilian, bez konkretnej nazwy i o calkowicie wyssanym z palca pochodzeniu. Ta historyjka bazuje na ludzkich opowiesciach z przeszlosci. Velon zapożyczyli te opowiesci o gadzich i smoczych istotach z basni i przekazów naszych przodkow i dopisali do nich swoją, zmyśloną cześć. -To dokładnie tak, jak zrobili z opowieściami o Jezusie i wielu innych, naszych ikonach. Velon wolą zapożyczyć i przeinaczyć istniejace historyjki, jak wymyślać całość. W ten sposób ich klamstwa są wiarygodniejsze, bo maja prawdziwy fundament.

      Podobna taktykę zauważamy w „naukach” Swierdlowa. On także nie zmysla wszystkiego, ale pod prawdę, sprytnie podczepia klamstwa- i to strategicznie ważne kłamstwa.
      Nie radze nikomu chodzenia na kompromis w decydowaniu sie miedzy dwoma, rożnymi opowieściami, bo w takich wypadkach, prawda nigdy nie leży po środku. Zastanow sie przykladowo, co tym rzekomym Reptilianom tak na tym zalezy, by zniszczyc Polakow (także innych Slowian) i trzymac ich w ciaglym skluceniu z ich slowianskimi bracmi, Rosjanami.

      Odpowiedz jest jedna: Tylko Słowianie, a w szczegolnosci stojacy na ich czele przodkowie Polaków (i późniejszych Rosjan), stawiali czoła pozostałym, rządnym władzy grupom (jak Atlanci, Lemurianie, TartArianie, Plejadianie). Te czasy, wcale nie leżą tak dawno wstecz, jak się Wam próbuje wmówić, bo to przypuszczalnie jedynie 10 tys. lat, jak ta pierwsza, po potopowa cywilizacja naszych przodków odeszła. Licząc od czasów potopu, czyli celowego zatopienia Atlantydy (które nastąpiło w przeciągu 24 godzin) i powstania wskutek tego ogromnej fali, mamy teraz czwartą, niewolniczą „cywilizację” (-jeśli można to nazwać cywilizacją, bo to kolejny ogród zoologiczny).

      Dla przypomnienia, VELON to nazwa rasy, natomiast podras Velon jest szesc: Anunnaki, Hathor, Jjundaa, Johnaan, Oa, Mila.
      Grzesiek

  • Radek
    Reply

    I Pytanie pani Barbaro czy oni planują rząd światowy do końca stulecia i co pani sądzi o tych rasach o których pisze Grzesiek ? Pozdrawiam

    • oti
      Reply

      Radek, raczej chyba nie da rady, bo spröbuj „pogodzić” ogień z wodą.
      Albo woda wyparuje albo ogień zgaśnie.

      • Tosza
        Reply

        Moim zdaniem można pogodzić ogień o wodę. Nie powiem jak dokładnie. Pogodzić, to nie oznacza, że stopić czy złączyć. Jest możliwa koegzystencja. Zresztą tak i jest: mamy i ogień i wodę wśród żywiołów. Ma być w żywiołach harmonia, czasem ma nie być. To są tylko żywioły, „nośniki”. Mamy seks – to tez i ogień i woda, odpowiednio używane dużo zdziałają. Może, Oti nie zbyt fortunne jest to porównanie do wody o ognia jeżeli chodzi o dyskutowanie na temat poglądów. Bo tu uważam, że trzeba znać/(szukać w moim przypadku, bo jej jeszcze nie znam) prawdę i jej się trzymać.

        • Remigiusz
          Reply

          Co to za paszkwil, ze Atlanci i plejanie sa zli. REPTILIANIE i smoczy DRAKONI sa zlem wcielonym.
          10 tys. era lwa budowa piramid a po tej dacie potop.

          • Grzesiek

            Remig, rozumiem ze ta wiadomosc jest dla Ciebie tak wielkim szokiem, jak gdybys dowiedzial sie, ze Twoim ojcem jest sasiad 😉

  • Paniznaprzeciwka
    Reply

    @grzegorz mam takie pytanie do Ciebie i nie poczytuj tego sobie za atak na twoją osobę. Otóż z tego co piszesz wynika że jesteś w pełni przebudzoną wysoko rozwiniętą duszą odporną na manipulację , a dzięki logicznemu rozumowaniu potrafisz obnazyc wszelkie zło kryjące się w pięknie jasniejacej poświacie.
    Nazywasz nas wszystkich biorobotami działającymi pod kontrolą.
    Co lub kto obudziło w Tobie ten stan świadomościowy , bo na pewno nie jest to tylko zdolność logicznego myślenia ?

    • Grzesiek
      Reply

      „Paniznaprzeciwka”, pytasz z PUSTEJ ciekawosci, czy uwazasz ze moja odpowiedz na Twoje pytanie mogla by pomoc ludziom w procesie transformacji?

        • Grzesiek
          Reply

          Z tym stanem swiadomosci przyszedlem tutaj. Nikt i nic nie obudzilo go. Tak mialem od samego poczatku i odkad moge myslec, walcze z glupota i rezultujacym z niej zniewoleniem. Jesli chcesz wiedziec wiecej, napisz na maila: eltoma.cnc(erotyczne A)mail.ru

  • Paniznaprzeciwka
    Reply

    @darku a co Ty się tak obawiasz tej apokalipsy czy przebudzenia z nocnego snu ?
    Czyżbyś czuł narastający dyskomfort psychiczny że nie wytrzymasz tego stanu, a piękny gadzi ogonek będzie Cię palił jak ogień i podobnie jak zwinka jaszczurka będziesz próbował go odrzucić ?
    🙂

    • darek
      Reply

      Pani Kochana, martwię się,bo już sama nazwa brzmi dramatycznie.Mogą się z tym wiązać różne niedogodności pogodowe – ulewy, gradobicia, wichury,podtopienia…A na co mi to…w końcu mamy lato,każdy chce cieszyć się słońcem, ładną pogodą…Dlatego chciałbym wystosować apel do Pani Apokalipsy,żeby przebiegała w sposób racjonalny,zrównoważony,nie czyniąc znaczących szkód – jeśli nie na całym obszarze,to chociażby w moim rejonie.Nie lubię zbyt gwałtownych zjawisk.Dziękuję! A o mój ogonek się nie martwię, nie przewiduję w najbliższym okresie odrzucania go…ale kto wie,zobaczymy, co czas pokaże..jestem elastyczny 😉 Co do spania, to rzeczywiście,lubię się wyspać,więc prosiłbym Miłą Transformację o rozsądek w działaniu.

  • Krystyna
    Reply

    Grzesiek – wiem, że historia ludzkości została zmanipulowana, zostaliśmy oszukani i nadal nas się okłamuje.Dużo myślałam o tym imieniu Jahwe. Zaczęłam czytać, to co Z. Piepiórka pisze na ten temat.Dopiero się z tym tematem zaznajamiam.

    • Tosza
      Reply

      Sawaof czyli znany wszystkim biblijny Jahwe to był syn głównego koszczaja, który kiedy zrozumiał odstępstwo ojca uwielbił światło. My Słowianie są potomkami tych ludzi którzy byli przed pierwszym koszczajem, w starych pismach są zwania nieśmiertelni ludzie ze światła.

      Zasługą Zofii jest to, że doniosła do nas wiedzę o zabitym „królu” czy królu pierwszej cywilizacji. Ale ważniejsza o tej wiedzy jest informacja Zofii o tym gdzie są bazy kosmiczne naszych przodków z pierwszej cywilizacji. Tam są ludzie. Przez siatkę elektro-magnetyczną którą opanowali szaracy żadne dobry siły z kosmosu nie mają do nas dostępu. Jesteśmy tu całkowicie sami zdani na siebie, pastwię się nad nami koszczaje i velon rękoma ich sługusów. Jedyni ewentualni pomocnicy są w tych bazach.

  • Paweł
    Reply

    Wydaje mi się, że niektóre interpretacje tych nazw są nieco przesadzone. Weźmy na przykład prezentowane tu słowo diabeł. Jest ono pochodzenia greckiego [diabolos]: przedrostek DIA (przez, na wskroś) + rdzeń BOL- (rzucać) + końcówka męska -OS. Daje to dosłowne znaczenie „przerzucony, wyrzucony na drugą stronę”, czyli po prostu „przeciwnik” już bez tego zabarwienia religijno-mistycznego. Odpowiada to hebrajskiemu słowu SATAN o podobnym pierwotnym potocznym znaczeniu jako przeciwnik/wróg.

    • Alex
      Reply

      To jest stary trick z dwuznacznością, tak jak IHS ma dwa znaczenia (jedno z nich to Izyda, Horus, Set), jak Amen i amen, itp. Cała manipulacja polega na wykorzystaniu dwuznaczności. To samo stosuje się w hipnozie, reklamie i wielu innych dziedzinach, w których chodzi o skupienie umysłu świadomego na jednym znaczeniu i osiągnięcie swojego celu przy pomocy drugiego znaczenia, widzianego jedynie przez podświadomość.

    • Grzesiek
      Reply

      Wystarczy spojrzec na historyczna mape Europy odtworzona przez Anglikow, podana w 3:55 minucie filmu, aby zrozumiec dlaczego tak waznym jest, by zniszczyc Polakow i polska historie. -Tak, aby Goje i Bio-roboty nie dowiedzialy sie prawdy i w ogrodzie zoologicznym nie powstal harmider.

  • Astre
    Reply

    Witam,
    czytając Wasze komentarze odnoszę nieodparte wrażenie, że większość z Was funkcjonuje w tzw. negatywnie zorientowanym świecie. Czyli, oznaczałoby to, że świat jest zły, dzieje się źle mamy też rozmaitych wrogów itd….Krótko mówiąc – wariatkowo. Przeglądając dzisiaj co ludzie piszą w społecznych przestrzeniach natknąłem się na przykład na takie stwierdzenie właścicielki bloga astromaria, gdzie pani pisze cytuję : Ziemia to obóz pracy i zagłady.
    Ktoś, kto nie nauczył się samodzielnego myślenia, odróżnienia kłamstwa od prawdy, chaosu i zamieszania jest już zaprogramowany. Wyprano mu mózg. Wierzy on po przeczytaniu takich bajek wyssanych z palca, że żyje w podłym świecie – obozie zagłady itp…

    Po pierwsze, to ta rzeczywistość o nazwie 3D, jest odwróconą rzeczywistością. A, więc wszystko co się tu się dzieje – NIE jest prawdziwe. Ktoś, kto zna chociaż w podstawowym zakresie zasady tzw. świętej geometrii wie o co chodzi.

    Po drugie, to zło, wariatkowo jest po prostu szkołą. Istoty tutaj uczą się i doświadczają.
    Jest, to więc celowo wyreżyserowany dramat, bo gdyby wszystko było piękne wspaniałe, miłe, to nikt by niczego nie robił i tym samym niczego, lub niewiele się nauczył. We Wszechświecie, jak i tutaj trwa ewolucja świadomości i to było celem zbudowania tego niesamowitego mechanizmu, a zarazem szkoły do ewolucji świadomości.

    Istoty o niższym poziomie świadomości, o niższym poziomie doświadczeń, czy być może nie posiadające jeszcze odpowiednich instrumentów poznawczych dzielą świat na dwie połowy.Na, to co w/g nich jest dobre, lub złe.

    Również innych dzielą w ten sam sposób. A, więc są byty złe i dobre, są panowie w czarnych kapeluszach i w białych kapeluszach, jedni dobrzy dobrze, a drudzy źli.

    Wszechświat tak nie działa ! To iluzja! Jak również dualizm, czyli opozycja jednego do drugiego.
    Życie w dualizmie, jak i w poczuciu istniejącego na zewnątrz złego i podłego świata jest wyrazem braku poczucia swojej wartości, wyrazem niskiej samooceny, braku kontaktu ze swoimi wewnętrznymi treściami, które wyłaniając się zakamarków naszych serc mówią nam o nieocenionym wielowymiarowym bycie, mówią o naszej potędze i w rzeczy samej nieograniczonej mocy. Mocy tworzenia, kreowania, doświadczania, wyznaczania sobie i zadań i celów w genialnym Wszechświecie.

    Mamy w tej chwili sytuację, że tak powiem – podbramkową.
    Chodzi dokładnie, oto, że żyjąc w okowach zła tak tworzą swoją rzeczywistość, co ta ta energetyka i ten wektor skierowany do ich wnętrz powoduje, określone we Wszechświecie reakcje.
    Jednym z nich jest pojawienie się tzw. ”pasożytów”. Są to różne, lecz pełnoprawne istoty, które nie wzięły się same znikąd, lecz stworzył je sam Wszechświat.

    Pasożyty , które to właśnie one przygotowują tzw. NWO są w istocie neutralne. Działają one w ten sposób, że jeżeli jest pożywka i to są chętni na nią. Brak odpowiedzialności za swoje cenne istnienie i życie w jakichś okowach zła, wariatkowa, to przeciwieństwo wobec samego Wszechświata, przeciwieństwo wobec samych siebie.
    Więc pytanie gdzie, Twoja moc, gdzie Twoją potęga jako nieocenionej istoty Wszechświata, której jesteś nieodłączną częścią ?…!
    Czy, urodziłeś się po to, aby tak myśleć i postępować ?
    Czy, nigdy nie słyszałeś o tym, że w ten sposób tworzysz swoją jak i innych rzeczywistość ponieważ jesteśmy razem połączeni ?

    Dlatego, więc kilka late temu ujawnili się Ci, których nazywamy pasożytami, szkodnikami i w literalnym językowym naszym tłumaczeniu noszą oni nazwę Archontowie, Borgowie i Chitonowie.
    Jest więcej tych frakcji, ale te są główne.

    Sytuacja jest więc podbramkowa. Bo jeżeli ludzkość nie weźmie odpowiedzialności za siebie samych, za swój rozwój, nie weźmie odpowiedzialności za Matkę Ziemię, która nas tu ugościła – wejdą oni….. i nie ma litości, bo to nie jest ich własna wola, to nie oni decydują, ponieważ Wszechświat wszem i wobec jest doskonale zarządzany. Nie istnieje też wolna wola, bo to tylko społeczny słowotok, bo wolna wola, to w istocie umiejętność świadomego wyboru.
    A, na czym polega świadomy wybór, skoro w ludzkich głowach pełno nienawiści, rozmaitych zadr w sercu, ciągłej walki o materialne dobra, powielanie schematu życia z dziś następnego dnia, brak poczucia swojej wartości i w końcu stanie się marionetką w rękach sił pozostających poza swoją własną kontrolą.
    Jak można winić za cokolwiek innych, czyli różnej maści ”pasożytów, szkodników”, rózne rasy kosmiczne skoro poczucia istnienia w tzw. podłym, złym, niesprawiedliwym itd… świecie brakuje ludziom połączenia z Wszechświatem, lub brakuje również jedności z Matką Ziemią . Stąd, więc sprowadzacie na siebie rozmaite byty, rozmaite rasy kosmiczne, aby dalej odłączały Was od jedności !

    Sytuacja jest naprawdę niezbyt wesoła patrząc z różnych stron i różnych perspektyw globalnie, bo jest coraz mniej czasu na to, aby masy krytyczna świadomości ludzkości przesunęła się w drugą stronę.
    Będę na warsztatach 18-20 lipca i postaram się być tylko obserwatorem i z wielką uwagą wysłucham co macie do powiedzenia.
    W sprawach wyznaczania sobie pilnych zadań i celów, których nie można odkładać już na później pozwolę sobie personalnie porozmawiać z Panem Leszkiem.

    Moja misja, lub cel (jak zwał, tak zwał) jest wciąż jest taka sama i określona jest tutaj ….
    http://www.youtube.com/watch?v=INaUh9AWW5I

    Do zobaczenia i spotkania w Makowie Podh.
    I jestem przekonany, że zrobimy wielki krok naprzód.

    Tymczasem pozdrawiam …

    • aria
      Reply

      Astre,bardzo trafnie określiłeś odczucia wielu którzy zaglądają na tą stronę.Chciałabym nawiązać z tobą kontakt ale poza tym blogiem.Aria

    • Alex
      Reply

      Ashtar Command to jest fałszywka rasy Velon, Chris Thomas na ten temat pisze http://www.thespiritguides.co.uk/Article_11678.aspx
      i często też o tym mówi w swoich wywiadach. Również Chrystus Sananda to też fałszywka. 6 lat temu jak Iwonie Gawlickiej powiedziałem o Sanandzie, to od razu zareagowała bardzo negatywnie i powiedziała, że ukazują się jej jakieś czarne postacie latające dookoła jakby na miotłach. Dopiero jak posłuchałem Chrisa Thomasa, to wszystko stało się jasne. Nie wolno wierzyć channelingom, ani tego typu przekazom. Istoty naprawdę wysoko rozwinięte nie ingerują w ten sposób. W ogóle nie ingerują, tylko inspirują nas poprzez serce. Istoty o nieczystych intencjach manipulują poprzez strach i fałszywki informacyjne, nawet jeśli wyglądają jak anioły albo różnego typu zbawiciele.

      • Astre
        Reply

        Alex!

        To co piszesz, to są Twoje przekonania. Co gorsza nie są one Twoje, lecz czyjeś ?
        Chris Thomas, którym się teraz podpierasz myśli podobnymi kategoriami jak Ty. Czyli nie interesuje go treść w treści, tylko interesuje go czy Ci co przekazują są prawdziwi, czy oni są fałszywi.

        Bo właśnie też o tym powyżej też piszę – ci dobrzy, a tamci źli, jedni prawdziwi, a drudzy fałszywi, jedni panowie w białych kapeluszach, a drudzy w czarnych.
        To takie widzenie rzeczy wypaczonych…. Widzisz to ?
        Szkoda, że Ci wszyscy mądrzy nie potrafią powiedzieć, że wszyscy jesteśmy dla siebie uczniami i nauczycielami.
        Ale, tego nie usłyszysz ! Ale, usłyszysz, że Ci lub tamci to fałszywi, czyli w sumie źli. I masz już gotowe uprzedzenia !

        Z takich kategorii myślenia to ja już dawno wyrosłem…

        Nie zajmuję się demaskowaniem przez rozmaitych myślicieli, którzy głoszą prawdę, bo w istocie nie mówią oni o kimś, lecz mówią sobie. Mówią o swoich programach, wzorcach, mówią o tym w jaki sposób postanowili widzieć ten świat, a nie prawdzie.

        Piszesz : nie wolno wierzyć channelingom.
        Po pierwsze, to nie wierzyć. Bo wiara to umysłowe samobójstwo. Lecz poczuć. To co czujesz jest prawdziwe. To właśnie idee Twojego serca mówią Ci co jest prawdziwe ?

        Czy, możesz powiedzieć co w tym przekazie A.G.C jest w/g Ciebie fałszywe? No co ?
        Właściwie to co w tym przekazie było jest znane, tak samo mówią szkoły rozwoju, tak samo mówi
        prawdziwa ezoteryka. Tak samo przecie mówią do nas nasze własne idee serca, wyrażone poprzez ideę harmonii, pokoju i współpracy, co jest podstawą ewolucji.
        Ty nie zwracasz uwagi na treść, a w istocie na treść w treści. Tylko wolisz sobie dzielić i podzielić innych na tych fałszywych Velonów, bo akurat tak powiedział niejaki Chris Thomas.

        Piszesz, że istoty wysoko rozwinięte w ogóle nie ingerują .
        Najpierw należałoby uzgodnić co oznacza termin – ingerencja. Jest to słowo – definicja szeroko znaczeniowa.
        Idąc takim torem myślenia o nazwie (ingerencja) należałoby powiedzieć – Jezus zaingerował na naszej planecie i co gorsza jak piszą racjonalne umysły był on powodem wojen, rzezi i świętej inkwizycji gdzie wymordowano w imię Jezusa miliony pogan. Wobec powyższego Jezus fizycznie zaingerował i jego obecność w mniejszym lub większym stopniu de facto stała się powodem tego ”zła”, które trwa do dziś, bo do dziś trwają spory i zadry w imię Jezusa pomiędzy rozmaitymi religijnymi ugrupowaniami.
        Wobec powyższego Jezus był nisko rozwinięty, bo poprzez swój pobyt stał się poniekąd przysłowiową oliwą do ognia wszelkich sporach i walkach, które trwają do dziś.

        Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania również ingerencją i to poważną dokonywaną przez nisko rozwinięte istoty są cywilizacje, które fizycznie ingerując tworzą piktogramy w zbożu. A, ci to już naprawdę przeginają bo jeszcze ludziom niszczą ludziom zboże, niszczą ich majątek.

        Nie ma żadnej ingerencji, to bzdura. Dzieją się różne procesy i mniej ważne jakie one są, ale o wiele ważniejsze co z nimi robisz (robimy).

        Drogi Alexie !

        Jak już się powołujesz na kolejną osobę ( wolałbym wysłuchać jednak Twojego zdania !), to ja też się podeprę i zacytuję Ci treść mojego osobistego maila z p. Gawlicką.

        Brzmi ona tak :
        Ma pan rację. To wszystko jest iluzją. Wobec tego zmieniajmy i twórzmy.

        A, teraz wobec powyższego wyciągnij sobie sam co jest prawdą, co kłamstwem, co chaosem i zamieszaniem.
        Więc Ci powiem, aby oszczędzić Ci trudu i czasu, bo zapewne za wiele go nie masz, że to wszystko jest 1% prawdy. I Ci fałszywi Veloni, o których piszesz, czyli piszesz o swoich przekonaniach jest w tym również 1% prawdy.
        A, że lubisz powoływać się na różne (autorytety) bo jakoś tak, to czuję, to zapytaj p.Gawlicką ile jest w tym prawdy, o czym piszesz również o tych postaciach latających (hehe) na czarnych miotłach ?

        I właśnie zobaczyłem obraz. Jesteś ubrany w kombinezon jakby kosmonauty. Masz na głowie okrągły hełm, a w nim jakby z grubego szkła okulary. Na nogach masz grube buty z cholewami dostającymi prawie do kolan. Trzymasz w ręku coś do pisania i jakiś notatnik. Pełno wokół Ciebie jakiś przyrządów
        jakieś zegary, jakieś urządzenia pomiarowe, które coś badają. Z tyłu za Tobą ciągnie się jakiś sznur, który biegnie hen daleko gdzieś w kosmos. Nie chodzisz, ale skaczesz po tej planecie. Raz tu , raz tam.
        Obok Ciebie stoi Anioł.Przynajmniej przypomina on Anioła. On mówi do Ciebie, ale Ty go przez ten ten cały gruby kombinezon go nie słyszysz. On mówi zdejm to wszystko z siebie, zostaw te instrumenty, przyrządy, odetnij od siebie ten długi sznur, który biegnie gdzieś tam w kosmos. I zdejmujesz i dajesz to wszystko Aniołowi.On to zabiera. Anioł mówi.A, teraz poczuj, bo jesteś na Ziemi i jesteś istotą czującą. Obok płynie woda włóż rękę i nogę i poczuj tą wodę. Przejdź się i poczuj
        jak dotykasz Ziemi. Ty czujesz Ziemię a, ona czuję Ciebie. Obok leci pszczoła. Posłuchaj jak ona śpiewa. Bo ona nie brzęczy, tylko śpiewa. Och jakie piękne kwiaty wyrosły obok Ciebie w różnych pastelowych kolorach. Zobacz ich, przyjrzyj im się dokładnie, poczuj jaka niosą sobą wieść i przesłanie. Poczuj ten zapach i zapamiętaj go w sobie, bo każdy jest inny…..

        I teraz widzę jak Twój Tauron serca, czyli pole serca rozszerzyło się wiele razy….. Stało się o wiele potężniejsze. Zmieniło się również Twoje życie. Nie chcesz już dzielić świata-Wszechświat na części, bo i tak go nie podzielisz. Nie walczysz już ze swoim doświadczeniem jakie by ono nie było,
        bo wszystko chce Cie czegoś nauczyć. Nie ma już złych, dobrych, nie ma prawdziwych, czy fałszywych, nie chcesz już nikogo osądzać, ani oceniać i wszystko dostrzegasz jako własne lekcje. Dostrzegasz, że Wszystko jest doskonałe w tym genialnym Wszechświecie takie jakie jest …
        I teraz już wiesz, że wszystko co określałeś jako dobre, lub złe, właściwe, lub niewłaściwe, białe, lub czarne, przyjemne, lub nieprzyjemne, fałszywe lub prawdziwe, to była tylko myśl stojąca za Twoim przekonaniem…..
        I zaczynasz wreszcie żyć. Czujesz to …..

        Alex, czy Ty jesteś Ziemianinem ……?

        Nie musisz odpowiadać, bo NIC przecie nie musisz…..
        Możesz tylko chcieć …… 🙂

      • JotEm
        Reply

        Przepraszam,

        Miałem to oczywiście wkleić dla Astre nie pod odpowiedzią dla Alexa,
        tylko wyżej.

  • Astre
    Reply

    Był taki amerykański film (tytułu już nie pamiętam), w którym scenarzysta, który napisał scenariusz najwyraźniej był dobrym psychologiem i doskonale rozumiał na czym polega główny problem ludzkości, który powoduje, że ludzie otulają ciemną skorupą swoje serce i wygląda ono dosłownie jakby było skamieniałe, czyli jakby było kamieniem. Istota taka, czuje w sobie pustkę i lęk, a lęk tworzy agresję. Poza tym lęk jest przeciwieństwem miłości. Czyli nadchodzi lęk – odchodzi miłość.
    I lęk i miłość jest stanem świadomości istnienia danej istoty.

    Oto pewien urywek z tego filmu, który doskonale pamiętam :

    Wchodzi do baru mężczyzna i pyta barmana. Nie wie pan, czy gdzieś w tej okolicy nie ma domu do sprzedania ? A, barman pyta ? A, czemu pan w naszych stronach chce kupić dom ?
    Mężczyzna odpowiada… Chcę kupić tutaj dom ponieważ tam gdzie mieszkam mam samych wrogów.
    Tamci ludzi są podli, nieuczciwi, niesprawiedliwi i kradną.

    A, barman na to ? Wie pan co ? Szkoda w ogóle pana czasu w poszukiwaniu tutaj domu. Bo spotka pan tutaj takich samych ludzi jak tam….

    A, teraz morał z tego filmu ;

    Jak myślisz, tak robisz takim się stajesz …
    Widzisz wrogów – masz wrogów….
    Widzisz zło – masz zło….
    Widzisz podłych ludzi, spotykasz takich samych….

    Bo tworzysz swoją rzeczywistość zgodnie ze swoimi myślami, uczuciami w świadomej jak i podświadomej sferze umysłu…..

    Nikt nie jest wstanie podążyć do wyższych płaszczyzn swojej duchowej ewolucji nie rozumiejąc co tworzy i kreuje we własnej głowie. Czyli nie rozumie i nie czuje samego siebie.
    Na nic się zda JAKAKOLWIEK wiedza, która i tak w tej odwróconej rzeczywistości jest WYŁĄCZNIE iluzją, skoro ktoś nie jest świadomy samego siebie.

    Tymczasem pytam na blogu profesora socjologii, człowieka, któremu nadano wysokie tytuły naukowe , a za jego ”naukowe” wyniki, za jego pracę i jeszcze mu dużą kasę płacą :

    Więc pytam : ” jak pan myśli, czy ludzkość nie powinna całkowicie i to natychmiast się rozbroić i żyć w harmonii i wzajemnym poszanowaniu, pokoju i współpracy.

    A, ten jaśnie pan profesor odpowiada : żyje pan w odrealnionym i wyimaginowanym świecie.
    I jak pan myśli – pisze do mnie ? . Chyba pan obserwuje prozę życia, uczył się pan historii i rozumie pan, że istnieje zawsze niebezpieczeństwo i ma pan najlepszy przykład po Ukrainie. Więc jak pan chce się rozbroić to co pan zrobi jak pana ktoś zaatakuje ? ”

    I na tym własnie polega świadomość istoty i na dodatek naukowca, socjologa, a o tzw. kowalskim, to już nawet nie wspomnę.

    Tymczasem zwierze atakuje i zabija wtedy tylko gdy jest bardzo głodne.
    Istota o nazwie człowiek atakuje i zabija 24/h.

    Lecz, ten świat rozmaitych domniemanych wrogów, świat wszelakiego zła, który istnieje wyłącznie w głowach półświadomych istot i w ten sposób projektują oni na co dzień ten świat, (bo myśli – projekty przechodzą w formę )
    z godziny na godzinę i z sekundy na sekundę już się ….. kończy…..

    Gdyby żył teraz niejaki Jezus, to prawdopodobnie by rzekł : kto ma uszy do słuchania niechaj słucha ….

    • Oliwia
      Reply

      Witaj Astre 🙂
      czytałam Twoje komentarze jakiś czas temu chyba na NTV, albo na Twoim portalu – jeśli go masz -bo odnoszę wrażenie, że Cię znam. Nie rozmawialiśmy ze sobą, bo moja wiedza z obszaru duchowości wtedy, jak i teraz, nie jest jeszcze na ten poziom dyskusji. Jednak z tego co już wiem, zgadzam się z Twoim sposobem interpretacji rzeczywistości. Bardzo Ci dziękuję, za to co wnosisz.
      Tylko jest to coś… dlaczego gdy Cię czytam odczuwam dualizm?, Kocham Twoje mądre słowa i jednocześnie lekko niepokoję.
      Domyślam się co możesz odpowiedzieć, bo to była by powtórka tego, co już napisałeś, i OK. Pracuję nas sobą :). Jeśli masz coś do dodania, chętnie poczytam.
      Mam wiele pytań, jednak na ten czas, zadam te odnośnie audycji do której podałeś link.
      Dlaczego ten niecodzienny komunikat trafił do Anglii? Dlaczego Ashtar i jego komendy wybrały właśnie ten rejon?

      • Astre
        Reply

        Witaj Oliwia…

        To prawda, że wstawiałem swoje komentarze w NTV. Również prawdą jest, że podobnie jak w NTV tutaj piszę, ponieważ jakby to powiedzieć – zachód Słońca wciąż jest taki sam, choć można go malować różnymi kolorami, barwami i na różnym płótnie.

        Piszesz, że czytając moje słowa odczuwasz dualizm. Tak, to prawda. Tyle, że może nie odczuwasz dualizm, lecz odczuwasz mój wewnętrzny konflikt. A, wewnętrzny konflikt bierze się stąd, jeżeli jedna część nas samych mówi tak, a inna część mówi nie. Każdy ma w sobie wiele konfliktów, lecz na co dzień ich sobie nie uświadamia. Dam taki bardzo powszechny przykład wewnętrznego konfliktu, czyli ( zaprzeczenia jednego z drugim), którego często słyszę, gdzie ludzie mówią, że kochają zwierzęta, a z drugiej strony ich lodówki wypchane są mięsem.

        Co do Ashtar Galactic Command…

        Nie wiem dlaczego ten komunikat, a raczej to niezwykle ważne dla naszej duchowej ewolucji przesłanie zostało wygenerowane w Anglii. To można przecież łatwo sprawdzić np.sesją Leszka.
        Myślę jednak, że nie jest istotne dlaczego w Anglii, ale o wiele istotniejsza jest treść owego przekazu i tego co z tym zrobimy.
        Bo jak powiedział pewien nauczyciel Kabały – nie jest tak ważne co się dzieje. Lecz o wiele ważniejsze jest to, co z tym robisz ? Bo to co z tym robimy, jakie podejmujemy decyzje i tym samym jakie podejmujemy działania – jest miarą naszej własnej świadomości…. Czyli, jeśli ktoś chciałby zapytać o swoją, lub czyjąś świadomość to wcale szukać daleko nie musi. Lecz wystarczy, że popatrzy jakie ktoś podejmuje działania i decyzje. Innym określenie tego samego jest – po owocach poznacie.

        Wracając jeszcze do przesłania Ashtar Galactic Command…

        To nie jedyne tego typu przesłanie. Bo było ich więcej. Choć to akurat było najbardziej spektakularne….
        Najważniejsza jednak jest treść owego przesłania. A, jeszcze ważniejsze jest to co z tym zrobimy ?
        Treść owego przesłania jest tak oczywista, że już nawet bardziej chyba być nie może….
        Powtórzę to jeszcze pisząc swoimi własnymi słowami, że : nie jesteśmy wstanie jako ludzkość wraz z naszą planetą wznieść się do wyższego poziomu ewolucji swojej świadomości jeżeli nie poczynimy działań w celu usunięcia z naszej Matki Ziemi broni masowej zagłady !
        Dlaczego ? Bo jest to (samo w sobie absolutne) zaprzeczenie – konflikt jednego z drugim.
        Czy, wyobraża sobie ktoś jakąkolwiek dalszą ewolucję ludzkości i tej planety w sytuacji gdy powstają i powstawać będą coraz bardziej wyspecjalizowane bronie masowej zagłady ?…!

        W jaki sposób ?

        Konotacje i zarazem konsekwencje ciągłego tworzenia broni masowej zagłady są zdecydowanie szersze jednak nie będę teraz się o tym rozpisywał, bo każdy wie, lub na swój sposób czuje o co tu w tym chodzi…..

        I moja ”dusza” ( cokolwiek to słowo znaczy? ) wciąż mi przypomina – Powiedz Wszystkim, powiedz wszystkim, że: – na nic zdadzą się wszelkie wysiłki w rozwoju ludzkości i ewolucji tej planety jeżeli nie podejmiemy skutecznych działań w kierunku usunięcia broni masowej zagłady ponieważ ewolucja naszej świadomości i jej wyższe płaszczyzny pozostaną w konflikcie z broniami masowej zagłady.
        To jest najważniejszy ze wszystkich kierunek działań jaki należy podjąć harmonia i pokój, wzajemna współpraca i poszanowanie wszystkiego co istnieje to przestrzeń Twojego rozwoju. To przecież idee Twojego własnego serca…….
        Nic i Nikt nie jest wstanie mnie powstrzymać przed tym, aby skutecznie podjąć ten kierunek działań.

        Liczę na Waszą pomoc…..
        I z tą misją przybywam na najbliższe warsztaty. I to nie jest moja misja. To jest również Wasza misja. Albo pokażecie, że jesteście godni tego dokonać, że potrafcie wypracować sobie przestrzeń dla własnego rozwoju, albo nie !

        Do spotkania ……..

        • Oliwia
          Reply

          Bardzo malownicze porównanie do zachodu Słońca, dziękuję 🙂

          Właśnie, ten wewnętrzny konflikt. Co zrobić by go wyregulować,oczyścić? Praca nas sobą, w wielu przypadkach jest czasochłonna i kręta. Mało tego, jak już sądzisz że wiesz, to znowu pojawia się coś nowego.

          Sama jednak wiem, że warto to robić i nigdy się nie poddawać. Ale na jakiej podstawie mamy nieomylnie określać, że teraz właśnie mówi serce, a nie rozum, ego, etc. Jak ustawiać swoje sensory na właściwy odbiór? Ktoś powie, że nie ma złotego środka i każdy powinien sam -OK, ale wskazówek chyba nigdy za wiele. Zawsze ktoś może skorzystać.

          Co do zjadania zwierząt i treści związanej z bronią masowej zagłady.
          Nie wiem kto i kiedy (nie pamiętam) powiedział, że dopóki ludzie będą zabijać i zjadać zwierzęta, konflikty międzyludzkie (czytaj też- zbrojne) nie ustaną. Sądzę, że to prawda.

          Z moich obserwacji wynika, że chyba większość, jak nie wszyscy, którzy spożywają zwierzęta (celowo nie używam słowa mięso), żyją w tzw. nieświadomości, tego co czynią.
          Faktycznie, jak można mówić że kocha się zwierzęta, opiekować się nimi, tulić je, podziwiać, chwalić się nimi, a jednocześnie pozwalać na ich maltretowanie, zabijanie i jak gdyby nigdy nic, je po prostu jeść ?
          To jest dopiero absurd i przejaw jaskrawego dualizmu. W tym momencie, pragnę się powstrzymać od pociągnięcia dalej tego tematu, bo …. mogłabym napisać za dużo ;).

          Tak, jak chyba mówił Chrystus, czy jak niektórzy mówią Chrystusowa świadomość „Wybaczcie im, bo nie wiedzą co czynią”. A jeśli nie wiedzą, to oznacza nie mniej nie więcej, tylko brak świadomości. I to powinni przemyśleć Ci, którzy zabierają głos w tzw. „przebudzaniu innych”.

          Odnosząc się do treści samego przekazu zgadzam się pokrótce z Alexem, iż „Istoty naprawdę wysoko rozwinięte nie ingerują w ten sposób. W ogóle nie ingerują, tylko inspirują nas poprzez serce”.

          I znowu jest ale… osobiście nie do końca widzę w tym tzw.” przekazie” nic niewłaściwego. Słowa typu: Pokój, dobra wola, niosą dobrą energię. To, że powinniśmy być wrażliwi i słuchać tylko swojego wewnętrznego głosu, też jest w porządku. To, że powinniśmy żyć w zgodzie i harmonii z Matką Ziemią też jest cudowne. To, że broń masowej zagłady musi zostać usunięta, super, nic dodać nic ująć.
          Jednak, jest też nagabywanie i straszenie „ słuchajcie co mamy do powiedzenia, bo w innym przypadku czeka Was zagłada”, i ta treść budzi moje wątpliwości.
          Ale znowu z drugiej strony mówią „Odrzucenia tych słów, bądź ich przyjęcia zależy od Was”. Cóż, jeśli Leszek będzie miał ochotę, to się do tego ustosunkuje, jeśli nie to też OK.

          I na koniec, odnośnie Twojego absolutnie szczytnego apelu, który w tym miejscu zacytuję:
          „I moja ”dusza” ( cokolwiek to słowo znaczy? ) wciąż mi przypomina – Powiedz Wszystkim, powiedz wszystkim, że: – na nic zdadzą się wszelkie wysiłki w rozwoju ludzkości i ewolucji tej planety jeżeli nie podejmiemy skutecznych działań w kierunku usunięcia broni masowej zagłady ponieważ ewolucja naszej świadomości i jej wyższe płaszczyzny pozostaną w konflikcie z broniami masowej zagłady.
          To jest najważniejszy ze wszystkich kierunek działań jaki należy podjąć harmonia i pokój, wzajemna współpraca i poszanowanie wszystkiego co istnieje to przestrzeń Twojego rozwoju. To przecież idee Twojego własnego serca…….
          Nic i Nikt nie jest wstanie mnie powstrzymać przed tym, aby skutecznie podjąć ten kierunek działań.”.

          To, że będziesz w lipcu na warsztatach to fajnie. Niestety mnie tam nie będzie, czego bardzo żałuję, bo chciała bym posłuchać tego co masz w tym temacie do powiedzenia. Może Alex i Leszek zrobią z tych warsztatów video. Jeśli jednak nie będzie to możliwe, to może w grę wejdą dalsze spotkania, bo temat wydaje się być interesujący, a misja prawdziwie słuszna.

          Póki co, dziękuję Ci za odpowiedź i to czym się z nami dzielisz.

  • Astre
    Reply

    Cześć Oliwia,

    nie mam już dzisiaj zbytnio czasu na pisanie, więc tylko odniosę się do kilku Twoich słów :

    cyt :
    ” Jednak, jest też nagabywanie i straszenie „ słuchajcie co mamy do powiedzenia, bo w innym przypadku czeka Was zagłada”.

    Akurat tak nie zostało to wyrażone, i dokonałaś trochę nadinterpretacji i wynika to z Twojej ekspresji, gdzie ludzi ”boli” akurat to z czym mają problem.
    Również z tym straszeniem jest to samo. Ponieważ tak naprawdę istota świadoma niczego się nie boi, bo wie, że lęk jest jedynie pewnym programem. Lęk, lub straszenie ma wiele funkcji zależnie od tego do czego zostanie użyty. W tym kontekście przekazu od A.G.C to ”straszenie” spełnia rolę jakby mobilizującą, aby zwrócić uwagę na ważne aspekty naszego rozwoju, a nie żeby kogoś dosłownie przestraszyć.
    Przekaz nie zawiera jakiegoś logicznego ciągu i nie należy się tutaj też logiki doszukiwać, co daje możliwości zrozumienia tej treści jakby szerzej i jednocześnie.

    Nie ma w tym przekazie też mowy o zagładzie. Lecz raczej jest mową o (destrukcji) dotychczasowego poziomu świadomości i konsekwencji tego, że może być zrujnowany jeżeli nie zerwiemy z dotychczasowymi poziomami świadomości opartymi generalnie na elementach wzajemnej walki i przetrwania, a że tak jest wystarczy włączyć TV i posłuchać codziennych wiadomości.

    To co mogę zasugerować, to aby nie przeżywać w sobie intensywnie jakiś dylematów mentalnych. lecz raczej starać się zrozumieć bez analizy myślowej, czyli poczuć prawdziwe wartości, bez osądzania i oceniania, ponieważ prawdziwe zrozumienie nie opiera się przecież na emocjach. Emocjach typu krzywd, emocjach typu, że ktoś nami manipuluje, czyli są jacyś winni czegoś, lub nas straszy itd…

    Pozdrawiam ….

    • Oliwia
      Reply

      Astre,
      ponownie się z Tobą zgadzam i dziękuję za sugestie. Zrozumiałam, bo mi przypomniałeś, iż boli tam gdzie mamy problem, oraz że dylematy mentalne, osądzanie i ocenianie, to niższe progi świadomości.

      Staram się świadomie nie zabrudzać Wszechświata, ale cóż… te ułomności to nasi cudowni nauczyciele.

        • Astre
          Reply

          No pewnie w tym sporo racji, że nie możemy tak nic nie oceniać, bo nie moglibyśmy dokonywać żadnych wyborów. Innym faktem jest również to, że ocena jest tylko subiektywna i możemy np.powiedzieć, że jest brzydka pogoda, bo pada deszcz, wieje silny wiatr itd…, ale to tylko wyłącznie nasza ocena ….
          Osąd gdy mu się tak bliżej przyglądnąć, to właściwie jest przesąd. Czyli, przed… sądzimy.

  • Argeda
    Reply

    Szeroko pojęty umysł porozumiewa się z ciałem przy pomocy emocji. Emocje są energią i jedynie konsekwencją;
    – rodzą się ze stosunku do…. sytuacji.
    – rodzą się ze stosunku do….osoby.
    Od moich przekonań, doświadczeń i intencji zależy jaka popłynie energia – emocja, czym obdaruję świat.

  • Grzesiek
    Reply

    To nagranie bazuje na ksiazce Jordana Maxwella, który jest illuminackim oszustem- co przy odrobinie checi, latwo można sprawdzic i przepuscic przez logike. Jardan sam, w swoich przemowieniach, lub tekstach daje wskazowki kim jest. Kiedys powiedzial przykladowo, ze Manly Palmer Hall, byl jego wielkim przyjacielem. Dla wyjasnienia podam, ze Palmer Hall byl masonem 33-go stopnia.
    Takich jak Jordan Maxwell, jest wielu. Najbardziej znani, to: Michael Tsarion, Peter Joseph, Acharya S. Ich celem jest takie programowanie ludzi, aby uwierzyli w ezoteryczne klamstwa dyktowane przez illuminatow i reszte satanistow i teozofow. Ich illuminaccy nauczyciele wpoili im, ze najwazniejsza rzecza jest zdobycie zaufania programowanych obiektow, czyli waszego zaufania. To dlatego tak często slyszycie od nich prawdziwe, lecz i tak wiadome i latwo dostepne w internecie informacje o politycznej korupcji i wiele krytycznych rzeczy dotyczacych NWO. Sluchajac ich slow odnosicie wrazenie, ze stoja po tej samej stronie barykady, co wy- ale tak nie jest. To sa wasi programatorzy, a nie wasi przyjaciele. O Swierdlowie juz dosyc tutaj napisalem, ale mimo tego ciagle jeszcze pojawiaja sie pochwaly w kierunku Aleksa i podziekowania mu za umieszczenie nagran ze Swierdlowem. Jordan Maxwell nie jest tak znany jak Swierdlow, ale jest także niebezpieczny i nie wolno go lekcewarzyc jako przeciwnika.

    Duzą część wiedzy, Jordan Maxwell i jego koledzy, czerpia od takich ludzi jak Helena Blawacka. Illuminaccy nauczyciele rzadaja od swoich uczniow, aby dokladnie zapoznawali sie z jej tekstami i propagowali je (w sprytny, zakamuflowany sposob). To dlatego tak wiele slow tych Illuminackich slogusow i waszych programatorow, jest narracją tekstow wyjetych z ksiazek Blawackiej i jej podobnych satanistow. Niektore ich slowa sa nawet jakby wiernymi kopiami tekstow Blawackiej.

    Ich zadaniem jest wprowadzanie spoleczenstwa w nauki teozoficzne i New Age, krok po kroku. Przykladem tego jak trudno jest sie wyrwac z sidel tych satanistow, moze byc Basia G.W., która zrobila z Aleksem kilka nagran. Kiedys nalezala do grupy New Age, a pozniej cos ja olsnilo (Stewart?) i wydalo jej sie, ze sie przebudzila i odprogramowala, po czym przylgnela jak rzep do Stewarta Swierdlowa, zauroczona jego naukami i ich skutecznoscia. Trafila wiec z przyslowiowego deszczu pod rynne. Dzisiaj pomaga Swierdlowowi programowac ludzi pod falszywa flaga „odprogramowywania ludzi”, czyli pod flaga „pomocy uwalniania od programow”.

    To jest typowe zagranie ciemnej strony, czyli stworz problem i zaproponuj rozwiazanie. Tacy jak Basia absolutnie nie sa tego swiadomi, ze to rzekome ODPROGRAMOWYWANIE, jest wlasnie tym wlasciwym, czyli przynoszacym ciemnej stronie najwieksze korzysci, PROGRAMOWANIEM.
    Co do Aleksa i tego, dlaczego propaguje na swojej stronie takich ludzi, nie bede sie rozwodzil. Wyciagnijcie sami, wlasne wnioski. Napisze tylko tyle, ze Aleks kieruje sie „czuciem”. Czasem nazywa to rownierz „kierowaniem sie sercem” i w zaden sposob nie da przekonac sie, by dac sobie z tym spokój i zaczac kierowac sie wylacznie logiką (kiedy przeciez to „czucie” tak kiepsko dziala).

    • Tosza
      Reply

      Grzesio, dziekuje za obszerne wyjasnienie. Ostatnio ogladalam nagranie z Aaronem Russo. Pomimo tego ze mowi prawde o chipach i bankach, jest podczepiona pod niego ciemna strona, bierzcie od niego informacje, a reszta do kosza. Mozecie sprawdzic jak to jest z energia i kodowaniem chazarskozydowskim. niestety, takim istotom nie widze jak pomoc.

    • Tosza
      Reply

      Grzesio, dobrze że do wątku wróciłeś. Wiedziałam, że tu siedzi jakaś manipulacja. Teraz jasno o co chodziło.

      Nie ma sensu analizowanie tego co z naszego języka odbija się w angielskim i innych germańskich, bo jest dokładnie na odwrót. To nasze korzenie i energetyka słów i wiedzy w nich zawartej mają blade odbicie w angielskim słownictwie. Do tego jak Grzesio nie raz pisał – można wziąć coś dobrego i nazywać że to złe, a na złe mówić że to dobre, pokazać to w reklamie i ludzie uwierzą, bo fale telewizora są dostrojone do zmieniania świadomości i hipnotyzowania.

      Słowianie mają język najstarszy. Angielski pochodzi od słowiańskiego. Dlaczego tak nas próbują zniszczyć od tysiącleci (nie mówiąc już o liczącej setki tysięcy lat próbie zmanipulowania – niestety dosyć udanej i rozległej w swoich skutkach). Dlatego próbują nam zniszczyć pamięć o naszym pochodzeniu. Nie udaje im się zniszczyć kodów w DNA co jest naprawdę pewnie wkurzające bardzo.

      słow-wian-ie mamy tu brzmiące słowa „słowo” i „wianie”, „powiew”. Dziecko kosmosu, które dmucha słowem, dmucha energią, porusza niebiosa gwiaździste.
      słow-wian-ie mamy tu brzmiące słowa „słów” i „wianek” czyli takie człowiek, który ma wianek na głowie ze słów. Nasz prajęzyk, znaki pisane (głagolica i runy) mają zawartą w sobie całą wiedzę o kosmosie, w brzmieniu słów też. Więc mówiąc naszymi słowiańskimi językami to każdy ma otwarty dostęp do kosmosu, może czerpać całą wiedzę stamtąd bezpośrednio. Słowianie mają połączenie także poprzez swój język i aż poprzez swój język. Jeżeli będziecie pisać znaki głagolicy na kartce jak dzieci w pierwszej klasie…nawet nie trzeba je rozumieć… wystarczy rysować…to wiedza zacznie do Was wracać ochoczo.
      Piszcie obydwoma rękoma z lewej strony do prawej prawą ręką i z prawej strony do lewej lewą ręką. Jest to „jak wół pole orał” – harmonizuje ze sobą obydwie półkule mózgowe, a co ważniejsze – udrażnia zamulone przejście między nimi dzięki potężnemu przepływowi energetycznemu który powstaje.

    • Alex
      Reply

      Widzę, że krąg krytykowanych przez Ciebie osób powiększa się w lawinowym tempie. Sam wielokrotnie mówiłeś, że trzeba się kierować śladem krwi. Otóż Jordan Maxwell stracił wszystko już dawno, mieszka w małym mieszkanku i żyje z darowizn. Na dodatek jakiś gnojek nasłany przez FBI ukradł mu stronę internetową JordanMaxwell.com, ukradł prawa autorskie do wszystkich książek napisanych przez Jordana i oskarżył go o używanie jego własności intelektualnej. W tym roku Jordan chciał się przeprowadzić do innego mieszkania i podczas przeprowadzki tymczasowo zgromadził wszystkie swoje zbiory (książki, notatki, twarde dyski, komputery) w magazynie. Następnego dnia (18 czerwca 2014) cały magazyn się spalił.
      W jednym z nagrań Jordan dokładnie opowiada o swojej przyjaźni z Manly P. Hallem i sam fakt, że się przyjaźnili wcale o niczym nie świadczy. Dzięki temu ma dużo informacji, które ujawnia. Bardziej podejrzane byłoby, gdyby ukrywał tę znajomość z nim.
      Owszem, kierujesz się logiką, tylko zauważ, że logika idzie na manowce, gdy masz szczątkowe dane.
      Czy pierwszy był język angielski czy słowiański to już zupełnie inna sprawa. Oczywiście, że angielski jest zlepkiem wielu języków zarówno ludów podbitych przez nich, jak i Cesarstwa Rzymskiego. Ludy słowiańskie były tysiące lat wcześniej. Więc po jaką cholerę z Toszą czepiacie się czegoś, co w ogóle nie dotyczy tego tematu? Mój wykład był na konkretny temat związany z tym, że ludzie są tak samo manipulowani w starożytności, jak i obecnie, a dowody na to są między innymi w słowach i nazwach. Jeśli chcecie dodać coś wartościowego od siebie, to nagrajmy coś wspólnie. Ja swoje wypowiedzi podpieram dowodami, na ile jest to możliwe i mówię, że kieruję się czuciem, natomiast Ty Grzesiek mówisz, że kierujesz się logiką, podczas gdy w Twoich wypowiedziach 70% stanowią emocje i informacje wyciągnięte z Twojej „logiki”. Jeśli chcesz mieć większy posłuch, to proponuję nie obrażaj swoich czytelników i nie traktuj ich jak wrogów.

      • Tosza
        Reply

        Aleks, to dotyczy tematu. Etruskowie założyli Rzym. To są Słowianie.
        To że ludzie są obecnie manipulowani, to jest ciąg dalszy tej manipulacji która się zaczęła setki tysięcy lat temu. Ważne jest zrozumieć pochodzenie tej manipulacji i jej powód w całości, od źródła, a nie w oderwaniu od korzeni. Popatrz na ścięte drzewo oderwane od korzeni. Czy potrafi rosnąć ku gwiazdom? Całe sedno sprawy polega na tym, żeby prawdziwi ludzie, nie bioroboty ani klony przypomnieli sobie kim są. Wtedy uratujemy Ziemię.

        • Alex
          Reply

          Zgadzam się z Tobą w 100%, Etruskowie byli Słowianami i nawet wielu cesarzy rzymskich było Etruskami. Latynowie byli leniami, manipulatorami i ukradli większość osiągnięć Etrusków przypisując je sobie.
          Każdy z nas stara się przedstawiać prawdę na tyle, na ile na dany moment ją rozumie.

          • Grzesiek

            Alex, napisalem ze najwazniejsza rzecza dla aktywnych i swiadomych slugusow ciemnej strony, czyli swiadomie dla niej dzialajacych, jest zdobycie zaufania ludzi, ktorych chca programowac. Swierdlow tez byl atakowany. Byl czas, ze i ja stalem za Swierdlowem, podczas kiedy Asia z Danii mowila mi, ze to gadzi sluga.
            U Jordana Maxwella krew sie jeszcze nie polala i nie poleje sie. To wszystko zwody. Kroczenie sladem krwi nie tyczy sie jego osoby. Gdyby na prawde chcieli go sprzatnac, zrobili by to juz. Zobacz co zrobili z Kennedym- i to pomimo ze pochodzil z ich szeregow i jego ojciec byl jednym z wyzszych mafiozi w ich paczce. …Jordan jest lewy.

  • Renya
    Reply

    Alex,
    może zainteresuje Cię miasto Olkusz. Ok. 20 km od Ojcowa i 40 km od Krakowa. Kiedyś podobno jedno z najbogatszych miast w Polsce. Siedziba mennicy państwowej.

    Wg Wikipedii: „Legenda mówi, że miasto założone zostało w starożytności przez Fenicjan i już wtedy związane było z wydobyciem kruszców. Wskazywać ma na to pierwotna nazwa miasta – Elkusz, którą najłatwiej jest objaśnić na gruncie języka fenickiego. El znaczy w nim „pan”, „Bóg”, a czasownik kusz – „kuć”.

  • Ela Hib
    Reply

    Alex dzięki za ten wykład. Zamówiłam u pani Małgorztay Brzozy (numerolog) portret numerologiczny i ona zasugerowała mi tam pseudonim Illir Cili Saja.Nie wiedzialam czemu akurat taki dobór „imion”. Myślę, ze jeśli chodzi o ten temat „illi” mogłaby ona rzucić ciekawe spojrzenie. Moze kiedyś ją jeszcze zaprosisz i porozmawiasz również na ten temat… 🙂 Pozdrawiam

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>