Wyjaśnienie złotej proporcji w muzyce – Jan Taratajcio

18 grudnia 2014 11:39
More videos
18,424
Views
   

Pierwsza próba zmiany stroju A=432 Hz na A= 440 Hz nastąpiła w roku 1917 z inicjatywy Rockefellerów. Świat muzyczny się na to nie zgodził, jednak rząd USA w rok później zaakceptował to jako standard. Nastąpił potem szereg takich prób i inicjatywy te zawsze wychodziły z dynastii klas rządzących. Świat muzyczny uparcie się na to nie zgadzał.

Dopiero w roku 1939 Anglia oraz Niemcy wprowadziły legislację standaryzującą częstotliwość 440 HZ jako ISO 16 dla strojenia wszelkich instrumentów.

Ponownie świat muzyków tego nie akceptował i dopiero w roku 1951 na kongresie muzyków w Londynie zaakceptowano ten standard, pomimo protestu wielu muzyków, w tym petycji kilku tysięcy muzyków francuskich.

Implementacja tej częstotliwości miała za zadanie odpowiednie ukształtowanie mas ludzkich. Dokładnie nie wiadomo, po co ktoś miałby celowo implementować takie tony, ale można tylko założyć, że jeśli nie wiadomo po co, to chodzi o władzę, pieniądze, albo o obie rzeczy. Większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że taki problem jak wartości częstotliwości poszczególnych nut w ogóle istnieje. Nic w tym zresztą dziwnego, ponieważ ludzie w większości nie interesują się takimi sprawami.

Jan Taratajcio od wielu lat starał się rozwikłać zagadnienie obliczania wartości częstotliwości poszczególnych dźwięków, tak aby były zgodne z naturalnym podziałem harmonicznym, wywierającym dobroczynny wpływ na człowieka. To nagranie jest pierwszą na świecie prezentacją geometrycznego wyliczania dźwięków w muzyce. Przedstawia umiejscowienie poszczególnych dźwięków na wykresie trójkątnym oraz sinusoidalnym. Dźwięk A=432 Hz w oktawie razkreślnej dotyczy wykresu sinusoidalnego, natomiast na trójkącie ten dźwięk ma częstotliwość 427,5 Hz. Gdy się to zrozumie, wtedy wszelkie wyliczenia stają się bardzo łatwe. Natomiast wartości częstotliwości przyjęte w muzyce są dosyć skomplikowane, zobacz przykładową tabelkę częstotliwości tutaj.

Jeśli chcesz posłuchać różnicy w brzmieniu muzyki standardu 440 Hz w stosunku do muzyki zgodnej z podziałem harmonicznym 432 Hz, to oglądnij poniższą krótką prezentację:


Ilość wejść: 18424

42 komentarze

  • Gabriel
    Reply

    Czy to znaczy, że utwory muzyczne przetransponowane na strój 432 Hz, na przykład muzyka pop, byłyby jakby to powiedzieć dobroczynne/ zdrowe w działaniu na organizm ? Samo przesunięcie całego utworu muzycznego jest bardzo proste programowo, tylko problem polega na tym jak określić strój instrumentów w danym utworze muzycznym.

    • Szaku
      Reply

      Nie sądzę, zważ uwagę na treść oraz specyficznie użyty bit np. tutaj:
      https://www.youtube.com/watch?v=BU769XX_dIQ
      Pierwszy teledysk chyba nie przypadł do gustu, bo powstał nowy:
      https://www.youtube.com/watch?v=zXtsGAkyeIo
      W którym też jest masa symboliki, która też ma swój udział. No, ale przede wszystkim tekst piosenki i ta niepojąca nuta w tle. Nie sądzę, aby wiele pomogła częstotliwość 432. Co innego muzyka klasyczna, która nawet w 440 potrafi przynieść ukojenie. Ja aktualnie słucham przez foobar2000 wraz z wtyczką Sound Touch, którą można zmieniać częstotliwość procentowo (-1.82% od 440Hz daje 432Hz).

  • Piotr
    Reply

    Dziękuję za przekazanie rozważań, ale pan Jan zapomniał o jednej podstawowej zasadzie w muzyce tj. częstotliwości oktawowych się nie sumuje, tylko wyższa oktawa jest 2 razy większa od niższej np. c1=256Hz i c2=512Hz c3=1024 itd.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Oktawa_%28akustyka%29
    Przy A=432 Hz dźwięki stroju naturalnego mają następujące częstotliwości:
    C D E F G A H
    128 144 162 176 192 216 243
    256 288 324 352 384 432 486
    512 576 648 704 768 864 972

    • Hans
      Reply

      Świetnie, widzę że jednak ktoś myśli, ludzie zachłysnęli się tą teorią spiskową nie wykazując nawet chęci głębszego zbadania tematu, a wymaga to dość długiego czasu, oraz solidnych podstaw muzycznych oraz chociaż delikatnie zaznaczonej wiedzy techniczno-matematycznej, wartości które podałeś są poprawne, są one jedną z kilku/kilkunastu wariacji skali naturalnej, problem pojawia się w przypadku półtonów (klawiszy czarnych) starsze skale naturalne często były pentatoniczne, jednak teraz wykorzystujemy 12 tonów, jest możliwym również obliczenie częstotliwości dla półtonów, kolejną sprawą którą należy wziąć pod uwagę są skale które posiadają więcej niż 12 tonów, temat zostanie zbadany w przyszłości, gdyż teraz skale te są raczej rodzajem ciekawostki, choć można zauważyć parę przebłysków tam i ówdzie. Następna kwestia dotyczy skokowo rosnącej częstotliwości wibracji planety, co znajduje swoje odzwierciedlenie w tzw. rezonansie Shumana, w związku z czym skala naturalna również ulega zmianie, innymi słowy podstawowe częstotliwości rezonansowe oraz ich mody ulegają zmianie, absolutnie nie ma to znamion chaosu, poznając podstawową zasadę możemy z łatwością się odnaleźć. Po upływie względnie krótkiego okresu czasu pojawią się ogólnodostępne na znanych serwisach nagrania w prawidłowych skalach, na razie mamy do czynienia z totalną mieszanką prawdy z fałszem, w każdym znaczeniu tego słowa, hasła którymi należy się kierować to: microtuning, natural resonance, itd. osobiście polecam być niezwykle ostrożnym w tej kwestii, jak również w kwestii nagrań opartych na tzw ciągu harmonicznych Solfeggio. Pozdrawiam i życzę udanych poszukiwań wszystkim Światłym Duszom!

    • Uśmiech Boga
      Reply

      Temat jest znany bardzo ciekawe i surowe, krótkie opracowanie, bez filozofowania posyłam w linku
      https://www.youtube.com/watch?v=DSppvoGuT-8
      Jest tylko jeden szczegół nad którym warto się zastanowić; Dla czego punktem odniesienia jest 360 stopni ?
      Wiadomo, że Pitagoras wziął to z pełnego cyklu ziemi, zatoczonego koła, roku.
      Jednak rok nie ma 360 dni, a 365,242199 tak więc warto się zastanowić nad tym iż,
      różnica 440 hz a 432 hz, może być równie wielka jak 432hz a wyliczcie sobie sami przyjmując koło jako 365,242199 .
      Wiadomo jest to jakieś uproszczenie, jakiś skrót, jednak gdy dokonujemy obliczeń matematycznych liczbę PI która z dokładnością 200 miejsc po przecinku daje nam π ≈ 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 06286 20899 86280 34825 34211 70679 82148 08651 32823 06647 09384 46095 50582 23172 53594 08128 48111 74502 84102 70193 85211 05559 64462 29489 54930 38196…..
      Skracamy ją do 3,14 , nie do 3 , warto się nad tym zastanowić. Jako że odnoszę wrażenie że sensacja ta wzburzona ,jest wciąż oparta na błędnym, nieprecyzyjnym punkcie odniesienia.
      Może w oparciu o bardziej szczegółowe dane jesteśmy w stanie zbliżyć się jeszcze bliżej prawdy.
      Może to ma jeszcze większe znaczenie jak by się mogło wydawać.
      Obserwując czyny tych którzy nas oszukują można by się domyśleć, iż prawdziwa prawda, jest drugim dnem, poniżej tego co wciska się nam jako, pierwszą prawdę która obaliła kłamstwo.
      Oni się zabezpieczają bardziej jak by nam się mogło wydawać.
      Tak bynajmniej to postrzegam. Ja mając tą władzę, gdy bym miał wymyśleć jakieś kłamstwo medialne, zabezpieczył bym je alternatywną „prawdą” łatwą do odkrycia, jednak wciąż zwodniczą.
      Ja teraz, a oni knują już od wieków. Warto się nad tym zastanowić.

  • Astre
    Reply

    Podziwiam p.Jana Taratajcio, bo to ciekawy i twórczy człowiek. Ale ja jako ten, który na tej Planecie i w tej Iluzji rzeczywistości nie stawia żadnych
    ostatecznych kropek nad (I), więc nie za bardzo zgadzam się jednak z tą spiskową teorią, że celem podwyższenia częstotliwości o 8Hz było zniewolenie ludzkości. Lub jak wcześniej rzekł p.Taratajcio, aby uniemożliwić free energy do np.podgrzewania wody ?…!

    – Po pierwsze to, taki domniemany zamiar zniewolenia ludzkości równie dobrze koniec końcem zniewalał by ich samych ! Zniewalał, by ich rodziny, znajomych, przyjaciół, prezydentów, ministrów,
    ważnych decydentów w państwie ich rodziny i dzieci … itp. Krórko mówiąc- Wszystkich.

    -Po drugie częstotliwości w zakresie Hz, czy KHz nie wiele odziaływują na dipole wody.
    Właściwie to NIE odziaływują bo chodzi tutaj o doprowadzenie do rezonansu dipoli wody jako środowiska o różnej gęstości, a tu potrzeba częstotliwości już rzędu Mega Herców.

    Akurat te rzeczy testuję, więc mam pewne doświadczenia…
    Wobec powyższego raczej nic wiele nie ma do rzeczy rezonans własny wody z tym, co sugeruje p.Taratajcio. Chyba, że ma na myśli teorię, że 440Hz spowodowało zablokowanie ludzkości na korzystanie z możliwości free energy, ale dlaczego tylko free energy…? Nie da się tak selektywnie na coś wpływać, a od czasu wprowadzenia 440 Hz zbudowano na tej Planecie niezwykle skomplikowane systemy i urządzenia jak np. Radioteleskopy, czy Teleskop Hubble’a, nie wspomne już o technologii wojskowej.

    Takie teorie są wyssane z palca, bo nie mają empirycznego potwierdzenia…?
    Co gorsza, jeżeli się w takie rzeczy święcie wierzy to samemu się blokuje na urządzenia free energy, bo jeżeli ktoś uważa, że coś jest prawdą, to w jego rzeczywistości to istnieje i funkcjonuje…..!

    Jak ktoś mądry powiedział – zmień okulary, a zobaczysz coś innego ?

    W końcu Alex może przeprowadzić hipnotyczną sesję i sprawdzić o co faktycznie chodziło tym TFu- rcom
    z podwyższeniem częstotliwości z 432 na 440 Hz ?
    Jak na razie możemy domniemać i wierzyć ? A, wiara, to umysłowe samobójstwo… , więc po co to komuś ?

  • Azon
    Reply

    Uważam, że Pan Jan mija się z prawdą, ponieważ absolutnie nie uwzględnia Amplitudy sygnału (dzwięku) w Swoich „obliczeniach”.
    To zmieniłoby jego trójkąty i inne wartości jego dociekań.
    P.S. Jestem elektonikiem i sinusoidy,fraktale i złoty podział nie są mi obce.

    Kocham tę stronę i przesyłam gorące pozdrowienia dla Aleksa i wszystkich odwiedzających tą stronę.

    • Gabriel
      Reply

      Interpretacja może być mniej lub bardziej dokładna, ale intuicyjnie geometria to dobry trop. Punktem początkowym do rozważań mogą być właśnie te figury i kształty, które doświadczalnie tworzą dźwięki z proszku materialnego i tylko te niektóre tworzą je z chaotycznej mieszaniny.

    • Ferdek
      Reply

      Dokładnie, zastosowanie rozważań z filmiku jest bardzo niedopracowane i opublikowane zbyt szybko, na fali emocji.. a one są niewskazane w nauce.

  • Grzegorz
    Reply

    Uważam że część powyższych komentarzy jest oparta na ego. Pan Jan próbuje jakoś sobie wyjaśnić otaczającą nas rzeczywistość. A komentarze typu Pan Jan nie uwzględnia tego czy tamtego, są cenne ale nie potwierdzają że Pan Jan niema racji. Przecież ten człowiek chce poznać zasady jakimi rządzi świat. Jeżeli ktoś ma lepsze bardziej cenne ze swojego punktu widzenia informacje niech je przekaże i się niech nimi podzieli. Działając w grupie jest łatwiej, chyba że ktoś chce przeszkodzić, a takich jest sporo. Pozdrawiam Pana Jana i Aleksandra.

  • Darek
    Reply

    A mnie zastanowił przeskok ze spirali na osi do spirali fibonacciego. Co obie mają ze sobą wspólnego .Przecież jedna ma przyrost stały a fibonacciego odpowiednio rosnący .A p.Jan podaje jak by to była jedna i ta sama spirala. Nie załapałem tego momentu choć temat też mi był znany wcześniej .Mowa o tym zaczyna się mniej więcej od 20-ej minuty.

    • Uśmiech Boga
      Reply

      Następną myślą która mnie trapi jako muzyka, to fakt iż na tej osi pan Jan rysuje sinusoidę patrząc na nią jako płaski dwu wymiarowy szlaczek który ma obrazować, najważniejszą w wszechświecie prawdę, mądrość, wibrację, dźwięk. Dźwięk jest wibracją, wszystko jest wibracją, a jeśli jest wibracją znaczy, że nie jest płaskim kształtem, a pełną rotującą formą.
      Więc by analizować tą pełnie kształtów, powinniśmy myśleć trójwymiarowo.
      I tak widzę, iż ta płaska sinusoida, dla mnie jest rotującą wokół osi spiralą, więc my badając tylko jej spłaszczoną trajektorie lotu nie bierzemy pod uwagę głębi i różnic wynikających z oddalania się i przybliżania spirali. To musi być dość poważna obsuwa w obliczeniach.
      Może ktoś ma na ten temat wiedzę, fantazję, może to tędy droga? Może to właśnie jest powodem, że jesteśmy blisko a wciąż bardzo daleko?,
      Jednak wciąż obliczenia na kole, nie obrazują nam rzeczywistej fizyki kuli?

      • Jan
        Reply

        Masz racje.Jesli patrzymy na sinusoide namalowana na papierze to jest to jej rzut boczny.
        W rzeczywistosci tak jak pisales to spirala na planie 3D.
        Pozdrawiam
        Jan

  • Yaga
    Reply

    Teoria sama w sobie interesująca i brawo za odwagę. Szanuję Pana Jana za kreatywne wykorzystanie doświadczeń Huldy Clark – sama korzystam z biorezonatora-zappera.
    Odświeża to spojrzenie na korelacje między muzyka, dźwiękami a geometrią.
    Jednak muzyk zainteresowany współczesnym stanem badań mechaniki kwantowej czuje dyskomfort słysząc nieścisłości i nieprecyzyjne określenia, padające w trakcie wykładu.
    A mimo to swoistą iluminacją była wytłumaczenie różnic częstotliwości nominalnie tych samych dźwięków na wykresie sinusoidalnym i trójkątnym. Dużo kontrowersji z takim a nie innym usytuowaniem kolejnych oktaw, według tego oktawa razkreślna rozpoczyna się od fis ale… why not?
    Sama zgłębiam złotą proporcją w teorio-praktyce muzycznej i poszukiwaniom nie ma końca 🙂
    pozdrowienia dla nieustraszonych eksplorerów

    • Astre
      Reply

      @Yaga pisze : ” Sama zgłębiam złotą proporcją w teorio-praktyce muzycznej i poszukiwaniom nie ma końca”

      Bo poszukiwaniach trzeba zacząć od podstaw ……

      Czyli, zacząć od Matryc w jaki sposób one działają i dlaczego tak działają, czyli pytanie o to – jaki ustalają porządek…?

      Była tu mowa o trójkątach. Ale, to zaledwie powierzchowne, uproszczone widzenie czegoś ?
      Bo w istocie nie chodzi o trójkąt, nie chodzi o przebiegi i ich rozkład częstotliwościowy jak to zaprezentował Pan Janek, chodzi tu o zupełnie coś innego ?

      Chodzi o matrycę, która ustala porządek dziejących się zjawisk i rzeczy w przestrzeni, gdzie matryca jest przestrzenią, jak i zarazem matrycą samą dla siebie…

      Oto wyjaśnienia :

      https://www.youtube.com/watch?v=-9Sq2qcY1Lk
      https://www.youtube.com/watch?v=3-uF8W-0Ylk

      • Yaga
        Reply

        dziękuję Ci Astre za drogowskaz. Masz odpowiedź ogólną, wytrychową?
        a konkrecik:
        Na czym grasz?
        a gdy grasz, to czy chorzy wstają uzdrowieni?
        Bo mi chodzi o osiągnięcie takiego efektu.
        I wiesz co?
        w moich poszukiwaniach i doświadczeniach, których końca nie widać to … mam wyniki 🙂

        pozdrowionka dla teoretyków

        • Astre
          Reply

          @Yaga

          Śmiem twierdzić, że nie zadałaś sobie jednak głębszego trudu, aby zgłębić działanie Matrycy jej reguł i zasad, a Twoja odpowiedź, to część społeczno – światopoglądowch wzorców posługujących się potoczną oceną i analizą…
          Tymczasem zrozumienie tej Matrycy daje odpowiedzi na Twoje pytania ? 😉

          • Yaga

            Kochana/y Astre,
            ja w moim życiu nie zadaję sobie żadnego trudu, wszystko przychodzi mi w stosownej chwili z iluminacji, na życzenie – a Ty Astre, arbitralnie oceniając masz najprawdopodobniej rację i to może tzw. świętą.
            jeszcze raz pozdrowienia dla tych, którzy nie dotykają materii 🙂

  • Jan
    Reply

    Witam
    Jest kilka niescislosci, mianowicie jesli chcemy zamienic SINUS na TROJKAT to musimy przeliczyc pole powierzchi sinusoidy na trojkat czyli tzw. wartosc skuteczna. Wtedy trojkat bedzie wyzszy od sinusoidy, a nie tak jak przedstawione jest na wykladzie. Oczywiscie w „0” beda sie przecinac.
    Rowniez amplitida sygnalu nigdy nie zmienia czestotliwosc, czyli ksztalt amplitudy nie ma wplywu na czestotliwosc. Po trzecie nie da sie wyrazic np. kola trojkatami, poniewaz jest ich w kole nieskonczona ilosc. Maja granice , ale ilosc jest nieskonczona. To samo dotyczy sie sinusoidy.
    Jest to tzw. limit nieskonczonosci.
    Pozdrawiam
    Jan

  • Violla
    Reply

    Od dawana ten temat zwrócił moja uwagę, ponieważ miedzy innymi po przez dźwięk tworzą się również galaktyki ,, na początku było słowo,,. Na tym filmie można zobaczyć jak dźwięki wpływaj na ziarenka piasku, myślę że podobnie jest z naszymi komórkami https://www.youtube.com/watch?v=1zw0uWCNsyw. Więc chyba lepiej zwrócić uwagę w jakiej tonacji słuchamy ulubionej muzyki 🙂

    • Astre
      Reply

      @Violla pisze : ”poprzez dzwięk tworzą się galaktyki ,, na początku było słowo,,

      Gratuluję satyrycznego stylu – próbę alegorycznego przedstawienia ”dzieła stworzenia” do złudzenia podobną do katolickich interpretacji opowieści biblijnych.

      Przypomniał mi się wykład ”profesora” teologii stosowanej, oddelegowany przez KUL dla pozyskania narybku na kolejnych ”profesorów”, który rzekł : ”na początku było słowo i słowo stało się ciałem…

      Więc fajnie piszesz. Ale, nie na temat. 😉

  • kopernikus
    Reply

    Jan .. Masz rację Koło którym sie posługujemy jako figurą płaską z naszej perspektywy i nie zawiera w sobie przesunięcia w przestrzeni .Dlatego Pi wynosi 3,14.. a nie jest 3,000…. jak wynikało by z logiki. Tak naprawdę jest to fragment sprężyny naniesionym na płaską powierzchnię.Prawdopodobnie przesunięcie to o 0,14…dodaje się przypadku figury płaskiej którą jest koło. a nie występuje w obrocie spirali w 3 D. Podobne zjawisko występuje w przyrodzie np. przy wyrastaniu liści u roślin patrząc na nie z góry. Dokładne wyjaśnienie wymaga przygotowania scenariusza żeby po kolei poruszyć poszczególne zależności co podczas nakręcania filmu na żywo trudno jest zrobić i w całosci ogarnąć Pozdr …

  • Yaga
    Reply

    Drodzy Wszyscy,
    obserwuję z dobra wola wszelkie poszukiwania i komentarze, ale wygląda na to, że NIKT nie dostrzega, albo nie chce dostrzec merytorycznych absurdów tego wykładu. Np. Traktowanie zamiennie stopni kątowych i częstotliwości HAhahahhaHHHaahahahaha!!!!!! Oktawa wg tego w obrębie tercji i oktawa „rozkreślna”????? HAhhhaahhahaah ! skandal i i demagogia biedni niewykształceni ludzie (nie tylko o muzykę tu chodzi). Oddaję zatem 2 zappery, które błyskawicznie przestały działać. Z tej perspektywy inaczej przedstawia się genialna myśl Pana Jana.
    Otwórzmy oczy

    • kopernikus
      Reply

      Yaga . A w czym ty możesz mnie pogrążyć znawco muzyki …. Posłuchaj sobie zespołu Red Lips bo słowa tej piosenki wyrażnie mówią ,”Bez ciebie czy z tobą” . Mam nadzieję że pod dyrygenturą Rotszchildów i spółki ,stworzycie lepszą teorię od mojej.Bo strój temperowany zaczyna „Zdychac”. Powodzenia..Jan.

      • Yaga
        Reply

        Kopernikus to Pan Jan Taratajcio, czy tylko mówi do niego i za niego??? (patrz post powyżej…)

        Nie bądź pyszny, to niegodne 🙂

        Kochany, NIEWAŻNE KTO, odczytaj dobrze moje pokorne uwagi, bo ja również z pasją badam sprawy muzyki absolutnej i z poczuciem misji przedstawiam je w gronie, gdzie jest elementarna otwartość na wiedzę szczegółową. Rzecz jasna sprawą podstawową jest sztuczność systemu równomiernie temperowanego. Tu się zgadzamy, ale niestety teraz już wątpię czy Ty Drogi mój wiesz co to w ogóle znaczy, czy terminy muzyczne nie mają żadnego znaczenia i zamkniemy lekką rączką oktawę w obrębie 90Hz? Postuluję po prostu aby publicznie wyrażać się precyzyjnie, albo nie używać pojęć, o których nie mamy pojęcia 🙂 Pan Jan Taratajcio czy Kopernikus – nie włączajcie się Panowie w śliską grę, gdzie pod sztandarami prawdy przemycana jest mieliznę umysłową i merytoryczną. No i co się z tym wiąże wpływ ba nieświadome, niesamodzielne umysłowo tłumy, które „zdają się” na swoich bohaterów i puszcza mimo uszu niby pocieszne lapsusy a w rzeczywistości oznaki głębokiej ignorancji.
        Ludzi wyksztalconych o otwartych sercach jest też cała rzesza i będą ONI interweniowali DLA DOBRA WSZYSTKICH NAS zawsze, gdy zajdzie taka potrzeba. Całuski

        • Alex
          Reply

          Koleżanko Yaga, tak, Kopernikus to jest Jan Taratajcio. On przedstawił swoją wersję rozwiązania tej ważnej kwestii muzycznej. Skoro Ty również masz dużą wiedzę muzyczną, to bardzo Cię proszę wspólnie nagrajmy coś merytorycznego w tym temacie. Bardzo trudno jest znaleźć kogoś, kto jednocześnie jest muzykiem i rozumie aspekty matematyczne złotej proporcji w muzyce.

          • Yaga

            Dziękuje Alex 🙂 Chyba tak właśnie należy zrobić. Unikniemy siania dezinformacji wobec ludzi czekających na zwiastuny nowego paradygmatu w muzyce i szczątkowych pseudorozwiązań.
            Ja jestem gotowa udostępnić doświadczenia mojej teoriopraktyki w tej dziedzinie.
            Mimo braku wielkich predyspozycji edukacyjnych…
            Znajdziemy dogodny termin w tym roku 🙂
            Ogólne pozdrowienia

        • Astre
          Reply

          @ Yaga pisze : ” Ja jestem gotowa udostępnić doświadczenia mojej teoriopraktyki w tej dziedzinie”

          Czyli, usłyszymy kolejną teorię …, lub inaczej mówiąc – kolejną subiektywną wizją widzenia świata… ?

          I jak łusznie rzekł Demokryt – Istnieją atomy i próżnia, a reszta jest ludzką opinią”

          Jak powiedział wybitny fizyk kwantowy – przestrzeń, czas, częstotliwość nie są fizycznymi wielkościami i nie mają żadnej racji bytu, jeżeli chcemy pójść w swoim rozwoju dalej…

          To samo jest z dźwiękiem, muzyką, które są wyłącznie subiektywnymi wrażeniami, zdeterminowane światopoglądowymi informacjami o ich istnieniu. Tak samo myśleli przecież wieśniacy w X w. gdy szłyszeli dzwięki fujarki. Myśleli wówczas, że te dźwięki, czy ta muzyka istnieją na prawdę, istnieją rzeczywiście.
          Jak powiedział pewien mądry człowiek (nazwiska nigdy nie trzymają mi się pamięci) – Twój świat kończy się tam, gdzie kończy się Twoja świadomość. Jest ona zdeterminowana informacjami na temat istnienia czegoś, co nie istnieje.

          Powyższe wnioski, aksjomaty, postulaty pozwoilłem sobie sformułować ponieważ w kontekście tego co aktualne, łatwiej i lepiej pozwalaja zrozumieć kształtować realność i przyszłość.

          Nie zamierzam wchodzić w to, że ludzkość chce sobie z dźwięków tworzyć różne interwały, ustalać liczby tonów, półtonów, nadawać im jakieś numery…. itp. itd.. Być może już nawet za 50 lat zostanie to wszystko wyrzucone do kosza, bo uznane zostanie to za prymitywne, lub ograniczające.
          Więc, szkoda na to czasu !

          Warto uzmysłowić sobie fakt, że dźwięk w istocie to NIE ŻADEN DŹWIĘK, tylko rejestracja ciśnienia powietrza w uchu, gdzie następnie ciśnienie to, przekładane jest na ciąg impulsów elektrycznych, a ostatecznie ilość tych impulsów, jak również ich amplituda stanowi pewien algorytm (wzorzec) rozróżniający tzw. dźwięk. Czyli, taka po prostu funkcja mózgu.
          Dźwięk, więc NIE ISTNIEJE, jest wynikiem pewnej transformacji ciśnienia powietrza w uchu na pewien wzorzec słyszenia….
          Oznacza to, że np. na Księżycu gdzie nie ma powietrza nie usłyszysz dźwięków żadnego instrumentu, jak również, że żaden instrument nie wydaje żadnych dźwięków.

          Ponieważ awangardowa nauka na podstawie wnikliwych badań posiada solidne podstawy, aby twierdzić, że przestrzeń, czas, częstotliwość nie są wielkościami fizycznymi, są tylko pewnym logosem, czyli opisem słownym dziejących się procesów, a nie samymi procesami, więc wszelkie teorie
          częstotliwościowo- fazowe, falowe, kątowe są zwykła fikcją !
          Co gorsza wyrażają się one funkcjami liniowymi, tymczasem NIC we Wszechświecie nie istnieje jako liniowe, lecz jako linearne. Czyli, liniowe zależności podziału czasu na godziny sekundy i ich wielkości kątowe, to jak historycznie wiadomo szczątkowa wiedza pochodząca jeszcze z kultury Babilońskiej.
          Nie wspomnę, że pojęcie czasu, a jej odwrotność jako 1/T, czyli okres, to kolejna fikcja….

          Na tym kończę, bo przecież w tej piaskownicy i tak rozmawiam sam ze sobą…
          a kolejne teorie na temat świata, to kolejne ILUZJE , że koniec końcem ludzkość ma więcej problemów z prostowaniem teorii, niż z rzeczywistym postępem.

          • Yaga

            Kochana Astre,
            straszny z Ciebie teoretyk. Nieuleczalny? I czy stajesz się przez to lepszym człowiekiem? Może coś zmaterializuj, warto w tym 3D to robić. Oczywiście, że dźwięk to iluzja ! A na dowód tego pisknij sobie na fujarce, albo zaśpiewaj bo każdy dźwięk osobiście wydany to twoje narzędzie tworzenia. Ważne, aby odkrywać istniejące prawidłowości w fenomenach nas otaczających a nie narażać się na brzytwę Okhama tworząc kolejne kalekie konstrukty. Nie zachęcam Cię do śledzenia moich doświadczeń. Teorio-praktyka, Mój Drogi zakłada praktykowanie sztuki i rzemiosła, poczucie własnej sprawczości i bezpośredniego doświadczania danej materii sztuki.
            Muzyka ma duże zaplecze teoretyczne ( w tym akustyka) i jest dziedziną wiedzy szczegółową.
            Idąc Twoim tropem, posługując się inną teoryjka uznam, że solipsystycznie, że Ciebie nie ma – jawisz mi się tylko korelat mojego umysłu, albo co. Ja jednak serdecznie Cię pozdrawiam i idę sobie pograć na prawie 100 letniej altówce i potem liczyć komat pitagorejski, który jest kluczem do moich rewelacji 🙂

      • Yaga
        Reply

        Panie Janku,
        bardzo to jest nieeleganckie, że Pan automatycznie sytuuje mnie po stronie „Rotszildów i spółki”.
        Błąd i to diametralny!
        Kochany Panie, to już nie te czasy, gdzie byli Oni i My, Teraz po obu stronach jest cała masa odcieni i trzeba się orientowac w tych subtelnościach. Proszę nie grać w grę komunistyczną, gdy tak łatwo identyfikowało się wroga. Mam szacunek dla siwego włosa, ale zawsze można w miły sposób wytłumaczyć się z niezręczności, jestem pewna. Na tym portalu zapanował po różnych perypetiach pewien etyczny standard i niech tak zostanie. A każdy prezentujący swój punkt widzenia może być pytany i krytykowany, w dobrej wierze przecież. Pan wybrał jednak od razy atak. I może ma pan rację. Jestem RH minus. Bez rezusa. I co?

  • Yaga
    Reply

    Drodzy,
    nie chciałam pogrążać Pana Jana jako konstruktora czerpiącego z genialnych odkryć Huldy Clarck.
    Sam się jednak pogrążył prezentując w sferze publicznej swoją ignorancję. Są wizjonerzy, badacze, konstruktorzy-wykonawcy, wdrożeniowcy, marketingowcy. I tak już jest. Trochę skromności

  • Astre
    Reply

    Kochana Yaga. Piękna Duszo artysty…

    Dziękuję za miłe słowa…
    Śpieszę wyjaśnić, lub rozjaśnić to co wcześniej zacząłem, a teraz chciałem ostatecznie doprecyzować…
    Chodzi o te ”cudowne” teorie…?…!

    Nie jestem istotą, która przywiązuje się do (jakichkolwiek !) zbiorów rzeczywistości.
    Jestem daleki od fundamentalistycznego obstawania przy takiej, czy innej prawdzie.
    Więc jestem istotą, która z hukiem zdziera zasłony.
    Dlaczego ?

    Dlatego ponieważ poprzez wiarą w teorie, w rzeczywistość jawiąca się w człowieczej percepcji – utrzymujesz ją i karmisz ją…
    Stąd moje wszechobecne (PRAWDZIWE) motto i credo, że Wszystko jest ILUZJĄ.

    Dlaczego ta rzeczywistość jest w istocie ILUZJĄ, jest taką Matrycą (Matrixem) Iluzji celowo skompilowanej przez Wszechświat…?
    Otóż dlatego, że daje możliwość wyboru różnych scenariuszy gdzie istnienie w tej Matrycy nie polega na analizowaniu problemów, nie polega na ocenie, nie polega na uporczywej walce z chorobami, problemami, jakimiś bytami, pasożytami, lecz polega na nauce w poszukiwaniu różnych rozwiązań.
    A, więc polega na balansowaniu pomiędzy różnymi scenariuszami rozwiązań jak również również w obliczu życiowych wyzwań.

    Chciałem zwrócić uwagę, że owa Matryca, jest Krystaliczną Matrycą informacyjną i z takiej samej matrycy skałada się nasze ciało, jak również owa Matryca jest informacyjnym polem tzw. czystej świadomości. Mówiąc zatem o pracy z czystą świadomością w istocie mówimy o pracy właśnie z tym polem. Autentyczna praca z tym Polem Matrycy zaczyna się wtedy, gdy zachowujemy się tak jak byliśmy małymi dziećmi. Potrafiliśmy się bawić, śmiać, byliśmy wolnymi od wszelkich prawd na temat otaczającej rzeczywistości i z radością oczekiwaliśmy na to co się wydarzy….?
    To jest właśnie naturalny stan naszego istnienia i kreacji, któremu towarzyszy odwaga, szacunek, radość, cisza i bezintersowność.
    I na tym polega to piękno w tym tworzeniu, w tej kreacji, które autentycznie i zdecydowanie przynosi największe plony.

    Warto zauważyć, że ta harmonijna i pełna piękna kreacja w istocie polega na tym, że rzucasz jakby tylko ”flesz” swojej świadomości na wyzwanie i zmieniasz swoją rzeczywistość na poziomie informacyjno – kwantowym i rzeczy zaczynają się dziać jakby same….

    Tymczasem pozdrawiam

    • Yaga
      Reply

      Kochany Astre,
      widzę, że zawsze można się spotkać wpół drogi. Wystarczy cień dobrej woli, a on jest, niezaprzeczalnie.
      Zgadzam się z Tobą, bardzo pozytywny post.
      I teorię matrycy na bazie trójkąta Sierpińskiego uwielbiam.
      Przy Twojej świadomości na pewno jesteś otwarty również na inne ujęcie może nie rzeczywistości,
      ale świata dźwięków. Jest komplementarne.
      pozdrowienia

    • Karol
      Reply

      Proste, p.Szpaderski uczyl sie gry na skrzypcach przed rokiem 1955, wtedy standardem strojenia byl dzwiek a1 o czestotliwosci 432Hz. Najprawdopodobniej dobieral rezonans instrumentow na tzw. „ucho”.

  • Pingback: Projekt okrągłego domu z perlitu – Jan Taratajcio | Porozmawiajmy TV

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>