Oddziaływanie symboli i kształtów na człowieka, część 2 – Wojciech Sergiel

28 grudnia 2015 15:25
More videos
11,904
Views
   

Link do części 1:
Porozmawiajmy.tv/oddzialywanie-symboli-i-ksztaltow-na-czlowieka-czesc-1-wojciech-sergiel
Wątki rozmowy w części 2:

  • wpływ kształtu muszli na zdrowie
  • doniczki w różnych kształtach
  • kształty abażurów lamp
  • patyczki dla kreta
  • gwiazdki Masaru Emoto – książka „Woda – obraz energii życia”
  • młot Thora
  • korona z kobrą
  • kształty ze zbożowych kręgów
  • ślady starożytnych wojen w Egipcie
  • kamienie faraonów

www.Sergiel.pl

Ilość wejść: 11904

25 komentarzy

  • Marta
    Reply

    Rewelacyjny facet 😀 mogę go słuchać słuchać 😀 Jeszcze tylko druga część z Panią Burzyńską i nic mi więcej nie trza 😀

    • Gurol
      Reply

      Co ty godos ? Ze jesce z Buzynskom drugo czynsc i jus Ci nic nie trza. 🙁
      A Baca mi godoł ze babie stale cosik trza. Ponoc duzo pinindzy i tego drugiego -)
      A rozmies co tyn Sergiel godoł ? To co godoł? To bys mi moze wytlumacyla z płolskiego na nase.

      Hej

  • Pingback: Oddziaływanie symboli i kształtów na człowieka, część 1 – Wojciech Sergiel | Porozmawiajmy TV

  • Wladyslaw Smagala
    Reply

    Bardzo ciekawe wywiady z panem Wojciechem. Dziękuję za nie, ale trochę przekornie zapytam. Jak to się dzieje że Aborygeni w Australii nie umiejący czytac i pisac umieją przenosic sie w inne miejsce przy pomocy sily myśli. Szybko prąca na przod cywilizacja ogranicza te umiejetności. Zaś A. Mickiewicz. napisal ciekawe zdania: Ludzie. Kazdy z was samotny, więziony móglby myslą i wiarą zwalac i podzwigac trony. Mnie te slowa poruszyly do samej glębi. marzy mi sie że znajde sposob aby przekonać siebie że to prawda.

    • WojciecH
      Reply

      Witam Władysława.Przekonać siebie to ogromne wezwanie. Trzeba to robić codziennie i pomalutku . O Aborygenach jest przepiękna książka „Wołanie z końca Świata”, załączam z tej książki maleńki wycinek. ….Autorka tej książki, Marlo Morgan, uważa się za przeciętną Amerykankę. Miała
      męża, później się rozwiodła, wychowała dzieci i przez cały czas pracując zawodowo.
      zdobywała tytuły naukowe. Sądzi jednak, że najważniejszą, prawdziwą wiedzę
      uzyskała nie w ciągu lat spędzonych na uniwersytetach i w klinikach, lecz podczas
      czteromiesięcznej wędrówki z plemieniem australijskich aborygenów. Wniesione
      doświadczenia, które całkowicie zmieniły jej poglądy: na człowieka i cywilizację,
      zawarła w tej książce…. Aborygeni nie znają kłamstwa. Porozumiewają się telepatycznie na dowolne odległości. Aby mieć tylko drobinkę tęgo ich świata należy spróbować mówić wykluczając zaprzeczenia czyli w skrócie pisząc należy ze swojego słownika wykluczyć słowo NIE. Pozdrawiam WojciecH

  • Mia
    Reply

    Cudowne wywiady z Panem Wojciechem ,cudny człowiek o wielkiej wiedzy ,orzekaze ta wiedze mlodym ludziom ktorzy nie maja jeszcze zepsutego myslenia – Dziekuje Alex I poprosimy wiecej P Wojciecha 🙂

  • Rafal
    Reply

    Z calym szacunkiem ale negatywny osad w strone ludzi z tatuazem i te sugestie jak ,,ich morale pod wielkim znakiem zapytania,, albo ,,mozna im tylko wspolczuc,, – to wlasnie negatywny programw ich strone! Co z takimi ludzmi jak np Jericho Sunfirei i inni? Ewidentnie czuje fausz.

    • maria
      Reply

      a ja się zgadzam w 100% z tym panem. tym bardziej, że większość ludzi nie wie jakie znaki sobie tatuują kierując się modą i ładnym wyglądem, choć dla mnie to nawet nie jest ładne, no ale rzecz gustu. ponadto, po co sobie robić znaki rozpoznawcze. dziś są takie czasy, jutro takie. zawsze mnie dziwiło jak ludzie uciekający przed prawem zamiast chować sie w tłumie, oznakowują się, przecież to idiotyzm napisać sobie prawie na czole „to mnie szukacie”, bo dla przestępcy na ręce to dla policji jak na czole, no ale widocznie tacy ludzie tak naprawdę są pozorantami, bo prawdziwy zbrodniarz o tym wie i nigdy się nie poda tak na tacy, a ktoś, kto tylko chce uchodzić za zbrodniarza, robi sobie pieczątki na pokaz. i dlatego uważam, że jeśli nie jest to symbol niewolnictwa jak dawniej, to jest to po prostu pozoranctwo, które i tak oznacza niewolnictwo, np związane z modą albo przynależnością czy chęcia przynależności do grupy. a nawet jeśli ktoś robi znak celowo by na niego wpłwał. przez całe życie potrzebujemy różnych energii, skazywanie się na jedną na stałe też mądre nie jest.

      • Rafal
        Reply

        To co piszesz to nie wiedza, ale tylko slepa i glupia opinia oparta na bezpodstawnych falszywych negatywnych i krzywdzacych stereotypach od ktorych juz tylko kroczek do dyskriminacji i nienawisci. Kim jestes i kto dal ci prawo osadzac innych? Ja wspomnailem o Jericho Sunfirei, ex-rugby player, ma sporo tatuazy i jest fitness guru dla breatharian! A ty zaczynasz o jakis kriminalistach. Jest masa pozytywnych ludzi, ktorzy maja tatuaze! Czy takim ludzom pan Wojciech tez wspolczoje? Wiec wspolczujmy tez panu Wojciechowi. Nie jestesmy ubezwlasnowolnieni przez symbole,to tylko ,,klucze,,. Zaklecie czy talizman, symbol, bedzie dzialal tylko wtedy kiedy jest glebokie przekonanie, ze bedzie dzialal przez swoja magiczna moc!!! Jesli mowa o programowani wody to plynaca w ludzkich zylach krew jest czyms wiecej niz tylko woda w szklance!

          • Łukasz

            Może czas zrozumieć, że „prawo” do osądzania, które sama sobie dajesz to „prawo” do wyrządzania krzywdy innym i sobie. Daj sobie prawo do nieosądzania przynajmniej na jeden dzień.

      • Łukasz
        Reply

        „większość ludzi nie wie jakie znaki sobie tatuują kierując się modą i ładnym wyglądem” – skąd wiesz? robiłaś badania terenowe?

        „zawsze mnie dziwiło jak ludzie uciekający przed prawem zamiast chować sie w tłumie, oznakowują się, przecież to idiotyzm napisać sobie prawie na czole „to mnie szukacie”, bo dla przestępcy na ręce to dla policji jak na czole, no ale widocznie tacy ludzie tak naprawdę są pozorantami, bo prawdziwy zbrodniarz o tym wie i nigdy się nie poda tak na tacy, a ktoś, kto tylko chce uchodzić za zbrodniarza, robi sobie pieczątki na pokaz” – walisz z grubej rury i nie na temat. Wnioskuję, że lepiej być „prawdziwym” zbrodniarzem bo oni nie maja tatuażów

        „uważam, że jeśli nie jest to symbol niewolnictwa jak dawniej, to jest to po prostu pozoranctwo” – tzn, że kultury pierwotne to niewolnicy, czy pozoranci?

        • maria
          Reply

          to jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. nie ciekawią Cię inne punkty widzenia?
          „robiłaś badania terenowe?” oczywiście.

  • Elzbieta
    Reply

    POZDRAWIAM.DZIEKUJE ZA BARDZO INTERESUJACE WYWAIADY Z PANEM WOJCIECHEM SERGIELEM.ZAWSZE Z NIECIERPLIWOSCIA, CZEKAM NA KOLEJNE.WSPANIALA WIEDZA,
    DZIEKUJE PANU ALEXOWI, ZA PODJECIE TEGO TEMATU.DZIEKUJE PANU WOJCIECHOWI ZA TO ZE DZIELI SIE Z NAMI TA WIEDZA,

  • Wladyslaw Smagala
    Reply

    Panie wojciechu, dziękuję za podpowiedz. przeczytam zalecana ksiązkę. Uważam że warto przeczytać książki Wladimira Megre o Anastazji z Syberyjskiej tajgi. Ona nazywa jeżdżących camochodami inwalidami, ktorzy zapomnieli o swojej MOCY. Można by to samo powiedzieć o tych energetyzerach, o ktorych tutaj mowa. Jednak co wtedy zaproponować w zamian. Ja wiem jak to trtudno jest przedzierac się przez nie przetartą drogę ku MOCY. Zajęlo mi to jakieś 20l. Zdazało mi się płakać jak male dziecko, gdy jakieś sprawy mnie przerastały, a mialem świadomość że dla innych ludzi to blachostka. Mimo to blizko już zbieranie pierwszych owocow. W moim najbliższym otoczeniu jestem 100% wariatem. Wzrastam w silę, przy ktorej krzepa z silowni jest dziecinadą. Będę szukal okazji by pokazać publicznie co może MOC, która drzemie w kazdym czlowieku. Natomiast jest do dyspozycji u malych dzieci, ktore nie są tego świadome. Dorośli skutecznie ją tłumią z powodu nie kompetęcji.

    • Karol
      Reply

      Witaj, polecasz do poczytania/obejrzenia coś jeszcze? Jeśli można wiedzieć, w jakim kierunku dokładniej się rozwijasz? Jest tyle różnych metod o których jeszcze nie słyszałem, a których elementy pewnie będę chcieć wykorzystać, że ucieszyłaby mnie Twoja odpowiedź, jakakolwiek by nie była 🙂 Pozdrawiam.

  • Joanna
    Reply

    Mam tą samą lampę z Ikei na biurku;/ Chyba pójdzie do kosza… Albo uskutecznię taki gustowny abażur z gazety;]

  • Andrzej21
    Reply

    Hahaha ale mnie rozbawił ten tekst ze spirytusem na sam początek 😀 Alex, ty to jesteś aparat czasem 🙂

  • Karol
    Reply

    Oglądam te wywiady od niedawna, jakby nie było, cieszę się, że są ludzie, którzy się tym zajęli. Odwiedliście mnie od chęci eksperymentowania z gnozą i kabałą, choć nadal myślę o paru starych książkach, które mógłbym studiować (wtedy wydawało mi się, że to ścieżka, którą warto iść choćby po to, by pokazać ludziom, że jest coś więcej niż fizyczność, starałem się przygotować mentalnie na poświęcenie :P). Jeśli jest na południe od Kalisza i Ostrowa, a na północ od Wrocławia grupa ludzi, która chce rozwijać się duchowo, to chętnie bym z Wami porozmawiał, choć jakiejś szczególnej wiedzy nie mam (a im więcej się wie, tym bardziej człowiek zdaje sobie sprawę ile jeszcze nie wie :D). Jeśli chodzi o temat symboli – jak lampa w kształcie spirali o jednym tylko obrocie (max 450 stopni :)), skręcającej w prawo, kiedy rysowana od środka (widok od dołu) i której koniec opada w dół (ten zewnętrzny, wolny) wisząca u sufitu nad łóżkiem/ławą/biurkiem może wpływać na człowieka? Szczerze mówiąc jakiegoś szczególnego wpływu nie zauważyłem, a mam ją już kilka lat. Bardzo dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

  • Megien
    Reply

    Jest mi nieskończenie smutno z powodu odejścia Pana WojciecHa Sergiela.
    Dziękuję Panu WojciecHowi za całą wiedzę, którą nam przekazał.
    Niech żyje w pokoju, tam gdzie jest!

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>