Alchemia, ciekawe roślinki i eksperyment z wirami Schaubergera – Arkadiusz Brzeski

3 września 2016 13:31
More videos
8,658
Views
   

43 komentarze

  • jan piotr
    Reply

    Witam I dziekuje Arkadiuszu I Alexsie ,to rewelacja -alchemia I darmowa elektrycznosc.Eksperementuje z roslinami I bakteriami. Natomiast z elektrycznoscia potrzebuje sie podszkolic -dziekuje panowie to doskonaly przekaz nowego polskiego Tesli -Arkadiusza dziekuje

  • Koczu
    Reply

    Aczy czasem nie jest tak ze swietlówka świeci bo jest w okolicy pola em tak jak bysmy wzieli swietlowke pod linie wysokiego napiecia, tez bedzie swiecic.

  • Gabriel
    Reply

    Takimi rzeczami jak badanie wodoru na organizm zajmuje się i promuje w swoich wywiadach Jan Pokrywka między innymi. Okazuje się, że jak każdy gaz można rozpuszczać w wodzie i też taką wodę pić, można znacznie więcej wodoru rozpuścić na przykład w olejach i oliwach i też z pożytkiem używać ( z oliwy bardzo wolno ucieka, to trwa tygodnie nawet chyba ). Bardzo kojarzą mi się te rzeczy jeszcze z czasami, kiedy szeroko pisano o tak zwanej wodzie martwej wodzie żywej po elektrolizie czystej wody, ale pisano głównie wtedy o jonach w wodach i ph tych wód.

  • StopNwo
    Reply

    Szanuję ludzi, którzy eksperymentują i dzielą się wnioskami, ale w wypadku prądnicy w. cz. anteny i uziemienia, mamy raczej do czynienia z nadajnikiem radiowym ze źle zestrojoną anteną.

    • Arkadiusz Brzeski
      Reply

      tak jest to coś na kształt radia, tylko że w drugą stronę. Tu ściągasz sygnał, dodam że jest opcja ustalania częstotliwości z której chcesz korzystać np…promieniowanie tła 🙂

  • Olo
    Reply

    Pięknie bardzo bardzo bardzo Panu Arkadiuszowi dziękuje za dzielenie się odkryciami. Zwłaszcza że jako pierwszy z alternatywnego grona daje sposób na wolną energie w przeciwieństwie do innych pozornie takich fajnych i miłych wynalazców którzy skąpią nam swej wiedzy jak wielu znany Krzyś z Wawy..

  • Alexy_Aleksejowicz_Aleksandryjski
    Reply

    Alchemia XXI wieku
    „Księga Wodnika” polska wersja „The Book of Aquarius”, eliksir wiecznej młodości, transmutacja metali, nieograniczone źródło energii życia i setki lat życia w doskonałym zdrowiu,idealne narzędzie do rozłożenia systemu na łopatki, lek na wszystkie choroby, środek rozwijający świadomość i ponadnaturalne zdolności człowieka.

    http://www.ksiegawodnika.pl

    • Alex
      Reply

      Już kilka razu Cię prosiłem abyśmy nagrali wywiad na temat Księgi Wodnika, bo jest to zbyt ważny temat, aby propagować go w postaci spamowych komentarzy. Wykonałeś dużą pracę w tłumaczeniu książki, a teraz wpisujesz się tutaj pod fałszywymi nickami, fałszywymi emailami i promujesz swoje aukcje na Allegro, gdzie sprzedajesz polską wersję tej książki. Tak się nie robi, ta książka zasługuje na lepszą promocję i większą uwagę, a Ty zasługujesz na większe wynagrodzenie za swoją pracę. Nie rozumiem dlaczego tak siebie poniżasz i próbujesz wydrzeć jakieś marne grosze za swoją pracę.

      • Alexy_Aleksejowicz_Aleksandryjski
        Reply

        Pierwszy raz słyszę, a raczej dowiaduję się o tym, abyś prosił mnie o wywiad na temat „Księgi Wodnika”, chyba że czegoś nie zauważyłem wcześniej, bo o ile sobie przypominam, każdy z moich dwóch poprzednich anonsów , które nazwałeś spamem zostały zbanowane, jako nie związane z tematem, bez żadnej odpowiedzi. Fałszywe nicki, to poważne przestępstwo, musi być jakieś ? Prawda mogłem podać prawdziwy nick, jeśli w ogóle istnieje coś takiego, jak prawdziwy nick. Adres mailowy do mnie „prawdziwy” łatwo zdobyć, choćby zadając pytanie przez allegro.Złej tanecznicy przeszkadza rąbek od spódnicy. Książkę można sprzedawać i po 200 złotych za sztukę, dlaczego nie, żeby się dorobić, tylko w tym wszystkim nie chodzi o to, dziwne, że takiemu człowiekowi , jak Ty trudno , to pojąć.Choć pewnie jeśli kosztowałaby tyle, to może przykuwałaby większą uwagę, choć też nie byłbym tego taki pewien. Wywiad z tłumaczem to raczej drugorzędna sprawa, a jeśli dla ciebie jest to taki ważny temat, to może postarać się o wywiad autorem „Księgi Wodnika”, udzielił on takiego niemieckiemu Nexusowi swego czasu.

        • Alex
          Reply

          OK, myślałem, że to Twój wpis, bo reklamujesz tą samą stronę i masz podobne IP:

          Jeśli masz kontakt do autora to poproszę, ale szukać go nie mam kiedy, bo mam nadmiar ludzi chętnych do wywiadów. Wywiad z tłumaczem jest tak samo znaczący jak wywiad z autorem, bo jest od razu po Polsku.
          Pisałem do Ciebie poprzednio, ale wiadomości się odbijały, bo podany tu email był z sufitu.

          • Asia

            Jestem po lekturze „Księgi Wodnika” i wydaje mi się, że uryna to tylko namiastka pełnowartościowego „towaru” jakim jest człowiek. Jeśli to prawda, to Robert A. Monroe mówił o tym, że jesteśmy hodowlą substancji o idencie Lusz. W filmie „Jupiter: Intronizacja” Wachowskich również o tym mowa. Piękne i przerażające…
            Pozdrawiam

        • Astre
          Reply

          Wiedza, wiedzą … To wielki plus, że się e-book pojawił na Allegro, czy na innych targowicach. Tylko w czym to zrobić jak nigdzie nie ma retort ? Chronologicznie, to wpierw miał jakiś gość przywieźć z USA, potem sugestia, żeby sprowadzić z Chin, tylko, że przesyłkę z Chin to trza zapłacić jak za zboże, a potem pojawił się alchemik, który nie rozróżnia retort, od kolb. Tak to wygląda jak na razie, a co dalej zobaczymy….

      • Astre
        Reply

        Wow ! Nie wiedziałem, że jakieś wydawnictwo wydało po polsku tą książke ? Uważam, że nie ma co skupiać się na typowej formie książki, sprzedawać ją na Allegro i takie rzeczy, tylko wrzucić e- booka na Chomikuj.pl i każdy kto z tym rezonuje, to sobie ją za parę złotych ściągnie. Jeżeli tak rozumujesz jak piszesz Aleksy_Aleksejowicz, że chodzi o nieśmiertelność, o dostęp do nieograniczonego bogactwa, robienia złota, srebra to zastanów się co w swojej głowie tworzysz – jakie cele i zdania ! Tu chodzi o świadomość i to należy podkreślać, bo bogactwem jest świadomość, a nie żadne sztabki złota, srebra, czy cokolwiek innego.
        Ci co robili złoto, lub srebro, to się utrzymywali z tego, ale to nie był cel sam w sobie, tylko środek do przeżycia….
        Skądinąd należy przyglądnąć się treściom słów, które sam A_Aleksejowicz piszesz cytuję : ” Niektórzy zachowali tajemnicę dla siebie z zazdrości, ignorancji egoizmu, zepsucia ”
        I teraz sam powiedz, czy na podstawie tych słów można wyciągnąć wniosek, że Ci co schowali tajemnicę z zazdrości
        zepsucia, egoizmu (domyślnie) znali ją i zrobili kamień filozoficzny i czy ten kamień pomógł im coś w ich rozumie/ świadomości ?
        To znowu są wyssane z palca treści, czyli to (gówno- prawda) jaką ludzie bezwolnie łykają jak tabletki z apteki nie zastanawiając się co to jest ? To nie Ci schowali tą wiedzę, co ją znali i praktycznie dla siebie wykorzystywali. Zrobili to przecież inni ….i jak widać poplątanie i pomieszanie na każdym kroku i jak nie włączysz samodzielnego myślenia i własnych poszukiwań, to utkniesz w bagnie zgodnie z zasadą jak myślisz, tak robisz i takim się stajesz.

  • Arkadiusz Brzeski
    Reply

    Witajcie, dziękuję za ciekawe i wartościowe komentarze. Co do wolnej energii to niedługo całkiem za darmo udostępnię opis patentowy ze schematem urządzenia do samodzielnej – łatwej i prostej domowej produkcji. Co do uwagi świecenia się świetlówki w pobliżu słupów WN to jest to wywołane jonizowaniem się gazu przez silne pole elektromagnetyczne natomiast tu jonizacja następuje pod wpływem ładunku.Efekt końcowy taki sam, jednak przyczyny zupełnie inne.
    Jeśli interesują was moje wynalazki to skróty ich znajdziecie na stronie :
    http://pl.espacenet.com/searchResults?ST=singleline&compact=false&query=arkadiusz+brzeski&locale=pl_PL&DB=pl.espacenet.com Aktualizują się co jakiś czas, bo dochodzą nowe.

    • Astre
      Reply

      Arkadiusz Brzeski, a gdzie udostępnisz ten opis urządzenia z tym ideowym schematem ? Na YT ? Ja ci wrzuciłem w komentarzu na YT opis urządzenia, którego dostałem od pewnego gościa z Kanady. Ten opis to nic innego jak to co Hitlerowcy stosowali w swych pojazdach UFO, a w sumie to zerżnęli z Wimanów. Nie robiłem tego, bo nie mam rtęci, ale w tym urz. generuje się potężna ilość energii, a przy dużych obrotach to wszystko znika.

  • Arkadiusz Brzeski
    Reply

    Opis patentowy zamieszczę na moim FB, chomikuj pl oraz w komentarzu tylko że niestety bez schematu. Chyba że Alex umożliwi wklejenie tego w jakiś sposób na stronę,do wglądu dla wszystkich. Dodam że opis patentowy poszedł dziś do UP stąd nikt nie będzie mógł nam zabronić robić takich urządzeń na swój użytek, ponieważ technologia jest opatentowana 🙂

    • Astre
      Reply

      Schemat możesz bez problemu wkleić z opisem na Chomikuj.pl. Schemat ideowy potrzebny jest jak występują jakieś elementy indukcyjne, kondensatory, rezystory, diody bo kto wiedział będzie jakiej pojemności wstawić np. kondensator, albo jaką indukcyjność ma mieć cewka ?
      Jak wysłałeś dziś do UP, to nie chce być złym prorokiem, ale, trzeba będzie w tym systemie poczekać na patent ruski rok. 🙁
      Jak to urządzenie będzie dawać zysku 50-100Wat, to ja takie opisy mam i nie chce mi się nawet zaczynać tego robić. Mam nadzieję więc, że da się uzyskać z tego urządzenia więcej mocy…

      • Arkadiusz Brzeski
        Reply

        zastanów się chwilę co przed chwilą napisałeś. Jeśli silnik na biegu jałowym pobiera 20w a ty otrzymasz 100w na wyjściu to w czym widzisz problem ? Rozumiem że fajnie byłoby mieć od razu 100 kW ale do wszystkiego trzeba dochodzic małymi kroczkami lub …. kupić generator prądotwórczy 🙂

        • Astre
          Reply

          Nie, nie chodzi o 100kW. Chodzi przynajmniej o 200-250 W żeby można było po odliczeniu strat na sprawności ładowarki do akumulatorów żelowych, która wynosi ok.70% można było naładować dwa akumulatory żelowe, bo jeden akumulator (20C), to za mało. Trzeba zauważyć, że granica jest wąska i gdy masz 100/150W, to nie za bardzo naładujesz rozładowane akumulatory żelowe, bo takie próby robiłem i ładowarka się wyłącza, bo nie ma wydajności prądowej do naładowania.
          Oczywiście, że dochodzi się małymi krokami, ale medal ma dwie strony i jeżeli taką miarką mierzysz, to będzie dochodził małymi kroczkami, tak jak definiujesz siebie i przestrzeń.

          • Jacek

            Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem obiekcje Pana Astre. Pan ma jakieś wymagania w stosunku do Pana Arka? Przecież to jakiś żart jest. Nie podoba się to proszę tego nie robić. W czym problem. Ale wyskakiwanie z jakimiś pretensjami to jest naprawdę żałosne z Pana strony. Osobiście muszę powiedzieć, że będąc bardzo słabym w te klocki potrzebowałbym instrukcje dosłownie krok po kroku żeby wykonać ten eksperyment. Ale nie próbuję tutaj stawiać wymagań jak Pan Arkadiusz ma to nam zaprezentować. W tej formie jaka jest ja nic nie zrobię (i podejrzewam wiele innych osób też nie) ale mimo to spokojnie czekam na ciąg dalszy. Może będzie. Ja nawet nie wiem co jest do czego podłączone, co jest podłączone do prądu a co nie. Mimo wszystko jeszcze raz powtórzę, że stawianie wymagań i to jeszcze w chamski sposób jest nie na miejscu.

          • Arkadiusz Brzeski

            Nie ma sensu się spierać. Może pomożesz mi uzyskać większą sprawność. Zobaczysz schemat i sam ocenisz potencjał. Niedługo zrobię profesjonalne doświadczenie z miernikami częstotliwości, napięcia i obrotów. W celu ustalenia zależności – wierzę w potencjał tego urządzenia pomimo wszystko.

        • Astre
          Reply

          Te opisy co mam są to złożone układy mechaniczne – przekładnie zębate, sprzęgła, ułożyskowanie kręcących się przeciw fazowo uzwojeń na wałach, które muszą być z racji wysokich obrotów dobrze wyważone i itp… To wymaga dobrego zaplecza mechanicznego, aby to zrobić prawidłowo zrobić. W garażu tego nie zrobisz, a gdy zleciłem kilku firmom wykonanie, to policzyli mi ok. 5 tys. zł. Niestety usługi są drogie i trzeba liczyć skórkę, za wyprawkę.

  • Gabriel
    Reply

    Mam nadzieję, że dałoby się może coś wymyślić, żeby magazynować taki wodór w jakichś materiałach, żeby sobie w warunkach domowych po prostu wzbogacać wodę do picia. Coś pojemniejszego niż ciecze i mniej lotnego niż same gazy. Coś może jak dajmy węgiel aktywny, który sobie leży na dnie butli z wodą, a my sobie do niej dolewamy wodę i on nam wzbogaca w ten wodór i na jakiś czas go sobie doładujemy z elektrolizera. Węgiel aktywny mi przyszedł do głowy, bo taki znany z masek gazowych i tabletek, ale może są jakieś inne też dobre i praktyczne sposoby.

  • Andrzej21
    Reply

    Świetny wywiad. Gratuluję pomysłowości panu Arkadiuszowi i życzę powodzenia w rozwijaniu wynalazków. I nie przeszkadzania ze strony tzw. systemu, dla którego Pana patenty mogą być niewygodne 🙂 Bardzo ciekawe zjawisko z tym że świetlówka świeci przy podłączeniu do jednego bieguna, a przy drugim już nie. Z punktu widzenia człowieka mającego klasyczne pojęcie o elektryczności to powinna świecić w obydwu przypadkach. A może na to ma wpływ budowa prądnicy? Jeden biegun może stanowi bardziej stabilną masę, a drugi mniej. I druga rzecz, która mnie zastanawia to czy przy podłączeniu bieguna do anteny zachodzi wymiana elektronów z samą anteną, która stanowi rodzaj masy, czy rzeczywiście z powietrzem.

  • Arkadiusz Brzeski
    Reply

    według moich obserwacji po podpięciu anteny zwiększyła się jasność świetlówki. Przy następnym eksperymencie antena będzie zawieszona wysoko i o dużo większej powierzchni. Powinna nastąpić dużo większa różnica potencjałów 🙂

    • Gabriel
      Reply

      Arkadiuszu, czy mierzyłeś może stan izolacji uzwojeń prądnicy w stosunku do obudowy i silnika też. Jest tam połączenie galwaniczne pomiędzy maszynami płaskownikiem prawdopodobnie metalowe, którym mogą płynąć prądy upływowe czy indukowane poprzez korpusy, ten płaskownik i uzwojenia maszyn do sieci zasilającej, bo rozumiem, że silnik zasilany jest z sieci przez mostek prostowniczy. To jest główna wątpliwość moja, bo prądnica ma dawać prąd zmienny jak mówisz, a zasila świetlówkę tylko z jednego bieguna, a powinna symetrycznie z jakiegokolwiek bieguna.

      • Arkadiusz Brzeski
        Reply

        Silnik był podpięty do plastikowego podłoża, nie istnieje żadna możliwość zaistnienia prądu upływowego. To zjawisko z prądnicą badałem już wielokrotnie. Weź zrób eksperyment z prądnicą od roweru. Podłącz ją w taki sam sposób i zobaczysz że efekt wystąpi 🙂

    • Andrzej21
      Reply

      Ja bym proponował jeszcze zrobić coś takiego żeby dać taką samą antenę i umieścić ją raz w powietrzu o normalnej gęstości a potem w powietrzu o zwiększonej gęstości (sprężonym lub schłodzonym). To by mogło wykazać czy chodzi tylko o wielkość anteny czy też ilość cząsteczek powietrza.

  • Astre
    Reply

    Arkadiusz Brzeski – cytując Ciebie z tego opisu patentowego: ” Znane są urządzenia do gromadzenia i przetwarzania energii elektronów występujących w naturze emitowanych przez stacje nadawcze, a następnie przetwarzania ich za pomocą odpowiednich cewek w sygnał akustyczny nazywane radiami kryształkowymi”.
    Wow ! Przeskoczyłeś do lat 20- stych, gdzie po pierwszej wojnie światowej zbudowano pierwszy prymitywny odbiornik radiowy zwany odbiornikiem detektorowym. Tylko po co sięgasz dziesiątki lat wstecz, skoro dzisiejsze radio, które kupisz w sklepie, to co do zasady to samo, tyle, że rozbudowane.
    Wracając już do tych archaicznych czasów, którymi się posługujesz – kryształek (galeny) nie przetwarzał energii elektronów ( co to jest?), tylko demodulował (zmodulowaną) fale nośną z nadajnika radiowego. Cewki, to w istocie obwody rezonansowe, były i są po to, aby dostroić się do częstotliwości sygnału radiowego stacji. I to nie cewki przetwarzały w sygnał akustyczny, tylko z demodulowany sygnał wielkiej częstotliwości przez (kryształek galeny) przekazywany był do słuchawek, które to one zamieniały z demodulowany sygnał elektryczny w akustyczny. Na rany boga wymieszałeś wszystko jak groch z kapustą i żadne takie procesy się nie dzieją jak opisujesz. Dobrze, że to nie elektroda.pl bo tam siedzą tęgie głowy i by Cię zbanowali za takie teorie.
    Ale, baw się dobrze …. 😉

  • Arkadiusz Brzeski
    Reply

    Kolego, nie wiem po co to piszesz. Prawo patentowe wymaga podania w opisie patentowym znanego stanu techniki. Jeślibyś chociaż raz w życiu napisał wniosek patentowy to byś nie musiał opisywać ludziom budowy radia kryształkowego sprzed wojny – bo i po co. Efekt końcowy jest taki że mi działa urządzenie oraz innym osobom które je już zbudowały. A ty mam wrażenie cierpisz na jakiś kompleks dowalania ludziom za to że próbują myśleć inaczej niż TY. Czekam na twój wniosek patentowy, bo przecież nie pozwolisz mi chyba tworzyć czegoś na co dotychczas Ty nie wpadłeś.. Powodzenie w tworzeniu i miłego dnia Ci życzę

    • Astre
      Reply

      Arkadiusz Brzeski. Powinieneś być wdzięczny za to, że ktoś prostuje błędy, które umieściłeś w tym opisie patentowym. To dla dobra Twojego projektu nie dla mnie, bo co ja ma z tym wspólnego ? Jak ktoś pisze ”znane są urządzenia do przetwarzania energii elektronów emitowanych przez stacje nadawcze, a następnie przetwarzanie za pomocą odpowiednich cewek w sygnał akustyczny nazywane radiami kryształkowymi, to chyba mu oczy z orbit wyjdą ?…!
      Stacje nadawcze emitują elektrony, czy emitują fale elektromagnetyczne, o czym uczą dzieci w szkole. Jakie cewki przetwarzają energię elektronów w sygnał akustyczny zwane radiem kryształkowym ?
      Twórz co chcesz i nikt Ci tu człowieku niczego nie zabrania. Tylko pisz rzetelne rzeczy dla dobra Wszystkich, a nie jakieś fantazje. Bo jeżeli takie fantazje mają cokolwiek wnieść do życia innych ludzi, to ja się wypisuje z takiego wariatkowa i nie obchodzi mnie co myślisz, tylko obchodzi mnie jaki to ma sens ?

  • Arkadiusz Brzeski
    Reply

    Nie bierz jak nie chcesz udziału w moim wariatkowie. Nie komentuj moich opisów, bo nie rozumiesz zjawiska , a nie chce mi się wdawać w bezsensowną polemikę. Wolę tworzyć niż tracić energię na pisanie.A ty rób jak chcesz. Miłego wieczoru

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>