Life Flow, stany szczytowe i doznania zastępcze – Monika Czyżewska

7 kwietnia 2016 16:49
More videos
9,130
Views
   

– do czego służy Life Flow
– Grant McFetridge i jego historia
– kim są dzieci szczęścia
– gdzie jest punkt zero
– stany szczytowe
– jak wyjść z koła kat-ofiara
– zapisy na niciach RNA
– jak sobie radzić z emocjami w życiu codziennym
– co zrobić aby być
– jak zharmonizować w sobie temat pieniędzy
– przerobienie tematu straty u dziecka
– jakie są przyczyny alergii
– czym są doznania zastępcze
– stany szczytowe
– cofanie do życia gamet
– uzdrawianie rodu
– nauka dzieci w domu zamiast w szkole
– własne mydło robione w domu
– jak być szczęśliwszym


Strona kursu Moniki i kontakt: ZdrowaPelnia.pl/zJakaMatkaTakaCorka
Facebook: Facebook.com/monika.czyzewska.355

Wywiad z Grantem McFetridge

Ilość wejść: 9130

17 komentarzy

  • Agnieszka K.
    Reply

    MeGa wywiad !!! Dziękuję za możliwość wysłuchania tak szczerej i prawdziwej osoby jaką jest Pani Monika 😉 oraz Twój talent detektywa: „no dobra, ale JAK to zrobić?…no dobra i CO wtedy…?” – jest kwintesencją wielu ostatnich audycji i skutecznie wyjaśnia wiele KONKRETNYCH zagadnień dając KONKRETNE odpowiedzi 😉 wielkie dzięki, odsłucham chyba z dwa razy ,żeby KONKRETNIE hihi dotarło wiele informacji,pozdrawiam.

  • anna
    Reply

    Mnie też podoba się ta dociekliwość i dopytywanie o szczegóły.Jeśli chodzi o mydła zachęcam do własnej produkcji mydła, bowiem nie musi być się chemikiem aby na swoje potrzeby robić mydło,są gotowe przepisy z których można korzystać, ja na początku też korzystałam z gotowych internetowych przepisów, a w tej chwili komponuję swoje. Tłoczę sobie też olej lniany , z pierwszego tłoczenia wykorzystuję do sałatek ,a z drugiego tłoczenia do robienia mydla. pozdrawiam .

  • krystyna
    Reply

    Pani Monika wnosi tyle radosci swoim smiechem,ze jest to dodatkowy plus do bardzo ciekawych informacji,jakie przekazuje nam w jak zwykle umiejetnie przeprowadzonej przez Alexa rozmowie.
    Dziekuje.

  • Askaterapeutka
    Reply

    jak zobaczylam ceny tej Pani to wylaczylam wywiad..okey rozumiem, ze Pani sama duzo wydala na swoje szkolenie, ze sie angazuje , itp, ale sorry…..ja sama szkole sie w nurcie psychoterepii, na szkolenie wydaje miesiecznie 800 zl, a przyjmuje pacjentow za max 120 zl za godzine. Wiec nie wiem skad stawki 450 zl plus vat! za 2 godziny sesji na skype. Coraz wiecej tych pseudo odkrywców, którzy doznali olsnienia , proponuja jedyną Słuszną metode, a ceny mają jak z komsosu.. ok pewnie gdybysmy mieli pensje jak w UE to taka sesja nie bylaby az takim wydatkiem, ale w przypadku gdy przecietny Kowalski zarabia 2000 miesiecznie, ustawienie sobie takiego cennika jest co najmniej nie moralne. to tak jakby powiedziec ludziom, ze wynaleziono lek na raka, ale zeby go dostac trzeba oddac 1/3 swoich zarobkow. W ten sposob tylko ludzie naprawde zafiksowani , bogaci, nie majacy co zrobic z pieniedzmi skorzystaja z Pani wiedzy. Niestety zawsze tzw. ogól spoleczenstwa moze sie jedynie cieszyc ochlapami. I nie mow mi Alex , ze jestem maruderem, ze jak bym chciała to bym znalazła pieniądze, ba! same nagle wpadłyby mi w ręce! ludzie, trochę więcej uziemienia, dosyć bujania w oblokach, i wydawania kasy na bzdury!!

    • Anna
      Reply

      Proszę mi wybaczyć-ale jeżeli Ktoś ustala stawki a inny Ktoś je akceptuje to jest OK.Oczekujemy profesjonalizmu i pomocy w znalezieniu swojego Ja i jeżeli P.Monika jest taką osobą i daje mi możliwość poradzenia ze swoim problemem to jestem gotowa zaakceptować jej stawki .No cóż widocznie ma Pani mało wiedzy i daru przekonywania do swojej terapii.Pozdrawiam.(Napisałam tylko swoje odczucia).Anna.

    • Astre
      Reply

      Kochana Pani Askaterapeutko !
      W ramach skromnego komentarza pozwolę sobie tutaj napisać, że p.Monika Czyżewska nigdzie nie powiedziała, że jej metoda jest jedynie słuszna….?…!
      A, to jaką ktoś wybiera metodę, to widocznie mu to po drodze, bo inaczej by nie wybrał, bo przypadki nie istnieją na tym świecie. Co do pieniędzy, to ta sama sprawa.

  • JANUSZ
    Reply

    Z tym myciem się samą wodą to super, ale nie wypali jak się gospodarzy i ręce trzeba gdzie niegdzie wsadzić.

  • Stanisław
    Reply

    Super wywiad, który kolejny raz dobitnie wskazuje jak każdy z nas może się sam „naprawić” na wielu poziomach jeżeli tego wymaga/potrzebuje i dokonać powrotu/wejścia do swej pierwotnej jaźni / istnienia (lub nazwij to jak chcesz). Obejmuje to działanie poprzez:
    1. OBECNOŚĆ 2. ŚWIATŁO 3. MIŁOŚĆ
    TO TAKIE PROSTE (TO MUSI BYĆ PROSTE !!!), ale wymaga od każdego trochę wysiłku i konsekwencji, a tak wielu z nas daje się przekonać (przyjmujemy te przekonanie ?), że potrzebuje zewnętrznego pomagiera /terapeuty / przewodnika / trenera itd. itp. oraz stosowania którejś z tysięcy stworzonych metod / technik / programów uzdrawiania. Nie dziwne, że tak się dzieje i „kupujemy to”. Panuje wszechobecny marketing i reklama w sieci masy takich usług. Czy to dziwne, że wielu korzysta z tego: jeżeli po wielokroć szukając znajduje odpowiedź: potrzebujesz pomocy, potrzebujesz pomocy, potrzebujesz pomocy, to w efekcie kupują to, że nie dadzą sami rady i potrzebują pomocy i techniki/metody. Ale z drugiej strony trudno wymagać (przynajmniej na dzisiaj) aby Ci, którzy mają takie „powołanie” do pomagania i żyją z tego z nagła zaczęli głosić:
    CZŁOWIEKU jesteś potężny SAM W SOBIE, masz wszystko W SOBIE aby się „własnoręcznie” zmienić i nie potrzebujesz do tego NIKOGOOOOOOO, a metoda jest prosta to: PRAKTYKOWANIE OBECNOŚCI i MIŁOŚĆ. Jak to zrobić: TO TEŻ PROSTE. Pytanie retoryczne: kto jest mnie potrzebny abym praktykował MOJĄ OBECNOŚĆ ?. Jest też masa o tym podpowiedzi w sieci.
    I na koniec podsumuję ten przydługi komentarz: ALE KAŻDY NIECH POSTĘPUJE WEDŁUG SWEGO UZNANIA (SERCA, ROZUMU – wg wyboru).
    Tym niemniej serdecznie WSZYSTKICH I WSZYSTKO pozdrawiam i życzę samego najlepszego ZAWSZE !!!

  • Wiola
    Reply

    Ja ten cały proces nazywam – Wewnętrznym Spokojem. Po wielu różnych doświadczeniach i próbowaniu różnych metod, najlepiej mi służy Bycie Sobą i ogólnie pojęta Obserwacja. Najlepsze książki, bardzo dokładnie ten stan opisujące/nauczające to Nauki Mistrzów Dalekiego Wschodu i książki Ramthy, a także lubię posłuchać Abrahamów na youtubie.
    Każde źródło operuje innym nazewnictwem, ostatnio bardzo modne to „poziom serca” czy bezwarunkowa Miłość…… wg mnie jest to stan gdzie jest się Świeżym, gdzie emocje są daleko w tle i tylko ode mnie zależy czy włączę którąś czy tylko zauważę ją.
    Jak ostatnio odwiedzałam moją rodzinę, nazwali mnie – niemrawą, bo nie angażowałam się emocjonalnie w to co działo się wokół, a zwłaszcza w tv….
    Będąc sobie we własnej osobie w sobie, oddychając i obserwując czuje się swego rodzaju rozprzestrzenianie, gdzie wszystko się odczuwa, rozumie i często nie potrzeba wielu słów.
    Ciągle towarzyszy mi synchronizacja, nie tylko cyferki ale inne zdarzenia, które mogę nazwać codziennymi cudami. Jeśli daję się w ciągnąć w jakieś zdarzenia i wchodzę w emocje, stan spokoju znika, synchronizacji nie ma, a jest za to np. problem ze znalezieniem parkingu czy czerwone światła.
    Dla mnie bycie w stanie Wewnętrznego Spokoju to właśnie Life Flow, wtedy też łatwiej „odczytać” siebie i innych, tzn. przekonania, stare i nieaktualne płyty, zastanowić się i zmienic….aaaa i jeszcze co mi doskonale służy to Zadawanie Pytań sobie samej w myślach, odpowiedzi mam czasami po kilku sekundach! z różnych źródeł, ludzi itd… czasem nie zdążę zadać i już mam odpowiedz, często nie wierze, że to to, dopiero po jakimś czasie mam potwierdzenie….. może to za proste, ale Ciekawość i pytania prowadzą mnie do siebie samej 🙂

  • Elżbieta
    Reply

    Zgadzam się z Askaterapeutką. Też po każdym wywiadzie staram się dowiedzieć czegoś więcej o tej osobie,a przede wszystkim sprawdzam jakie ma ceny. Mnie także ceny pani Moniki zszokowały. Nie zgadzam się też z opinią Anny, jakoby ktoś kto ustala mniejsze stawki miał mniejszą wiedzę.Być może ustalając przystępniejsze ceny, daje możliwość pomocy większej grupie ludzi.

  • vanilka133
    Reply

    Wstaję rano, przytulam się do męża i zaczyna się… Bo drzwi z rana nie zamknięte i tłukłam się, a to dzieciak krzyczy….Robię śniadanie, znowu a bo to herbata za mocna, za słaba, za mało słodka, za zimna…kto by szukał przyczyny w jajnikach matki albo w życiu płodowym. Zerkam na plecy męża, widzę parę pieprzyków, zastanawiam się czy to zwykłe przebarwienia czy początki groźnej choroby. Przy śniadaniu przebąkuje coś, że kontrahenci nie płacą, że nie starczy na to czy tamto…Chyba coś nie tak z relacjami z matką. Po śniadaniu otwiera zmywarkę, znowu stęki, że śmierdzi, że nie ma miejsca z przodu. Zastanawiam się czy warto skupiać się na rzeczach nieistotnych…błachych….Wychodzi do pracy. Uff przerażające jest to, że wychodzi na to, iż wszystko ma znaczenie.

  • Karen
    Reply

    Trzeba na głowę upaść, żeby za dwie godziny pogaduszek przez skype’a zapłacić 450 zł i jeszcze plus VAT. Ja za dwie godzinne wizyty u dentysty (leczenie kanałowe pod mikroskopem) zapłaciłam 300 zł, gdzie używane były materiały i narzędzia specjalistyczne. Co z etyką zawodową tej pani? Moim zdaniem nastawiona jest głownie na drenowanie kieszeni naiwnych.

  • Anna
    Reply

    Czy może mi ktoś wyjaśnić co to oznacza że informacja jest zapisywana w RNA ? Każdy RNA w naszym organizmie jest kopią DNA tzn powstaje na bazie tego kwasu. RNA po użyciu jest degradowane i ogólne nie jest to zbyt trwały nośnik. Informacja u eukariotow jest przechowywana tylko na DNA. Zupelnie nie rozumiem co pani Monika miala na mysli.

  • Pingback: Płodna, jak czarnoziem, czyli o psychosomatycznych uwarunkowaniach żeńskiej niepłodności – Monika Czyżewska | Gaja TV

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>