Naukowo wyjaśniamy reinkarnację, zbawienie, karmę i śmierć kliniczną – Mateusz Kurnicki

More videos
Views
   

Czy reinkarnacja naprawdę oznacza kolejne życia w nowych ciałach?
Czym jest karma – system nagród i kar, czy raczej mechanizm wewnętrznej przemiany?
I co nauka oraz doświadczenie mówią o śmierci klinicznej, świadomości i naturze człowieka?

Poruszamy tu najważniejsze pytania dotyczące ludzkiej egzystencji: świadomości, duszy, ego, energii oraz prawdziwego znaczenia duchowej przemiany. To spotkanie łączy perspektywę duchową, obserwację wewnętrznych procesów oraz zrozumienia starożytnych nauk w sposób praktyczny i współczesny.

Dowiesz się m.in.:
– czym różni się ego od obserwatora i jak zmienia się nasza percepcja,
– czy reinkarnacja może oznaczać wewnętrzne „wcielenia” osobowości w trakcie jednego życia,
– jak powstaje karma i w jaki sposób można wyjść z jej mechanizmu,
– co naprawdę oznacza „narodzić się na nowo” w kontekście Biblii i tradycji duchowych,
– jak interpretować doświadczenia śmierci klinicznej,
– czym są tzw. wysokie i niskie wibracje oraz co ma z nimi wspólnego stan umysłu,
– dlaczego klucz do przemiany nie leży w technikach, lecz w zmianie świadomości tu i teraz.

KosciolNaturalny.pl
Sacrum.tv

Category: Duchowość

6 komentarzy

  • Johnveto
    Reply

    Nie ma żadnej boskiej części — to produkt mentalnej wyobraźni !
    Bo kto jest tym Bogiem ? Więc, ta niby ”boska część” — to metafora
    Reinkarnacja nie dotyczy nas ? Ani też nikogo, ani niczego !
    Co prawda można znaleźć w Karmie jakieś zapisy z tzw. żywota, ale nie dotyczą one nas. Bo kluczowe pytanie ( Nas), czyli kogo ?
    Karma to przekładając na człowiecze zrozumienie — to pewien mechanizm.
    Dlatego jak ktoś ma silna intencję, aby się dowiedzieć czym jest Karma to może to pytanie zadać przed snem i wtedy śnią się różne mechanizmy, koła zębate, silniki itd.
    Może być bardzo wiele odpowiedzi czym Karma — nie ma jednej odpowiedzi, nie ma nawet stu odpowiedzi…
    Można doświadczyć Karmy, ale trzeba by ”stanąć;; powyżej Karmy. Tyle tylko, że
    takie doświadczenie jest nie przekładalne językowo.
    ”Dusza” ? Pojęcie abstrakcyjne, wyobrażeniowe.
    I znowu, aby doświadczyć tzw. ”duszy” trzeba by ”stanąć” powyżej ”duszy”, tylko aby to zrobić trzeba usunąć wszystkie ludzkie myślokształty / wyobrażenia na ten temat.
    Nie ma żadnych naukowych wyjaśnień ?

    • Mateusz
      Reply

      Witam cię John, dobrze cię słyszeć. Czekałem na konkrety. Spróbuję wejść do twojego świata, żeby wytłumaczyć to jakoś czytelnie, ale mogę utonąć. jeśli chodzi o nazewnictwo możemy oczywiście je zmienić. Tam, gdzie wrzuciłem słowo boska część, chodziło o wrzucenie wszystkiego do jednego worka dla uproszczenia. Czyli tego, co jest po przeciwnej stronie ego. To, co świadomościowe i jaźniowe. To nie produkt mentalnej wyobraźni, ale mogę się mylić. W sumie bym chciał, bo by mi to wyjaśniło różne zjawiska. Długo by pisać, ale spróbuję wyjaśnić doświadczenie, które wykonałem jako obserwator i jakie wnioski z niego wyciągnąłem. Z punktu umysłu ciężko będzie zrozumieć to doświadczenie, ale otworzy to jakąś perspektywę. Możemy ją uznać za mylną lub nieprawidłową, a może ona podsunie jakieś puzzle. Pisze to, bo masz bardzo dobry punkt analizy John. Wykluczamy z tego doświadczenia piąty wymiar wyjścia z ciała (czyli podróżowanie astralne, gdzie ludzie idą do trudniejszego wymiaru niż czterowymiarowy i próbują za pomocą obrazu, dźwięku i bodźców podróżować po tym wymiarze). Z mojego punktu widzenia jest to zdane na porażkę i błędy. I jeszcze jedna rzecz w sprawie. Musimy wykluczyć w jakimś stopniu 5 zmysłów, żeby doświadczenie było bardziej miarodajne. Musimy wykluczyć sposób poznawania tego, co znamy, czyli doświadczenia, które znamy poprzez 5 zmysłów (czytaj egoistyczna cześć). Czyli wyłączyć funkcję analizy umysłu szkolnego i przechodzimy do testu. Jeśli zawodnik nie wychodzi z ciała, wyłącza częściowo pięć zmysłów, obserwator ma inne możliwości. Jeśli wyłączymy umysł i doświadczenia naszego umysłu, obserwator dostrzega coś nowego. I teraz, jak zaczynasz postrzegać coś nowego, możemy to nazwać tak, jak każdy chciałby. Dla niektórych będą to informacje. W mojej obserwacji, dla uproszczenia będzie to 6 zmysł (co znowu wymagałoby rozwinięcia doświadczeń wcześniejszych). No nic, każdy sam musi to nazwać jakoś. Wróćmy do zawodnika, który obserwuje punkt w głowie, który jest punktem niefizycznym, ale znajduje się w fizycznym ciele awatara (wymaga rozwinięcia wcześniejszych doświadczeń). Zawodnik obserwuje ten punkt, używając zupełnie innych narzędzi poznawczych. Zauważa jak ten punkt się rusza, zauważa jak ciało reaguje na ten punkt. Wychodzi z tego punktu i ma problem z wejściem. Zauważa, że parametry zawodnika się nie zgadzają i nie może się dostać. Nastraja parametry i dostaje się spowrotem. Wychodzi z tego punktu i patrzy, że nie może się dostać. Zawodnik zrozumiał, więc ustawia parametry w odpowiedni sposób i dostaje się do tego punktu cały czas, bo rozpoznał parametry. Czyli ma to swoją powtarzalność. Zawodnik w dalszej części zauważa, że za każdym razem nie jest idealnie robić tak samo ten test. Zaczął zwracać uwagę na środowisko i wszystko co jest dookoła, co ma wpływ, a co nie. Tak samo zawodnik bierze pod uwagę swój styl emocji w ciągu dnia. Jak się czuje i to, że wszystko jest w ruchu w tym świecie, nic nie jest stale (wymaga to wyjaśnień wcześniejszych doświadczeń). Zawodnik kontynuuje test. Dojście do tego punktu zajmuje mu chwilę. Nie potrzebuje koncentracji czy skupienia czy zamkniętych oczu. Zna parametry. Punkt został rozpoznany. Zawodnik zaczyna kolejne testy. Próbuje zbliżyć się do tego punktu nie tylko z jednej strony. Obserwator próbuje podejść z każdej strony i zobaczyć czy jest tak samo z każdej strony. Okazuje się, że z każdej strony jest inaczej i zawodnik inaczej się czuje przy samym próbowaniu. Zawodnik utwierdził się, że stan w jakim jest ma wpływ jak szybko może się zbliżyć do punktu. W kolejnej części testu zawodnik jest zdenerwowany. Kolejnego dnia próbuje się zbliżyć do punktu i zbliżając się do niego czuje się coraz gorzej. Stwierdza szybko, że nie może się dostać i coś nie chce żeby się dostał. Ale zawodnik jest ciekawy, więc idzie dalej. Zaczyna dostrzegać emocje tego punktu i to nie jest śmiech, radość czy gniew. To nie są emocje znane zawodnikowi (to jest zupełnie nowy wymiar emocji, jak nowy alfabet). Zawodnik obserwuje stan i parametry awatara. Jakie są relacje, jak się czuje z tymi nowymi informacjami, co się zmieniło w awatarze ( przypominam- to nie jest trans). Oczy są otwarte. Zawodnik zauważa inny stan awatara, który jest wyciszony. Obserwator jest zdziwiony, że awatar jest wyciszony, że dało to taki efekt. Zawodnik zaczyna się zastanawiać, dlaczego dostał akurat wyciszenie, z czego to wynika. Robi kolejne testy, ponieważ brakuje mu odpowiedzi. Wykonując różne próby, udaje mu się dopasować do tego punktu i wejść do środka. Teraz obserwator obserwuje ten punkt od środka. Zauważa w nim jego sygnaturę, zauważa w nim coś podobnego do miłości, lecz to nie miłość, którą zawodnik zna. Nie umie tej emocji zinterpretować i przyrównać z czymś, co zna. Zawodnik zrozumiał parametry jakie musi mieć, żeby dostawać się do środka tego punktu i prowadzi kolejne obserwacje i testy. Zawodnik zaczyna rozróżniać swój stan emocji od stanu emocji tego punktu. W zależności od tego na ile zawodnik sam rozumie ten punkt, to ustawia parametry obserwatora. Ten punkt zaczyna wysyłać swoje emocje do ciała, a ciało reaguje na nie w swój sposób. Zawodnik mówi sprawdzam i wprowadza się w stan emocjonalny, żeby przekazać tę emocje ciału i dochodzi do wniosku, że nie umie wprowadzić ciała w stan, w który wprowadza ten punkt w jego ciało. Zawodnik zrozumiał, że nie umie sam tego wygenerować i z tym zrozumieniem idzie do punktu. Okazuje się, że obserwator z tym zrozumieniem, które powstało z tego doświadczenia wchodząc w ten punkt pokazuje więcej. Obserwator widzi w nim więcej. Robiąc kolejne testy każdego dnia obserwator zauważył, że ten punkt nie ma negatywnych emocji za każdym razem przy wejściu i wymaga to kolejnych doświadczeń do opisania. Więc pozwól, że na tym skończę. Tych testów było o wiele więcej. Na podstawie jeszcze dalszych obserwacji zawodnik roboczo nazwał to boską częścią. Na podstawie przyglądania się temu użył takiej nazwy roboczej, w celu komunikacyjnym.

      Przepraszam, że taki długi komentarz. Mam nadzieję, że choć troszeczkę przybliża on spojrzenie na to zjawisko. Dzięki John za Twój komentarz. Czekałem na takie konkrety. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Mateusz
    Reply

    Pani Mileno, dziękuję za komentarz. Jest konstruktywny, dzięki czemu pozwala na wiele aspektów spojrzeć, jak dla mnie, szerzej i samemu zastanowić się, czym jest emocja. Czy dusza ma wgrane oprogramowanie, czy może dusza jest najsilniejszym pakietem energi, który zasila ciało? To są pytania, w którą stronę ja kieruje moje spojrzenie. Z mojego punktu widzenia, planeta, a raczej cały układ słoneczny, się przemieszcza. Przyglądając się falom Szumana i ich wzrostom nie mam w materii więcej dowodów w sprawie przemieszczania się układu słonecznego. Ale jeśli na fale planety, również ma wpływ to, co się dzieje w układzie słonecznym, to wpływ ludzi, w mojej ocenie, jest jednym, mniejszym sposobem zasilania, lecz znaczącym- jeśli weźmiemy pod uwagę, że planeta jest inteligentna i żywa. Dąży ona do równowagi, a emocje np. złości pokazuje fala tsunami, a strachu trzęsienie ziemi, więc sama planeta dąży do równowagi w Hz. Na tej zasadzie stwierdzam, może mylnie, że planeta przed istnieniem człowieka miała swoje emocje, o różnym zakresie częstotliwości, w zależności od potrzeby. Również warunki emocji się zmieniały, co wpływało na zachowanie i zrozumienie istnienia egzystencji różnych cywilizacji. Uważam, że planeta potrzebuje i dąży do balansu. Częstotliwość spokoju planety oznacza, że mają ciężej zaistnieć warunki nie dobrostanu dla jej mieszkańców.

    Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie 🙂

  • milena
    Reply

    Uważam, że dusza to mikroprocesor-plazma z zapisanym programem życia dla człowieka, który rodzi się .Dusza wchodzi do fizycznego ciała dziecka przy pierwszym wdechu, a odchodzi z ciała jak człowiek umiera-ostatni wydech. Dusza ma wagę do 21g-jezeli człowiek rozwija ię-pracuje nad sobą. Natomiast jak człowiek tylko wertuje strony w urządzeniu łączności-dusza nie rozwija się-waga takiej duszy to nawet 3g.Ostatnio ten kierunek promowany .Dla czego? Pozostawiam bez komentarza. Zawsze uważałam, iż reinkarnacja istnieje. Przychodzimy na ten świat z bagażem doświadczeń z innych wcieleń. Uważałam, że wszystko co nas spotyka na drodze życiowej w życiu na Ziemi-jest dla nas zaprogramowane na podstawie przeżyć z poprzednich wcieleń. Czy program życiowy można zmienić? Tak, lecz do tego u programisty muszą być dosyć mocne przesłanki ku temu-człowiek musi na to zasłużyć-żyć zgodnie z zasadami Dobra, a zmiana programu życiowego musi być bardzo uzasadniona przez człowieka. Niestety żyjemy w świecie, gdzie bardzo dużo negatywnych emocji Każda emocja to pokarm dla istot astralnych, które w znacznym stopniu opanowały jak wszechświat, tak i naszą planetę. Uważam, że nigdy nie możemy sprzeciwiać się programowi reinkarnacji z poprzednich wcieleń-tylko akceptować i starać się o zmianę programu, pracując nad tym. Ziemia Matka w czasie spokoju ma częstotliwość 7,83 hz/sek. W czasie negatywnych działań wymuszonych planeta ma ponad 59hz/sek. To jak by człowiek miał relaks, czy uciekał od sprawcy .Jak długo wytrzyma planeta?

  • Marian
    Reply

    Fale mózgowe a wibracje energetyczne aury to dwie różne rzeczy. Aura większości ludzi wibruje z częstotliwością około 50tys do 80tysięcy Herców(cykli na sekundę). Oświeceni Mistrzowie mają aury z 330tys Hz. Rozwinięci duchowo ludzie są gdzieś pomiędzy

    Ogólnie – pozdrawiam 🙂

    • Mateusz
      Reply

      Witam serdecznie. Badania, które były przeprowadzane w sprawie bio pola, odbywały się za pomocą elektrod przyczepionych do skóry. Takie badanie wskazuje pomiar, który jest w biopolu. Czyli, poruszając się językiem jogi, ciał
      subtelnych, które mamy. Ciało subtelne eteryczne najbliżej skóry (jedno z warstw aury), osiąga parametry bardzo krótkiej fali i dużej częstotliwości. Nawet bym powiedział ogromnej, ponieważ Mag z Jawy i nie tylko (starożytni taoiści) potrafili po dotknięciu kogoś kopać prądem. Oczywiście jest to szerszy aspekt, który potrzebuje większego wyjaśnienia.

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>