Trzy typy ludzi i znaczenie ekspozycji na światło dzienne – Nikolaos Lazaridis

23 października 2015 05:10
More videos
14,040
Views
   
  • krótka historia
  • odpowiedzi na wszystkie pytania
  • ludzie przyjmują tę wiedzę szybciej niż naukowcy
  • ludzie są w systemie trójkowym, materia dwójkowych, a Stwórca jest jednością
  • statystyczna ilość ludzi typu A, B i C
  • tylko mężczyźni typu B mogą zachorować na raka piersi
  • A może zachorować na Alzheimera, a typ B na Parkinsona
  • zawał serca jest chorobą typu A
  • czego nie należy jeść
  • ekspozycja na światło dzienne
  • trzy sposoby przekazywania informacji w ciele
  • nadmiar hormonów w danych typach
  • sterowanie magnetyczne komórkami organizmu
  • myśli są zakłóceniami pracy mózgu
  • telewizja narusza równowagę świetlną człowieka
  • gdzie powstają myśli
  • gdzie wytwarza się pole serca
  • miłość jest zmysłem
  • a co z podziałem na 4 usposobienia
  • czego nie jeść
  • brak magnezu w sytuacji nadmiaru magnezu
  • myśli trzeba materializować
  • skala 100%
  • czy pomidory są zdrowe
  • o odżywianiu pranicznym
  • wielkie zmiany w człowieku dzięki tej wiedzy
  • prezentacja o odżywianiu się poszczególnych typów – Mega.nz/#!6BclHIBC






Pierwszy wywiad Janusza Zagórskiego z Nikolasem Lazaridisem na temat nauk George Paschalidisa

Wykład George Paschalidisa podczas Harmonii Kosmosu w czerwcu 2015

Strona Nikolasa Lazaridisa: www.makea.eu

Ilość wejść: 14040

49 komentarzy

    • mehow
      Reply

      ja kupilem obie ksiazki w polskiej wersji i powiem szczerze, ze jestem bardzo rozczarowany poziomem tlumaczenia ksiazki i nie tylko 🙁 moze ktos chce kupic?

  • Oksana
    Reply

    Dodać mogę jeszcze info o ziemniakach , to ta sama rodzina co pomidory, rodzina paslonowatych zdaje się .Paslon – to trucizna i halucynogen nawet . Ziemniaki nam wdrożyłi około 300 temu , wcześniej u Słowian taka
    choroba jak cukrzyca nie istniała.
    Zawsze jakieś „gmo” było wprowadzane na
    masową skale, ziemniak jest dobry dla stonki a my daliśmy się nabrać .
    Człowiek jeść ma owoce, dojrzałe i słodkie …

      • vanilka133
        Reply

        Dotychczas, czyli od 12 lat odżywiam sie wegetariańsko i też czuje sie wspaniale. Ale wydaje mi się, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, nawet do nie jedzenia kwaśnych, nabiałowych i drożdżowych rzeczy. Każdy znajdzie jakąś dietę dla siebie. Ps. Poproszę pomidora o przekaznie jego najwyższych wibracji i będzie git. 😉

    • Grzesiek
      Reply

      Plemiona Trackie na pewno mają coś wspólnego ze ario-słowianami, wiele na to wskazuje, na pewno z nami sąsiadowali. Według mnie ta wiedza o trzech typach to na 100% Ario-Słowianiska. Myśl=Obrazowanie=Głagolica. Co tu więcej dodawać. Jak można wyrazić myśl pismem łacińskim? Niema takiej opcji. Pisząc wyrazy w alfabecie łacińskim i używając obcych wyrazów umysł widzi to tylko jako ciąg liter. W piśmie obrazowym jest kompletnie inaczej, nawet w hieroglifach egipskich. Np. patriotyzm kompletnie obce słowo – wydawało by się że słowo ważne, ale jak się zastanowisz to nie wierz o co tak naprawdę chodzi i co mam na myśli.
      Ten materiał jest niejako potwierdzeniem na niszczenie słowa i obiecadła obrazowego.
      Wykład bardzo mi się podobał. Sporo się dowiedziałem. Dzięki Aleks i Nicholas.

  • Iwona
    Reply

    Świetny wywiad, tylko smutkiem napawa stwierdzenie, że na wprowadzone i utrwalone myśli nic nie pomoże. Po co więc wchodzić w tę wiedzę? A może odsłucham jeszcze raz :). Pozdrawiam.

    • Lukasz z Bydgoszczy
      Reply

      Na MYŚLI, proponuje miłość. Mam tu na myśli akceptacje i szacunek do każdej myśli, która do Nas przychodzi. Drogą aby myśli się do Nas „nie przylepiały” jest AKCEPTACJA do tego CO JEST bez oceny, jako wynik działania w procesie nauki… (przyczyna-skutek).
      Serdecznie pozdrawiam i DZIĘKUJE.
      Lukasz z Bydgoszczy

  • Anna
    Reply

    Alex, wielkie dzięki za ten wywiad. Od 6-ciu tygodni stosuję dietę według Paschalidisa i czuję znaczną
    poprawę. Czekam na następny.

  • Paweł
    Reply

    Drogi Panie Nikolaos
    Dziękuję za ciekawy wywiad.
    Mam prośbę- propozycję; czy można by było zlecić tłumaczenie książek Pana Paschalidisa również innym tłumaczom? Jeśli pozostałe około 20 książek będzie tłumaczone w takim tempie to minie około 20 lat 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
    Paweł Mężyński

  • MM
    Reply

    Interesujące to jest, owszem, ale podchodzę do tego z dystansem ponieważ inne źródła i inne osoby cieszące się dużym autorytetem ORAZ świetnymi wynikami zdrowotnymi twierdzą co innego na temat jedzenia.
    I zalecane przez nich sposoby działają zdrowotnie na ludzi.
    Na tej podstawie traktuję te informacje jako jedne z wielu opcji do wyboru…jakby człowiek chciał podążać i słuchać tych wszystkich autorytetów, to by musiał się w głowę postukać i nic nie jeść.

    Jerzy Zięba (autor ‚Ukrytych Terapii” twierdzi, że zdrowy żołądek musi być BARDZO KWAŚNY, żeby dobrze funkcjonować…ciekawe, ajk go zakwasić nie jedząc nic kwaśnego ??

    • Ania
      Reply

      Zgadza się, trzeba mieć dystans. Uważam nawet, że powinno się to puścić mimo uszu, bo im więcej tych informacji tym bardziej sobie zaszkodzimy. Każdy wywiad zaprzecza pozostałym. Moja babcia jadła wszystko na co miała ochotę i dożyła prawie setki, mój ojciec także je to co lubi, a ma ponad 80 i nikt nie może w to uwierzyć, bo naprawdę on stale tylko smażone kotlety wieprzowe. Mogę tak wymieniać jeszcze, bo mam przykłady ludzi zdrowych i jedzących według tych „znawców” niezdrowo. Ja właściwie też nie odmawiam sobie rzeczy „zabronionych” a wyniki diagnostyczne mam modelowe. Albo znowu wszędzie słyszę o pasożytach. Mam psy od wczesnych lat dziecięcych, nigdy się nie odrobaczałam i co? Gdzie te robaki? Za wiele tej paranauki, trzeba ogromnego dystansu. Pozdrawiam racjonalnie myślącego MM

    • Conrad
      Reply

      Pan Jerzy Zieba ma racje co do jedzenia. Dodal bym do tego jeszcze jedzenie zgodnie z grupa krwi.
      Sam fakt ze p. Paschalidis jest gruby mowi sam za siebie, zdrowy organizm nigdy nie bedzie
      gruby. A dzielenie ludzi na ich INNOSC jest typowym „matrixowym” sposobem widzenia rzeczywistosci.

    • szary
      Reply

      drogi MM dowiedz sie czegoś na ten temat ..nie oceniaj zanim nie poznasz..bo nie wiesz o czym mówisz.. jak poznasz być może będziesz miał ciekawsze przemyślenia..bardzo Ci polecam
      (to co jednym pomaga innym szkodzi … sa 3 typy osobowości- po prostu poznaj a potem sie wypowiedz– polecam przeczytanie choć jednej książki Jorgosa wtedy być może tez sprawa stanie sie ciut jaśniejsza.. 🙂 )

  • Radek
    Reply

    Coś mi tu podejrzanie śmierdzi… przykro mi ale każda komórka mojego ciała, mówi mi, NIE UFAJ temu kolesiowi. Ale to moje odczucia. Pozdrowienia dla Alexa.

    • szary
      Reply

      jeśli tak Ci mówi każda komórka to znaczy, ze Twoje własne komórki Cie oszukują 😀
      gdybyś go poznał to byś głupot nie pisał 😀

  • Karen
    Reply

    Ja już mam dość tych wszystkich „nauk”, co wolno, czego nie wolno, co powinniśmy, a czego nie… Oglądam co nieco jeszcze siłą rozpędu, ale coraz mniej, bo wszędzie masa sprzeczności. Zaczyna mi być wszystko jedno czy mnie szlag trafi wcześniej czy później. Jakby tak człowiek chciał się tym wszystkim przejmować to chyba by zwariował. Ze wszystkich stron alternatywnych jesteśmy atakowani wiedzą o NWO, mind control, zdrowym i niezdrowym odżywianiem, wszelkiej maści terapiami i ni wiem czym jeszcze… Gdybym chciała się tym wszystkim zajmować nie miałabym czasu na normalne życie. I zaczynam się zastanawiać gdzie ta kontrola umysłu jest większa, w świecie „nieprzebudzonym” czy „tutaj”. Czasami mam wrażenie, ze jednak tu…

    • Ola
      Reply

      Myślę podobnie, przechodzę w obojętność, nie ma we mnie ani smutku ani radości, jest jak jest, najważniejsze pytania pozostają bez odpowiedzi… Jestem na etapie uciekania od czyichś koncepcji i obawy przed wkręceniem w jakiś program… Dość już eksperymentów, wiedzy tajemnej…

    • konrad
      Reply

      dobrze napisalas 🙂 tez tak mysle. czasem smieszne jest te debatowanie co jest zdrowe a co nie. ponoc sa ludzie ktorzy nic nie jedza i sa zdrowi, jak to sie ma do tych zdrowotnych madrosci?

  • Radek
    Reply

    Dużo prawdy w tym co napisała Karen. Jednak nie możemy znów utożsamiać się ze wszystkim i wszystkimi aż tak bardzo. Nie szukajmy autorytetów, których będziemy się trzymać jak pijany płotu i nie szukajmy panaceum na wszystko, przyjmując czyjąś filozofie. Nie zapominajmy o tym, że każdy z nas powinien poczuć co jest dla niego dobre – każdy indywidualnie dla siebie. Zaś różnego rodzaju wywiady, filmiki itd traktowałbym tylko jako źródło jakiejś informacji, którą przyjmuje, jeśli ze mną rezonuje, albo totalnie odrzucam i nie zawracam sobie głowy, jeśli czuję że coś jest nie tak. Nie negujmy wszystkiego i żeby nie popaść w drugą skrajność – nie róbmy ze wszystkiego przykazań według których należy żyć na co dzień, biorąc wszystko na ślepo za 100%-owy pewnik. Można poczytać, posłuchać, pooglądać – jednak sami powinniśmy te informacje potem „przefiltrować”, „przesączyć” czy „odsączyć”:-) i przyjrzeć się ile ich zostanie na sam koniec. Nigdy przecież nie wiadomo, czy dana osoba, która nagle została „oświecona”, otrzymała jakąś super wizję – jak główny bohater powyższego filmu – nie została sama poddana działaniu mind control. Zatem do wszystkiego trzeba zachować dystans i zdrowy rozsądek, zdając się na swoje przeczucia, odczucia. To chyba jedyny sposób, żeby nie popaść w paranoję. No bo ilu ludzi – tyle będzie różnych opinii na dany temat, jednak receptę na życie musimy napisać sobie sami. Mnie główny bohater nie przekonuje, co nie znaczy, że wszystko jest bzdurą. Pewne rzeczy są ok, jednak tylko pewne – jak dla mnie. Mam wrażenie jakby wiele zostało wrzucone do jednego rondla, zamieszano i powstał misz-masz. Dlatego też napisałem wcześniej, że nie czuję zaufania…

    • szary
      Reply

      tak Nie uFaj , nie poznawaj tylko odrzucaj zanim poznasz bo „dużo prawdy jest w tym co napisał Karen” 😀 „Karen” guru wskaże ci słuszna droge.. poco sie dowiadywać 🙂 ..”//ach ta młodość głośna hałasliwa choć pusta..” 😉

    • Megien
      Reply

      Zgadzam się z Tobą Radku. Czytać, słuchać, gromadzić wiedzę i zachować dystans. Ew. poeksperymentować na sobie, żeby się dowiedzieć, jak to (na mnie) działa – innej drogi nie ma. Już słynny „śpiący prorok” Edgar Cayce stwierdził, iż różnice indywidualne między poszczególnymi ludźmi mogą być tak duże, że ktoś może mieć zapotrzebowanie 10 x większe na jakiś składnik pożywienia niż mówi norma … , zwłaszcza ktoś chory. Nie mylić z zapotrzebowaniem uzależnionego na „zubstancję” uzależniającą :)) Pozdrawiam.

  • adrian
    Reply

    jestem na 99% pewien ,że w kwestii jedzenia „kwaśnych” produktów, pan się pomylił przy translacji/zrozumieniu i chodzi o produkty zakwaszające organizm/kwasotwórcze. Chodzi tutaj o Ph nie sam smak. Cytryna jest kwaśna jej ph to około 2,5 w środowisku zewnętrznym, w organizmie zaś alkalizuje co za tym idzie nie zakwasza organizmu. Mięso zaś(rozkładanie go) zakwasza znacząco.

    • Andrzej S
      Reply

      W ajurwedzie mamy trzy konstytucje: kapha, pitta i vata (sanskryt) i pomidor np wzmaga, czyli jest
      niekorzystny dla wszystkich dosz. Cytryna z koleii jest niekorzystna dla kapha i pitta i kwaśne owoce
      w ogóle dla pitta ale równoważy doszę vata. Wyżej jest dołaczony pdf jako prezentacja o odżywianiu się poszczególnych typów w tri anthropo i tam nic nie ma o tym, że cytryna alkalizuje się
      w organizmie co dla mnie jest oczywiste, że tak jest. Kiedyś kiedyś zrobiłem sobie kurację cytrynową
      i zużyłem ponad 200 cytryn w dwa tygodnie i czułem się bardzo dobrze.

  • szary
    Reply

    Najciekawszy Wywiad i najciekawszy temat.. (książki george paschalidisa w moim domu sa najważniejszymi i najciekawszymi jakie mam i każdemu z całego serducha je polecam ..sam czekam na kolejne 🙂 ) .. serdecznie pozdrawiam 🙂

  • Piotr
    Reply

    No z tym „materializowaniem myśli”, to może być nie zły pomysł. Kiedy porównywano ilość synaps między komórkami mózgu naukowca i mechanika samochodowego, okazało się, że mechanik ma więcej synaps, bardziej rozwinięty mózg. Dlaczego? Bo wykonując (materializując) prace manualne potrzeba zaangażowania większej ilości pracy mózgu. Ciekawe zjawisko zaobserwowano również w klasztorze, w którym zakonnice co dzień pisały coś w rodzaju pamiętników/dzienników, sprawozdań z minionego dnia. Wszystkie staruszki były w dobrej kondycji umysłowej, bez alzheimera, bez parkinsona. Dlatego więc warto pisać ręcznie, grać na instrumentach albo głośno wygadać się w temacie upierdliwych, żyjących własnym życiem, (nazwę je tak na użytek komentarza) troli umysłowych. Medytacja źle się kojarzy, jest na ogół niewłaściwie wykonywana i nie spełnia funkcji toalety czy katalizatora. Widzę całe stada „medytujących”, którzy właściwie tylko usuwają w cień i odwracają uwagę od troli, które i tak żyją i działają za naszym wezgłowiem. Dobra robota, to pogadać z trolami, zapytać czego chcą i wytłumaczyć im, że ich rola była ważna a sprawa została świadomie przyjęta do realizacji. Podświadomość to prymitywny program automatycznego zwodzenia człowieka. W przystępny i łatwy do wdrożenia sposób pracy ze składowymi człowieka opisuje Zbigniew Hulanicki w książce: Huna

  • piotr
    Reply

    czy zdajecie sobie sprawę z tego ,że obejrzałem ze 100 róznych filmów o dietach?i mozna je pogrupowac na przykład wg róznych kategorii…Ale wniosek jest jeden….wykluczja sie nawzajem …..i każda jest najlepsza….zatem najbezpieczniej odzywiać sie praną……albo padliną….i obie diety sa ok…..wybór nie nalezy do ciebie człowieku……najlepiej jednak być istotą z innej gestości….ten problem znika….jak równiesz problem ze swiatynia mamony….a wiec ide sie powiesić…narazie…

  • Marlena
    Reply

    Sorry , ale nie zgadzam się z rozmówcą a propos tego , że myśli nie są nasze tylko pochodzą gdzieś spoza nas,
    Już wiadomo że myśli są przekształconą informacją pochodzącą z odczuć ciała i jego pola.
    Natomiast zgadzam się z tym , że człowiek nie jest sprawcą myślenia.
    Cały szereg impulsów odebranych z pola jest przekształcany na myśli, które z kolei poprzez umysł informują nas z czym mamy do czynienia.
    Czasem te myśli są przerażające i jako przykład niech będzie mój mąż, który wybrał się na spacer po górach z dawno nie widzianym kolegą.
    Opowiadał mi jak przychodziły do niego myśli o ” zrobieniu krzywdy ” koledze.
    Napisałam cudzysłów ponieważ nie chciałam używać drastyczniejszych słów.
    Po przeanalizowaniu okazało się , że kolega wygląda jakoś tak mizernie i ma popsutych większą połowę zębów.
    Natomiast mój mąż w wieku 40 lat ma świetną kondycję , wszystkie zęby i wygląda o 10 lat mniej.
    Więc o co chodzi ?
    Chodzi o wymianę energii która zawsze zachodzi między ludźmi.
    Nauczono nas uprzejmości , natomiast nie nauczono jak zwracać uwagę na sygnały pochodzące z ciała, które alarmuje nas o tym , że jest nam zabierana energia życiowa.
    Człowiek który jest schorowany wibruje na niższych pasmach energii, a że energie pozytywna z negatywną się nie mieszają, a większe zawsze karmi mniejsze tak jak elektrownia , to oddajemy nieświadomie zapasy energetyczne naszego ciała słabszemu osobnikowi.
    Ludzie którzy wibrują na wyższych pasmach mają więcej tej energii , więc przeważnie są karmicielami , jeśli są nieświadomi wymiany energetycznej to nie wiedzą dlaczego po spotkaniu lub już w trakcie nagle zaczynają być senni.
    Największy zabór energii jest ze splotu słonecznego , to nasze centrum siły.
    Ja osobiście bardzo to odczuwam i zawsze wiem z kim mam do czynienia.
    Od wielu lat bardzo uważnie obserwując odczucia jakie płyną z mojego ciała.
    I nie chodzi o to żeby odcinać się od ludzi bo „wampirzą”, choć na początku wiedzy tak trzeba postąpić.
    Chodzi o to co mogę zrobić jaj jako człowiek, żeby inni mieli też wysoki poziom energii.
    Niski poziom to brak uczuć miłości wokół nas.
    Osoby wampiryczne to takie których nie kochano jako dzieci, to jest zatrważający deficyt MIŁOŚCI.
    W związku z tym, że w Polsce na Wawelu jest ziemski czakram serca mam nadzieję, że wniesiemy duży wkład do obecnej przemiany ludzkości za pomocą naszych serc.
    Skoro jak twierdzi rozmówca myśli są dla nas destrukcyjne ( też się z tym zgadzam ) to kochajmy zamiast myśleć 🙂

  • Marlena
    Reply

    Rozmówca twierdzi, że nie da się zatrzymać myśli.
    Znowu się z nim nie zgadzam.
    Polecam książki Katie Byron- „Wszystkie kłamstwa o miłości”, „Radość każdego dnia” i ” Skończ z cierpieniem , ciesz się życiem”.
    Po traumatycznych przeżyciach doznała przemiany i stała się żyjącą miłością bezwarunkową.
    Opisuje godzinną ciszę w głowie, gdzie jej umysł zanurzył się w oceanie zachwytu.
    Polecam również jej tzw.”PRACĘ”- czyli 4 pytania , które zadajemy własnemu umysłowi.
    Takie ćwiczenia powodują kwestionowanie myśli pełnych cierpienia i zamianę ich w MIŁOŚĆ.
    Taką właśnie o której mówi gość rozmowy 🙂 bezwarunkową.
    MIŁOŚĆ kocha absolutnie wszystko.
    Dźwięki klaksonów i Bacha, Boga i Szatana, dobro i zło, gwałt i niewinność.
    Wiecie , że wg Hellingera gwałcone dzieci na poziomie ducha czyli miłości oddają się swoim ojcom bo np. matki nie mają ochoty na seks.
    Albo przyszywany tatuś dobiera się do dziecka mamusi, bo jest nierównowaga energetyczna w energii dawania i brania- on za dużo daje i musi to być jakoś wyrównane.
    Dziecko znowu na poziomie duchowym oddaje się w akcie miłości dla matki.
    Z mojej wiedzy wynika, że nie zmienimy siebie za pomocą materii np. jakichkolwiek diet, wszystko chodzi o przeżycia i traumy naszych przodków , które niesiemy z pokolenia na pokolenie.
    Tylko za pomocą MIŁOŚCI jesteśmy w stanie wyleczyć traumy , czyli totalny brak miłości.
    Każda pretensja do współmałżonka , jest naszą pretensją do naszej matki, zarówno w przypadku mężczyzn jak i kobiet.
    Wszyscy byliśmy przez 9 m-cy w brzuchach naszych matek, to tam właśnie budowaliśmy pierwszą więź.
    Nieustająco miałam pretensje do męża, że źle mnie traktuje , bo krzyczy na mnie , na co ja zawsze reaguje płaczem , odsunięciem i bólem serca.
    Okazało się, że są to moje dziecinne przeżycia, kiedy mama na mnie krzyczała, potem obrażała się i nie przytulała.
    Trzeba sobie również uzmysłowić, że nigdy nie otrzymamy tego od naszych matek a tym bardziej od naszych partnerów.
    Zrozumienie tego i uświadomienie powoduje niesamowite zmiany w życiu.,
    MIŁOŚĆ znowu może płynąć.
    To nie mój mąż jest taki niedobry, tylko moja mama tak reagowała na moje jakieś zachowania , które z kolei były reakcją działań jej mamy itd…..
    Nikt tu nie jest winny są tylko poszkodowani 🙂
    Zrozumienie, że moja mama była taka, bo jej mam była taka , bo z kolei jej mama była taka powoduje uwolnienie.
    Znika pretensja do rodzica, że nas bił, bo rozumiemy , że on też był bity i przeniósł model swojej rodziny na własne życie.
    Spotkanie dwóch osób i zakochanie powoduje, że spotykają się dwa Rody , dwa umysły, dwa systemy przekonań.
    Miłość między nimi powoduje, że gdy zbłądzimy, to ten drugi nie odrzuci nas za błąd jaki popełniliśmy, tylko zrozumie nasze uwikłanie w rodową karmę.
    W ten właśnie sposób możemy coś naprawić 🙂

    • Andrzej
      Reply

      Marlena nawet nie wiesz jak bardzo się z Tobą zgadzam. Myślę ,że ludzkość stoi na progu nowych możliwości jeśli chodzi o naprawdę skuteczne terapie jakie mogły by powstać na bazie opisanego przez Ciebie stanu wiedzy o człowieku. Co do samego materiału nie jest on taki zły choć jest oparty na pracy jednego człowieka więc siłą rzeczy będzie subiektywny ,ale jest dobrym wstępem do dalszych prac i analiz dla osób które chcą to zgłębiać. Na pewno nadmiar kwasów w diecie to zły kierunek bo już praktyczne wszystko mamy zakwaszone w środowisku. Dobry byłby więc kierunek w stronę YANG zasadowym a nie w stronę kwasów YIN. Dziękuje za film i pracę Aleks.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>