Seks, miłość i wspólne przepracowywanie wzorców – Agnieszka Pietruszewska

7 października 2016 13:52
More videos
11,277
Views
   
  • stopień zanieczyszczenia czakr
  • czakra druga i czakra serca
  • życie z poziomu miłości
  • kiedy łatwo jest zaufać i się otworzyć
  • dlaczego kobiety lubią rozmawiać
  • czy kobiety i mężczyźni mogą się zrozumieć
  • czym jest wzorzec dziwki
  • jak przerobić wzorzec dziwki
  • jeszcze raz przeżyjmy swój pierwszy raz
  • czy zazdrość oznacza miłość?
  • czy można ukraść partnera
  • wielowarstwowe odczuwanie emocji przez kobiety
  • czym się różni miłość od zakochania
  • gdy jest się pod wpływem wzorca, jest się ślepym
  • twój partner pokazuje ci twoje wzorce
  • kobieta jest rdzeniem emocji rodziny
  • kobieta mnoży dobrobyt, który wnosi do domu mężczyzna
  • kobieta to jest spokój
  • kiedy u kobiety może nastąpić cudowny orgazm z serca
  • najbardziej idiotyczny dowcip
  • co to znaczy „on musi mnie zrozumieć”
  • „Marian, czy ty mnie jeszcze kochasz?”

Poprzednie nagrania z Agnieszką Pietruszewską: Porozmawiajmy.tv/?s=Agnieszka+Pietruszewska

Kontakt do Agnieszki Pietruszewskiej:
www.neurosensytyka.pl

Ilość wejść: 11277

42 komentarze

  • Mario
    Reply

    Ja mam takie pytanie, odnośnie kobiet do pani ekspertki. Widziałem sporo kobiet „uduchowionych”, „przebudzonych”, dających wiele „życiowych” porad. I wszystkie je łączy jedna cecha. Każda z nich używa farby do włosów, każda z nich ma mocniejszy, bądź słabszy makijaż, każda z nich ma wyskubane mniej bądź bardziej brwi. Mnie, prostemu facetowi wydaje się, że po takie narzędzia kamuflowania swojego naturalnego oblicza sięgają tylko „samiczki” i ma to związek z rywalizacją o „samczyków”. I tu moje pytanie: po co kobiety rzekomo uduchowione i przebudzone sięgają po tak niskie metody manipulacji otoczeniem? Po co używają tych wabików? Czy duchowość nie jest stanem w którym wygląd, płeć, niedoskonałości ciała nie mają żadnego znaczenia? zy kobieta uduchowiona nie powinna być jednocześnie wyzwolona z kompleksów dotyczących ciała, wyglądu zewnętrznego?

    • Bartek35
      Reply

      Trafne obserwacje Mario.
      Dlatego że imperatyw biologiczny im nakazuje. Każdy mężczyzna który świadomie „przerobił” kobiety nie bierze tego co mówią takie ekspertki na poważnie. Te przebudzone i uduchowione mają identyczny schemat jak pozostałe. Niemal wszystkie kobiety operują na poziomie instynktów i nie mają nad tym kontroli.
      Wystarczy umiejętnie podejść pannę i zostanie zaliczona. Seks będzie taki sam jak z całą resztą : )
      Bartek35

    • Aniaa
      Reply

      Żyjemy w świecie materii, na poziomie fizycznym, więc warto zachowywać równowagę między duchem i ciałem. To że ktoś ma odleciane wyobrażenia na temat „uduchowienia” to już jego problem. Zdrowy psychicznie, harmonijny człowiek nie widzi sprzeczności w dbałości o ciało (zdrowie, wygląd) z dbałością o ducha. Tu nie chodzi o chodzenie w aureoli i unoszenie się pół metra nad ziemią. Chodzi po porostu o bycie przytomnym, szczęśliwym i wolnym. I o wolność w wyrażaniu siebie. Po swojemu i zgodnie z tym co nam sprawia przyjemność, a nie zgodnie z cudzymi wyobrażeniami czy stereotypami.

      • Mario
        Reply

        Jeżeli oczekiwanie, by kobiety traktowały mężczyzn jak ludzi, a nie jak samców jest „odlecianym wyobrażeniem na temat uduchowienia” to pomyliłaś niebo, z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu… Jeżeli smarowanie twarzy i włosów farbkami jest dbałością o ciało, to duchowość pomyliła ci się ze spełnianiem seksualnych pragnień. Malujesz się, jak sama twierdzisz z potrzeby wolności wyrażania siebie. Zatem podobno robisz to dla siebie. A ja ośmielam się twierdzić, że gdybyś była jedynym człowiekiem na świecie, takie głupoty nie przyszłyby ci do głowy. Ty się „pindrzysz” i stroisz dla innych – zazdrość innych samiczek i pożądanie w oczach samców jest tym co sprawia ci przyjemność i czyni cię szczęśliwą…

    • iskra
      Reply

      witaj Mario słuszna obserwacja to samo obserwuje nie wspominając o tych matrixowych – ciuchy czerń,farba na włosach,lakier na paznokciach,szpilki i i olbrzymia chmura wstrętnych programujących kobiety perfum.
      Odkąd posłuchałem rady Jurka zięby aby jako antyperspirantu,używac sody z wodą utlenioną dezodoranty,perfumy wszelkiej maści są nie do zniesienia dla nosa mojego i wielu innych które ostatnio spotkałem.Wracając do głównego wątku te panie nie kochają siebie w całości.Brak spójności tych Pań.
      Kobieta kochająca siebie jak i mężczyzna w pełni akceptuje siebie od A do Z. Bez pudru,silikonu ,farby,lakieru,wprogramowanych im bzdetów światka faszyn -nwo fuj !!!!!! Raz w życiu spotkałem kobietę w wieku 50 paru lat. Ubrana prosto , szpakowate dobrze przycięte włosy,bez makijażu,pachniała delikatnym kremem z naturalnych produktów tryskała szczęściem,dostojnością rewelacja. I Druga Pani dla niektórych może wydac się to niesmaczne,jednak mnie to ujęło.Naturalny zapach kobiety – jesteś tym co jesz tu potwierdziła że ma zasady – szanuje,kocha siebie.Zapach bukiet warzw z wybijającym się na pierwszy plan soczystych słodkich pomidorów.Drogie budzące Panie,życzę spójności – to co mówię to robię zachowuję się wobec siebie fer !!!!!!!

    • PorozmawiajmyUser
      Reply

      A ja Ci Mario bardzo prosto to wytłumaczę. Pani Agnieszka pracuje z ludźmi z tego świata, patrzącymi i oceniającymi wg programów/norm/standardów społecznych. By być efektywnym i nie wzbudzać zbędnej nieufności(do nowego, kontrowersyjnego lub zbyt innego) robi się takie „sztuczki” jak np odzienie i bielizna, buty na stopy a nawet totalny odjazd i codzienna kąpiel;) . Po prostu możemy sobie albo ułatwiać życie i odbiór własnego wizerunku lub utrudniać i żyć extremalnymi ideami.

      • Mario
        Reply

        Mylisz dbałość o higienę oraz o schludny, czysty wygląd ze stosowaniem sztuczek kamuflująco-zwodzących. Ja nie zarzucam nikomu, że używa mydła czy szamponu do włosów, albo że ubiera na siebie czyste ubrania. Przypominam również, że ubranie służy przede wszystkim ochronie przed warunkami atmosferycznymi i osłonięciu miejsc intymnych, nie zaś podkreślaniu walorów seksualnych ciała. Ja pytam czemu kobiety mieniące się świadomymi stosują wabiki seksualne. Zapewniam, że naturalny kolor włosów, czy brak makijażu na twarzy nie wzbudzi w nikim nieufności…

  • Michał "Vasquez" Plewniak
    Reply

    Ten film powinno puszczać młodzieży na zajęciach WDŻ! Dzięki Aleks! Jak zwykle garść wiedzy użytecznej! Polecam książkę „Multiorgazmincza para” Mantak Chia. Może ona być uzupełnieniem tej rozmowy dla każdego. Między innymi tłumaczy ona iż orgazm z ejakulacją to utrata energii a orgazm kompletny czyli ten w całym ciele (nie z poziomu genitaliów) to kumulacja życiowej energii „czi”. Polecam!

  • Eryk
    Reply

    Każdy odbierze ten film na swój sposób, ale na pewno jest wartościowy, bo Alex i Agnieszka wiedzą co mówią.
    Dodam tylko, że największą emocjonalną przyjemnością z sexu dla faceta jest orgazm kobiety, i właśnie różne blokady kobiety powodują to, że facet skupia się bardziej na sobie myśląc, że kobieta nie chce tej przyjemności.
    W ogóle patrząc trochę tak z boku na sprawę sexu można się nieźle ubawić, bo przecież obie strony czerpią z tego ogromną fizyczną i czasem psychiczną przyjemność, a jednak jest to bardzo trudne żeby się idealnie zgrać.
    Myślę, że największą blokadą jest przekonanie o skrzywdzeniu i wykorzystaniu.
    Faceci mają mniejszy problem z osiąganiem orgazmu, bo nie dywagują w głowie w czasie sexu.
    Facet skupia się na sobie albo na partnerce praktycznie w 100%, nie przejmuje się jak wygląda jego fryzura i czy może w tej pozycji nie prezentuje się za mało atrakcyjnie.

  • Alina
    Reply

    Do Alka . Podoba mi sie co powiedziales ,ze męzczyzni są leniwi i nie mówią w kólko ,ze jak cos jest to nie opowiadają ciągle ,ze to jest przykladowa kanapa jak jest to nie mówi bezustannie ,że ona jest to był dobry przykład dla zrozumienia sposobu myślenia i postępowania męzczyzn, Przypomniałam sobie dowcip ,gdy kobieta pyta po 30 latach swego męża ,czy ty mnie jeszcze kochasz? Męzczyzna odpowiada ,że 30 lat temu to powiedział i przecież tego do tej pory nie odwołal, Niemniej dla zrozumienia kobiet przez męzczyzn powiem ,że kobieta potrzebuje tych słów aby ją wprowadzic w odpowiedni nastrój bo SLOWA niosą w sobie energie i odpowiednie słowa odpowiednio nastrajają . Jak sie czujesz ty i kazdy inny człowiek ,kiedy usłyszysz jestes durny i beznadziejny a jak zupełnie inaczej kiedy usłyszysz jestes wspaniały ,kocham cie bo jestes najiteligentniejszym i najwspanialszym męzczyzna na tym swiecie . wiem ,że to dziala na ego, ale działa i na męzczyzne tez działa w równym stopniu jak powiedzenie kobiecie jesteś piękna i kocham cie. Wiec aby zrzumiec ,ze rozmowa i opowiadanie o swoich uczyuciach jest ważne dla kazdego ,nalezy wsluchac sie w siebie i poczuc swoje uczucia jak nasze ciało i umysł reaguje na zupełnie przeciwstawne słowa ,słowa wyrażjące piękno i akceptację i miłosc a jak inaczej nasze ciało i umysł odbiera i reaguje na słowa nienawisci i złosci itp.Pozdrawiam

    • Mario
      Reply

      A moim skromnym zdaniem to ego domaga się wciąż i wciąż kolejnych zapewnień o tym że jest kochane, akceptowane, pożądane. Dziękuję również za potwierdzenie moich obserwacji jak programować kobiety – należy im bezustannie mówić to co chcą usłyszeć, to się odpowiednio „nastroją”… Problemem kobiet, w dużo większym stopniu niż mężczyzn jest uzależnianie swojego samopoczucia od opinii innych, nierzadko obcych ludzi. Brak wam poczucia własnej wartości i wiary w siebie, dlatego co chwilę trzeba wam powtarzać jakie jesteście cudowne. Ba, z autopsji wiem, że można kobiecie kłamać prosto w oczy, mówiąc jej to co chce usłyszeć, a ona mimo iż zdaje sobie sprawę, że kłamię, dalej te kłamstwa przyjmuje z rozkoszą i nastrajają ją one tak, jak ja tego oczekuję. Ty polecasz ludziom spać, zamiast się budzić. Co więcej dorzucasz garść dobrych porad jak spać smacznie, wygodnie i mieć miłe, ładne sny… No, jeśli o to chodzi w życiu, to jesteś na dobrej drodze do realizacji „sensu” tego życia…

    • Mario
      Reply

      Nazywanie rzeczy po imieniu, ergo usiłowanie znalezienia prawdy o nas samych i o świecie w którym żyjemy. Niestety mówienie prawdy ludziom, jest ostatnią rzeczą której oczekują. Wzbudza w nich gniew, a osoba mówiąca że „król jest nagi” dostaje z marszu łatkę mądrzącego się krytykanta. Przykro mi jeśli ktoś poczuł się urażony, ale tak na prawdę urażone w takiej sytuacji jest zawsze ego. Ja rozumiem że sporo osób udzielających się na tej stronie tworzy swoiste kółko wzajemnej adoracji, polegające na wzajemnym głaskaniu się, przytakiwaniu sobie, słodzeniu adminowi i jego gościom i ktoś mojego typu jest postrzegany jako nieokrzesany człowiek bez kultury. Więc mam wybór – albo milczeć, albo napisać od czasu do czasu coś, co się większości stałych bywalców tego zakątka internetu nie spodoba. Na ogół milczę, bo i tak moje pisanie to głos wołającego na puszczy, bowiem obnażanie ego jest zawsze traktowane przez to ego jako atak…

      • ewa
        Reply

        Prawda hmmmmm twoja prawda nie zawsze jest prawdą innych ludzi a zanim ją powiesz upewnij się że ktoś chce ją usłyszeć. To co piszesz jakoś nie uraża mojego ego tylko zastanawia mnie czy to czasem nie jest potrzebne twojemu ego aby poczuć się mądrym ??? Albo coś akceptujesz albo nie > Jeśli nie to cały świat nie musi o tym wiedzieć zwłaszcza jeśli dotyczy to własnego rozwoju osobistego. Pozdrawiam 🙂

        • Mario
          Reply

          Czyli potwierdzasz, to co pisałem. Nie mówić prawdy, bo ludzie nie chcą jej słyszeć. Z całym szacunkiem, ale nie mam potrzeby dowartościowywać się opiniami innych, anonimowych ludzi w internecie, na temat mojej mądrości. Po prostu w „chwili słabości” przyszło mi do głowy, by podzielić się swoimi obserwacjami z otoczeniem, na portalu który w moim mniemaniu służy odkrywaniu prawdy o nas samych. Jak zwykle nie potrzebnie… 😉

      • żyrafka
        Reply

        nic dodać , nic ująć . Tylko nie wiem powinszować rozumowania czy współczuć nie kontatybilności z ogółem otoczenia .Tak swoja drogą ciekawe co wyjdzie z tego galimatiasu?

        • Mario
          Reply

          Mam nadzieję, że z tego galimatiasu wyjdzie apokalipsa, czyli zdjęcie zasłony. Wydaje mi się, że będzie to efekt wzrostu świadomości skutkujący niemożnością samookłamywania oraz przejrzeniem iluzji. Liczę, że nastąpi to jeszcze podczas mojej obecności na tej planecie. A do niekompatybilności z otoczeniem zdążyłem się przyzwyczaić 🙂

          • żyrafka

            No ja osobiście nie jestem takim optymistą , biorąc pod uwagę , że sytuacja nie zmienia się od 30 lat (ludzie się nie zmienili a realna ekologia leży) . Nawet to forum przypomina stronę elektromechanika marzyciela i inżynierki domków z błota (gdy problem realny jest i narasta z każdym dniem) . może taki wariant jak opisujesz coś z tego uratuje , ale zmierzywszy stosunek ego do realnego myślenia to optymistą nie jestem . jak sam wiesz ego jest silne a banialuki w sieci można skwitować : „nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów dopóki nie poznałem internetu” . nie chce walić otwartym tekstem , ale nie będę zdziwiony jak to co widzimy to kres tej cywilizacji – ot , niedany eksperyment (ponoć nie pierwszy i chyba nie ostatni ). Proste pojęcia miłości , egoizmu , szacunku i czci są zbite w jeden i ten sam bełkot . psychologia jasno określa taki stan jako psychopatia ( w tym przypadku ogólnie zalegalizowana przez większość ) . czy do alienacji można się przyzwyczaić ? może to właśnie nadzieja ,że „coś” się wydarzy jest buforem lub kołem ratunkowym w tym wszechobecnym szaleństwie i wszechogarniającym produktem jego ? czas okaże , który z nas maiła rację ale , powiem szczerze ,że Twoja jest fajniejsza , choć już na dzień dzisiejszy „mówi się” ,że gdy sytuacja się nie zmieni to „ góra 200 lat i po ptokach” . W całym układzie został popełniony błąd „gdzieś na górze” , który będzie trudno naprawić ( ale może nie taki duży i może jednak da się naprawić , czas okaże).

          • Mario

            do Żyrafka: pisząc o wzroście świadomości wcale nie jestem optymistą. Zauważyłem, że najlepszym motywatorem do poszerzania świadomości jest cierpienie. Nic, tak jak cierpienie nie wybudza ludzi z sennego marazmu, nic tak nie wyostrza zmysłów i nie pobudza uważności. Na tym polega doskonałość układu w którym tkwimy – albo sami dokonamy zmiany, albo zmiana dokona się sama i zapewne 99,99% ludzi do tej zmiany się nie dostosuje, eufemistycznie mówiąc. Ale kończę już to „wzbudzające niskie wibracje” czarnowidztwo i grzecznie pozwolę niezainteresowanym powrócić do studiowania new ageowego Ars amandi dla zaawansowanych, tudzież innego kręcenia drucików i opiekania ich…

          • żyrafka

            tak to prawda . nic dodać nic ująć , ja to nazywam wyjście za strefy komfortu , ale to delikatne ujęcie tematu … (dyplomatyczne)

  • LeoMars
    Reply

    Bardzo ciekawa rozmowa. Mógłbym tak słuchać następne półtorej godziny, bo pani Agnieszka jest po prostu świetna 🙂 Alex jak zwykle rzeczowo i zgrabnie prowadzi rozmowę. Masa cennych informacji, tak trzymać. Z niecierpliwością czekam na kolejną rozmowę z uroczą Agnieszką!

  • Anna
    Reply

    Bardzo interesujący i mądry wykład. Dziękuję !
    P.S.
    Aleks zadbaj trochę o swój wygląd w TV, bo zaprezentowana tu estetyka jest jakby to określić nieco obleśna i mocno kontrastowa względem rozmówczyni.

  • Ryszard ZDR
    Reply

    Aleks,gratulacje że przestawiasz nam osoby tak miłe ,świadome i rozwijające się duchowo ,co w realu niezwykle mało się spotyka, tu ukłony dla p.Agnieszki, przyjemnie i pożytecznie było posłuchać o trudnych relacjach damsko-męskich. Jako mężczyzna stwierdzam że siedziałeś na gorącym miejscu , naprzeciw kolanek p.Agnieszki,szczególnie gdy przekładała jedno na drugie, ale skoro w rozmowie byliśmy zachęceni do kręcenia zadkami bo Panie to kochają ,więc myślę że takie spostrzeżenia nikogo tu nie uraziły. I na marginesie, coś jest na rzeczy w komentarzu p.Ani /powyżej/,byłeś niedawno takim przystojnym facetem bez tej brody, ….ale jeśli Ci z tym dobrze to sorry!

  • ania
    Reply

    Bardzo fajny wywiad , pięknie Pani Agnieszka mówiła o energii kobiecej i męskiej. Wspaniale mówi o mężczyznach , z szacunkiem pomimo że jest silna niezależna kobietą , świadomą swojej atrakcyjności fizycznej i intelektualnej . Pokazuje jak delikatna może być kobieta i że tej delikatności a jednocześnie kobiecej siły mężczyźni pragną .Świetna rozmowa , mocna energetycznie , Dziękuję

  • Krasula
    Reply

    jak Hela mówi :
    „Marian, czy ty mnie kochasz?”
    to jest to prosty i jasny komunikat
    natomiast gdy Marian odpowiada
    „No”
    to jest to niespójne i sprzeczne, to tak jakby być w 50 % w ciąży
    dlatego najlepiej jak mu Hela odpowie
    „Marian!!! ty się bzykasz, czy trzeba z tobą chodzić…!!!”

  • Krasula
    Reply

    a tak na serio

    co do tych młodych tirówek co służą jako nocnik dla mężczyzn, to śmiem zauważyć, że w naszym społeczeństwie przedstawiane są jako te złe występne i grzeszne, a mężczyźni chodzący do nich i chcący sobie ulżyć to takie nieświadome panienki, które nie wiedzą co to jest seks i nie są świadome konsekwencji związanych z seksem.
    tą konsekwencją jest poczęcie dziecka.
    oczywiście mężczyzna jest niewinny i on nie ponosi żadnej odpowiedzialności , to ta brudna wstrętna dziw.a swoim ciałem go do tego namówiła.
    cały ciężar wychowania dziecka ponosi qr.. jako wypadek przy pracy, natomiast mężczyzna zapłacił i jest zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności

  • Libera
    Reply

    Ludzie – wyluzujcie się trochę i zdystansujcie – bo idziecie z zacięte – odpuście sobie i innym i pocieszcie się trochę – zjedzcie coś dobrego, potańczcie z koleżanką – parę osób ma tu takie spięcie, że gdyby się poluzowali to by im jelita z d. powyłaziły 😉

  • Krasula
    Reply

    wszyscy jak mantrę powtarzają, że ziemia jest nam przyjazna, że to nasza matka, ale pójdźcie do lasu i śpijcie w nim. może zaatakować was niedxwiedxź lub wilk, lub nawet mrówki 😉 w zimie zimno, deszcz leje…więc gdzie ta kochająca matka ;D
    mi osobie niedorozwiniętej duchowo, ziemia kojarzy sie z czymś męskim, konkretnym, a zkobiecym ciepłem to kojarzy mi się kula plazmowa nad naszymi głowami 😉
    jak np ktoś wyjdzie z ciała to jest mu dobrze , a jak z powrotem wejdzie do ciała to juz nie jest tak różowo hihi

    • Libera
      Reply

      Aby popchnąc trochę do przodu Twoje zrozumienie matki ziemi przytoczę Ci treść tekstu Zieliny:
      „Tyś jest panią życia, wszego świata matką,
      Tyś pani brzemienna, słońca rodzicielko
      Gdzie postawisz stopę tam się rodzi żyto,
      Człeczym i zwierzęcym każesz ty bić sercom.
      O tyś pani gorzka, co sprowadzasz pomór,
      Wielka jest twa srogość i twoj gniew tak wielki
      Pani Krwista ścinasz dzieci swe jak żyto
      Ocal nas, usłuchaj twego ludu śpiewy.
      Zwróćże do nas jasne twe matczyne dłonie
      okaż swoim dzieciom swą bezdenną litość
      Pozwól głowy złożyć na twym miękkim łonie
      Daj w spichrzach obfitość.
      Z moją panią Krwistą kresu się nie boję
      Tyś zrodziła wszystko i to wszystko Twoje…”

      Ogólnie chodzi w tym o to, że matka ziemia, matka natura ma różne oblicza. W naszym mniemaniu jest zła czy dobra – a od strony bogów patrząc nei jes żadna – bo dla bogów jest to wszystkim, ma rózne barwy – ktore sie nie wykluczają. W słowianszczyznie pierwiastek kobiecy ma rozne przejawy: na wiosnę jest Vesną – młodą piękną dziewczynką, Na kupałę jest Jaruną – dojrzałą do ożenku z Jarowitem. Na jesieni jest Ładą – daje plon obfity, ktory mozna zebrac oraz ład i harmonię. Na zimę jest Marzanną, Marą – zsyła zatem pomór, mróz i śmierć (marazm) – by następnie znów na wiosnę stac się Vesną. Przemyśl to.

    • Libera
      Reply

      Matka-kobieta to nie tylko samo ciepło i dobro w naszym pojmowaniu – na koniec roku jest rodzicielką – bogarodzicą Roda (słonce 24 grudnia) . Na wiosnę kołysze tę nowo narodzoną energię męską (Roda), który rosnie w siłę. Na lato łączy się z energią męską aby wydac owoc, plon. Potem wydaje ten plon, jest hojna – karmi i obdarza. Syci. Jest dojrzała, dojrzewa. Nastepnie starzeje sie – jest staruchą – Marą/marzanną/mareńką. Wtedy wracasz do niej – do ziemi – umiera przyroda, wszystko wraca do punktu wyjscia. Niech ziemia lekką mu bedzie (znasz takie powiedzenie). Wtedy ona przyjmuje to do siebie spowrotem, To taki cykl. Gdy oddalilismy sie od przemian w przyrodzie przestalismy to rozumiec, wczesniej bylo to dla ludzi oczywiste i instynktowne – i nie mieli takich przemyslen jak Ty. Teraz ludzie po prostu myslą, ze wszystko ma byc miłe i „dobre”. A tu figa 😉 Bogowie maja na to inny pogląd.

  • Jacek
    Reply

    Aleks. Proponuję, zrób wywiad z Małgorzatą Wołukanis. Ona bardziej dogłębnie porusza temat związków i programów między partnerami. Bo to jest o wiele bardziej skomplikowane. Partnerzy są ze sobą tylko i wyłącznie zewzględu na wspólne programy. Na pracę, którą mają razem wykonać. Wklejam artykuł o mechanizmach zakochiwania: http://www.trzecieoko.pl/pl/wiedza.php

  • Pingback: Seks, miłość i wspólne przepracowywanie wzorców - Agnieszka Pietruszewska - Liseli Çıtır Videoları Seks Yapan Kızlar Üniversiteli Orospular Eskortlar

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>