Rozmowa o życiu w niedalekiej przyszłości – Monika Jakubczak

19 października 2015 19:57
More videos
16,491
Views
   
  • być jasnowidzem na co dzień
  • ćwiczmy się w byciu w czystej świadomości bez emocjonalnej
  • emocje to sztuczny program zawężający świadomość
  • bądź obserwatorem, z tego poziomu świat wygląda inaczej
  • historia Jezusa bez emocji
  • co robić, kiedy się boisz
  • kierujemy umysł na akcję, wchodzimy w przestrzeń działania
  • jak żyć w zgodzie ze swoimi pasjami
  • cierpliwość przy wychodzeniu z aktualnych uwarunkowań – pozwalajmy sobie na okres przejściowy
  • ćwiczenie na wyrwanie się z danej sytuacji
  • ćwiczenia na jasnowidzenie
  • ćwiczenie na zmianę swojej przestrzeni życiowej
  • sytuacja na styku męskiego z żeńskim
  • człowiek samowystarczalny
  • nowe związki
  • nowe prawo
  • co z kredytami
  • młodzi ludzie, dlaczego żyją w świecie wirtualnym
  • edukacja, czy warto chodzić do szkoły
  • zmiana systemu kształcenia
  • powrót budownictwa naturalnego
  • domy niewielopokoleniowe
  • przenośna kultura bycia
  • elastyczność w wykonywaniu zawodów
  • sytuacja emigracji polskiej
  • przełom wrześniowo-październikowy
  • wszyscy jesteśmy przymuszeni żeby dążyć do swojej prawdy i żyć w zgodzie z własnym dobrem
  • idzie ogromny nurt nacjonalizmu, ale rozumiany inaczej niż w poprzednich generacjach
  • Polska jest spokojnym miejscem
  • czy Polska będzie od morza do morza
  • jak będzie u naszych sąsiadów
  • czy bezpiecznie jest wyjeżdżać z Polski
  • co z GMO, marihuaną
  • róbmy swoje

Facebook.com/pages/Monika-Sunflower-Jakubczak
www.MetodaDDW.pl

Ilość wejść: 16491

59 komentarzy

  • Astre
    Reply

    Głębokie ukłony dla Moniki … 🙂
    Z tytułu tego, że znam osobiście Monikę i na schodach jej domu malowałem farbami wiry zwane inaczej (polami torsyjnymi) udając trochę głupiego Krzysia, który wybrał się na warsztaty niczym z motyką na Księżyc, to myślę, że mogę napisać poniższy komentarz w trochę personalny sposób.

    O, … powyżej napisane słowa, to dopiero są sztuczne programy (mówiąc krótko przekonania), a NIE emocje.

    Na samym wstępie chciałem zapytać dlaczego zaginasz i obcinasz pojmowanie (czym są emocje) do wyniku diagnozy, która brzmi – ” to sztuczny program” Wobec powyższego – pogrzebałaś żywcem swoje własne emocje 🙁 I co ?

    Warto zadać sobie pytanie w jakim celu konstruktorzy życia wkomponowali w nasze istnienie – emocje ?
    Na pewno nie po to, aby emocje zawężały nam świadomość. To byli by raczej nieudacznicy, a nie konstruktorzy życia .Tymczasem Oni doskonale wiedzieli co robią i w jakim celu…i mieli pełny obraz tego co czynią.

    Czym zatem są emocje ? Nieprzypadkowo definicja brzmi – świadomość emocjonalna.
    Dlaczego ?
    Dlatego, że emocje dostarczają nam informacji na temat naszych świadomych, lub nieświadomych reakcji. Oznacza to dalej, że bycie uważnym na poziomie emocjonalnym, to inaczej odczytywanie treści zawartych w emocjach. Nie jestem fanem akademickiej nauki, lecz słusznie nauki psychologii określają emocje jako życiowe drogowskazy i podają na przykładzie lęku : ”kiedy pojawia się emocja lęku, to, tuż za nią pojawia się reakcja i łącząc z lękiem, który ją wywołał możemy wtedy zapytać – czego boję się w tym momencie”
    A, więc nie chodzi tu o emocje ! Nie chodzi tu o utożsamianie się z nimi. nie chodzi oto, aby ich oceniać i nadawać im jakieś potoczne formy skojarzeniowe .. typu, że są to jakieś (sztuczne programy). Lecz chodzi oto, aby – p o s ł u c h a ć – swoich własnych emocji jakie one treści ze sobą niosą i o czym one chcą nas poinformować ?

    Jest gdzieś na You Tube film, w którym bardzo dokładnie pokazano związek emocji z polem serca i samym sercem, na którym dokładnie widać zakłócenia pracy serca w sytuacji ignorowania emocji, lub spychania emocji jako czegoś nieistotnego, niepotrzebnego co w takiej sytuacji prowadzi do uruchomienia mechanizmu tłumienia własnych emocji.

    Reasumując powyższe treści, które napisałem w odniesieniu do stwierdzenia Moniki pojawił się tutaj chyba problem niejasności w kwestii interpretacji i stawianie oporu czemuś (mam na myśli te ”emocje jako sztuczne programy ?////!)
    Bo zawężanie świadomości nie istnieje w sensie stricto w emocjach, lecz następuje wtedy, gdy z tymi obszarami (emocji) się utożsamiamy….! A, jeżeli się utożsamiamy powoduje to efekt przywiązań. I właśnie (efekt przywiązań) jest tym co ogranicza naszą świadomość do kilku schematów myślowych, a nie same w sobie emocje. Dlatego bardzo cenię sobie emocje, oglądam je, obserwuje i słucham co one mi mówią….. A, mówią one wiele….., ale to nie znaczy, że się z nimi utożsamiam, lub do nich przywiązuję.
    To tylko informacje. Cenne informacje…..

    Reasumując (utożsamianie) się powoduje z kolei ”przywiązywanie” się do swoich myśli, emocji, do pragnień, wyobrażeń, wspomnień, oczekiwań, do swoich analiz, i do rzeczy materialnych jest właśnie tym ograniczeniem.
    Dlaczego ?
    Dlatego, że my nie jesteśmy swoimi myślami, pragnieniami, wspomnieniami, wyobrażeniami, emocjami – My tylko po prostu je projektujemy. Czyli, tworzymy różne scenariusze ….., a w istocie uczymy się tworzyć różne scenariusze, które są czystą ILUZJĄ, czy jesteśmy tego świadomi, czy nie.

    Wobec powyższego nie przywiązuję się do tego co napisałem, choć napisałem…. i przeminęło to już wiatrem. Pewniki i diagnozy i te wszystkie prawdy i analizy, (naukowe, ideologiczne, filozoficzne, ekonomiczne, polityczne etc… ), to również potężne narzędzie przywiązań i zawężeń świadomości zbudowane z tego co oczy widzą i uszy słyszą, w to umysł wierzy !

    Więc, za chwilę wstanie nowy dzień…. i nie wiem co się wydarzy…. ?…?

    Ściskam Cię bardzo mocno Moniko i pozdrawiam Jarka.

    • Zuzanna
      Reply

      W zasadzie Astre napisałes to co ja poczułam, pomyslałam juz w pierwszych minutach, gdy Monika weszła w temat emocji, zatem powtarzać tego samego nie ma sensu, krótko: podpisuję się pod tym. U mnie opór pojawia się na każde słowo „pozbyć się”.. zapala mi sie czerwona lampka!! Nie znam Moniki osobiście, niedawno natknęłam się na wywiad z Moniką. Po pierwszej fascynacji i zaciekawieniu niestety teraz wiem, że z dużym dystansem, o ile w ogóle, będę słuchać.
      Dodałabym może od siebie jeszcze, do tego co napisałeś, że według mnie emocje to jest jedno z głównych doświadczeń jakich doznajemy na Ziemi w ludzkich wcieleniach, ciałach. Takich emocji, w takiej postaci jak te nasze, nie ma chyba nigdzie więcej w kosmosie ani w innych wymiarach.. Ja wybrałam to wcielenie, ten czas, miejsce i okoliczności, zatem biorę w pełni odpowiedzialność za moje emocje i za to co z nimi zrobię, czy pozwolę im kierować mną, czy tez potraktuję własnie jako cenną informację o mnie samej i o moich relacjach z otoczeniem.
      Dodam jeszcze jedną uwagę. Emocje „biorą się” ze sposobu myślenia. Ileż razy mamy okazję obserwować, że ta sama sytuacja jest postrzegana diametralnie różnie przez dwie i więcej osób. Z czego to się bierze jak nie ze sposobu myślenia? Owszem, gdy poszukamy uzasadnienia to dotrzemy do kodów podświadomości i programów, ale to własnie nad naszymi przekonaniami owe programy mają „władzę”, ale nie nad emocjami. Emocje są skutkiem, a nie przyczyną.

      • Izabela
        Reply

        Zuzanno…wyobraź sobie, że siedzisz pod drzewem w parku…jesteś zdenerwowana. Cała w nerwach…spięta…Co widzisz? Co zdołasz zobaczyć przez swoje napięcie?
        A teraz ponownie jesteś w parku pod drzewem…spokojna…wyciszona…Co widzisz? Jak wiele widzisz teraz…w ciszy…spokoju…Czyż świat nie jest piękny?

      • Astre
        Reply

        @ Zuzzana pisze : ”Emocje „biorą się” ze sposobu myślenia. Ileż razy mamy okazję obserwować, że ta sama sytuacja jest postrzegana diametralnie różnie przez dwie i więcej osób”

        Tak. Zgadza się.
        Widzę, że obserwujesz i wyciągasz wnioski….

        Osobiście w swoim życiu w różny sposób potwierdziłem, co mówią strategie psychologii, że emocje biorą się z przekonań.A, przekonania biorą się z stanu umysłu.Również myśli są wynikiem przekonań. Więc, przychodzą bez zaproszenia. A, stan umysłu, to jakby wynik końcowy (informacji, wiedzy i doświadczeń). Miłość, to również stan umysłu. Na temat emocji przeczytałem stosy pięknych i kolorowych słów (a, takie są najchętniej i najszybciej przez społeczeństwo kupowane, bo miłe dla ucha) i ludzie nabierają fałszywych przekonań.Cudzych przekonań !
        Tymczasem jest TAK, albo NIE.

        Skoro napisałem, że emocje biorą się z przekonań, jestem zobowiązany przedstawić dowody :

        Obserwowałem zachowanie nieżyjącego już mojego dziadka. Dziadek lubił chodzić w kapeluszu, ale był trochę niezdarny i często zdarzało mu się, że mu kapelusz upadał. Wtedy musiał się schylać co było mu niewygodnie, więc się bardzo denerwował. Ale, gdy mu lekarz powiedział, że najlepszym lekarstwem na jego kręgosłup jest ruch i ćwiczenia, to od tej gdy mu upadł kapelusz z chęcią po niego się chylał i był zadowolony, bo miał okazję poruszać kręgosłup.

        Co się stało, że już nie warczał i się nie denerwował, czyli zniknęły emocje…?
        Ano, zmieniły się jego przekonania. Wcześniej uważał sięganie po kapelusz jako coś złego, a teraz miał interes w schylaniu się po kapelusz.

        Przykładów mówiących, o tym, że to przekonania tworzą emocje napisać można tysiąc. Można napisać, że to nie emocje, lecz przekonania nas ranią. Bowiem emocje jak słusznie napisałaś Zuzzana – emocje są skutkiem, a nie przyczyną. W obszarach świadomych i nieświadomych przekonań mamy miliony, a …..emocje pokazają nam nasze przekonania.
        Wyrywają się na powierzchnię, aby nas poinformować o naszych przekonaniach, abyśmy sobie ich uświadomili i dokonali zmian w tysiącach, a może nawet milionach naszych przekonań.

        A, teraz ważne pytanie o zmiany przekonań ? Bo nie wystarczy ich zmienić, (myślałem tak, a teraz będę myślał inaczej), lecz odszukać w przestrzeni naszej własnej świadomości pierwotny adres i wzorzec, który spowodował przekonania. Adres i wzorzec, dlatego, że każdy wzorzec ma swój pierwotny adres. A, odszukanie wzorca nie polega w sensie stricto, na jego namierzeniu skąd on się wziął, jaki jest, gdzie jest etc, lecz polega na ”zarezonowaniu” z obszarami/ wariantami przestrzeni, gdzie jest miejsce na nowe wzorce, gdzie nowe zastąpia stare. A, wtedy nastapi prawdziwa zmiana przekonań, a nie tylko mentalna.

        Niemniej każdy w swoim życiu jest swoim własnym autorytetem.
        Nie ma najmniejszego obowiązku wierzyć w cokolwiek z tego co powyżej napisałem….!
        Również nie kupuję w ramach człowieczej percepcji twierdzeń, a raczej hipotez Moniki, że (emocje to sztuczny program), bo życie jest poszukiwaniem, jest budowaniem różnych scenariuszy, a nie zatwierdzaniem, stawianiem pewników i stawianiem diagnoz. To tylko myśli ponakładane na myśli, a nie żadna prawda.

      • Anna Koch
        Reply

        Ależ są również przyczyną. Moje emocje niejednokrotnie ratowały Życie będąc spontaniczna przyczyną zewu czlowieczeństwa. Wbrew logice, wbrew przyjętym regułom i kwasom podarzając za emocją wywracałam stół np tłukąc….. i oblewajac biesiadników dając pole bezcenności konsternacji zdzierającej z nich i szaty i maski. No ale ja jestem smakoszką Życia i nic nie jest w stanie przyćmić mi Jego sensu a emocje to kwintesencja Życia. Ludzie zdystansowani to manekiny. I tyle.

    • Oksana
      Reply

      Emocje -to wielka siła nasza. To produkcja i wyrzut energii z ciala fizycznego na zewnatrz.
      Programy ( zombowanie napr.religijne) w podtaci hasel, logo wywoluja w nas odpowiednie emocje i tym samym pozbawiaja nas siły. Jak czujemy się po obejzanym meczu futbolowym na drugi dzień ? Futbol i caly sport i szoubizness wypompowuja z nas energie. Dla tego w krajach gdzie budzi świadomość są organizowane różne mistrzostwa swiata: dwa tygodnie euforii i rok spojniutki naród.
      się wedach przyrownuje się je do koni , arto miec na uwięzi.

      • Oksana
        Reply

        W wedach emocje sa opisane jak konie które trzeba mieć na uwięzi, I te konie właśnie wioza karete w ktorej siedzi Dusza ( Obserwator), a Rozum jest naszym woznym i ma za zadanie kierowac końmi i dowieźć nas tam gdzie trzeba.
        Emocje to siła życia i nie wolno je na byle tra ta ta w telewizorku wychlapywac. Jeśli kto chcę z tego świata materii się wyzwolic to bez ” paliwa” nie wiem komu się udało. W magii wszystko trzyma się wlasnie na emocjach , opanowanie i kontrola są tutaj niezbędne.
        Ludzie duchowi poprostu wychodzą na wysokie emocje i nam się wydaje że oni już nie maka emocyj

  • Conrad
    Reply

    Pani nie jest zwolennikiem teorii spiskowych- piekny tekst.
    Panstwo bedzie mi mowic jaki dom mam postawic.
    Po co komu siedziby rodowe i wielopokeleniowe domy????

  • Bartosz
    Reply

    Dlaczego Chaos zawsze zwycieza?
    Bo jest lepiej zorganizowany. Tyle w kwestii chaosu, mysle ze chaos jest tak naprawde naturalnym porzadkiem.

  • Babi
    Reply

    Bardzo ciekawy wywiad.Dziękuję,uspokoiłam się nieco co do losów naszego kraju 😉 A co myslicie o przepowiedniachKrzysztofa Jackowskiego? On mowil,ze ten rok ma byc ostatnim spokojnym,a pozniej-wojna… :/

  • konrad
    Reply

    a ja uwazam ze nie chodzi o pozbywanie sie emocji tylko o ich obserwowanie i nie poddawanie sie im. analiza emocji jest mozliwa tylko wtedy kiedy im nie ulegamy. fajnie ze ktos sie dzieli z tym jak samemu w sobie wytrenowac pewne umiejetnosci 🙂

  • Max77
    Reply

    Jest jedna emocja, na której zależy wszystkim prawdziwym mistrzom duchowym to bezwarunkowa miłość a przecież miłość to jest emocja. O tym nauczał też Jezus co powinno być powszechnie znane. Jak naucza Biblia kto ma w sobie wykształconą miłość ten nie ma w sobie lęku. Emocje to człowieczeństwo to sens życia.

    • Dao
      Reply

      🙂 ale jak Max tak ma,to co zrobimy ? 😉
      Bezwarunkowa miłość to nośne hasło,
      które w niektórych kręgach się dobrze „sprzedaje”,
      ale niczego nie zmienia.
      Szczególnie u większości głosicieli – zobacz chrześcijanie jak stosowali przykazanie miłości w praktyce.
      A „prawdziwym mistrzom duchowym” na NICZYM NIE ZALEŻY,
      na tym polega ich mistrzostwo 🙂

        • Dao
          Reply

          Bądź miłością ,a nie marudź już 🙂
          Nikt ci nie zabrania przecież.
          Bezwarunkowa miłość to następny program.
          Ma jedną wadę -nie działa w naszym świecie w ogóle.
          Jesteś Świadomością TYLKO i AŻ i tego warto się trzymać.
          Reszta to twoje imaginacje.
          Pozdrawiam 🙂

      • Joaśka
        Reply

        Też tak to ostatnio widzę, choć trochę nie ogarniam 🙂 Jak to przenieść na tu i teraz… Bo jeśli chcę mieć eko dom z dużym ogrodem w miejscu gdzie jest duża przestrzeń to jednak mi na czymś zależy. Jeśli chcę być w życiu „obserwatorem” to też jest coś na czym mi zależy. A może tak ma być i jakkolwiek jest- jest ok 🙂

        • Dao
          Reply

          🙂
          Pisząc,że -prawdziwemu mistrzowi NIE ZALEŻY-
          miałem na myśli,że działa on bez oczekiwania rezultatu.
          Wiedząc,że nie zależy on ( hi hi ) od jego chcenia,
          tylko od tysiąca innych zdarzeń i okoliczności.
          Robi na dany moment to,co jest najlepsze do zrobienia.
          Jeśli robisz tak zawsze,to jedyne co pozostaje,
          to wyluzować się, bo skoro teraz jest OK i zrobiłaś to co słuszne,
          to i za chwilę będzie OK.
          I jak trafnie napisałaś – jakkolwiek jest , jest OK ,
          bo inaczej…byłoby inaczej ! 🙂
          Co do chcenia bycia „obserwatorem”…
          Ty NIM jesteś bez przerwy,nie musisz tego chcieć.
          Nawet jak pojawiają się jakieś emocje, to widzisz te emocje.
          Jeśli Ci na czymś zależy -to nie jest coś złego –
          ale jest to trudniejsza,bardziej męcząca forma działania w świecie.
          Tym samym twierdzę,że lepiej żeby nam zależało na tym,
          by nam przestało zależeć ! 😉
          A wszystko samo się poukłada na właściwych miejscach.
          Pozdrawiam 🙂

  • DobryRobot
    Reply

    Czyli przyszłość należy do homoseksualizmu? Do par Pani-Pani, Pan-Pan? W grę wchodzi adopcja dzieci, czy prawo będzie, że nie mogą? A kobiety zapładniane invitro, czy to nie będzie szło ideą że dzieci z probówki mają inną duszę-mniej ludzką(tak słyszałem)?
    Spokojniejsza przyszłość, bardziej ludzka w świadomym społeczeństwie ale z nawet przewagą homoseksualizmu. Czy takie nastawienie to nie jest Kotwica ciemnej mocy w nowym wspanialszym świecie?(tak sobie rozmyślam)
    Powiecie trzeba być tolerancyjnym ok, ale widok na co dzień legalnie całujących się facetów zakrawa o przyszłość wpadającą z jednej skrajności w drugą, pewnie to drugie to mniejsze zło.
    Bo chyba dobrze zrozumiałem kontekst?
    No ciekawe nawet. A oglądałem wczoraj ten wywiad, a w nocy miałem sny o budowlach z jakiegoś lekkiego tworzywa heh. Pozdrawiam Panowie + Panie 😉

  • DobryRobot
    Reply

    Porady o jasnowidzeniu wspaniałe, o życiu w nie emocji też -kwestia aby ludzie to rozumieli o co chodzi, bardzo fajna sprawa i działa, polecam. Polecam trenować umysł odpowiednio, trenujcie!

  • Xen
    Reply

    Erudyci, nowoczesne technologie, odejscie od wiezow rodzinnych, Polska w strukturze panstwowej od morza do morza. To wszystko kojarzy mi sie z projektem Venus tylko ze jest tutaj niejako wiekszy nacisk na duchowosc.

  • Jadzia
    Reply

    Alex, czy możesz spytać w następnym spotkaniu z którąś z jasnowidzów o Włochy? Dlaczego jest tam tak zła sytuacja od kilku lat, kto za tym stoi i kiedy w końcu coś się poprawi.

  • Astre
    Reply

    Powracamy do uczuć i emocji ? Dlaczego są ważne ? Dlaczego je mamy ? A, przede wszystkim jaki to potencjał i jak możemy go wykorzystać. Bo uczucia, emocje, to potencjał, potencjał do zmian, a nie sztuczny program.
    Na poniższym filmie Gregg Braden wiele wyjaśnia, ale można znaleźć jak się komuś chce wiele innych opracowań.

    https://www.youtube.com/watch?v=dqgP-EW_iYE

    W tym filmie znajdujemy też odpowiedź na pytanie dlaczego tak zwane zbiorowe medytacje o pokój, o zmianę różnych rzeczy na tej Planecie nie działają, a ludzie nawet piszą, że w tych medytacjach nie będą już brać udziału, bo czują się źle.
    Napiszę to swoimi słowami : nie działa ponieważ Matryca Pola, Ciemna materia, Czysta Świadomość, Pole Świadomości (jak zwał tak zwał) odpowiada na to co czujemy. Odpowiada na nasze intencje (pod którymi kryją się uczucia), lecz odpowiada wtedy, jeżeli uczucia są sformułowane w taki sposób – jakby się to już w y d a r z y ł o…..
    Dlatego na filmie pokazane jest, jak Szaman przywołujący deszcz czuje wodę pod stopami, czuje jak z gór spływają strugi deszczu, czuje pod stopami błotnisty teren. Ale, …… czuje, to w taki sposób, jakby to się już stało, jakby to się już wydarzyło. A, NIE że dopiero się wydarzy, lub jest w trakcie.
    Wszystko wydarzenia, które dzieją się w naszym życiu, społeczeństwie, na tej Planecie, jest odbiciem od Matrycy Pola Świadomości, to co czujemy i nie tylko co czujemy, lecz jeszcze w jaki sposób wyrażone jest to co czujemy……?
    Więc, droga do wszelkich zmian jest bardzo krótka…., tylko trzeba jeszcze odróżnić uczucia ( prawdziwe uczucia) od chciejstwa, np. typu: czuję, że wygrałem milion w totolotka.

    Tymczasem pozdrawiam

  • Anna Koch
    Reply

    Pani Jakubczak i pani Engel, osobliwe podobieństwo nawet tembr głosu nawet nieemocjonalny dystans nawet sposób mówienia nie o sobie lecz o kimś. Nie wwiem o kim, lecz na pewno nie o mnie. Ja, bez emocji Życia nie chcę dalej żyć i tyle! Dla mnie emocjonalni ludzie sa najprawdziwsi i najszczersi. Spontaniczność emocji uwielbiam. Ich orzezwiający strumień, podmuch czy paraliż, kiedy zasycha w gardle i staje Serce a potem zawsze następuje rozładowanie. Emocja jest burzą.Nie zamierzam dystansować się do mojego człowieczeństwa bo Je uwielbiam. Tylko ja mam emocje. Zwierzęta ich nie mają. Rośliny też nie. Ziemia jest emocjonalna tak jak ja. Emocje nas łączą i ani ja ani Ona nigdy o sobie nie zapominamy i nie zapomnimy!

    • Andrzej S
      Reply

      Zwierzęta nie mają emocji? Taki pogląd może wynikać tylko z bardzo zawężonego sposobu odbierania rzeczywistości. Dobre sobie… Nie widziałaś radosnego psa? Albo rozzłoszczonego? A doświadczenia
      o emocjonalnym traktowaniu roślin i ich rezonansie z tym?…..

        • Andrzej S
          Reply

          Nic nie szkodzi, jest Pani wspaniała taka jaka jest…Mnie też się wypsnęło…Raczej jestem obserwatorem, ale czasem coś mnie zakorci aby włączyć się do dyskusji… …..

          • Anna Koch

            No jakże Zwierzęta nie mają emocji? Albo Rośliny? Kocham Ich tak bardzo, że tych pierwszych nie jem od dawna , a tych drugich muszę wybierając tzw.zło konieczne. Cieszy, że wyłapał Pan w potoku obstawania mojego za sensownością emocjonego Życia, fakt emocjonalności i Zwierząt i Roślin mnie durną słusznie stopując. Dzięki w imieniu swoim i Ich.

          • grazyna

            witajcie Kochani 🙂 mam 4 psy i dwa perskie koty…. dokladnie je obserwuje juz dobre pare lat :)))) i moge powiedziec, ze kazde z nich ma inna osobowosc… maja emocje oraz uczucia tak jak my 🙂

  • tomasz
    Reply

    WIECIE JAK to sie nazywa? sofistyka…to jest czysta sofistyka to co ta pani opowiada.w cz. 2 proponuje sfistyke nr 2 zupełnie odwrotna do tej…i niby sofistycznie spójnej….

  • Astre
    Reply

    Słuchając w NTV Adam Anczykowskiego usłyszałem pewną przypowieść : Egipscy Kapłani wybierali swoich następców. Robili to w taki sposób, że wysyłali dzieci nad Nil. Gdy, dzieci dorosły wzywali je i pytali co podczas ich pobytu się wydarzyło ?

    A, jeden z nich mówi : ” Była wielka susza. I widziałem jak mrówki ostatkiem swoich sił niosły kroplę wody dla swoich dzieci.
    Ale, zawiał wiatr i kropla wody spadła na Ziemię i dzieci tych mrówek z braku wody nie przeżyły”
    Wtedy kapłani mówili – chodź z nami. Ty zostaniesz Egipskim Kapłanem.

    Co w tym niezwykłego ? Niezwykłe jest to, że aby na takie wydarzenie zwrócić szczególną uwagę,
    zaobserwować, poczuć, pojąć nie ma tu miejsca na lewopółkulowe ”myślenie” od punku A do punktu B.
    Tu potrzeba świadomości szczególnego rodzaju. I szczególnego rodzaju uczuć wynikających ze świadomości serca, gdzie ten rodzaj świadomości potrafi dostrzec obrazy w swej złożoności, wieloznaczności i paradoksach.
    I na ten właśnie szczególny rodzaj świadomości, pod którym kryje się również szczególny rodzaj uczuć – reaguje Wszechświat.
    Przypowieść o mrówkach jest doskonałym tego przykładem. Przykładem – szczególnego rodzaju świadomości.

    • Oliwia
      Reply

      Astre, każdy z nas m.in w swoich komentarzach odzwierciedla swoją szczególnego rodzaju świadomość. Za każdym razem, gdy wchodzę na stronę Alexa, spodziewam się „usłyszeć” Ciebie.
      I na szczęście, zdarza się to często.
      Jesteś „Przykładem – szczególnego rodzaju świadomości” i dziękuję Ci za odczucia których doświadczam, czytając Twoje wypowiedzi.
      Wszyscy jesteśmy w drodze, i fajnie, gdy towarzyszą nam istoty, których światło jest jasne, miłe i ciepłe. 🙂 (oczywiście nie zawsze, ale to też dzięki temu, jest ciekawiej i jest OK 😉

      • Astre
        Reply

        Dzięki Oliwia za miłe słowa. 🙂
        Domyślam się dlaczego moje komentarze wywołują u Ciebie hmm…. pozytywną reakcję.

        Bo istnieje świadomy i podświadomy przekaz…..

        Często podswiadomym przekazem, który powoduje (konflikty !) jest to, że otoczenie nas n i e r o z u m i e, w tym co (myślimy, co robimy, co piszemy, o czym mówimy) i wtedy wysyłamy o sobie w przestrzeń i do innych ludzi – sprzeczne informacje. Na poziomie świadomym jesteśmy otwarci, przyjazni, ale na poziomie podświadomym wysyłamy informacje, które pokazują dystans, nieufność, a nawet wrogość.
        Wtedy otoczenie odpowiada nam tym samym.

        Dobrym przykładem jest temat UFO. Gdy, tylko w rodzinie zaczynałem kiedyś o tym coś gadać, to zaraz pojawiał się opór … !
        Dlaczego ?
        Dlatego, (co wcześniej wspomniałem), że mówiąc o UFO wychodziłem z błędnego założenia , że oni nie rozumieją, o czym ja mówię…, bo to jakiś temat społecznego tabu i takie rzeczy ?

        Dlatego, jeżeli coś do kogoś (mówimy, przekazujemy) nie należy nigdy tworzyć zasłony dymnej, że ktoś nie rozumie co chcemy mu powiedzieć ?…!

        I to widać też po komentarzach, a reakcja zwrotna mówi nam o podświadomych wzorcach.

        Dlatego to był i jest powód, że zawsze od Ciebie otrzymywałem pozytywne komentarze, ponieważ nie wiem z jakich przyczyn uważałem, że to co piszę Ty doskonale, to rozumiesz.

        Ale, teraz można nauczyć się, aby nigdy nie mówic, nie pisać, nie przekazywać komuś wiedzy, informacji, w taki sposób, że ktoś nie rozumie, lub nie wpełni rozumie etc.

        Rozumie, ale każdy jest inny i rozumie w inny sposób….. !
        A, wtedy ustaną wszelkie konflikty, sprzeczki, agresja i będziemy wtedy autentyczni w tym co robimy.

        • Oliwia
          Reply

          I ponownie, bardzo mnie wsparłeś swoją wypowiedzią, ponieważ jestem właśnie w tym miejscu, o którym mówisz.
          Świadomie przekazuję swoją wiedzę i doświadczenia osobom mi najbliższym, a zwrotnie otrzymuję niezrozumienie, którego oczywiście podświadomie się spodziewam. Tak bardzo chcę ich wesprzeć, a jednocześnie nie daję im szansy, ponieważ (jak słusznie to określiłeś) tworzę zasłonę dymną.
          Dotarło do mnie po raz kolejny, że zanim zacznę zbawiać świat, w pierwszej kolejności powinnam w większym stopniu pochylić się nad sobą, i okolicznościami, które dotyczą mnie samej.

          Jestem na najpiękniejszej drodze swojego życia, i dziękuję za nią sobie, wszystkim istotom, oraz zdarzeniom, które mnie na niej umiejscowiły.
          Astre, dobrze że tutaj jesteś 🙂

          Tymczasem pozdrawiam 🙂

  • Marlena
    Reply

    Ciągle przewija się temat , jesteśmy manipulowani, jesteśmy ograniczani, nam nie pozwolono, nam dano tylko tyle, przeważnie za mało…..itp….
    Takie myślenie sprowadza ludzkość do stadium DZIECKA 🙂
    Czekam na nowe myślenie- postępowanie, kiedy to w końcu dorośniemy i weźmiemy świadomą odpowiedzialność za siebie jak za DOROSŁYCH.
    Sama manipulowałam sobą i innymi( dieta, makijaż, farbowanie włosów ), sama siebie ograniczałam ( nie dam rady, to nie dla mnie) sama sobie nie pozwalam ( zjeść całego tortu) nie mogę dziś wydać tysiąca zł., a co jutro 🙂
    Mamy tak jak mamy i sami za to odpowiadamy.
    Przestańmy winić za całe zło tego świata kosmitów, Rody, polityków, rodziców, współmałżonków, dzieci….

  • Marlena
    Reply

    Wytrzymałam do 8 ej minuty…
    Emocje są dobre, zawsze coś pokazują.
    Lęk jest dobry, pokazuje, że gdzieś jest zagrożenie.
    Złość jest dobra, pomaga nam coś zmienić.
    Depresja jest dobra, pozwala zagłębić się w siebie ( 5 lat na kanapie), można się nieźle rozwinąć duchowo.
    Przemoc jest dobra , pozwala odkręcić śrubkę.
    Agresja jest dobra, pozwala rozbić kotleta schabowego na obiad, czy zjeść jabłko.
    Dla odwrotności 🙂
    Miłość zaślepia.
    Nadopiekuńczość to przejaw agresji rodziców wobec dzieci.
    Ciepło niszczy mięso. itd, itd……

    A potem się dziwimy, że z naszymi życiami coś jest nie tak, jak mamy takie podejście do różnych energii, śmiem twierdzić, że i do Boga.( siła wyżej organizująca)
    Wszystko na tym świecie ma dwa znaczenia, dopóki ktoś nie obali teorii CIEMNOŚCI.
    Bo tak naprawdę nie ma ciemności jako takiej, jest tylko BRAK ŚWIATŁA 🙂
    Przejście po 2012 do nowej Rzeczywistości jawi mi się jako nowy paradygmat-WYGRANY-WYGRANY, a Pani mówi o czasach wygrany- przegrany 🙂

  • Driada
    Reply

    Jakby emocje były sztucznym programem to nie miałyby ich zwierzęta, ani malutkie dzieci, bo one nie żyją w matrixie, a one tak samo jak my ich doświadczają i je okazują, więc uważam, że pozbywanie się emocji jest odczłowieczaniem i zaprzeczaniem swojej ziemskiej naturze – jest to sztuczny program, kreowanie się na nieczułego robota, który jest ponad wszystkim i wszystkimi kiedyś to się na takiej osobie mocno odbije. Trzeba nauczyć się panować nad skrajnymi emocjami i umieć je obserwować, ale na pewno nie odrzucać, bo to za jakiś czas objawi się poważnymi chorobami ciała i ducha.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>