Przywództwo plemienne – Aleksander Berdowicz

22 września 2013 15:03
More videos
5,153
Views
   

Przywództwo plemienne jest czymś co istniało zawsze, jednak dopiero poznając etapy rozwoju plemion i umiejąc je identyfikować, jesteśmy w stanie świadomie wpływać na rozwój zarówno swój, jak i osób z nami związanych. Czytaj dalej dopiero po oglądnięciu powyższego video, ponieważ w tym wykładzie zawarte są podstawy wiedzy dotyczącej przywództwa plemiennego.

Czy zdarza ci się, że to, czym się zajmujesz, jest sprzeczne z Twoimi odczuciami? Czy odczuwasz niekiedy, że zasady panujące w twojej pracy zaprzeczają wartościom i zasadom, które reprezentujesz? Jeśli tak, to być może ewoluowałeś już do wyższego poziomu kultury plemiennej i nie pasujesz do plemienia, w którym obecnie tkwisz.

Poziomy kultur plemiennych można nazwać również etapami rozwoju świadomości społecznej, a świadomość ma pewną ciekawą cechę polegającą na tym, że jesteśmy w stanie zrozumieć jedynie ludzi reprezentujących ten sam poziom świadomości. Osoby reprezentujące inne poziomy świadomości będa nam się jawić jako „niedorozwinięte”, „niedojrzałe”, albo „oderwane od rzeczywistości”. Myśląc w ten sposób, zapominamy, że prawda każdego człowieka jest inna i związana jest ściśle z rzeczywistością, w jakiej on/ona żyje.

Kultura plemienna może ewoluować jedynie awansując po kolei z poziomu na następny poziom wyższy (może również spaść niżej). Niemożliwe jest przeskoczenie o dwa poziomy w górę. Przykładowo, gdyby człowieka reprezentującego II poziom kultury plemiennej umieścić w plemieniu IV poziomu, nie miałby on wystarczającej wewnętrznej siły, aby wspierać i integrować się z tym plemieniem. Taki człowiek musi najpierw przejść przez etap życia, w którym ma poczucie „jestem wspaniały, nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, moje życie jest w moich rękach”, aby potem mógł spokojnie porzucić te przekonania (bo na III poziomie są to tylko przekonania) i poczuć się częścią większej społeczności, poczuć tę wewnętrzną moc pochodzącą z wnętrza (a nie z samego przekonania).

Poziom III jest początkiem wyrażania swojej wewnętrznej siły przez indywidualnego człowieka. Jest to efekt transformacji przekonań wyrażających ograniczenia, w przekonania przeciwne. Flagowym przykładem plemion tego poziomu są biznesy typu Multilevel Marketing (MLM). Są to biznesy skupiające się na budowaniu relacji dwuosobowych, tzw. „diad”, w celu współpracy i osiągania wspólnych korzyści. MLMy są znakomitym narzędziem pozwalającym na „wyrywanie” ludzi z plemion II poziomu i ugruntowywaniu ich w kulturze plemiennej III poziomu. Zasady budowania tego typu biznesów zabraniają budowania „triad” w obszarze współpracy biznesowej. Osoby współpracujące zachęca się do zacieśmiania przyjaźni między sobą (czyli budowania triad), z zastrzeżeniem jednak, że nie powinny one konsultować się między sobą w tematach dotyczących ich biznesu. Nie jest to żadnym negatywnym aspektem MLMów, wynika to zwyczajnie ze specyfiki tego rodzaju biznesów. Duży rozwój MLMów pod koniec XX wieku i obecnie, znakomicie przyczynia się do podnoszenia społecznej świadomości zasad panujących w handlu, przedsiębiorczości, relacjach międzyludzkich.

Świat polityki i biznesu aż w 49% reprezentowany jest przez poziom III kultury plemiennej. Członkowie III poziomu dużo mówią o tym, że kultywują strategię „wygrał-wygrał”, jednak w rzeczywistości wewnętrznie przekonani są, że należy ukrywać część prawdy. To są osoby, które lubią dużo mówić o sobie i zabarwiać rzeczywistość, przez co nigdy nie są w 100% szczerzy. W tej kulturze panuje ugruntowane przekonanie, że „ja wygram tylko wtedy gdy nie powiem tobie pełnej prawdy, powiem ci jedynie to, co wygląda dla ciebie za najbardziej korzystne”. Przekonanie o konieczności takiego „półszczerego” postępowania w handlu, relacjach międzyludkich, współpracy biznesowej, itp., jest tak wkodowane we współczesną cywilizację, że trudno jest nam wyobrazić sobie społeczeństwo współpracujące na zasadach pełnej szczerości i jawności.Przywództwo plemienne

Plemiona IV poziomu stanowią ludzie zjednoczeni wokół wspólnych wartości. To nie jest już pogoń za zyskiem ani władzą, wyrażana poprzez dostarczanie ludziom produktów, usług i obietnic. Ten etap rozwoju wynika z głębokiego (również intuicyjnego) zrozumienia zasad związanych z relacjami międzyludzkimi oraz indywidualnej siły poszczególnych osób, pozwalającej na odrzucenie paradygmatów obowiązujących w niższych poziomach. A więc, osoby reprezentujące poziom IV nie będą podejmować się przedsięwzięć, które byłyby korzystne finansowo, a jednocześnie sprzeczne z ich wartościami. Bezwzględne dążenie do sukcesu finansowego to domena III poziomu. IV poziom może postrzegać tego typu podejście jako niedojrzałe, a jednocześnie cenne, tak jak rodzic obserwujący dziecko z pasją zajmujące się jakąś czynnością „prowadzącą do nikąd”. Wie, że jest to błędna droga, ale pozwala na to, bo wie, że dziecko powinno jej doświadczyć, by dojrzeć.

Jeśli zapytasz osobę z III poziomu kultury, komu jest w stanie zaufać, to wymieni on/ona kilku swoich przyjaciół. Natomiast, gdy zadasz to pytanie przedstawicielowi IV poziomu, to zdziwi się dlaczego w ogóle zadajesz takie głupie pytanie, „Jak to? Przecież ufam wszystkim w swoim zespole. Wszyscy się doskonale znamy jak jedna wielka rodzina”.

Na poziomie V całe plemię „oddycha jednym rytmem”, stanowi jakby jeden umysł skupiony na swoim celu. Efektem takiego stanu, często zwanego stanem „flow”, są przełomowe osiągnięcia, odkrycia czy projekty o znaczeniu ogólnoświatowym. Plemię będące w stanie „flow” nie ma żadnej konkurencji w postaci firmy czy instytucji. Może napotykać jedynie na chwilowe wyzwania, które zazwyczaj pokonuje w fazie dalszego rozwoju projektu.

Gdy zapoznasz się już z teorią dotyczącą przywództwa plemiennego, odrób proszę to krótkie zadanie domowe:

  1. Zidentyfikuj plemiona w swoim otoczeniu – każdy z nas związany jest z kilkoma plemionami.
  2. Naucz się określać etapy ich rozwoju na podstawie sposobu komunikacji członków plemienia między sobą.
  3. Plotkuj pozytywnie, by budować lepsze relacje i stopniowo wznosić plemię na wyższy poziom.
  4. Buduj triady – buduj nowe wspaniałe plemiona, nowe wspaniałe przyjaźnie.

… a co będzie tego efektem? Odpowiem na to pytanie przypowieścią z książki „Kamyki ze stawu” Paramahamsy Prajnananandy, w której imperator (czyli przedstawiciel III poziomu) rozmawia z Konfucjuszem:

Prawdziwy imperator
Jest pewna opowieść z życia wielkiego filozofa Konfucjusza. Któregoś dnia siedział sam w lesie, a aktualny imperator tamtego czasu przechodził obok. Spojrzał na Konfucjusza, starca siedzącego w radosnym nastroju i zapytał: „Kim jesteś?”.
Konfucjusz odpowiedział: „Jestem imperatorem”.
Zaskoczony imperator powiedział: „Ty jesteś imperatorem? Nie wyglądasz na imperatora. Nie masz służby, nie masz strażników dookoła siebie. Można by nawet powiedzieć, że jesteś zwykłym biedakiem, a nawet żebrakiem. Nie masz pieniędzy, a mimo to twierdzisz, że jesteś imperatorem!”.
Wówczas Konfucjusz spojrzał na imperatora i powiedział: „Tak, rzeczywiście tak jest, jestem imperatorem. Ty potrzebujesz służby i pomocników, bo jesteś słaby. Nie potrafisz sam siebie obsłużyć. Ja sam mogę zrobić wszystko co musi być zrobione, więc nie potrzebuję niczyich usług. Ty potrzebujesz mieć wojsko wokół siebie, bo obawiasz się swoich wrogów. Ja nie mam wrogów, więc nie mam potrzeby posiadania sił zbrojnych. Jesteś dumny, bo masz pieniądze, ale ty musisz mieć pieniądze, bo jesteś biedny. Ja natomiast nie jestem biedny, więc nie potrzebuję pieniędzy”.
Taka była rozmowa pomiędzy tym, który tylko odgrywał tymczasową rolę imperatora w swym ziemskim teatrze, a tym, który był prawdziwym imperatorem zamieszkującym Królestwo Nieśmiertelności.


A więc, gdy masz w sobie moc, nie jest ci już potrzebna żadna zewnętrzna władza, ani okazywanie siły. Tę moc zyskasz jedynie poprzez uświadomienie sobie kim naprawdę jesteś.

Ilość wizyt:

Ilość wejść: 5153

Category: Nauka

1 komentarz

  • Dana
    Reply

    Super wiedza.

    My Polacy w większości jesteśmy mocno zakorzenieni w kulturze łacińskiej, w której kłamstwo jest defektem.
    Natomiast są nacje dla których umiejętność kłamania jest nagradzana i to tę należy szlifować.
    O tych sprawach dowiedziałam się ze świetnych wykładów prof. Piotra Jaroszyńskiego. Jego wykłady są na you tubie oraz na jego autorskiej stronie. Taki zadowolony z siebie kłamca to „ketman”.
    Nami rządzą teraz ketmani .
    Ci co kradną za granicą to są ofiary trwającej zbyt długo „ketmanizacji”.
    Myślę że nadszedł czas żeby zadbać o słyszalność nas ze szlachetniejszych tonów.
    Dumna jestem z naszych rodaków ekspertów udzielających się przy wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej.
    Znam też super pozytywny przykład z Niemiec gdzie społeczność PRACHRZEŚCIJAN tworzy KRAINĘ POKOJU gdzie ćwiczą żeby lew odpoczywał obok baranka.
    Na razie tak daleko nie doszło ale idzie im nie żle.
    Zobacz na http://www.gabriele-stiftung.org/‎.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>