Przygody z uzdrawianiem – Mirosława Skołaś

28 sierpnia 2014 14:53
More videos
10,214
Views
   

Wszystko zaczęło się gdy Mirosława Skołaś dowiedziała się o „nieuleczalnej” i „niemożliwej do wyleczenia” chorobie jej syna. Kolejne kilka miesięcy doprowadziły zarówno do uzdrowienia syna, jak i zainicjowały w Mirosławie umiejętności pomagania innym ludziom w sytuacjach „beznadziejnych”:

  • o babci, która została oszukana przez księdza
  • o terapii Gersona
  • o oczyszczaniu organizmu
  • leczenie nowotworów
  • jak funkcjonują komórki organizmu
  • doświadczenia z chirurgią fantomową
  • doświadczenia z naprawą wzroku
  • oczyszczające szejki i soki chlorofilowe
  • uzdrawiające masaże

Strona Mirosławy Skołaś – www.PrzyKominku.TV

Ilość wejść: 10214

12 komentarzy

  • Anna SF
    Reply

    Alex, Mika, dziękuję za dzielenie się Waszą wiedzą. Mika podoba mi się Twój sposób przekazu, Twoja strona jest bardzo ciekawa. Gorąco pozdrawiam Anna

  • haniac
    Reply

    Mireczko, słuchałam Cię z ciekawością. Zaintrygowałaś mnie szejkami, zaraz wpadne na Twoja stronkę,żeby o nich poczytać. Słyszałam już o szejkach wcześniej,ale dopiero Ty tak przekonująco mówisz o ich wspaniałym działaniu..Bardzo ciekawy wykład. Dziekuję za miłe spędzenie czasu z Wami. pozdrawiam, Hania ( pozdrowienia również od Jacka)

    • Mika
      Reply

      Kochana Haniu dziękuję i pozdrawiamy serdecznie Ciebie i Jacka i życzymy zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia przy pomocy darów Matki Natury

          • Adela

            Witam Marku. Moją Nadświadomością i Wyższym Ja rozkazywałam mobilizację sił zewnętrznych i wewnętrznych do regeneracji odbudowy panewki biodrowej syna /imię/ itd. Potem wyobrażałam sobie jak jestem na kontroli a lekarz skacze z radości ,gratuluje mojemu synowi i mnie .
            A teraz opiszę stan zdrowia mojego syna. Dziecko znalazło się w szpitalu, po badaniach wytłumaczono mi ,że jedynie operacja przecięcia uda i zmiana ukwienia obiegu krwi spowoduje odbudowę panewki a 2/3 wielkości jej nie ma ,jest zdarta. Podpisałam zgodę i rozpoczął się horror.Siedem miesięcy dziecko było w gipsie, co miesiąc prześwietlenie, żadnych postępów w odbudowie. Syn dostał silną anemię, wypadły mu włosy,schudł ,ciągle miał zapalenie płuc,oskrzeli ,przebijane uszy.Po siedmiu miesiącach nie wytrzymałam nerwowo zrobiłam rozróbę w gabinecie ordynatora ortopedii dziecięcej, nie pozwoliłam na następny gips.Wróciłam do domu płakałam. Znajoma poleciła mi innego lekarza a siostra przywiozła kilka kartek maszynopisu „leczenia psychotroniczne”. Wzięłam zeszyt stworzyłam metodę do sytuacji mojego syna i 3xpo3 recytowałam, jednocześnie wykonywaliśmy zaleconą gimnastykę przez nowego lekarza oraz dietę jaką nam polecił / dziecku nie wolno było chodzić/. Po trzech miesiącach stawiłam się z synem do kontroli i właśnie było tak jak sobie wyobrażałam, lekarz skakał z radości i gratulował synowi i mnie, ale nie pozwolił jeszcze chodzić .Panewka była cała ale miękka i trzeba było ją utwardzić .Po następnych trzech miesiącach syn wyszedł dumny o własnych nogach z gabinetu. Lekarz powiedział ,że to pierwszy przypadek w jego życiu z całkowitą odbudową panewki i równymi nogami a nie jedną krótszą. Obecnie jest przystojnym studentem z piękną gęstą czupryną . Życzę wytrwałości i powodzenia.Zapomniałam o tej metodzie ,ale byłam na zgrupowaniu z Leszkiem i jak to przy rozmowach ,przypomniała mi się i opowiedziałam o moim wyczynie. Pozdrawiam ciepło i życzę sukcesów. Adela

  • M
    Reply

    Tu jest jakas nieprawidlowosc w tym co Pani mowi. Najpierw kilkakrotnie wpsomina Pani, ze syn dodstawal chemie, m.in. chemie domowa a tu zaraz mowi Pani,z e w szpitalu nie chciala by syn dostawal chemie…to wkoncu jak bylo? :/

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>