Pozwólmy sobie czuć – Agnieszka Pietruszewska

28 stycznia 2016 10:08
More videos
10,091
Views
   

Agnieszka Pietruszewska – twórczyni neurosensytyki – metody, która pozwala na eliminację stresu, traum, depresji. Pracuje z pacjentem na poziomie fizycznym, mentalnym i podświadomym.

Wątki naszej rozmowy:

  • w systemie nie ma miejsca na indywidualność
  • ulegamy programom, które sami przyjmujemy
  • bajka pt. „szukanie informacji o sobie i kierowanie swojej świadomości na zewnątrz”
  • robiłam w życiu wszystko, tylko nie to co chciałam, po to aby rodzice byli ze mnie dumni, a brak dumy z siebie tylko się pogłębiał
  • depresja
  • rzucenie studiów to był mój punkt zwrotny
  • kryzys pokazał, że potrafię sobie poradzić
  • choroba zmusiła mnie do poszukiwań w zakresie różnych metod medycyny naturalnej, bo medycyna konwencjonalna pomagała najwyżej na dwa tygodnie
  • zaczęłam iść coraz bardziej prostą droga słuchając siebie
  • dlaczego jedni ludzie nie dbają oswoje zdrowie a są zdrowi a inni dbają bardzo a mimo to chorują
  • jeśli szukamy odpowiedzi na swój temat na zewnątrz, to jesteśmy podatni na wpływy
  • to co myslisz ma wpływ na to jak czujesz się na poziomie fizycznym
  • zapalenie pęcherza związane jest z emocją strachu i z nieumiejętnością wyznaczania granic
  • stworzenie własnej metody
  • rozwiązanie jest zawsze bardzo proste, tylko dotarcie do niego bywa często zawiłe
  • co to jest neurosensytyka
  • kluczem do tego aby rozwiązać swoje problemy, jest pozwolić sobie czuć na głębokim poziomie
  • dusza to generał, umysł to oficer a ciało to żołnierz
  • ciało to weryfikator – ono mówi czy droga, którą wybraliśmy jest dla nas dobra
  • komórki same się regenerują, kiedy zdejmiemy blokadę na poziomie mentalnym
  • przypadek kobiety, która nie mogła zajść w ciążę
  • gdzie odsyłać negatywne energie
  • emocja to jest haczyk, żeby byt się mógł podpiąć albo żebyśmy zostali właścicielami określonego myślokształtu
  • neurosensytyka zdejmuje negatywne automatyczne wzorce zachowań
  • problem męża, który bardzo szybko się denerwował
  • przypadek osoby z bólem kręgosłupa lędźwiowego
  • rozmowa z sercem w wirtualnym świecie – pozwólmy sobie czuć
  • wszystko jest moją decyzją – nikt nie może mi niczego nakazać
  • możesz sam sobie zdjąć pieczęć typu chrzest
  • jeśli spadamy w dół to tylko po to aby odbić się do góry
  • co to jest sukces
  • jedna sesja neurosensytyki ma prawo implementować się do trzech tygodni
  • ludzie podatni na ocenę innych osób, mało pewni siebie mają pasożyty
  • dzieci bite patologicznie lub wychowawczo jako dorośli ludzie nie mają poczucia bezpieczeństwa
  • matką wszystkich emocji jest strach
  • poczucie strachu odzwierciedla się na poziomie fizycznym w chorobie nerek, pęcherza moczowego, kregosłupa na odcinku lędźwiowym oraz w problemach finansowych
  • po odblokowaniu niekorzystnych wzorców dzieją się cuda 🙂

Kontakt do Agnieszki Pietruszewskiej:
tel.: +48 517 027 684
email: info@crnk.pl
strona: www.crnk.pl
www.neurosensytyka.pl (aktywna od 1 lutego 2016 – tam info o warsztatach)

Ilość wejść: 10091

26 komentarzy

  • jan piotr z wyspy
    Reply

    dusza to general ,umysl to oficer ,cialo to zolnierz werefikator -pieknie Agnieszko to nazwalas i doskonale przekazalas temat poszukiwania siebie /sam rowniez to zaznalem co mowisz/ -dziekuje za to ze jestes i dzielisz sie swoim doswiadczeniem

  • jan piotr z wyspy
    Reply

    Agnieszko ogladam twoje podpowiedzi -50minuta -jestem w trakcie sluchania i jestem zachycony trfnoscia nazewnictwa odniesienia sie i narzedzi jak moga sobie pomoc ludzie -bateryjki- i te energetyczne istoty z dna naturalnym tak to nazywam -jestes nastepna cudowna niewiasta i dobre bybylo aby polaczyc -dolaczyc do tych trzech niewiast /w/w/ -w celu stworzenia szkoly dla polek i polakow -zapewne oprocz medytacji -ta praktyczna wiedza was niewiast przyspieszylo i pomoglo w czynieniu spokoju i pokoju pomiedzy odra a bugiem dziekuje

  • jan piotr z wyspy
    Reply

    obejrzalem calosc jestem bardzo wdzieczny Agnieszce i Dorocie za ten wywiad i przekaz -podaje i przekazuje wszystkim bliskim ,ten wywiad jest zgodny z moimi 60 letnimi poszukiwaniami w samotnosci i ignorancji z zewnatrz -teraz uwazam jest latwiej . Widac tez mloda niewiaste Agnieszke /doswiadczyla swego poznania rowniez/ -daje przekaz latwo -zrozumiale i przyjemnie sie slucha was niewiasty a serce sie raduje dziekuje

  • Aga
    Reply

    Pani Agnieszko, czy zmiany, które zachodzą w nas w czasie sesji wpływają również na nasze dzieci lub innych członków rodziny? Tzn. czy przez uwolnienie blokad „czyści się” też linia rodu? To tak a propos dziedziczenia po przodkach. Pozdrawiam:)

    • Agnieszka
      Reply

      Tak, jednak jest to dużo mniejszy wpływ niż praca bezpośrednia. Zdarza się często, że relacje poprawiają się w rodzinie i zmiany w poszczególnych osobach, zachowaniach są widoczne gołym okiem, nawet zaskakujące (pozytywnie). Jest to jednak raczej zmiana wynikająca ze zmiany naszej częstotliwości. Przestajemy przyciągać to, co zostało usunięte, np. matka, która była wobec nas agresywna zaczyna traktować nas z szacunkiem. Podsumowując jest to wspierające dla rodziny, ale nie stanowi ostatecznego rozwiązania problemu. Nie może Pani pracując tylko ze sobą uzdrowić smutku matki, ale na pewno dotknie Pani tematu…. więcej o tym mówimy na warsztatach. Pozdrawiam A.

  • Elżbieta
    Reply

    Witam, ogromnie pozytywne wrażenie Pani wiedza wywarła na mnie. Wsłuchiwałam się w to co Pani mówiła a gdy padły słowa o lęku i biciu nagle zaczęłam płakać i łzy ciekły mi po policzkach. Byłam bita przez mamę ale tak jak chyba większość dzieci kiedyś (mam 56 lat).Jak można skorzystać z Pani terapii ? Mieszkam w Warszawie lecz mam niepełnosprawnego syna z którym się nie rozstaję, bo nie mam z kim go zostawić. Czy miejsce jest dostępne dla wózka?

  • Astre
    Reply

    11:14:43 Pani Agnieszka mówi : ” Ty człowieku nie możesz strawić czegoś ?
    Ubrał bym to jednak w inną formę – nie mogę zaakceptować czegoś, nie mówiąc już o aprobacie.
    I ten temat jest trudną lekcją. I wątpię, bardzo wątpię, że istnieje na to jakakolwiek gotowa recepta, którą mógłbym od kogokolwiek usłyszeć…?
    Więc, napiszę zaledwie kilka przykładów, czego nie trawię, a na końcu wyjaśnię dlaczego ?

    1.Przeczytałem właśnie, że ktoś wylał przepracowany olej do stawu, który wcześniej mieszkańcy włożyli wiele trudu, aby go oczyścić i zaprowadzić hodowlę ryb.
    NIE TRAWIĘ TEGO ! NIE TRAWIĘ BO MÓJ SYSTEM WARTOŚCI NIE POZWALA NA BEZREFLEKSYJNOŚĆ I OBOJĘTNOŚĆ W OCZACH WOBEC TAKIEJ DEGRADACJI.
    2. Jestem na pogrzebie i słyszę jak nijaki ksiądz mówi do zebranego tłumu : ”z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”.
    NIE TRAWIĘ TEGO ! TO PRYMITYWNA MANIPULACJA UWŁACZAJĄCA GODNOŚCI I PIĘKNA NIEOCENIONEGO LUDZKIEGO BYTU. TO TA SAMA MAKSYMA, (tylko w innym opakowaniu), KTÓRĄ STOSOWAŁ HITLEROWIEC GEBELS, KTÓRY WIEDZIAŁ, ŻE PRAWDA POWTÓRZONA 100 RAZY STAJE SIĘ FAKTEM. STAJE SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ !!!
    3. Czytam właśnie jak jakiś polityk w rządzie (zadaję pytanie, kto to w ogóle jest ten polityk i ten rząd ?…!) obwieszcza całemu narodowi, że : musimy wydać więcej na zbrojenia, bo mamy wroga, którym jest Rosja.
    NIE WIEM CO W TYM MOMENCIE MOGĘ NAPISAĆ ?..? MOŻNA SIĘ POCZUĆ MIESZKAŃCEM JAKIEJŚ DZIKIEJ PLANETY, KTÓREJ MIESZKAŃCY
    WYNAJDUJĄ SOBIE WROGÓW, BĘDĄ SIĘ ZBROIĆ I BĘDĄ ZABIJAĆ…
    Więc, dlaczego nie trawię ? Czyli dlaczego nie akceptuję i tym bardziej nie aprobuję tych rzeczy, które powyżej wypisałem i wielu innych….?
    NIE, ponieważ nie odpowiada to mojemu systemowi wartości. Ten system wartości nie spadł z Księżyca, lecz jest wynikiem wielu doświadczeń z wielu żywotów. Nie mogę więc ”strawić” czegoś co nie jest zgodne z ideą mojego własnego serca. Mogę ostatecznie zaakceptować będąc świadomym tego, że ludzi po prostu nie stać inaczej funkcjonować i trudno od nich innego sposobu na życie wymagać, ale proces życia nie pyta co się dzieje ? Pyta jakich chcesz dokonać zmian, aby było inaczej, jak inaczej chcesz doświadczać życia pamiętając o tym, że nie jesteś sam, jesteśmy jedną – świadomością.
    Wobec powyższego tego czego nie trawię, to w istocie jest punktem odniesienia, który mówi mi – (to nie to), to wymaga zmian……….
    Skoro podjęła się Pani wystąpienia w tej audycji, to proszę o szerze wyjaśnienie jaka faktycznie treść kryje się pod słowem (nie trawię ?), ponieważ wchodzimy tutaj w bardzo szeroki zakres subiektywnych fenomenów psychicznych określających (what is what?) oraz świadomość swojego własnego istnienia (samoświadomość).

  • Agnieszka
    Reply

    Nie trawimy, nie akceptujemy wiele spraw. Zbyt wiele rzeczy dzieje się wokół nas, by wszystkie mogły być zgodne z naszymi wartościami (pomijam fakt, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i rozwoju duszy, czyli wszystko jest względne). Faktem niezaprzeczalnym jest, że nie możemy zmienić kwestii, na które nie mamy wpływu lub jest on ograniczony. Zatem jest to poza kontrolą….

    To co robi w tym zakresie Neurosensytyka (gotowa recepta), to zmiana NIE naszych poglądów lub wartości, lecz reakcji emocjonalno-fizycznej, która następuje w nas przy kontakcie z bodźcem….

    Zatem jeśli reagujemy negatywnie np. złością, smutkiem itp., przyspiesza bicie serca, oddech, napinają się mięśnie twarzy, to zadaniem NS jest doprowadzić do sytuacji, w której ten sam bodziec wywoła reakcję neutralną na poziomie emocji i ciała, co nie znaczy, że zacznie Pan być przychylny lub neutralny wobec niesprawiedliwości, czy innego zła, z którym się Pan spotyka na poziomie poglądów lub wartości….

    Pytanie brzmi, czy okazywanie negatywnych, wzburzonych uczuć (np. złości, czy przejmowania się) w sposób, który Panu szkodzi coś faktycznie zmienia w danym temacie np. zanieczyszczania stawu, czy raczej wpływ kończy się na Pana kiepskim samopoczuciu?

    Ważną kwestią jest to, że negatywne emocje same w sobie okazane czy też nie, NIE mają żadnej siły sprawczej w tym temacie poza rujnowaniem psychiki i ciała. Nie wspomnę faktu, że to jest olbrzymi wydatek energetyczny, a to wyłącznie strata, która nie pociąga za sobą nic pozytywnego.

    Podsumowując NS nie zmienia czynów innych ludzi, ani naszych poglądów na poziomie wartości. NS zmienia nasz sposób reakcji przekształcając go ze szkodliwego dla nas w neutralny lub pozytywny.

    Chińczycy zwykli mawiać… „jeśli masz z czymś problem to zastanów się czy możesz coś z tym zrobić. Jeśli tak to zrób to i problem zniknie. Jeśli nie masz na to wpływu, to nie przejmuj się tym, ponieważ i tak nic tym nie osiągniesz”

    Łatwo powiedzieć nie przejmuj się, trudniej to faktycznie zrobić – po to jest NS (na tym polega jej gotowa recepta – na zmianie reakcji, które wydają się niezmienialne. Nie oznacza to jednak zmiany poglądów)

    Nie musimy kłamać, że lubimy gruszki, żeby móc je strawić…. potrzebujemy dać im prawo do tego żeby były gruszkami, bo na tym polega wolność, o którą walczymy we wszechświecie. Myślę, że to jest właśnie najtrudniejsze w życiu. Okiełznanie przez nas prawa dualności. Aby wiedzieć czym jest dobro, musi istnieć zło. Próba kontroli zła to zbyt duży wysiłek i walka z wiatrakami. Jednak możemy wybierać dobro dawać przykład i zarażać tym innych. Wówczas dobro samo uzyska przewagę. Dlatego tak ważne jest to na czym skupia się nasz umysł świadomy.

    Posłużę się jeszcze innym przykładem z życia rozbijając go na fragmenty:

    Problem: Człowiek nie trawi (nie akceptuje) zachowania swoich rodziców wobec siebie i ich nawzajem publicznie, wiecznego uporczywego wypierania się ich karygodnych czynów oraz kontynuowania tych zachowań w dalszym ciągu lub w lekkiej modyfikacji, bo dorosłego człowieka nie tak łatwo bić.

    Skutki dla tego człowieka: POZIOM EMOCJONALNY: złość, rozpamiętywanie przeszłości, poczucie krzywdy, smutek lub depresja, brak akceptacji dla innych do popełniania błędów i kierowania swoim życiem po swojemu …., POZIOM FIZYCZNY: trądzik, alergia na gluten, zaparcia, płytkie oddychanie, wzdęcia, gazy, podatność na przeziębienia, mogą pojawić się bóle żołądka, wrzody, częste mdłości.

    Wpływ tych reakcji na sytuację: pogorszenie relacji, zaognienie konfliktów, zero poprawy czy refleksji ze strony rodziców, pogarszanie się reakcji emocjonalnych i fizycznych w organizmie

    Po pracy neurosensytyką: POZIOM FIZYCZNY: swobodne wypróżnianie, brak alergii na gluten, zdrowa skóra bez blizn i trądziku, brak wzdęć, brak śmierdzących gazów, głębokie oddychanie, brak jakiejkolwiek podatności na infekcje, opcjonalnie żołądek nie boli, brak mdłości. POZIOM MENTALNY: bardzo trudno tego człowieka wytrącić z równowagi lub chociaż sprawić, żeby podniósł głos, umiejętność wyznaczenia granic spokojnie i konsekwentnie wszystkim bliskim, poczucie wewnętrznego spokoju i ulga, brak płaczu na wspominanie o relacjach z rodzicami czy dzieciństwie, umiejętność do radosnego skupienia się na teraźniejszości i cieszenie się nią, danie sobie prawa do zerwania kontaktu z ludźmi, których się nie szanuje, i z którymi spędzanie czasu jest tak dalekie od przyjemności, neutralność wobec jakichkolwiek rozmów na ich temat w towarzystwie, itd.

    efekt na poziomie relacji z rodzicami: OPCJA 1: z wyboru pacjenta brak kontaktu z jego strony z rodzicami, skupienie się na tworzeniu cudownych relacji z ludźmi, którzy są na to gotowi i mają do tego umiejętności oraz chęci – umiejętność cieszenia się nimi. OPCJA 2: kontakt na warunkach przez niego wytyczonych, rodzice samodzielnie zaczynają się kontrolować rozumiejąc, że ich nieodpowiednie zachowanie nie będzie tolerowane lub ich podejście zmienia się samoistnie w wyniku zmiany wibracji pacjenta, który przestaje przyciągać wzorzec…..

  • Jola
    Reply

    🙂 zwyczaj gromadnego chodzenia do toalety pozostał u wielu kobiet do późnej starości. Mnie to też zawsze dziwiło, ale one wmawiały mi, że jestem aspołeczna …

  • Agnieszka
    Reply

    Dziękuję Alex za to, co robisz – robicie 😉 te wywiady, Wasza praca nad tym, by rozprzestrzeniać wiedzę, poszerzać punkty odniesienia w wielu dziedzinach naszego zycia tu,odnajdywanie tych ludzi -Istot, które wspierają swoją pracą, zainteresowaniami, sukcesami jest MeGa wartosciową sprawą!Poszerza to świadomość – samoświadomość bardzo istotnie!!!Dziękuję za Waszą pracę 😉 Kochane Istotki pracowite ;*** pozdrawiam serdecznie i cieplutko.

  • KASIA
    Reply

    Dziękuje za wywiad.
    Pani Agnieszko, jak poradzić sobie z nadwagą. Diety działają, ale na krótko. Potem jest zawsze tak samo, porażka i ciągłe obwinianie się. Domyślam się, że problem tkwi na poziomie generała- duszy, ale jak go zidentyfikować i pożegnać na dobre?
    Czy nie planuje Pani szkoleń w Krakowie?
    Pozdrawiam serdecznie

    • Darjiik
      Reply

      Hej, tak tylko podpowiem, że otyłość, to często potrzeba zapełnienia pustki w sobie. Potrzeba karmienia wiecznie nienasyconego wewnętrznego dziecka. Możesz pokontemplować nad tym tematem jeśli jeszcze nie miałaś okazji. Jaką funkcję pełni dla cienie jedzenie oraz tusza? W taki pozytywny sposób zastanów się od czego ciebie to chroni np. Jaką funkcję miało jedzenie w rodzinie? Itd. Rozbierz cebulkę :D. Pozdrawiam i powodzenia 🙂

    • Darjiik
      Reply

      Fajna historia wewnętrznej przemiany. Przeszłam coś bardzo podobnego pod wpływem życiowego kryzysu i utraty w zasadzie wszystkiego co miałam, w tym podstawowego poczucia bezpieczeństwa. Widzę te same istotne elementy przemiany 🙂 akceptacja „prymitywnych” instynktów i agresywnych fantazji, przytulenie wewnętrznego dziecka, integracja z wewnętrznym dzieckiem, zainteresowanie doznaniami w ciele i obserwacja ich, zrozumienie i akceptacja tego, że dziecięce oczekiwania nie zostaną już zaspokojone bo to są marzenia z okresu, który już minął, więc nie muszą wpływać na mnie teraz. Ostatecznie idąca coraz dalej integracja z różnymi aspektami „ja” oraz co raz więcej miłości i zrozumienia wobec wszystkich ludzi 🙂 W ten sposób wydarzenie, które wydawało się być końcem mojego życia, stało się jego początkiem. To jest niesamowicie piękne w życiu. Jak wspaniale można przetransformować każdy kryzys, traumę, chorobę i ból. Życzę wszystkim takich przemian <3

  • Małgorzata
    Reply

    Cieszę się ze są tacy ludzie😊chciałabym się z panią spotkać czy będzie Pani organizować spotkanie w Bydgoszczy? Będę śledzić Pani stronę

    • Agnieszka P.
      Reply

      Szkoleń w Krakowie nie planuję na razie. Zapraszam do Warszawy.
      Nadwaga jest problemem, który może być podpięty pod bardzo wiele wzorców i emocji. Najczęściej tworzymy tkankę tłuszczową w celu izolacji, pewnej ochrony przed światem lub jako rodzaj amortyzatora. Typowy nadmiar gromadzony w pasie to odpowiedź na nadmiar kortyzolu, czyli hormonu stresu, czyli strach i wieczna syrena dająca informację „uciekaj”, zatem mamy poczucie zagrożenia i brak poczucia bezpieczeństwa, za tym kryje się brak pewności siebie, po czasie nakładają się kompleksy i obniżone poczucia wartości oraz lekkie rodzaje obsesji. Nadwaga czasem jest sposobem na silne ataki z czyjejś strony….. można by mówić godzinami…. Zatem najlepiej zająć się tematem kompleksowo na warsztacie „Oczyszczanie i Regeneracja”, ponieważ trzeba dotkąć gospodarki hormonalnej, wątroby, śledziony i całego układu pokarmowego.

  • RaF
    Reply

    A czy planuje Pani w przyszłości może szkolenia gdzieś na północy Polski? Ewentualnie w okolicach Poznania?

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>