Moc spokoju – Zbigniew Falkowski

23 sierpnia 2014 10:46
More videos
9,022
Views
   

Zbigniew Falkowski zawodowo pracuje jako ochroniarz i właśnie w tej dziedzinie wypracował pewną umiejętność, która bardzo pomaga mu już w zarodku rozładowywać konflikty. Poza tym Zbigniew jest entuzjastą kąpieli w zimnej wodzie oraz innych form integracji z naturą. Tematy przez nas poruszane:

  • zimowe kąpiele
  • niwelowanie agresji spokojem
  • kompresja czasu
  • nagrywanie filmów HD w umyśle
  • eksperymenty z leżeniem pod lodem
  • wykorzystywanie zasobów przyrody dla zachowania zdrowia
  • skoki spadochronowe

Profil na FB – Facebook.com/zbigniew.falkowski2

Trailer filmu Wielki Łapiak z roku 2012 o udziale Zbigniewa Falkowskiego w Narwiańskim Triatlonie Bagiennym.

Ilość wejść: 9022

22 komentarze

    • Zbigniew Falkowski
      Reply

      Tak 😀 . Nie obawiajmy sie przebywać wśrót Natury w parkach , lasach . Przytulajmy sie do drzew , osobiście mam silne więzi z brzozami które nie tylko nas leczą ale i otwierają nasze umysły 😀 . Natura daje nam ogromną energię bez wszystkich tych kaw, powerów chemicznych czy dopalaczy i narkotyków. Trzeba tylko na prawdę chcieć z tych dobrodziejstw skorzystać 😀 . Pozdrawiam serdecznie i życzę Miłego życia 😀

      • StaryAle
        Reply

        Dla mnie to jeden z najważniejszych wywiadów na tej stronie. Po rozmowy z takimi osobami tutaj wchodzę, praktykami, którzy czegoś dokonali, a nie fantastami bujającymi w obłokach i zbijającymi na tym kasę. (Fantasta może mówić o tym samym co praktyk, ale jednak on, fantasta, tego nie doświadczył, więc to tylko przelewanie z pustego w próżne).

  • Oliwia
    Reply

    Piękna rozmowa, zachwycające podejście do świata, ludzi i zwierząt, natury w ogóle.
    Panie Zbyszku, jest Pan nie tylko duży ciałem, ale Wielki z Pana Człowiek.
    Wierzę, że zrealizuje Pan swoje cenne marzenie, bo to dzięki takim projektom, i podobnym duszom, coraz lepiej nam się tutaj żyje.
    Gdy ktoś tak pięknie opowiada, o zwierzętach o kontakcie z nimi, to aż dech zapiera, i rośnie radość w sercu. Oglądałam ten wywiad krzątając się w kuchni, i prawie cały czas miałam uśmiech na twarzy, nawet chyba nie prawie, a cały czas 🙂
    Dziękuję za te cudowne odczucia, towarzyszące mi przez całą tę audycję.
    Wszystkiego co najlepsze Panie Zbyszku. Dziękuję Alex. 🙂

  • Tosza
    Reply

    Chodzenie bez butów jest dostępne od zaraz. Ja chodzę bez butów od końca lipca wszędzie: miasto, wieś, prowadzę samochód, sklepy. Bardzo polecam spróbować i sprawdzić jak wspaniale reaguje całe ciało.

    • Zbigniew Falkowski
      Reply

      Tak 😀 , to tak niewiele a działa dla naszego organizmu tak wiele . Nie obawiajmy sie przebywać wśrót natyry w parkach , lasach . Przytulajmy sie do drzew , osobiście mam silne więzi z brzozami które nie tylko nas leczą ale i otwieraja nasze umysły 😀 . Natura daje nam ogromną energię bez wszystkich tych kaw, powerów chemicznych czy dopalaczy inarkotyków. Trzeba tylko na prawdę chcieć z tych dobrodziejstw skorzystać 😀 . Pozdrawiam serdecznie i życzę Miłego życia 😀

      • Krzysztof
        Reply

        Witam,

        bardzo ucieszył mnie ten wywiad z Panem Zbigniewem! Sam nieraz jestem zdziwiony „ogromem spokoju” – tak to odbieram, w moim wnętrzu. Niestety nigdy nie starałem się tego wykorzystać w ten sposób przeciwko agresji, zawsze w końcu ulegałem tym agresywnym postawom albo lękowi (a w sednie lękowi właśnie). Od dziś zabieram się do świadomej pracy 🙂 Dziękuję za inspirację.

        Od jakiegoś czasu intuicja także mówi mi, że hydroterapia jest dobra. Czytałem ks. Kneippa i na moje miejskie warunki, na razie co 2gi dzień biorę zimny prysznic (wiadomo w kranie ta woda nie jest do końca zimna) do 3 minut. Według mnie nawet to ma już swoje pozytywne oddziaływanie. 🙂

        Pozdrawiam!

        • Zbigniew Falkowski
          Reply

          Dziękuję Panie Krzysztofie za pozytywny odbiór 😀 . To cieszy i utwierdza w dalszym podążaniu ta drogą , odkrywaniu nowych horyzontów oraz dalszym dzieleniem sie doswiadczeniami 😀 .
          A co do morsowania proszę podać na wiadomość prywatną miasto a umówię Pana z doswiadczonym lokalnym Morsem i poczuje Pan wielką moc energii, zdrowia i spokoju . Zapraszam serdecznie 😀

        • Astre
          Reply

          @Krzysztof pisze :

          ”Sam nieraz jestem zdziwiony „ogromem spokoju” – tak to odbieram, w moim wnętrzu”’

          TAK. To szczególny rodzaj medytacji….. , w której możemy usłyszeć ciszę swojego …serca … 🙂

          • Zbigniew Falkowski

            Oraz przejść do samokontroli czyli niejako ręcznego sterowania organami naszego ciała na przykład spowolnieniami rytmu serca , obniżeniu temperatury ciała co jest szczególnie przydatne przy długotrwałych przebywaniach w ekstremalnym mrozie gdyż mniej energii potrzeba aby ogrzać organizm na przykład do temperatury 35 stopni Celsjusza a nie 36,6 .

  • Zbigniew Falkowski
    Reply

    Morsowanie stymuluje nasz układ immunologiczny przez co wiele dotychczasowych dolegliwości odchodzi do lamusa. Jak rozpoczniesz regularne morsowanie to wiele się zmieni na dobre, przede wszystkim poczujesz ogromną pozytywną i naturalną energię. Proponuję Ci rozpocząć wszystko od zaakceptowania myśli że wejście do lodowatej wody nie jest takie straszne jak Ci się wydaje, większość ludzi nie pokonuje tej bariery poddając się paraliżującemu strachowi, kolejny bardzo , bardzo ważny krok to odpowiednio długa rozgrzewka na brzegu zbiornika wodnego do którego wchodzimy, powinna być intensywna i na tyle długa aby czuć w całym ciele mocne krążenie krwi, chodzi tu głównie o krew obwodową, wtedy organizm „czuje ciepło” następnie rozbieramy się i wchodzimy do wody, najpierw do pasa i po chwili pogłębiamy do 1, 3 metra, aby uzyskać maksymalne korzyści proponuję energiczne zanurzenie całego ciała i głowy na której jest najwięcej receptorów które w tym momencie wysyłają sygnał o zagrożeniu życia i organizm uruchamia się niejako komputer po zresetowaniu naprawiając ewentualne uszkodzenia. Ważne jest to aby zrobić to szybko bez przebywania w wodzie więcej jak kilkadziesiąt sekund, dlatego że w tym czasie nie doprowadzimy do wychłodzenia rozgrzanego organizmu . Następnie szybko wychodzimy , wycieramy się i jeszcze intensywniej rozgrzewamy biegając i ćwicząc. Takie wejścia proponuje przeprowadzić przez tzy kolejne morsowania np co tydzień i pod okiem doświadczonego morsa który dodatkowo wesprze Cię mentalnie. Dopiero po tym jak przyzwyczaimy organizm możemy poprzebywać dłużej w wodzie , najlepiej stopniowo przedłużając pobyt do maksymalnie 5 minut, bez kozactwa, potem możemy wprowadzić dwa jednoczesne wejścia i po pierwszym np minutowym wejściu i zanurzeniu wyjść , natrzec się śniegiem i wejść po raz drugi. Osobiście zawsze pływam i zanurzam sie pod wodę trzy razy rozpoczynając każde morsowanie bez względu na temperaturę zewnętrzną ( nawet minus trzydzieści stopni C to robię, tylko jak wychodzę z wody to na palcach mam sople lodu a stopy przyklejają się do lodu na brzegu jak wychodzę , ale to lata praktyki i na początku nie polecam ) . Regularne morsowanie leczy . Pozdrawiam serdecznie życząc wiele zdrowia i radości w morsowaniu : Na zdięciu wynurzam się z wody o temperaturze 0,7 stopnia Celsjusza , temperatura powietrza minus 8 st C i wiatr , czas kąpieli pół godziny :
    https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/v/t1.0-9/10670266_875887235810469_5246455275910903846_n.jpg?oh=470c39fe896ff653e67026109905b35b&oe=54BF634F&__gda__=1422607614_418aaacd732c95afc9609745bf216d16

  • GrazynaNY
    Reply

    „Po wiekach zniewalania, wmawiania nam, że jesteśmy wytworem boskiej myśli, grzesznikami, sługami bożymi, czy dziełem przypadku – uświadamiamy sobie swoją prawdziwą naturę i wyzwalamy się spod programów, które niewoliły człowieka przez bardzo długi czas. Odzyskując pełną świadomość, równocześnie dokonujemy transformacji, nie tylko nas samych, ale całości. Zrzucamy z siebie ogromny ciężar: strach, który pętał nasze umysły, a wraz z nim pozbywamy się wszelkich ograniczeń.

    Jesteśmy wolni.

    Gdy jesteś blisko swojej prawdziwej natury – odczuwasz radość i spełnienie, gdy się od niej oddalasz – cierpisz, złościsz się i boisz. Podobnie jak myśl – traktuj drugiego człowieka – pojawia się w twoim życiu, by przekazać ci jakąś informację, zwrócić na coś uwagę.

    Każdy z nas postrzega świat inaczej, każdy ma inne doświadczenia, co nie znaczy, że to ma nas dzielić. Jedność między ludźmi rozbijają odmienne światopoglądy, przekonania, czy ideologie, z którymi związany jest umysł. Wyjdźmy ponad to i spotkajmy się w przestrzeni serca. Tu nie ma podziału.

    Tu wszyscy jesteśmy jednym.

    Twoje doświadczenie może różni się od mojego, ale nie oznacza to, że ty, czy ja się mylę. Moim zamiarem nie jest narzucenie swojego sposobu myślenia – dzielę się z tobą – tym, co doświadczam i w czym uczestniczę. Dla mnie jest to rzeczywistość. Odrzućmy wszelką ocenę i traktujmy siebie jako skarbnice wiedzy, z których nawzajem możemy czerpać. Bierz, to co jest ci bliskie, resztę jeżeli nie pasuje do ciebie, zostaw i nie zawracaj sobie tym głowy. Dotrzeć do siebie, źródła swojej istoty musisz sam. Nikt tego za ciebie nie zrobi. Może, co najwyżej podrzucić parę wskazówek.
    To czas gwałtownych zdarzeń, uderzeń potężnych dawek energii, które wywołają w nas spore pomieszanie. To czas intensywnego oczyszczania podświadomości w skali indywidualnej i zbiorowej. To czas rozpadu świata, zdominowanego przez strach i walkę.

    Cokolwiek będzie się działo, zachowaj spokój, bo jest on teraz najważniejszy.

    Skup się na sobie, na swoim sercu. Gdy tylko twój umysł zacznie szaleć, przenieś uwagę na serce i zanurz się w sobie. Tu czeka na ciebie ocean spokoju. Tu znajdziesz najpotężniejszą energię istniejącą we Wszechświecie – energię jedności. Zanurz się w niej, a spotkasz się ze sobą.
    Gdy ogarnie cię niepokój, strach, zwątpienie, że nie potrafisz sobie sam poradzić, przywołaj obraz osoby, która jest dla ciebie oazą spokoju, odwagi, zdecydowania i połącz się z nią. W ten prosty sposób możesz wspomagać się w każdej sytuacji. Gdy pojawi się w tobie lęk, np. przed nadciągającą zawieruchą pogodową, weź kilka spokojnych oddechów, wycisz umysł, odczuj energię serca i połącz się z Ziemią. Weź w siebie nadciągającą burzę, czy wichurę. Twój spokój staje się jej spokojem. Możesz dodatkowo zwizualizować, jak burza się wycisza, omija miejsce, w którym jesteś. Nic ci się stać nie może, jeżeli nie masz w sobie lęku. I dotyczy to wszystkich innych sytuacji.

    Jesteś jednym ze wszystkim, co istnieje. Jeżeli utożsamiasz się z ciałem, lub swoją osobowością może jest ci trudno to zrozumieć. Może zrodzić się w tobie bunt: jak mogę być jednym z reptilianami, czy innymi gadzinami. Patrząc na świat z pozycji intelektu, ciała fizycznego, wszystko istnieje poza tobą. Jesteś ty i inni. Im bardziej jednak poszerza się twoja świadomość, podział znika. Zaczynamy dostrzegać powiązania wszystkiego ze wszystkim. Wspólne zależności. Znika czas: przeszłość i przyszłość – wszystko dzieje się równocześnie. To, co na górze – to i na dole. Wszystko jest odbiciem wszystkiego.

    Myśli i uczucia tworzą świat. Myśli powstające w umyśle, postaciują się, czyli przybierają konkretny kształt. To samo dotyczy emocji. Podczas swojego życia wytwarzamy mnóstwo myśli i emocji, często o zabarwieniu destrukcyjnym. One nie giną. Jeżeli powstały pod wpływem dużego napięcia psychicznego, czy emocjonalnego i zostały zasilone jeszcze przez innych, to uzyskują samoświadomość i stają się w przestrzeni energii świadomymi bytami. Będą dążyły do urzeczywistnienia się w świecie form fizycznych i często tak się dzieje.

    Przyciągane są do jakiegoś ciała i kontynuują swój żywot w świecie materialnym. Jeżeli były to myśli, podsycone energią gniewu, nienawiści, złości – to dopowiedz sobie sam, co się dalej z nimi dzieje i jak wygląda ich manifestacja w świecie fizycznym. Dlatego tak ważna jest umiejętność trwania w spokoju, utrzymania w sobie ciszy i kontroli swoich reakcji. Masz wpływ na to, co dzieje się na Ziemi i poza nią. Masz wpływ na całość, bo tworzenie nie obejmuje tylko planu fizycznego. Jesteśmy istotami wielowymiarowymi i to co się dzieje w nas, dzieje się na wszystkich poziomach istnienia. Wszechświat i wszystko, co się w nim zawiera jest naszą kreacją.

    A jak pokonać „zło” szerzące się na świecie? Zmień siebie. Zacznij kontrolować swoje reakcje, utrzymuj umysł w spokoju, doświadczaj radości, jak najczęściej zanurzaj się w ciszy. Traktuj innych najlepiej jak potrafisz. I przede wszystkim nie wyolbrzymiaj znaczenia świata „zła”. Jest on zaledwie maleńką częścią całości. I im więcej z nas z tej części się uwalnia, tym świat ten, pozbawiony energii zanika, rozpada się na wszystkich poziomach. Przetransformuj swój strach w świadomość, nienawiść w radość, agresję w spokój. Wróć do swojej pierwotnej natury, a wtedy zobaczysz, że reptilianie i inni im podobni, pod wpływem twojego rozumienia i energii serca przestają istnieć. Jeżeli zamierzasz z nimi walczyć – no cóż… do ciebie należy wybór.

    Możesz oczywiście pójść na barykady, wrzucić parę atomówek pod ziemię. Co to zmieni? Zniszczysz ciała, a byt, który formę fizyczną zamieszkuje – szukać będzie kolejnego ciała, by się przejawić i pewnie znów spotkasz go na swojej drodze…

    Istota ludzka zawiera w sobie wszystkie możliwe wibracje istniejące we Wszechświecie. Twoja świadomość wędruje „w górę i w dół”. Gdy jesteś spokojny radosny, otwarty na innych ludzi, podążasz za głosem serca – twoje wibracje podwyższają się i odczuwasz stan, który określić można błogostanem. Jesteś wówczas czystą świadomością przejawioną w ciele.

    Gdy zaczynasz się kierować w życiu intelektem, bać się, zamartwiać, wściekać na innych itp. wibracje się obniżają i schodzisz na poziomy, zdominowane przez strach. Tu jest ci ciężko, dopada cię depresja, niepokoje, szarpiesz się jakbyś był uwięziony w klatce.

    Jesteś świadomością, która jest jak światło. Nawet, jeżeli przysłaniają go chmury, to zawsze jest. Nie można go zamknąć, uwięzić, zgładzić. Gdy utożsamiasz się z ciałem, przez które się przejawiasz – tracisz pamięć swojej prawdziwej natury. Ty dokonujesz wyboru kim jesteś, bo jesteś tym – o czym myślisz, na co kierujesz swoją myśl. Możesz być kreacją boga, podległą jego woli, dziełem przypadku (jeżeli wolisz), nie mającym na nic wpływu, albo źródłem wszelkiego istnienia. Gdy tak decydujesz, tak się staje i jesteś źródłem wszelkiego istnienia.

    Nigdzie nie musisz dążyć – bo jesteś źródłem, a w źródle znajduje się wszystko i czerpać możesz z siebie pełnymi garściami. Jesteś wszystkim, co istnieje. Gdy to rozumiesz – nie przywiązujesz się do formy swojego przejawu, z nikim i z niczym się nie utożsamiasz. Jesteś i oddźwiękasz na potrzeby Całości – wszystkich istot i to jest najcudowniejsze uczucie. Do ciebie i tylko do ciebie należy wybór. Brama jest otwarta.

    Jeżeli chcesz: połącz „początek „ z „końcem”: źródło, z którego wszystko się wyłoniło z kreacją, jaka w nim powstała, czyli z tym, co dzisiaj określasz – sobą. Weź te dwa elementy i je połącz. Wyjdzie: jedno. Źródło wszelkiego istnienia – to ty, a ty – to źródło.”

    ŚWIĘTY KALENDARZ MAJÓW – TZOLKIN – TRANSFORMACJA ŚWIADOMOŚCI

    • Zbigniew Falkowski
      Reply

      Dopóki nie wejdziemy w kontemplację ciszy Natury uświadamiając sobie że istniała już przed naszym stworzeniem , jestesmy uwięzieni w chaosie naszych ludzkich myśli. Bądźmy świadomi że jesteśmy od siebie zależni, zarówno my sami nie możemy istnieć bez Natury, ale niejako Natura nie może istnieć bez swoich wszystkich stworzeń. Jesteśmy tylko przemijającą falą na Morzu istnienia ……

      https://www.youtube.com/watch?v=Gne521dhOJE

    • Zbigniew Falkowski
      Reply

      Dopóki nie wejdziemy w kontemplację ciszy Natury uświadamiając sobie że istniała już przed naszym stworzeniem , jestesmy uwięzieni w chaosie naszych ludzkich myśli. Bądźmy świadomi że jesteśmy od siebie zależni, zarówno my sami nie możemy istnieć bez Natury, ale niejako Natura nie może istnieć bez swoich wszystkich stworzeń. Jesteśmy tylko przemijającą falą na Morzu istnienia ……

      https://www.youtube.com/watch?v=Gne521dhOJE

  • Pingback: Moc spokoju – Zbigniew Falkowski – Morsy Bez Granic Powrót Do Natury

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>