22962
Views

W ubiegłym tygodniu do szpitala psychiatrycznego zamknięto dr Zbigniewa Kękusia. Jego sprawa została szeroko nagłośniona przez Janusza Zagórskiego i Marka Podleckiego:
NiezaleznaTelewizja.pl/2015/08/otwarte-forum-tematyczne-24-08-2015
Na szczęście w poniedziałek 21 sierpnia 2015, na wskutek wielu interwencji (również grupowych medytacji w intencji jego uwolnienia), został on uwolniony.

Niestety, wczoraj się dowiedziałem, że w o wiele gorszej sytuacji jest Grzesiek, który wielokrotnie aktywnie udzielał się na Porozmawiajmy.TV, głównie poprzez pisanie obszernych komentarzy ujawniających wiele niewygodnych faktów o funkcjonowaniu tego świata.

Zamykanie człowieka w psychiatryku jest starą metodą pozbywania się człowieka „w białych rękawiczkach”, nikt nie będzie prowadził śledztwa, bo zgodnie z prawem nie było żadnej zbrodni. Tę metodę stosowali już radzieccy politycy, gdy chcieli się pozbyć na przykład swojej żony, aby ją wymienić na „nowszy model”. Nie trzeba było jej o nic oskarżać ani stosować zbyt dużych kombinacji, wystarczyło zapłacić odpowiednim ludziom, aby ją wzięli na badania, a tam ulegała jakiemuś wypadkowi, albo „przypadkowemu” zatruciu lekarstwem.

Poniżej przedstawiam moją rozmowę telefoniczną z Grześkiem (27.08.2015) oraz całą korespondencję związaną z tą sprawą.


Podaję nr faksów kliniki, która więzi Grześka:
0049/ 209/ 160 4239 i 0049/ 209/ 160 4759 i jej adres:
Evangelische Kliniken, Munckelstr. 27, 45879 Gelsenkirchen.

Sprawą Grześka zajmuje się sąd Amtsgericht Gelsenkirchen.
Fax sądu: 0049/ 209/ 1791 188
Numer sprawy: Akt. Z. 11 XVII 374/15 O.
Grzesiek jest więziony pod nazwiskiem Gregor Organek.

Adresy e-mail:
Amtsgericht Gelsenkirchen E-Mail: poststelle@ag-gelsenkirchen.nrw.de
Evangelische Kliniken, Gelsenkirchen E-Mail: info@evk-ge.de

Proszę znających język niemiecki, żeby wysyłali faksy lub maile w PDF do sądu , do zarządu kliniki i do sądów stojących ponad Amtsgericht  Gelsenkirchen:
Landgericht Essen fax 0049/201/ 803 2900 e-mail poststelle@lg-essen.nrw.de Bundesverfassungsgercht fax 0049/ 721/ 9101 382

E-mail do sędziny, z sądu Amtsgericht Gelsenkirchen, która dwa lata temu ostrzegła lekarzy kliniki, że lepiej jest Grześka wypuścić, ponieważ, to co mówił o sytuacji prawnej w BRD, jest niestety prawdą Gaby.Siemund-Grosse@neuerichter.de

W tekście do nich należy koniecznie zdyskredytować składających fałszywe zeznania, czyli siostrę Grześka i jej męża, matkę. A także lekarzy w klinice, którzy wydają fałszywe opinię rzekomej choroby Grześka.
Siostra Grześka i mąż siostry Grześka wymyślili bajkę, w której między innymi stoi, że Grzesiek planuje zabić jakichś siedmiu ludzi. Ten argument jest całkowicie sprzeczny z charakterem Grześka, bo nigdy nie uznawał przemocy. Powywlekane są jakieś częściowe historyjki z życia Grześka i pomieszane z kłamstwami wyssanymi z palca. Całe oskarżenie jest wręcz śmieszne, ale jakoś to lekarzom i sądowi nie przeszkadza. Domyślają do tego jeszcze swoje bajki i łgają, że bazowali je na badaniach Grześka.

Kto nie zna niemieckiego, lub angielskiego, może skopiować następujący wzór tekstu w języku niemieckim i wkleić tam jedynie swoje lub wymyślone nazwisko i wysłać faksem lub mail skan (w formacie PDF) do sądów, kliniki, ambasady i innych placówek, które mogłyby coś zdziałać.
Link to do tekstu w języku niemieckim https://www.dropbox.com/s/6odx3y0d1hlvy9c/Gregor%20Organek%20fax%20Deutsch.doc?dl=0
Przepis na to, co ma koniecznie zawierać tekst faksów lub maili do kliniki, do sądów i innych placówek:

Bardzo ważną rzeczą jest zdyskredytować oskarżycieli, czyli siostrę Grześka Violettę O-K., jej męża Alexandra K., rodziców Gertrud O. i Jana O., oraz „lekarzy” kliniki.
Także ważnym jest uderzyć w najsłabszy punkt kliniki, a więc osłabioną reputację kliniki.
Głównymi oskarżycielami są mąż siostry Grześka i Grześka siostra oraz lekarze.
Argumenty dyskredytujące męża siostry to dwudziestoparocentymetrowa blizna z boku czaszki po operacji mózgu (miał raka). Mąż siostry Grześka jest socjopatą i pracuję w „Bundes Nachrichten Dients”. Nie zna Grześka dobrze; widzieli się tylko kilka razy. Mężem Grześka siostry jest dopiero od niecałych dwóch lat.
Drugim oskarżycielem jest Grześka siostra. Od dzieciństwa okazywała przejawy socjopatii. Jej racja zawsze musiała być na wierzchu pomimo, że młodsza jest od Grześka o 8 lat. Także jest pracownikiem „Bundes Nachrichten Dients”.
Oboje wiedzą jak konstruować fałszywe bajki, aby na ich podstawie kogoś wsadzić.
Matka Grześka bierze od dłuższego czasu jakieś leki psychotropowe. Ojciec także, a ponadto od 16 roku życia pali duże ilości papierosów i pije alkohol. Swój nałóg alkoholowy kontroluje jednak na tyle, że nie podpadł nigdy swemu pracodawcy.
Jeden z lekarzy kliniki, który spreparował fałszywą historię rzekomej choroby Grześka nazywa się Victor Smirnov. Jest to ok. 47 letni człowiek, który do niedawna był silnym alkoholikiem i swoje pijaństwo częściowo finansował sprzedażą lekomanom kradzionych leków oraz wystawianiem fałszywych recept.
Drugi pracownik tej kliniki, który jest lekarzem kierownikiem i który także wystawiał opinię o Grześka rzekomym stanie chorobowym nazywa się Johannes Pach. Szantażuje on człowieka, jednego z wtajemniczonych w sprawę morderstwa pacjenta, dokonanego kiedyś przez ojca tego lekarza. Jego ojciec, będący w tamtym czasie także lekarzem-psychiatrą, zamordował pacjenta zastrzykiem środka czyszczącego „Meister Propper”. Sprawa została przez jego koleżków w wysokich pozycjach zmieciona pod dywan, bo rzekomo mogli mu udowodnić jedynie zrobienie zastrzyku , a nie można było dowieść, że to on naciągnął do strzykawki tego śmiercionośnego płynu.
Około dwóch miesięcy temu w jednej z wind kliniki, która była sporadycznie używana, znaleziono zwłoki pacjenta, leżące tam od ośmiu dni. Sprawa była nagłośniona przez TV i gazety.
Lekarze BRD-owscy postępują często kryminalnie. Grzegorz Organek i kilku innych uwięzionych kliniki Ewangelickiej Evangelische Kliniken Gelsenkirchen byli świadkami, jak starsza pacjentka Hannelore Langenbach, została zastraszona i zmanipulowana w taki sposób, aby podpisała zgodę na operację raka piersi. Pani H. Langenbach złożyła jednak później pisemny sprzeciw wobec wymuszonej zgody. To jednak wywołało następne zastraszanie ze strony lekarzy tej kliniki, aż w końcu Pani H. Langenbach nie wytrzymała tego psychicznego nacisku i ponownie dała wymusić z siebie podpis na zgodę na operację.
Człowiek jest w Evangelische Kliniken Gelsenkirchen traktowany, jak towar przynoszący pieniądze. Po dotarciu do kliniki pierwszych faksów od ludzi pomagających Grześkowi, był on dwukrotnie szantażowany i zastraszany. Najpierw przez lekarza kliniki Ayhan Yavuz, a dwa dni później przez lekarzy Krieger i Smirnov. Lekarze grożą Grześkowi permanentnie przymusowym wstrzykiwaniem chemii. Wysyłają do sądu wnioski z prośbą o zgodę na przymusowe pompowanie Grześka chemią. Grzegorz byłby wtedy cały czas przywiązany do łóżka w miejscach: stawów rąk, stawów stóp, i wokół miednicy – tak jak był przywiązany podczas pierwszej 1,5 doby pobytu w oddziale zamkniętym kliniki. Lekarze robią Grześkowi na złość, całkowicie zabraniając wychodzenia na taras dachu kliniki, na który przynajmniej co drugi dzień wypuszczani są inni pacjenci i więźniowie. Utrudniają Grześkowi wysyłanie faksów, nakładają na nie cenzurę, utrudniają odbieranie przez Grześka telefonów. Cała złośliwość lekarzy i sędziów bierze się stąd, iż wiedzą, że twierdzenia Grześka względem braku u lekarzy państwowych zezwoleń na wykonywanie zawodu lekarza, oraz braku państwowych dyplomów u sędziów i niepodpisywanie przez nich wystawianych wyroków, są prawnie właściwe. Chcą koniecznie napompować Grześka chemią i zniszczyć jego mózg, aby stracił wiarygodność prawną. Zdają sobie sprawę z tego, że jeśli wypuszczą Grześka zdrowego, on zaskarży ich przed Sądem Międzynarodowym w Hadze. Grzesiek nie posiada obywatelstwa niemieckiego, choć przedstawiciele organizacji BRD wystawili jemu i jego rodzicom w 1989 roku papiery, że takowe posiadają. Coś takiego jak obywatelstwo niemieckie, nie istnieje. Jest tylko przynależność do niepaństwowej organizacji BRD. Grzesiek zrzekł się przynależności do organizacji BRD (Bundes Republik Deutchland), w roku 2011 i zrzeczenie wysłał do Państw Alianckich, do UNO i do przedstawicieli BRD.
Bardzo ważną rzeczą jest podawanie w faksie tych oczerniających, i tak już zepsutą opinię tej kliniki, faktów. Inaczej ten faks nie osiągnie pożądanego skutku. Propozycje rozwiązywania sprawy poprzez policję, sądy i prawników nie wchodzą w rachubę, bo oni robiliby wszystko, aby ciągnąć tą sprawę latami. Klinika akceptuje sądowe orzeczenia przeciw Grześkowi, wydawane przez sędziów, pomimo że nie są one podpisane przez wydających je sędziów, a według prawa międzynarodowego dotyczącego dokumentów, powinny być podpisane pełnym imieniem i nazwiskiem rodowym. Widnieje na nich tylko parafka sekretarki sądowej, a parafka nie jest podpisem. Każdy wyrok sądowy musi być podpisany czytelnie przez sędziego. Ci sędziowie nie chcą pokazać Grześkowi ich PAŃSTWOWYCH dyplomów sędziowskich, bo nawet ich nie posiadają. Tym samym więc nie są państwowymi sędziami, a jedynie pracownikami prywatnej placówki, podającej się za sąd państwowy. Także lekarze wzbraniają okazania Grześkowi PAŃSTWOWEGO zezwolenia na wykonywanie zawodu, bo mają tylko zezwolenie landu BRD-owskiego. Dwa lata temu, kiedy zamknięto w tej klinice Grześka za żądanie od policjantów, którzy zatrzymali go, legitymacji państwowych, do uwolnienia Grześka przyczyniła się sędzina z sądu Amtsgericht Gelsenkirchen o nazwisku Gaby Siemund-Grosse. Ona potwierdziła przed lekarzami, że Grzesiek ma rację i że BRD nie jest państwem. Warto napomknąć o niej.
Faksy i maile, można wysyłać w języku niemieckim, angielskim, a jeśli ktoś nie ma takiej możliwości, to lepszy faks i mail w języku polskim, niż żaden. W faksie w mailu w języku polskim, proszę pogrubić nazwiska lekarzy, nazwiska siostry Grześka i jej męża, rodziców Grześka i nazwisko samego Grześka. Wszystkie nazwiska otrzymacie od Toszy, pod następującym adresem mailowym: tasza2015(małpa)yandex.ru.

-BRD (tak zwane Niemcy nie są państwem ) jest zarejestrowane w UNO. Prywatna firma BRD jest tam zarejestrowana i każdy może to sprawdzić (np. w UPIK, zobacz obrazek obok). A tutaj znajduje szczegółowy artykuł na ten temat: www.wolnaplaneta.pl/terra/2014/04/28/pogromcy-iluzji-bundesrepublik-deutschland-czyli-przekret-stulecia-o-tym-jak-zamieniono-cale-panstwo-w-firme-czesc-i

– W samych Niemczech, obecnie jest ponad 170 tys. ludzi, którzy wymeldowali się z tej organizacji niepaństwowej, działającej pod przykrywką państwa.
– Wszystkie sądy w BRD działają nielegalnie, ponieważ sędziowie nie mają PAŃSTWOWYCH dyplomów sędziowskich.
– Sędziowie wiedzą o tym, że BRD jest organizacją niepaństwową (NON-GOVERNMENTAL ORGANIZATION, w skrócie NGO), ale głośno o tym nie mówią. BRD została zameldowana w UNO przez H. D. Genscher jako konsorcjum firmowe (NGO) 3 października 1990 r.
– Pisma wydawane przez prywatne sądy są nieważne, bo nie są podpisane przez sędziów państwowych pełnym imieniem i nazwiskiem.
– Grzesiek pisze sprzeciwy przeciwko temu, że go przetrzymują wbrew ważnemu Prawu Międzynarodowemu, ale wszystkie jego sprzeciwy zostały odrzucone i zignorowane. Traktowane są, jakoby pochodziły od psychicznie chorego i dlatego niewarte przywiązywania do nich wagi. .

Tekst podyktowany przez Grześka
Jeżeli zdarzy się, że „policja” mnie zatrzyma jadącego samochodem, rowerem, idącego pieszo, to zawsze żądam od nich dowodu, że są urzędnikami państwowymi. Ponieważ wiem, że nimi nie są i że nie mają prawa zatrzymywać kogokolwiek, bo są jedynie przebierańcami. Owszem, policja jest potrzebna, ale policja prawdziwa, czyli państwowa. A nie sługusi niemiecko-chazarskiej organizacji udający policjantów i udający, że działają dla ludzi, a w rzeczywistości wykonywujący polecenia Chazarów, czyli bankierów i przemysłowców. Potrzebne jest państwo, a nie chazarska organizacja, utworzona ponad tysiąc lat temu, udająca kiedyś Cesarstwo, a dzisiaj państwo. Niemiecko-chazarska organizacja została stworzona po to, aby niszczyć polskich Słowian/Arian. Tak samo ruska, a później rosyjska organizacja Chazarów stworzona została do tego celu. Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie, to wszystko Słowianie/Arianie. Chazarzy, Watykan i ci, kto za nimi stoją podzielili nas Słowian/Arian i spuszczają nas na siebie jak dzikie psy, abyśmy wybijali siebie nawzajem. Droga do zakończenia tych mordów , wojen prowadzi przez utworzenie Państwa Niemieckiego w miejsce chazarsko-watykańskiej firmy udającej państwo niemieckie. Należy zrozumieć, że dopiero jak takie Państwo Niemieckie powstanie, pojawi się szansa na zaprzestanie mordów między Słowianami/Arianami. Przestaniemy wtedy być narzędziem w rękach Chazarów, Watykanu i tych, którzy nad nimi stoją. Wygnamy wtedy Chazarów zarówno z Niemiec jak i z Polski, a może nawet z Rosji i utworzymy własne banki, własny przemysł, własne rolnictwo i własne media.
Powinniście zrozumieć, że ja i podobni do mnie nie działamy dla siebie, a dla wszystkich ludzi chcących odzyskać wolność. Niech każdy dołożyłby choćby tylko malutką cegiełkę do tej walki. Nie trzeba być jakimś wielkim „działaczem” z chorągwią w ręku.
Dwa lata temu, przebierańcy podający się za policję przywieźli mnie do tego psychiatryka. W poniedziałki, środy i piątki wszyscy ludzie zamknięci w oddziale tej kliniki, muszą stawiać się na rozmowy /przesłuchania. Podczas pierwszego przesłuchania, w którym wziąłem udział, uczestniczyła „sędzina „-przebieraniec, która po krótkim wysłuchaniu mnie odnośnie sytuacji prawnej w Bundes Republik Deutschland (czyli że wyjaśniłem im że BRD jest organizacją chazarsko-watykańską działającą pod płaszczykiem państwa) z widocznym zaniepokojeniem powiedziała dwóm obecnym „lekarzom”, że niestety Pan Gregor Organek ma rację i, że mamy tutaj w BRD „specjalną” sytuację. Ta „sędzina” nie miała w żadnym wypadku stawać w mojej obronie. Powiedziała to dlatego, aby uchronić lekarzy i personel kliniki przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi. Kilka dni później podczas następnego przesłuchania obecna była ta sama „sędzina” i tych samych dwóch „lekarzy „, prawniczka i kilku świadków, których wzięli sobie dla własnego zabezpieczenia. „Sędzina” w grzeczny i uprzejmy sposób nastraszyła mnie, że jeżeli nie podpiszę podsuniętego mi pisemka, będę musiał zostać tutaj dłużej. Pisemko zgięte było wpół i wsunięte w zgiętą wpół mapę – tak, abym nie widział jego tekstu. Uchylono tylko jedynie rąbek mapy, z miejscem, w którym miałem się podpisać. Domyślałem się tylko, co podpisałem i oświadczyłem, że robię to pod przymusem i że wymuszony podpis jest prawnie nieważny. Po następnym tygodniu, czyli w sumie dwóch tygodniach zniewolenia i pompowania chemią, wypuszczono mnie. Klinika zdobyła w ten sposób ode mnie, wymuszone zabezpieczenie prawne, że nie założę im sprawy w międzynarodowym sądzie w Hadze. Od samego początku tego pobytu, czyli od 16 lipca 2015 roku, wzbraniam szpikowania mnie chemią, nie podpisałem niczego, co pozbawiłoby mnie wszelkich praw (znowu próbowano wymusić ode mnie podpis). Wzbraniam rozmów z tzw. „lekarzami”, z tzw. „sędziami” , ponieważ wiem, że każde moje słowo wykorzystują do tworzenia jakichś bajek i pretekstów do udowodnienia rzekomej choroby.
Ze względu na moje przekonania wolnościowe, których nie dało się w pełni ukryć przed moją rodziną i poprzez mój minimalistyczny sposób życia i negatywne nastawienie wobec chazarsko-watykańskiego systemu, jestem traktowany przez rodzinę jako czarna owca, której należy się pozbyć. Moja siostra, wraz z jej mężem, oboje pracownicy tajnej służby Bundes Nachrichten Dienst, wiedzą jak spreparować bajkę o mnie, aby czarną owcę rodziny umieścić tam, gdzie bez potrzeby dostarczenia dowodów zostanie „unieszkodliwiona” na zawsze. Rodzice wymarzyli sobie, że gdyby „podarowali” mi żółte papiery, mogliby decydować o tym, co jest dla mnie życiowym szczęściem. Od czasów mojego dzieciństwa, od kiedy tylko pamiętam, rodzice zawsze byli jak zahipnotyzowani. Znosiłem to cierpliwie, tym bardziej, że od strony finansowej zawsze potrafili zadbać o rodzinę i nigdy nie cierpieliśmy z głodu, niedostatku. Oboje rodziców są zwykłymi robotnikami. Oboje od lat biorą jakieś psychofarmagi i zawsze byli zwolennikami teorii, że na każdą dolegliwość jest jakaś pastylka. Ojciec, od 16 roku życia, jest silnym palaczem (2-2,5 paczek papierosów dziennie), podpija alkohol, lecz w sposób na tyle kontrolowany, aby nie rzucało się to w oczy społeczeństwa i pracodawcy. Matka od zawsze przejawiała skłonności do histerii. Logiczne rozmowy nigdy nie były z nią możliwe, zawsze kierowana była strachem. Moja, o osiem lat młodsza siostra, od dziecka miała objawy socjopatii. W dzieciństwie, w niewielkim pokoiku, który dzieliłem z moja siostrą w mieszkaniu naszych rodziców, siostra zawsze decydowała czy mogę odrobić lekcje na biurku ; zazwyczaj musiałem odrabiać je na łóżku. Ona decydowała, na który kanał ustawiony był telewizorek w pokoju i byle powód wykorzystywała do wzywania rodziców, aby skarcili mnie i by jej „racja” była górą. Kiedy siostra ukończyła gimnazjum, bałem się, aby nie wybrała zawodu, który dawałby jej możliwości wykorzystywania swoich skłonności socjopatycznych. Udało mi się namówić ja na zawód neutralny. Wybrała architekturę ( kierunek: Budowa Miast, bo zależało jej aby mogła znaleźć dobrze płatna pracę w Urzędzie Miejskim). Jednak po ukończeniu pierwszego semestru, niespodziewanie zmieniła koncept i poszła do wyższej szkoły policyjnej. Po ukończeniu wyższej szkoły policyjnej, w pierwszym roku pracy, dwukrotnie miały miejsca zajścia, w których grożono jej bronią. Zdecydowała, że nie zniesie takiego ryzyka i poniżania na dłuższą metę i zaczęła starać się o posadę w organizacji tajniackiej BND. Mimo dużej ilości chętnych, przypadających na jedną posadę w organizacji , przyjęto ją. Widocznie jej profil socjopatyczny nadawał się do wykonywania tego zawodu. W nowej pracy poznała swego teraźniejszego męża, z którym niecałe dwa lata temu wzięła ślub. Wcześniejszy jej chłopak był policjantem w szturmowym oddziale specjalnym, jednak on nie pozwalał na pełnienie roli przewodniczej w ich związku i zbyt często chciał decydować o niej, przez co dochodziło do konfliktów władczych. Teraźniejszy partner siostry, z zachowania jest spokojny i przynajmniej powierzchownie bardzo dobrze potrafi grać rolę uległego. Ponad dwa lata temu, przed ich ślubem, miał raka. Przypuszczam, że raka mózgu – sądząc po grubej bliźnie o długości ponad 20 cm idącej z boku czaszki, od czoła, łukowo nad uchem i sięgającej do szyi. Jego ojciec jest emerytowanym policjantem.
Chazarowie i Watykan są tylko częścią tego piramidalnego systemu władzy, tak jak i pracujący dla tego systemu socjopaci. Są oni tylko trybikiem w tej maszynie , według wprogramowanych im zasad bezwiednie wykonują polecenia ich Panów. Działają według programów, które zostały wgrane do ich świadomości. Nie siedzę w tym wariatkowie dlatego, że tutejsi „lekarze” i „sądy” przekonani są o jakiejś psychicznej chorobie, jakiej rzekomo uległem i że wierzą w bajki spreparowane przez moją siostrę i jej męża o tym. W zmyślonych przez siostrę i jej męża bajkach, rzekomo zwierzałem się mu , że planuję zabić siedmiu ludzi. Gdybym z powodu tej zmyślonej bajki tutaj teraz nie siedział, parsknąłbym śmiechem, ale że w tym pseudo-państwie wystarcza to do zniewolenia człowieka, nie jest mi wcale do śmiechu. Problem tkwi w tym, że „lekarze” doskonale wiedzą , że jestem zdrowy i dlatego, prawnie rzecz biorąc, wiarygodny – mogę tym „lekarzom”, tej klinice i „sędziom” bardzo silnie zaszkodzić. Pompując mnie pod przymusem chemią (na co złożyli pisemny wniosek w sądzie), lub też dodatkowo wymuszając ode mnie podpis, stałbym się, prawnie rzecz biorąc, niewiarygodny i nie mógłbym zaszkodzić już im prawnie przed sądem międzynarodowym. Moje zasady działania nie dotyczą mojej osobistej walki. Uważam, że wszyscy ludzie powinni w ten sposób walczyć – i kiedy ktoś z nas wpadnie, powinniśmy organizować się podobnie, jak organizują się Chazarowie, Watykan i wszyscy sługusi tego systemu. Kiedy zajdzie potrzeba, powinniśmy pomagać sobie nawzajem, i w zorganizowany sposób pokazywać, że nie damy stosować wobec siebie zasady „dziel i rządź”.
Skutecznym sposobem walki przeciw tej klinice, który ma spowodować uwolnienie mnie, może być wysyłanie pod jej adres faksów, w których wyrażalibyście oburzenie o lekarzach zatrudnionych w tej klinice i ich kryminalnym działaniu.
Przypominajcie w tych faksach, że jeden z powikłanych lekarzy, o nazwisku Smirnov przez bardzo długi czas był ciężko uzależnionym alkoholikiem, finansującym swe uzależnienie alkoholowe sprzedażą lewych recept i kradzionych farmaceutyków.
Inny z lekarzy, o nazwisku Johanness Pach, syn emerytowanego lekarza-psychiatry, który swego czasu zabił zastrzykiem ze środkiem czyszczącym jednego z pacjentów, nadal szantażuje człowieka znającego sprawę z pierwszej ręki (J. Pach i szantażowany człowiek, znają się jeszcze z gimnazjum).
Następną oburzająca sprawą, o jakiej piszczcie w faksie, jest znaleziony ok. 2 miesięcy temu w windzie kliniki, zmarły pacjent, którego ciało, niezauważone przez nikogo z pracowników kliniki, przeleżało tam 8 dni (pisano o tym w gazetach i pokazywano w TV).
Następne oburzenie, wyraźcie w faksie względem mojego przypadku i opiszcie go dyrekcji kliniki krótko.
Grzesiek
Informacja od Toszy:
Bardzo prosimy o wpłaty na okazanie pomocy Grześkowi.
Podaję konto bankowe na które można dokonywać wpłat w PLN
Bank Millenium S.A. (Kod Swift/BIC: BIGBPLPW)
Barinova Viktoriia (pełnomocnik Grzegorza Organka)
47 1160 2202 0000 0000 1803 8563

Ilość wejść

Ilość wejść: 22962

Jak niszczy się niewygodnych dla światowego systemu niewolnictwa – Grzesiek

Bez kategorii | 58 komentarzy

58 komentarzy

  • Adrian
    Reply

    Jeśli chciałby pan odwiedzić Grzegorza w szpitalu, sugeruję podać numer konta i zorganizować zbiórkę na podróż. Z chęcią się zaangarzuję na tyle ile będę mógł. Głupie 30, ale może takich ludzi znajdzie się więcej. Jeśli jakieś kroki zostaną podjęte, proszę o kontakt mailowy.

  • Sylwia
    Reply

    Nie znam niemieckiego , ale nigdzie na polskich stronach nie znalazlam informacji na temat dalszych losów panstwa w państwie niemieckim tzw Nowych NIemiec ,(dziwne, jakis temat tabu)) , które nawiasem mówiąc było zarejestrowane
    jako spółka z o.o. a nie nowy twór polityczny jak np Hut River w Australii , ( był entuzjastyczny reportaż w NTV o jego powstaniu ale teraz cicho , więc projekt chyba nie wypalił , szkoda , ze nie ma aktualnych informacji dla widzów NTV) i tu chyba p.Grześ nie mija sie z prawdą jako ofiara pozostalosci po tej spółce , chyba juz teraz dzialajacej na zasadach mafii .Tym bardziej jako obcokrajowiec powinien otrzymac pomoc od rządu Angeli Merkel i jako Polak ma prawo do opieki i pomocy ze strony rządu polskiego, chociaz marnie ona wypada nawet dla „miejscowych” chociazby na przykładzie p.Kękusia
    Jezeli takiej opieki mu odmowiono i nie udzielono a także racji że uwaza sie za więżnia politycznego systemu mafijnego , powinien poprosic o azyl polityczny jakikolwiek kraj poza UE.
    Takie postepowanie z reguły uzyskuje najwieksze nagłośnienie
    Niewatpliwie doznał dużej krzywdy, ale krzywdę te wyrządziła mu niestety jego własna rodzina (która byc może jest częscią tego mafijnego systemu) ktora go nie rozumiała , albo rozumiała opacznie i była dla niego toksyczna.Pytanie czemu trwał w tym toksycznym zwiazku i nastepne czemu na tym terenie.?Byc może trzeba by od nich zacząć uzdrawianie sytuacji.
    Jeżeli wygląda to tak jak przedstawia p.Grzes to nie będzie im zależało na rozgłosie , co może być atutem w tej sprawie.

  • Pingback: Project Gdynia 2, Klatwa Jahwe i Blazen | Livia Ether FLOW

  • Pingback: Jak niszczy się niewygodnych dla światowego systemu niewolnictwa | Livia Ether FLOW

  • Ania
    Reply

    A może ktoś napisze po niemiecku taką petycje do szpitala w którym przetrzymują Grzegorza , i kto będzie chciał pomóc to sobie skopiuje i wyśle mailem . Można też powysyłać do innych instytucji a także do gazety. Nie znam niemieckiego a chętnie pomogę chociaż w taki sposób .

  • Conrad
    Reply

    Znowu ja. Czuje sie jakby kogos bliskiego zamknieto. Mysle ze lepszy od adwokata bylby
    p.Rutkowski. Zrobmy skladke i wykradnijmy Grzegorza. To powinien byc papierek lakmusowy czy cos jestesmy warci czy tylko pieprzymy o duchowosci a jak czlowiek potrzebuje pomocy to nas nie ma.

  • Jagus
    Reply

    Może ktoś napisałby wzór wiadomości po niemiecku, którą można było by łatwo zmodyfikować dla osób nieznających niemieckiego?

  • Asia
    Reply

    Napisalam do siostry sms. Wydaje mi sie,ze skoro pracuje w tych sluzbach mozliwe,ze zostala zastraszona przez przelozonych i poproszona o ucisznie brata. Mozliwe,ze jest miedzy mlotem a kowadlem. Ale dzialac i tak trzeba. Co do rodzicow mysle jesli ludzie beda dzwonic z powodu braku nerwow bedzie za uwolnieniem Grzeska. Mozliwe,ze wszyscy czlonkowie rodziny zmienia numery telefonow i nie bedzie juz wiecej mozliwosci kontaktu a nawet zmienia miejsce zamieszkania.Ale i tak warto dzialac poki zelazo jest gorace.

  • Tosza
    Reply

    Aleks, usuń, proszę wszystkie komentarze spod tego nagrania. Tu nie chodzi o publikowanie rozrywkowego nagrania, tylko o pomoc Grzesiowi.

    Proszę, róbcie tylko wpisy dotyczące konkretnej pomocy. Popisywanie się swoimi filozofiami jak w przypadku Astre prowadzi tylko do robienia śmietnika.

  • zov
    Reply

    będzie dla niego prościej jeśli zgodzi się na przyjęcie tabletek, może uda mu się ich nie połykać.. tabletki na pewno są mniej szkodliwe niż chemia w zastrzykach… klimaty jak z ‚Lotu nad kukułczym gniazdem’.. 🙁 jeśli odmówi przyjęcia tabletek będą szprycować go chemią, aż zacznie przypominać warzywo… polecam też, żeby przestał mówić o BRD (tymczasowo). Na siłę nic z nimi nie wygra. Warto też spróbować dotrzeć do rodziny, żeby wycofali sprawę. Bo na wniosek rodziny został zatrzymany.

    • Asia
      Reply

      Nie rozumiem, skoro Grzesiek sie wypisal z BRD to z jakiego prawa zamkneli kogos kto nie podlega ich prawom? albo nie deportuja go?A jak zlozyc pozew do Hagi? Mysle,ze Grzegorz sam siebie moze tam reprezentowac. Czy moze byc dalej odwiedzany? Moze ktos kto mieszka blizej pomoglby mu w napisaniu pozwu i zawiezieniu do Hagi. Dziwi mnie,ze siostra nie odpisala mi na sms, chocby odczep sie oraz Pani sedzia, rowniez nci nieodpisala. Hmmm

    • zov
      Reply

      @ Tosza… jeśli Grzegorz jest w szpitalu, to właśnie jest na badaniach (czyli obserwacji), jeśli nie podda się badaniom, czyli nie przyjmie leków (tabletek – np uspokajających) dostanie chemię pod przymusem. (nikt nie będzie pytał czy to sprawa polityczna czy nie. jak ktoś się zachowuje jak niezrównoważony i opowiada dziwne rzeczy (USA też nie jest państwem tak ja BRD i co z tego?).. to leczą go przymusowo, dlatego lepiej jeśli weźmie tabletki), i podda się badaniu. Tabletki nie są tak silne jak chemia w zastrzykach – dostanie jakieś uspokajacze i tyle. A jak będzie się burzył uznają, że jest niezrównoważony i podadzą mu leki przymusowo. Sprawę powinna wycofać rodzina (bo to ona zgłosiła, że jest chory albo, że ma zaburzenia i potrzebuje pomocy) – dlatego trzeba rozmawiać z rodziną. Sam przecież do szpitala się nie zgłosił.

    • Sagana
      Reply

      Spokojnie…

      Najważniejszy jest spokój. Wpadając w panikę siejemy to, co oni sobie życzą.
      Można działać na wiele sposobów; jednym z nich jest świadome wspieranie Grzegorza.
      Nie wiem czy ktoś z Was już to czyni. Ja od dziś aż będę energetycznie wspierała Grzegorza, oraz jego fizyczne uwolnienie.
      Godzina 21.00 jeśli ktoś chce się dołączyć to jest mile widziany. Jeśli ktoś nie wie jak zbudować czyste pole energetyczne i wyciszyć i sformułować myśli, by wyrażały czystą intencję proszę o kontakt. Grzegorz ma silną świadomość, warto go wspierać.
      Pozdrawiam serdecznie, w miłości S.

      • Livia Ether Flow
        Reply

        Mam wiadomosc od Toszy.. niestety sytuacja nie jest wesola.. zarowno ona jak i Grzesiek pilnie potrzebuja pomocy.. kontaktujcie sie prosze z nia bezposrednio na maila.. zwlaszcza jesli ktos zna niemiecki, chodzi o przepisanie pewnego pozwu.. to bardzo pilne.. piszcie prosze na maila…

    • Astre
      Reply

      Choćby adwokat pomógł, to i tak weźmie kupe kasy. Weźmie tyle kasy ile wynikać będzie z umowy pomiędzy nim, a tym kto go wynajmie. Pozatym adwokat skieruje sprawę do sądu, bo to nie adwokat, lecz sąd ustala stan faktyczny i prawny sprawy. Ponieważ mamy tu do czynienia z osobą dochodzącą swoich praw, to nastąpi postępowanie cywilne procesowe.
      Trzeba być świadomym kosztów ! Postępowanie cywilne nie jest drogie, lecz.. b a r d z o
      d r o g i e… i suma sumarum na dzień dobry są to kwoty rzędu 30-50 tys. złotych, więc czasem można narobić sobie długów i pójść z torbami….
      W sytuacji, gdy sprawa jest zagmatwana, gdzie najbliższa rodzina, w tym matka (mówiąc w języku prawniczym) jest stroną oskarżycielską, jak również mamy tutaj czynnik polityczny, to żaden prawnik-adwokat nawet palcem nie ruszy, z wiadomych powodów.

  • Sagana
    Reply

    Hej,

    rozmawiałam teraz z Grzegorzem. Prosił mnie bym tutaj napisała,że
    dziś 31.08.2015 godzina 14.30 otrzymał zaproszenie do udziału w rozmowie odbywającej się
    31.08.2015 o godzinie 14.00
    Rozmowa była na temat przymusowego poddania „leków”.

    Prosił bym jeszcze raz podkreśliła, iż wszystkie decyzje są podejmowane za jego plecami i nie miał nawet szansy udziału w tej rozmowie. W miłości S.

    • Asia
      Reply

      Czy wie jesli dostanie te przymusowe leki, to za ile moze wyjsc? Bo jesli ci co go wsadzili nie wypisza go na rzadanie to nie predko jak za pare miesiecy. No chyba,ze zmieni swoje nastawienie, bedzie bardzo mily i przykladny oraz socjalny.

    • Astre
      Reply

      @ Sagana – ”Rozmowa była na temat przymusowego poddania „leków”.

      Ciul z ich ”lekami”. Szkoda nad tym się roztkliwiać karmić i zasilać sobą taki drętwy temat.
      Życie, to nie życie, lecz nauka w wyborze rozmaitych scenariuszy, a czasem im gorzej tym lepiej, bo o wiele więcej można się nauczyć i oto chodzi.

      ORMUS.
      Korzystając z zasobów wiedzy, która na tym portalu również została przekazana, ta niezwykła materia/niemateria dokonuje gwałtownej redukcji wszelkich trucizn. I nie jest ważne jaka trucizna, bo patrząc z innej perspektywy trucizn nie ma, tylko nasz organizm akurat nie jest kompatybilny z takimi, czy innymi substancjami stąd nastepuję jego destrukcja. Więc mając ORMUS mogą mnie faszerować czym chcą.
      Ormus oprócz gwałtownej redukcji ”trucizn” dokonuje potężnego poszerzenie potencjału energetycznego człowieka, percepcji rzeczywistości, czego relatywnym objawem jest reakcja zwrotna z otoczenia i zaczynają się dziać rzeczy, które kolokwialnie nazwać można ”cudami” .

      Oto jeden z przykładów :
      Gdy sprzedawałem samochód dałem ogłoszenie i zadzwoniły dwie osoby, ale jakoś nie przyjechały go nawet pooglądać, choć deklarowały, że przyjadą.
      Wziąłem sobie dawke Ormusu i poszedłem spać. Już z samego rana zaczły wydzwoniać telefony.
      Było ich w sumie siedem, ale akurat ten pierwszy, który zadzwonił za pół godziny przyjechał i wziął.
      Co prawda miał pewne obiekcje do samochodu, ale uznał, że wart tej ceny i kupił. Przypadek prawda ? Przypadki dzieją się w bajkach dla dzieci, a w omawianym temacie nastąpiła zmiana (poszerzenie) potencjału, a co za tym idzie przetasowanie innych potencjałów. Jak zażyjesz ORMUS ( tylko nie przesadzić z dawką, bo można odjechać do innych rzeczywistości, wymiarów, gęstości) i staniesz
      przed kimś, kto ma niski potencjał zwłaszcza Ci, co mają w sobie pokłady lęku, to on nie wie co robić ? Gdy, wszedłem do sklepu, to sprzedawczyni zaczeła mi się przyglądać jakby ludzi nigdy nie widziała, była jakaś zmieszana i miała problem wystukać na kasie fiskalnej to co kupiłem. Nie wiem, co się działo, lecz nie zamierzam tego analizować.

      Alex nie lubi jaki piszę kilobajty tekstów, więc będę się streszczał.
      Kupić ORMUS z dobrych rąk (koszt ok.300 zł) i zawieść Grzesiowi.
      Ja tego nie zrobię, bo bioroboty takie jak Ya w dodatku ze zjedzonymi duszami nie są kompatybilne z nadludźmi, typu Grzesiu, więc po co mnie tam ?

      Reszta zależy od Was….

      • Sagana
        Reply

        „…o wiele więcej można się nauczyć i oto chodzi.” Czy Ziemia jest szkołą na której trzeba się uczyć? Najlepiej jeszcze poprzez cierpienie. 🙂
        No i istnieje jeszcze „prawo przyciągania” i ludzie są sami sobie winni. 🙂

        „…Reszta zależy od Was…. ” tak i Osho mówił: „”Podobno istnieje w Polsce wspólnota, która ma tylko czterech członków. Nazywają się oni: Każdy, Ktoś, Jakiś i Nikt. Pewnego dnia mają do wykonania ważną pracę i Każdy jest pewny, że Ktoś to zrobi. Jakiś chce to zrobić, bo myśli, że Nikt tego nie zrobi. Wtedy Ktoś się złości, bo przecież jest to robota dla Każdego. Jakiś ma nadzieję, że Ktoś to zrobi, ale potem Każdy dochodzi do wniosku, że Nikt tego nie zrobi. Kończy się to tym, że Ktoś wini Jakiegoś za to, że Nikt nie zrobił tego, co mógł zrobić Każdy.”

        @Astre moje słowa nie są skierowane do Ciebie osobiście. Zacytowałam, bo przejawiły pewną energię. Pozdrawiam

        • III
          Reply

          Temat o Grzegorzu, a Astre jak zwykle przynudza swoimi mądrościami i opowieściami na swój temat. Nihil novi sub sol ; )

      • Antoni
        Reply

        Astre… uprzejmie proszę [fragment usunięty]

        To nie jest temat ormusa, ani króla Jahwe, ani baz na księżycu, ani niczego innego. Wszystkie komentarze nie dotyczące ratowania Grześka będą stąd usuwane – przyp. admina

      • Oliwia
        Reply

        Astre, jestem jedną z wielu, która bardzo ceni sobie Twoje logiczne komentarze. Dziękuję, że poświęcasz swój czas, by wzbogacać m.in mnie, swoim bogatym i cennym doświadczeniem. 🙂

        Alex, czapki z głów za Twoją pracę.

        Pozdrawiam (bez pseudonimów) Beata 🙂

      • Goga61
        Reply

        ASTRE a gdzie … [fragment usunięty]

        To nie jest temat ormusa, ani króla Jahwe, ani baz na księżycu, ani niczego innego. Wszystkie komentarze nie dotyczące ratowania Grześka będą stąd usuwane – przyp. admina

  • Władyslaw
    Reply

    Świat podąża do doskonałości. Zdarzają się wypaczenia. Nie to jest problemem, brak wewnętrznej siły. A. Mickiewicz w latach trzydziestych 19w. napisał: Ludzie każdy z was samotny więziony mógłby myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony. Nie jest to tylko literacka przenośnia. Nie ładnie jest wytykać palcem owe błędy, raczej skupić się na podkręcaniu własnej siły. To da się zrobić. Dałem Grześkowi energetyczne wsparcie. Będę ciekawy jak ta sprawa się zakończy.

  • Tosza
    Reply

    Zespół pseudo-lekarzy oddziału na którym od 16 lipca jest więziony Grzegorz Organek: http://www.meinediakonie.de/evk/kliniken/psychiatrie/team.html
    Faksy zaczęły docierać do kliniki.
    Dzisiaj „lekarz”Ayhan Yavuz zablokował Grześka w pokoju i oświadczył, że będzie go „leczyć”. Próbował wyciągać informację. Pytał się Grześka o tym, dlaczego Grzesiek rzekomo chce „zaszkodzić” „lekarzowi” Johannesowi Pachowi. Nie pozwalał Grześkowi opuścić pokoju.
    Myślę, że Grześkowi mogą w każdej chwili odebrać możliwość rozmowy przez telefon, kiedy ktoś do niego dzwoni.
    Proszę o wysyłanie jak najwięcej ilości faksów. Nad komentarzami podana jest treść jaką te faksy powinny zawierać.

  • Pingback: Polak ofiarą psycho-terroru w Niemczech « Monitor Polski

  • Pingback: Hydra | Livia Ether FLOW

  • Tosza
    Reply

    Proszę o pomoc w poszukiwaniu kontaktu do człowieka o imieniu Mustafe Selim Surneli. Załączam fragment listu od prawdziwych odważnych przyjaciół (pod podanym numer telefonu na razie nie mogę się dodzwonić). Poczytajcie również komentarze na stronie (szczególnie te, który napisał Lechita) to bardzo ważne informacje na temat zniewolenia nas wszystkich i sposobu „przekrętu” na nas http://www.monitor-polski.pl/polak-ofiara-psycho-terroru-w-niemczech/comment-page-1/#comments:

    Wysłuchałam historii Grześka i nie jestem za bardzo zdziwiona.
    Za to, co mówi i pisze NIGDY by się tam nie znalazł, wepchała go tam własna rodzina, w tym przypadku zdebilala siostra.
    To, ze Niemcy nie są państwem wie tu KAZDY notariusz. Ja sama rozmawiałam ze starym notariuszem na ten temat.
    Nikt się tym wiele nie przejmuje, nawet, jak Grzesiek wytykał to sadom i lekarzom, nikt go za takie coś nie wepcha do wariatkowa.
    Natomiast wiem, z cala pewnością , ze łapią do wariatkowa, jak rodzina podpiepszy, a ponieważ siostra jest w systemie, to dla niej żaden problem.
    Ja wylądowałam tam sama, przyjechał po mnie syn z córka, założyłam jej kurtkę i wszyscy wyszliśmy. Nim się debilki zorientowali byłam poza ich zasięgiem, później wpadła policja do domu, ale zdążyłam schować się na strychu i na tym się skończyło.
    Później poszłam do dębików po potwierdzenie ze tam byłam i … śmiech mnie ogarnął, bo wywiesili wielka kartkę z napisem o szczególnej ostrożności ze ,,uważać by ktoś nie zwiał”

    Tu w Niemczech jest mądry człowiek, który zna doskonale przepisy i występuje przeciw kryminalnemu państwu. Rozmawiałam z nim osobiście, wyciągnął wielu ludzi z tarapatów, również Polkę z wariatkowa

    nazywa się
    Mustafe Selim Surneli
    Amt fur menschenrechta
    00 49/ 41416593296

  • Tosza
    Reply

    W sprawie Grzegorza Organka otrzymałam od Prawdziwego Człowieka widomość którą przekazuję.
    Kinka Pinka pisze:

    „Myślę , ze można również z polski wysłać list do tego wariatkowa i zażądać wypuszczenia
    Grześka trzymanego bezprawnie; grożąc, że sprawę się opublikuje i grożąc, że lekarze
    trzymający go tam poniosą osobiście konsekwencje albo ich rodziny, a w tej miejscowości
    porozwiesza się po ścianach plakaty, informując ludność o tym, co się stało i nazwiska lekarzy.
    Psychopaci najwięcej się boja, żeby ich draństwa nie ujawniać.”
    Ponownie proszę wysyłać faksy z żądaniem wypuszczenia Grześka, w których wspominacie o tych kilku godzących w reputację kilku wymienionych lekarzy faktach. Te informacje są podane wyżej, pod nagraniem. Numery faksów tam również podane.
    Jeżeli ktoś nie ma możliwości wysłać fax (poczta polska już tej usługi nie świadczy od pięciu lat), to wydrukujcie list, podpiszcie go i wyślijcie na adres e-mail sądu, kliniki.
    Adresy e-mail można znaleźć tutaj:
    http://www.ag-gelsenkirchen.nrw.de/
    Amtsgericht Gelsenkirchen E-Mail: poststelle@ag-gelsenkirchen.nrw.de
    http://www.evk-ge.de/kontakt/index.html
    Evangelische Kliniken, Gelsenkirchen E-Mail: info@evk-ge.de

    Link to do tekstu w języku niemieckim https://www.dropbox.com/s/6odx3y0d1hlvy9c/Gregor%20Organek%20fax%20Deutsch.doc?dl=0

    • Asia
      Reply

      Mysle,ze same grozby nic nie dadza. Po co czekac i grozic zamiast dzialac. Czy nie mozna zrobic petycji elektronicznej gdzie ludzie moga sie podpisac? Bo jesli chodzi o rozwieszanie plakatow jest to ryzykowne, Niemcy sa Panstwem policyjnym jak Dania, czyli tajniakow jest pelno w okolo. Wiec nie latwo jest rozwiesic plakaty. Czy nikt nie ma mozliwosci pojechac w odwiedziny do Grzeska? Chyba mozna odwiedzac pacjentow? Napisalam do tej organizacji od tego Mustafy ale cicho, brak odzewu. Moze lepiej by bylo gdyby ktos kto zna angielski tam zadzwonil?

  • Asia
    Reply

    Witam, rozmawialam z Grzegorzem. Problem w tym,ze krotko bo przez skype dzwonilam i przydalby sie beposredni numer a niestety sie nie zapytalam. Lekarze sie dziwo jak on nie majac kontaktu z internetem robi to,ze faxy do kliniki docieraja. Jakichs 2 krzyczalo na niego i probowali go przekrzyczec. Grzegorz odmawia przyjmowania jakichkolwieklekow nawet tabletek. Mama jego byla w odwiedzinach u niego wiec nie ma problemu z odwiedzinami. Czy nie mieszka ktos w poblizu aby go odwiedzic i z znim porozmawiac. Prosil mame aby przyniosla mu Tablet ale tylko patrzyla sie dziwnie na niego.

  • Tosza
    Reply

    Grześkowi udało się uciec w ostatnim momencie, przed przymusowym pompowaniem chemią. Uciekł przez małe okienko, które udało mu się otworzyć. W tym budynku na szczęście nie ma krat w oknach. Ze względu na bezpieczeństwo Grześka, nie napiszę na razie więcej. Rodzice z siostrą i jej mężem włamali się do Grześka, zamontowali nowy zamek w drzwiach i zabrali jego dokumenty i ważniejsze rzeczy, przez co Grzesiek stoi na lodzie i nie ma nawet dostępu do własnego konta bankowego. Udało mu się rozwiercić zamek w drzwiach przy użyciu wiertarki akumulatorowej i wziąć parę rzeczy od siebie, zanim uciekł z miasta. To straszne być świadkiem, jak funkcjonuje NWO i sterowane przez niego bio-roboty, jak w tym wypadku zahipnotyzowani członkowie rodziny Grześka. Nie łudźmy się, że „ich” imperium wali się, bo ono doskonale funkcjonuje i psychiatryki są jego ważnym elementem służącym niszczeniu nie-bio-robotów, czyli prawdziwych ludzi.

  • Tosza
    Reply

    W sprawie Grześka: Policja naszła mnie wczoraj w pracy i wypytywali o Grześka. Powiedziałam im że mam upoważnienie od Grześka do prawnego reprezentowania go, ale wyśmiali mnie i nie chcieli podać podstawy prawnej, na podstawie której prześladują go. Moje wyjaśnienia co do całej sytuacji, jaka została sztucznie wokół Grześka spreparowana przez sługusów BRD i Grześka rodzinę, nie trafiały do nich. Nie docierało do nich, ze Grzesiek jest obywatelem Polski i ze Polska powinna stanąć w jego obronie, zamiast na zlecenie prywatnej organizacji BRD, absolutnie bez żadnej podstawy prawnej i bez sprawdzenia informacji otrzymanych z BRD, ścigać go. Nie sprawdzili nawet, czy Grzesiek ma obywatelstwo państwa Polska i wierzyli ze ma tzw. „niemieckie”.
    Mamy dowód na to, jak chazarsko-watykański system zawładnął Polską. „Polska” policja, to tylko atrapa policji polskiej. W rzeczywistości działa w interesach niemieckojęzycznych Chazarów i Watykanu, a nie obywateli państwa polskiego. Spójrzcie na wasze paszporty. Już nie są niebieskie. Bordowy kolor okładki, lub brak prawdziwego godła państwowego są wskazówką na to, że dane państwo już nim nie jest.

    • kampok
      Reply

      Zgadzam sie z toba w 100% !!!
      Organizujmy sie ale nie „sieci” .
      Male grupy ludzi do 5 osob – gora,ktorzy sie znaja z piaskownicy.
      Zacznijcie pisac listy (wesprzemy prz okazji poczte polska)
      Ta niby powolnosc jest kluczem do zwycienstwa.
      Przy okazji mozna wyslac duzo listow pustych,by poniesli duze koszta za sledzenie nas.
      Pamietajcie ze jestescie ludzmi WOLNYMI.Nie jestesmy zadnya tzw. „osoba prawna”.
      My mozemy ja przyjac ale nia nie jestesmy!!Osoba prawna nie moze byc czlowiekiem.
      My tak,jezeli sie zgodzimy.Nie zgadzajmy sie zatem na ten quiz.Szanse na wielka wygrana sa
      znikome.Ta osobe prawna to nam podlozono poprzez akt urodzenia,bez naszej zgody.A wiec niewazny,nie obowiazujacy.A robia to dlatego ze nie moga ludzi niewolic,dlatego ten kruczek z ta „marzanna”,poprzez niepoinformowanie nas zyjemy w niewiedzy i placimy np.”podatki”.Samo slowo
      znaczy podawac.Podajcie lepiej to np. Grzesiowi.Macie wolnosc wyboru,komu i ile podajecie.
      Popatrzcie/przeczytajcie/zrozumcie „Moto Propio -papieza Franciszka z 21.07.2013” jest to bardzo kluczowy/przelomowy
      i wiazacy dokument (co modrzejsze „szyszki” wymowily prace tego dnia bo wiedza ze sie wiatr
      obrocil. Sieg ROD! Zwycienstwo rodowi!

  • Pingback: Jak niszczy się niewygodnych dla światowego systemu niewolnictwa – Grzesiek

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>