Barbara Grząbkowiak-Wolski jest aktywnym promotorem nauk Janet i Stewarta Swerdlowów. W tym odcinku kontynuujemy rozmowę o wykorzystywaniu przestrzeni astralnych do manipulacji ludzkością.
Janet & Stewart
Czym jest przestrzeń astralna, część 1
Czym jest przestrzeń astralna, część 3
Czym jest przestrzeń astralna, część 4

Moonchild – Księżycowe Dziecko (film Romana Polańskiego Dziecko Rosemary) jest to demoniczne przyczepienie w 2-gim trymestrze ciąży (4-6 miesiąc), podczas pełni księżyca zanim się płód się narodzi. Jego dusza jest rozbijana na tzw. „Matrycę Sześcianu”, którą wyraża się jako 13x13x13. Gdy pomnożysz to wychodzi że dusza zostaje rozbita na 2197 części. Analogią jest słynna kostka Rubika. Te z góry narzucane mody miały swoje zadanie do spełnienia: uaktywnienie programów u niektórych osobników. W te małe, poszczególne rozbite partie wkłada się, programuje się inne narzucane zachowania danej osoby na podstawie jej cech osobowości, z jakimi się urodził/a.
Wracając do naszego nowonarodzonego: to maleństwo już jest zaprogramowane przez istotę demoniczną zanim się narodzi. Ten program kontroli jest związany z tzw. Mirror Programming – Program Lustra. Odprogramowanie polega na konfrontacji z lustrem: lustro pokazuje się mentalnie podczas sesji. Trzeba rozbić to lustro, ale nie wcześniej niż będzie się na to gotowym. Jest to niebezpieczne, bo jeżeli to się zrobi zbyt wcześnie (o tym decyduje przeszkolona osoba prowadząca sesję), ta towarzysząca istota demoniczna może wkroczyć i posiąść całe ciało. Ci, którzy mają ten program, ich ciało jest wykorzystywane jako pojazd do satanistycznych rytuałów. Istota demoniczna znajduje się po drugiej stronie lustra. Podczas rytuałów lustro się przekręca, istota demoniczna znajduje się na przodzie przejmując kontrolę. Tu należy stosować techniki ochrony: częstotliwość lwa i Najwyższą Ochronę zanim zniszczy się to lustro.



Rytuały Seksualne – należy zdawać sobie sprawę, że orgazm jest manifestacją kreacji w fizycznej rzeczywistości. To boska energia tworzenia. Ludzkość jest współtwórcą rzeczywistości, w której żyje, ale nie wie dokładnie, w jaki sposób. Celowo robiono tabu z tego tematu, aby ludzie nie byli świadomi tej tajemnicy tworzenia- manifestacji. Iluminaci wiedzą doskonale o tym i dlatego częścią ich religii są rytuały seksualne w kierunku manifestacji ich pragnień. Należy wiedzieć, ze podczas orgazmu mężczyzna powinien mentalnie wizualizować swoje marzenie. Podczas złączenia się energetycznego przy wytrysku do łona kobiety, to marzenie zyskuje energię, by się zamanifestować. Męska energia jest transformatorem i przekaźnikiem energii, natomiast żeńska zakańcza – doprowadza do manifestacji. To tak jak ziarno siane i gleba, czyli Ziemia spładza. Rytuały karmią strefę astralną, która jest wypełniona swobodnie płynącą rozciągniętą seksualną energią. Dlatego media propagują seks, jako sport. Nakłania się wręcz do wolnego uprawiania seksu.

Musimy wiedzieć, że akt seksu stanowi ogromy generator energii. Jeżeli przepływ tej kreatywnej energii jest niekontrolowany, wchodzi on automatycznie do strefy astralnej, gdzie jest zbierana na późniejsze jej użycie. Ta seksualna energia jest zbierana w olbrzymim rezerwuarze, a później jest on otwierany jak kran i nakierowywany jest przez tych, którzy wiedzą jak te energie zastosować. Energia seksualna jest używana do kreowania drogi do przeniesienia – materializowania z niefizycznego w fizyczne. W ten sposób Iluminaci wykorzystują naszą NIEWIEDZĘ.

Strona Janet i Stewarta Swerdlowów: www.Expansions.com
www.Expansions.com/category/video-channel
Kanał YouTube Barbary z przetłumaczonymi przez nią wywiadami i wykładami Stewarta Swerdlowa: YouTube.com/user/Siuba2011/videos

Ilość wizyt: (10471)

Twój email nie będzie opublikowany. Pola wymagane zaznaczone są gwiazdką *

*

Zanim wyślesz swój komentarz:
- przeczytaj go dwukrotnie i sprawdź czy nie zawiera błędów ortograficznych,
- przemyśl, czy rzeczywiście chcesz, aby świat się o tym dowiedział, bo trudno jest cofnąć raz rzucone słowo,
- to nie jest śmietnik, nie pisz tu każdej myśli, która wpadnie Ci do głowy.
Twój komentarz w 100% świadczy tylko o Tobie!

28 komentarzy

  • Witam Pani Barbaro,

    Super wyklady, poprostu bezcenne.

    Wspaniale by bylo,, jakby bylam mozliwosc zorganizowac warsztaty dotyczace tych wszystkich ochraniajacych metod itd.

    Prosze o informacje.

    Mile pozdrawiam

    Mirka

    • Pomyślimy, pomyślimy…. Najpierw to bardzo ważne przedstawić p. Swerdlowów w Polsce. Im więcej takich jak pani, pani Mirko, tym to bardziej możliwe. Póki co postaram się tutaj gościnnie u Aleksandra za jego aprobatą coś zorganizować. Jak już widzę powstał specjalny „pokój” „Porozmawiajmy w TV”. Na górnym czarnym pasku menu. To eksperymentalny projekt Aleksandra dla zainteresowanych tutaj wieloma dziedzinami. To super pomysł. Klikajmy więc i zostawiajmy mu sugestie i opinie.

  • Witam serdecznie Pani Barbaro
    Prosze o rade,za kilka dni odbedzie sie chrzest wnuka mojego meza.My wiemy czym to jest,jak mozna i czy mozna wplynac tak na ceremonie aby odbyla sie bez szkody dla maluszka.
    Nie mam innej mozliwosci wiec tu na forum opisze swoj sen sprzed okolo miesiaca.Jestem w miejscu gromadzenia sie ludzi z roznych stron swiata.Witaja sie miedzy soba.Widze w oddali postac Stewarta Swerdlowa,On tez sie wita ,po chwili zobaczyl mnie i zawolal mnie po imieniu,wiem ze go znam ,witamy sie jak bliscy sobie ludzie.
    To wszystko.
    Wiele w zyciu przeszlam i mysle ze juz od urodzenia bylam pod ,,opieka” manipulatorow rzeczywistoscia w ktorej przyszlo mi tu zyc.
    Serdecznie pozdrawiam i podziwiam za czas poswiecony innym.
    Bozena

    • Moja podstawowa rada: podczas ceremonii mentalnie „zamknąć” dzieciątko we fioletowym balonie wypełnionym poprzez jego ciało. Dosłownie zanurzony w tym kolorze. Poza tym polecam to robić mentalnie na wysokości szyszynki (czakra na wysokości czoła i oczu) w kolorze „royal blue”- królewski niebieski. Przywołać wizje najbliższej osoby (jakiekolwiek Ci drogiej) zatoczyć tą widzianą mentalnie postać kolorem fioletowym i z kolei zatoczyć całość wizji kolorem brązowym na ściągnięcie na fizyczną rzeczywistość tutaj na Ziemi.
      Śnimy zawsze o sobie. Nic nie pisze pani, pani Bożenko o kolorach w tym śnie. To bardzo ważny aspekt do interpretacji. Pozdrawiam i nie ma się co martwic. Ochrona zabezpieczy. To więcej niż pewne. Pozdrawiam.

      • Z serca dziekuje,postaramy sie z mezem tak wlasnie uczynic jak pani Barbaro radzi.Jesli chodzi o sen a w nim kolory to przestrzen,krajobraz byl jasny,duzo zieleni pan S.Swerdlow mial na sobie biala koszule,wszyscy byli jacys odswietni w zachowaniu i ubiorze.Czas byl wyczekujacy,i pelen nadzieii,pomimo ze to byl sen,cala sytuacja byla w porze dziennej,widnej.
        Miala bym tez zapytanie.Otoz jakis czas temu mialam przekazane od tzw. braci z kosmosu ze moja specjalizacja jest i nie chce tu wymienic na forum nazwy ,chodzi mi o to ze dodatkowo mialam pokazany symbol tejze specjalizacji jako dwa trojkaty polozone poziomo,podstawy laczyla linia.Czy moze umie mi pani pomoc w wytlumaczeniu tej symboliki.
        Widzialam tez mentalnie statek kosmiczny jaki pani Barbaro opisala odnosnie widzenia co bylo zwiazane z kometa Eleni w ksztalcie trojkata tych co widzialam byli z ukladu Kasjopeii z planet ukladu Priores z antymaterii.
        Raz jeszcze z seca dziekuje za cieplo,zyczliwosc dla innych.

        • Śnimy zawsze tylko i wyłącznie o sobie. Sny stanowią 1/3 naszego życia. Tzn np. jeżeli średnio żyjemy 75 lat to śnimy poprzez 25 lat! Te 25 lat to znaczna ilość czasu, podczas którego tak wiele rozgrywa się i tak naprawdę ludzie nie rozumieją. Większość ludzi myśli, ze kiedy śpią, ich ciała i umysł porostu odpoczywają bez żadnego większego znaczenia i symboliki jakie ukazują się w ich życiu. Tak absolutnie nie jest. Tak naprawdę, nasze fizyczne ciało regeneruje się podczas w stanie śnienia, co wymaga energii i koncentracji. Kiedy nasze ciało odpoczywa podczas snu, nasz umysł nie jest w stanie używać go jako pojazd w tej fizycznej rzeczywistości. Umysł nigdy nie śpi, ale za to zmienia sposób jego penetracji. Podczas snu umysł używa eteryczne lub nie-fizyczne ciała, żeby badać, penetrować nie-fizyczne rzeczywistości. W tym czasie umysł operuje na przestrzeni astralnej jak i również na hiperprzestrzeni.
          Hiperprzestrzeń to miejsce które istnieje poza czasem i przestrzenią. Z tego terenu nie mamy żadnego fizycznego punktu odniesienia. Jedyny tutaj tryb działania jest Język Hiperprzestrzeni, który skalda się z kolorów, tonów, i archetypów (znaków geometrycznych).
          Przestrzeń Astralna to natomiast teren który obleka fizyczną rzeczywistość i zarazem jest pograniczem pomiędzy Ziemską strefą a hiperprzestrzeni. Wiele snów tam się odgrywa. Tutaj te sny jako energetyczne hologramy przybierają formy prosto z naszych wzorców umysłowych tak silnie, ze wydają się fizyczne w dotyku. Jeżeli otrzymają dodatkowe zasilenie energetyczne, te hologramy mogą właściwie zamanifestować na Ziemskiej przestrzeni, co tłumaczy dlaczego niektóre sny wydają się tak realne. Na przestrzeni astralnej możemy widzieć, mieć czucie, smak i zapach.
          Kiedy nasze ciało odpoczywa, nasz umysł w pełni wykorzystuje swoje możliwości poruszania się. Podczas snu używamy naszą nieużywaną cześć naszego mózgu. Wtedy mamy w pełni dostęp do Wielkiego Umysłu Boskiego. Większość tych doświadczeń podczas snu są filtrowane i ukazują się we śnie w momencie naszego powrotu do naszego ciała tuz przed przebudzeniem. Ponieważ nasz mózg nie ma żadnego punktu odniesienia z czasoprzestrzeni, interpretuje te doświadczenia jako wydarzenia lub historie w taki sposób, ze nasza świadomość rozumie je i akceptuje pośród tych które pamięta. I tak np. nasza świadomość nie jest wyuczona interpretacji dosłownego znaczenia archetypów, z którymi się stykamy podczas snu na płaszczyźnie hiperprzestrzeni. I tak na przykład wizerunek kąta rozwartego malejącego może przybrać obraz łuku. Natomiast archetyp w kształcicie prostokąta z linią czasową, może być interpretowany przez mozg jako książka leząca na półce Jeżeli dodamy kolory to np. właściwy archetyp w postaci niebieskiego koła w hiperprzestrzeni może przybrać obraz jeziora we śnie.
          Nasza świadomość używa najbardziej aktualne realne doświadczenia jako filter ze stanu śnienia.
          To osobny wielki temat do rozwinięcia….
          Wracając to Twojego snu Bożenko, jeżeli mogę się tak do Ciebie zwrócić, to jestem na etapie uczenia sie ich interpretacji i tak np. teren zielony = zieleń reprezentuje czas przeszły; ten podwójny trójkąt poziomy to korona czakry. Linia przedzielająca może mieć wiele znaczeń. Teraz: jakiego koloru ten trójkąt? Ci „bracia z kosmosu” obawiam sie ze masz aktywny program kontroli umysłu nazywany „Zieloną Gwiazdą” („Green Star” Programming). Większość z nas ma te oprogramowanie. Funkcje mogą być niebanalne: np. silna wiara w wielką przyjaźń obcych istot itp. Illiminatom będzie ten program potrzebny przy n. planowanej inscenizowanej inwazji Obcych.
          Nie ma się czym martwic. Ochrona osobista i integrator na czakrze na wysokości oczu czyli szyszynce zapobiega czynnej aktywacji. Jak sami widzicie to bardzo obszerne tematy. Nie da się nawet w skrócie tutaj je przedstawić. Możemy np. przedstawić ten sen do interpretacji przez eksperta jakim jest Stewart w tej dziedzinie, ale to kosztuje.
          Pozdrawiam serdecznie i proszę zwracać się do mnie per Barbara lub Basia: jak komu wygodniej.:-)

          • Z radoscia pozwalam i i dziekuje Basiu.
            Tak temat snow jest bardzo obszerny i to co piszesz to ogrom wiedzy na dobrych kilka wykladow.Mnie to wiele wyjasnia i pozwala zrozumiec sens tych przekazow.Nie wiem czy bedzie mnie stac prosic o taka pomoc pana Stewarta i o to czy mozesz mi w tym Basiu pomoc.Mimo to czuje taka potrzebe.Mogla bym wiele pisac co mnie do tego jeszcze sklania.Jedno to to ze rysuje postacie-twarze istot prawdopodobnie Lyrianow,maja blad wlosy i oczy niebieskie lub fioletowe na czolach ich widnieja znaki.Jedna z tych postaci ma jakby obrecz fioletowa na ktorej widac spirale,druga postac ma zielony trojkat u podstawy wygietej w luk.Pisze o Nich bo w jednym z programow pana Stewarta widzialam podobne postacie gdzie przedstawial Ich jako Lyrianow.
            Niestety dawniej mialam kontakt ze zlymi jak ich nazywam ,,bracmi z kosmosu”.Bylam w grupie ludzi ktorzy intensywnie z nimi pracowali.Doznalam tam ciezkiej choroby uszkodzenia splotow nerwowych.Przygotowywano nas miedzy innymi do ewakuacji na inne planety w tym szczegolnym czasie na ziemi.W tamtym czasie przebywalam na roznych planetach,wiele z tego co widzialam zostalo mi wymazane z pamieci.Wiem to bo kiedy odeszlam z tej grupy zastraszano mnie abym nic nie mowila o tym co wiedzialam o tej wspolpracy.
            Wiele osob mi pomagalo wyjsc z tego jak do tej pory nic nie pomaga,nic nie wyjasnia.Myslalam o sesji regresji hipnoza ale tu potrzeba z mojej strony olbrzymiego zaufania osobie, poki co tez nie mam.
            Jesli chodzi o ten trojkat poziomy o ktorym pisalam, byl w kolorze niebieskim,ponoc na takim pracuje.Martwi mnie to ze jak piszesz Basiu moge miec ,,wmontowany” program,na to sie nie godze i stanowczo mowie nie tym ktorzy robia takie rzeczy z nami.Chce byc siebie swiadoma jako istota Boska i moc stanowic o sobie.Bede wiec stale do konca swoich tu dni na ziemi dopominac sie o to swoje prawo do bycia wolna istota w polaczeniu z kosmosem .
            Z serca Basiu pozdrawiam.

  • Alex wykonuje wspaniałą pracę, dzięki wielkie.
    Pani Barbaro , bardzo dziękuję za wspaniałą wiedzę przekazywaną za pośrednictwem Alexa. Nie było przypadkiem to, że ok. rok temu otarłam się o nauki, które Pani przekazuje. To co Pani mówi jest mi bardzo bliskie, wyjątkowo czuję to co Pani przekazuje. Całe życie jestem buntownikiem, przeciwko zabijania indywidualności, intuicji, manipulowania. Sporo jest problemów w środowisku, chcąc zachować indywidualność i nie robić nic przeciw sobie. Jak sięgam pamięcią, całe życie ktoś chciał mnie naprawiać, eh. Bardzo Dziękuję.
    Proszę powiedzieć, jeżeli ktoś ma pewne silnie zakorzenione programy lub program, pomimo starań nie udaje mu się ich pozbyć,bo dochodzi do kompulsywnych zachowań z tym związanych, czy to jest kwestia tego, że ma kompletnie zablokowaną jedną z czakr , czy na skutek kontroli umysłu trudno się pozbyć takich programów. Nie chodzi mi o uzależnienia czy to od alkoholu, czy narkotyków.
    Dziękuję , że Pani jest tu i dziękuję za wysiłek.

    • Droga Gratiano, programy kontroli umysłów z wykorzystaniem technologii są aktywne u powiedzmy prawie całej ludzkości na globie. Jedni są mniej lub bardziej zaprogramowani, inny mnie lub więcej podatni na tą kontrolę. Są one przekazywane z pokolenia na pokolenie i DNA przekazuje je bardzo łatwo. To bardzo obszerny temat i nie jest taki straszny jak mamy odpowiednią wiedzę na ten temat. Tak się ma ze wszystkim: WIEDZA TO BEZCENNE BOGACTWO.
      Co do tej kontroli to w momencie jak już wiesz jak chronić się, jak odprogramowywać siebie, co jest bardzo ważne i systematycznie to robić, to w tym momencie nawet zaczęcia tej pracy już przejmujesz kontrolę nad sobą. „Programatorzy” nie są w stanie włożyć czego zupełnie nowego niezgodnego z naszym wzorcem umysłowym, ale mogą jedynie „ulepszyć” je manipulując naszymi odczuciami – reakcjami. Tak np. jeżeli ktoś nosi w sobie zawiść, zazdrość, to te dwie cecyh z ich pomocą mogą przybrać skrajną nienawiść i chęć zemsty posuwając się nawet do zbrodni. To tylko przykład.
      Pragnę wspólnie z Aleksandrem przedstawić ten temat w najbliższej przyszłości. To bardzo obszerny temat. Będę w rozjazdach w tym miesiącu, wyjazd to St. Joseph, MI, US na intensywne warsztaty do państwa Swerdlow’ow. Myślę, ze uda się nam po części zacząć niektóre tematy już w lutym.
      Jeżeli chodzi o czakry, to jak widzisz tą blokadę jednej z czakr?
      Powinno się okręcać każde pasmo z osobna dokoła siebie. Jeżeli w którymś momencie nie jesteś w stanie np. okręcić jej, to już mi mowie że to samo sabotaż. Jeżeli dojdziesz do tego „zablokowanego” pasma, zatocz się brązowym kolorem, wróć na szyszynkę w kolorze royal blue (królewski niebieski), wycentruj siebie (na tym tle wrysuj kolo z kropką w środku tez w tym kolorze ale w ciemniejszym odcieniu) i ponownie zacznij od nowa okręcanie czakr zaczynając od nóg – kolor złotawo brązowy i kolejny inne kolory w gorę. Pozdrawiam serdecznie…

  • Uwielbiam Pani kamerki, ma Pani niesamowitą zdolność przekazywania sensu za pomocą słów. Rozumiem, że stoją za tym lata praktyki. Czekam na kolejne nagrania i dziękuję, że robi Pani tak wiele dla rozwoju ludzi. Ja również staram się być w tym pomocna. :) Pozdrawiam!

  • Agnieszka 2 miesiące temu

    Witam,
    Droga Basiu obejrzałam wszystkie twoje wykłady. Staram się wprowadzać w życie codzienne twoje rady dotyczące ochrony poprzez kolory. Niezwykle zaciekawił mnie również poruszany w komentarzach temat snów. Odkąd pamiętam dużo śnię, tematyka różna, od pięknych i bajkowych po horrory. Ostatnio miałam 3 sny o zbliżającym się końcu. Pierwszy był o kosmitach którzy szykują koniec ludzkości. Obawiam się, że mam wgrany jakiś program podobnie jak Pani Bożena. Słyszałam również opinie, że jeśli śnimy o spotkaniu z kosmitami to prawdopodobnie jest to prawda. Proszę może poświęcisz tej tematyce chociaż jeden wykład i poradź co trzeba robić aby się chronić i oprogramować. Mój sen był tak dziwny, że od tamtej pory staram się te dziwne spisywać.

    • BarbaraKW 2 miesiące temu

      Temat odprogramowywania jest przeogromny. Nie odważyłabym się tutaj nawet zacząć opisywać.
      Tak to co piszesz powyżej to typowy aktywny program. Polecam ten brązowy znak „integrator” merger z ang. trzymać na szyszynce tj. na czakrze „trzeciego oka” na tle niebieskim-królewskim 24/7 i trzymać swoje ciało we fioletowej ochronie.

      • Bozena-obloczek 2 miesiące temu

        Witaj Basiu tak ten znak dziala,wyprobowalam go o ile tak mozna powiedziec na pewnej kobiecie z ktora jakis czas temu w przyjazni rozmawialam przez skaypa.Niestety okazalo sie ze ona jak i grupka ludzi stojaca za nia z tzw.grona ,,uzdrowicieli” to osoby nie ze swiatla.
        Po sesji z Leszkiem doglebnie to zobaczylam i wielkie MU za do Dzieki.
        Wczesniej jednak narysowalam sobie go na papierze i mialam w poblizu podczas rozmowy na skaypie.Przewaznie nagrywam wazniejsze rozmowy aby moc z nimi pracowac.Otoz po odsluchaniu rozmowy z ta pania nie dalo sie nic zrozumiec,glosy ponagrywaly sie na siebie,ja bylam rozbita wewnetrznie.To dziala!.
        Basiu jestes kochana ciepla istota.
        Bozena R-S

      • Agnieszka2 1 miesiąc temu

        witam ponownie
        Od miesiąca stosuję brązowy integrator i otaczam się fioletem. 14 lutego miałam kolejny dziwny sen.
        Byłam w takiej dziwnej iluzji. Jak wychodziłam za jakieś ogrodzenie wszystko znikało, panował tylko mrok i zimno, tam nie było życia. Kiedy się cofałam znów widziałam domy, ludzi, światła. Robiłam to kilka razy i wtedy zrozumiałam, że jestem w matriksie.
        Prawdopodobnie widziałam również swojego programatora. Był postury małego chłopca ok.6 lat jedna twarz miał dorosłego mężczyzny, taki rudawy blondyn z zarostem. Nie chciał ze mną rozmawiać, nie chciał patrzyć mi w oczy. Ja strasznie krzyczałam, chciałam żeby mnie zostawili. Rozmawiałam z innymi małymi dziećmi jeden z nich podszedł do mnie i złapał mnie za policzki jakby głaskał i powiedział: ja nic nie wiem ale w tobie jest moja Zosia. Ona wylosowała to miejsce.
        Później widzę mapę (wiem, że to ważne) to mapa mojego miasta, na dole czytam jakby opis do tej mapy, że moje miasteczko to dystrykt 101 rządzi nim 8 starszych (lub jakieś takie). Po cyfrze 101 była cyfra 102 ale nie pamiętam czego dotyczyła. To jest duży skrót mojego snu, ogólnie bardzo dużo w nim krzyczałam, mówiłam żeby mnie zostawili, że nie chcę być zaprogramowana. Sen był tak realny, ze nie wiedziałam czy to prawda czy sen.
        Nadal stosuję wszystkie zalecenia ochronne, jednak zastanawiam się co lub kto to jest ta Zosia. Czy to coś złego. We śnie to było powiedziane w taki dobry, wzruszający sposób. Ale może to był kamuflaż?

  • Agnieszka 2 miesiące temu

    Jeśli będziesz miała czas i chęci przeczytać mój sen to zamieszczam moje zapiski. Sen z soboty na niedzielę 16.12.2012r. – Porwano mnie i kilka innych kobiet. Porywaczami było chyba dwóch mężczyzn. Prawdopodobnie mieliśmy trafić do domu publicznego. Strasznie się bałam.
    Ciężko opisać całą sytuację ponieważ zapamiętałam tylko skrawki snu.
    Zostałyśmy uwięzione w jakim dużym pięknym i nowoczesnym domu. Nie było przemocy fizycznej raczej psychiczna. Teraz nie pamięta ale coś sprawiło, że udało mi się uciec.
    To działo się na zewnątrz domu – szłam szybko długim wąskim korytarzem ciągnąc walizkę na kółkach.
    Mijałam drzwi. Jedne z nich były otwarte były to wysokie i ogromne suwane drzwi z górną częścią częściowo oszkloną. Prowadziły do dużego hangaru. Nie pamiętam czy widziałam tam stojący samolot ale wiem, że miałam bardzo szybko dostać się na pokład samolotu i uciec przed prześladowcami. Siedzimy w samolocie. Wnętrze jest piękne, nowoczesne, ekskluzywne. Czuję się jak w spa. Przeważa biały miękki kolor. Meble są obite białą – raczej kremową miękko tapicerką. Siedzenia są pojedyncze i podwójne. Ogromna przestrzeń.
    Siedzę na swoim miejscu i lecę z USA do Polski lub odwrotnie. Pytam kogoś kiedy wylądujemy – usłyszałam że za 9 godzin, zresztą sama wiedziałam, że podróż potrwa 9 -10 godzin. Odczuwam wielki komfort.
    Jeszcze trochę się niepokoję tymi porywaczami jednak po woli czuję się spokojna i bardzo bezpieczna.
    Mój spokój potęguje jeszcze jedna rzecz a mianowicie: widzę okrągłe wnętrze statku kosmicznego, w środku znajdują się dwaj „kosmici” oba innego gatunku. Posturą przypominają ludzi mają jednak inne głowy, duże i w innym kształcie z naroślami.
    Wiem, że za chwilę, za sekundy stanie się „coś” – to mnie uratuje od porywaczy.
    „Coś” – kosmici wylądują na ziemi? Opanują naszą planet? We śnie wiedziałam co – teraz nie pamiętam. Na pewno było to coś takiego, że porywacze będą ubezwłasnowolnieni, będzie jakiś chaos, wszystko stanie się nieważne. Nikt mi nie będzie zagrażać. Będę bezpieczna dlatego, że jestem „jakaś tam” nie pamiętam jaka ale oni ocalą takich ludzi jak ja.

    Kosmici nie przybili po to by mnie uratować to był raczej szczęśliwy zbieg okoliczności.
    Ja uciekałam przed porywaczami a kosmici mieli właśnie wykonać wżną misję.
    Na pokładzie statku kosmicznego widziałam małe dziecko, 4 lub 6-cio letnie, prawdopodobnie chłopca. Był to ulepszony gatunek ludzki a może nawet bardziej kosmita niż człowiek.
    Kojarzy mi się, że kosmici mieli przygotować miejsce dla nowego rodzaju ludzkiego. „Źli” ludzie i moi prześladowcy mieli być chyba usunięci a ja i mi podobni mieli pozostać.
    Lecąc samolotem nie mogłam się doczekać kiedy to nastąpi. To było dla mnie jak ocalenie.”

    • Agnieszka 2 miesiące temu

      hej Agnieszka:)
      Mam prośbę. może ustalmy jakies dodatkowe niki przy naszych imionach , bo jest nas 2 i może to być mylące.
      Pozdrawiam
      Agnieszka

      • BarbaraKW 2 miesiące temu

        No tak a ja myślałam ze to jedna osoba. Czyli której pani Agnieszce odpisałam? Może dodatkowa literka do imienia?

        • Agnieszka2 2 miesiące temu

          sory nie zauważyłam, że jest już jedna Agnieszka. W takim razie będę teraz Agnieszka2. Pozdrawiam i czekam na radę.

        • Agnieszka 2 miesiące temu

          pani Basiu, ja wciąż , czekam na Pani decyzje o tych tłumaczeniach książek Swerdlowa.
          Pozdrawiam Serdecznie.
          ja mogę być Agnieszka C :)

          • Pani Basiu, nie znam angielskiego, też proszę o pomoc.

          • BarbaraKW 2 miesiące temu

            Droga Agnieszko C. tłumaczenie ksiazek to ogromne przedsięwzięcie. Stewart jest utalentowanym pisarzem. Nie odważyłabym się tłumaczenia ich. Co natomiast mogę uczynić to sprawdzić czy intencje zawarte w przetłumaczonym tekście oddają to co pragnął autor.
            Czyli nadal czekamy na chętnych podjęcia się tłumaczeń ich ksiazek.

  • Agnieszka 2 miesiące temu

    Pani Basiu ja zdaje sobie sprawę , że to duże wyzwanie, dlatego chciałabym Pania prosić o recenzje moich tłumaczeń zanim doszłoby do ich umieszczenia .Moze zrobimy tak, ja przetłumaczę kilka z stron z Steward Says., a jeśli Pani je zaakceptuje to będziemy kontynuować, a jeśli nie to nie. Co Pani na to?