Bliźniacze płomienie i bratnie dusze – Jakub Ławniczak

23 stycznia 2018 16:03
More videos
3,681
Views
   

19 komentarzy

  • Hubert
    Reply

    Zaproście kogoś kto zna się na bliźniaczych płomieniach bo ten pan nie ma w tym kierunku doświadczenia i wprowadza ludzi w błąd w numerologi też można sprawdzić czy druga połówka jest bliźniaczym płomieniem.
    Pozdrawiam

  • Kazio
    Reply

    No niestety taki pan może narobić ludziom więcej krzywdy niż dobroci. Warto sie nauczyć odsiewać ziarna od plew, w duchowości czy ezoteryce to jest wręcz konieczne. Zobaczcie, „Seba” naczytał się mnóstwa książek o ezoteryce i duchowości przez kilka lat, naoglądał się filmów na JUTUBE, SEBA uważa się teraz za Mastera Duchowości, Seba wymyslił sobie że będzie o tym gadać w w TV, Seba, nie wie jednak o czym gada, poniewaz powiela tylko słowa autorów ksizek kóre przeczytał i to w sposób zniekształcony przez jego poziom świadomości, programy, krzywizny mysleniowe, nigdy nie doswiadczył tego o czym mówi. Nie bądź jak Seba Duchowy Master, nie rób krzywdy sobie i innym.

  • Jakub Ławniczak
    Reply

    Czytam komentarze na własny temat i muszę ustosunkować do Nich. Nie z chęci udowodnienia komuś czegokolwiek. Po prostu jest to moja decyzja – postanowiłem odpowiedzieć.
    Po pierwsze – ludzie się naoglądali filmów romantycznych o tym, jak to ktoś się reflektuje, że coś stracił. Otóż w normalnym życiu tak NIE JEST. Bo nie w tym rzecz, żeby ktoś zrozumiał po jakimś czasie, że coś stracił, tylko żeby wiedział od początku, że niczego nie straci wchodząc w relację z kimś, a jedynie zyska. Ludzie, którzy się dobierają wyłącznie ze względu na szalejące emocje, bo ktoś im je daje się rozstaną prędzej czy później. Przykro mi, czasy uwięzienia kogoś w relacji się skończyły. Każdy podejmuje własne decyzje i potem liczy się z ich konsekwencjami. To nie karma, to naturalne kosmiczne prawo balansujące.
    Po drugie – prawdziwy bliźniaczy płomień to ktoś, kto ma identyczny charakter co ty. Wynika to z tego, że ciągle jesteście nierozerwalnie ze sobą połączeni. Nie trzeba mieć identycznych zainteresowań, talenty i zdolności mogą się różnić. Chodzi o to, że robicie prawie wszystko w taki sam sposób. Znam to autopsji. To nie jest poczucie wyjątkowości jakiejś relacji (a może to być po prostu ktoś z Twojego rodu dusz). Prawdziwe bliźniacze płomienie mają także podobne proporcje ciała. I wbrew pozorom nie muszą to być mężczyzna i kobieta.
    Po trzecie – zjawisko połączonych bliźniaczych płomieni jest bardzo rzadkie na obecną chwilę. To się na szczęście zmienia. Większość ludzi żyje w związkach karmicznych. Niestety, ale taka jest prawda. Przejdźcie się po pierwszej lepszej ulicy w większym mieście – ile jest tam szczęśliwych ludzi? Ludzie latami nie zdają sobie sprawy z tego, że tkwią w toksycznych relacjach. A tkwią dlatego, że tak wypada, że boją się o przyszłość, że „dla dobra dzieci nie warto odchodzić”, bo boją się o pieniądze. Tu już nie chodzi o bliźniacze płomienie, tylko ogólnie o życie i zrozumienie.
    Po czwarte – moja wiedza nie pochodzi z YouTube’a ani internetu. Moja wiedza pochodzi z kilku tysięcy poprzednich wcieleń, z wielu planet. Ja nie muszę sprawdzać swojej wiedzy z wielu wcieleń za bardzo. Ja to po prostu wiem. Muszę natomiast sprawdzać wiedzę ziemską W TYM WCIELENIU, bo warunki non-stop się zmieniają.
    Zastanawiam się zatem, dlaczego mnie ktoś mierzy miarą wyłącznie mojego obecnego wcielenia, jak i przez pryzmat własnych doświadczeń? Rozumiem, że można się czegoś bać, bo ktoś może czegoś nie rozumieć. Natomiast ja jestem po to, aby rozjaśniać całą tą sytuację. To, że mówię, pisze i twierdzę zupełnie inne rzeczy nie oznacza, że to nie istnieje, dlatego, że większość ludzi tego nie widzi.

    • Tomasz
      Reply

      Jakub nie przejmuj się kilkoma negatywami. Ja bardzo chętnie oglądam wszystkie twoje filmy na yt i tutaj ,jeśli dobrze pamietam był to drugi u Alexa. Trzymaj się i rób swoją pracę nadal ,są ludzie którzy Cię wspierają w tym.Pozdrawiam serdecznie.

    • Krzysztof
      Reply

      Witam,
      Podoba mi się możliwość odrzucenia karmy.
      Jak jest z ta karmą i świadomością wg Pana? Czy cześć duszy która inkarnuje „ubiera się” w karmę, która zostaje w postaci egregora po wcześniejszych wcieleniach często różnych dusz? Czyli im więcej wcieleń tym bogatszy w doświadczenia egregor – wdzianko dla duszy. I nie chodzi tu o pamięć komórkową rodu.
      Czy to ma sens?

  • Barbara
    Reply

    A moim zdaniem ten pan ma racje, spotkałam fałszywego bliźniaka. Skończyło się depresją, wszystkie znaki wskazywały na bliźniaka, intensywność i toksyczność relacji nie do opisania, przy czym nie miałam wcześniej skłonności do takich relacji, a blźniak okazał się calkiem innym czlowiekiem niz sie wydawalo na poczatku

  • Elwira
    Reply

    Moim zdaniem Pan Jakub mowi bardzo logicznie i prawdziwie. Kilka razy w zyciu mi sie zdarzylo spotkać fałszywego bliźniaka. Niestety nie spotkałam na mojej drodze jeszcze prawdziwego bliźniaczego plomienia. Zastanawiam sie z czego to wynika…Dzieje sie tak, ze albo mi sie podoba mezczyzna, a ja jemu nie lub na odwrot. Ja mu sie podobam, a on mnie zupełnie nie interesuje.

  • Astre
    Reply

    Jakub Ławniczak @
    W ramach wymiany wiedzy i informacji pozwolę sobie zamknąć tą puszkę Pandory.
    Wpierw chciałem zapytać, czy Ty słyszysz siebie ?
    Twoje słowa – ” ludzie tkwią w toksycznych relacjach”, ”boją się o przyszłość”, ” ile jest tam szczęśliwych ludzi” ?, boją się o pieniądze itd… itp…
    Ale, według mojego sposobu postrzegania ”rzeczywistości” i nie tylko mojego taki sposób rozumowania nie jest dobrym doradcą nowego przejawu świadomości, jeżeli ktoś zatwierdza w swoim umyśle obraz świata zbudowany z oceny i analizy. A, ta analiza i ocena wygląda w taki sposób, że spotykasz coś, nadajesz temu wartość, definicje, a następnie określasz sposób przejawienia się tego w swojej rzeczywistości. I mówisz. Ludzie taka jest prawda ! Prawda ? To nie jest prawda i przy prawdzie nawet nie stała. Ta ”prawda” mówi tylko o tym jaki model ”rzeczywistości” uznałeś za słuszny, realny i rzeczywisty i taki wyświetla się na ekranie Twojego istnienia. Więc kto jest Sędzią, który mówi taka jest prawda ?
    Kto jest Sędzią, który mówi o duszach, o jakichś fioletowych płomieniach, o jakiejś Białej Magii, o Anielskiej Magii, o Boskiej Magii ? Wszystko co dzieje się w tak zwanym niby świecie jest specyficznym oddziaływaniem przyczynowo – informacyjnym, a nie żadną ”Magią”.
    I teraz gdy usłyszałem (umysłowe paradygmaty), że ludzie się boją, ludzie tkwią, ile jest szczęśliwych ludzi ? to (popatrz dobrze), że w istocie, jest to tylko umniejszanie innym ludziom.
    Czy, nie słyszałeś nigdy o tym, że proces poszerzania świadomości, to nic innego tylko właśnie bycie świadomym tego, z (jakiego powodu?) postanowiliśmy myśleć o zewnętrznym świecie, o sobie jak i innych ludziach jako czegoś co dzieje się w ich życiu złego, niedobrego, niekorzystnego, niewłaściwego, krzywdzącego ? To dlaczego oceniłeś, tak jak oceniłeś, czy nawet osądziłeś ?
    By zamknąć tą Puszkę Pandory składającą się z jakichś wydumanych wizji świata i ludzi polecam wysłuchanie tego co mówi Gangaji może komuś pomoże obudzić się z tego świata Iluzji. https://www.youtube.com/watch?v=W3Hf3xPJDg8

  • Astre
    Reply

    Źródłem większości tak zwanych ludzkich ”problemów ” (jakie by one nie były ) są nieprawidłowo uświadomione doświadczenia w poprzednich koleinach życia jak i w obecnym życiu. Dotyczą one fizycznych, emocjonalnych, mentalnych blokad. Owe blokady hamują przepływ energii życia doprowadzając do ciężkich chorób, psychoz, uzależnień, natręctw, niekontrolowanych myśli i emocji, które nie pozwalają nam w pełni cieszyć się życiem. Nie ma potrzeby kurczowo trzymać się koncepcji filozoficznych typu (Karma), koncepcji różnych Egregorów, czy koncepcji samorozwoju i gubić się w niekończących się wyjaśnieniach ”prawdy”, lecz lepiej skupić się na rozpoznaniu osobistych blokad. Bo kiedy je zrozumiemy każdy może wyruszyć we wewnętrzną przygodę, by odkryć własną prawdę. Odnosząc się do tych blokad możemy sami odkryć, że dotyczą one ognisk stresu i napięcia.
    Psychologia akademicka (integracyjna, lub poznawcza) na podstawie wieloletnich badań wskazuje na przyczynę jako na nieradzenie sobie z sytuacją gdzie zamiast sięgnąć do przyczyn, próbować szerzej zrozumieć dlaczego się to lub tamto wydarzyło wolimy wycofać i stłumić w naszej świadomości, to co w istocie pojawiło się po to, aby pchnąć nas ku wolności. Dobrym przykładem może być społeczny fałsz, który bardzo często jest głoszony pod hasłem – nie bój się !
    Pamiętam jak w Polsce przebywał Papież Jan.P. II to krzyczał do ludu nie bójcie się, nie lękajcie się ! Takie bezmyślne postępowanie prowadzi wprost do tego, że jeżeli z jakichś powodów pojawi się w Nas lęk, to zamiast przyglądnąć się, zrozumieć, poszukać wzorca co powoduje w nas ten lęk, to zgodnie z fałszywie rozgłaszaną maksymą (nie bój się) stłumimy ten lęk, po to, aby poczuć się znowu lepiej i pewniej. Tymczasem gdy uczciwie sięgniemy do tego co dzieje się, gdy stłumimy emocję lęku, to zobaczymy, że dyskryminujemy i odrzucamy to co pojawia się w naszej świadomości po to, abyśmy rozpoznali i zrozumieli przyczynę, a tym samym uwolnili się od lęku. To samo dotyczy wszystkich wydarzeń w naszym życiu i rodzimy się tutaj nie po to, że nas obciąża jakaś karma, albo jakieś byty zrobiły ludziom kuku jak głoszą fałszywi nauczyciele, lecz rodzimy się po to i w takim miejscu, abyśmy mogli uświadomić sobie i rozpoznać jak tworzymy własne doświadczenia, a wszystkie wydarzenia i osoby, rodzina, bliscy ożywiają naszą przeszłość, a uświadamiając ją sobie i rozumiejąc rozpoczynamy naturalny proces uzdrawiania. Jednak wolimy poszukać winnych w naszym życiu w osobie męża, żony, sąsiadów, znajomych, czy nie znajomych po to, aby zrzucić na kogoś ciężar tego co sami w sobie nosimy i wtedy czujemy się lepiej
    ale w istocie dyskryminujemy własne życie i własne doświadczenie i znowu zasypiamy. Stąd między innymi właśnie bierze się pojęcie (życie to sen), gdzie chyba na Harmonii Kosmosu ten temat wykładała Pani Izabela Kopaniszyn.

  • Tomasz
    Reply

    Widze ,że co komentarz to niestety jeden wie więcej od drugiego. Po to jest ta platfroma by każdy przedstawił to co uważa za słuszne i jak jest według jego wizji. Wszyscy Szukamy prawdy ,Alex również przedewszystkim on ,bo ten portal temu służy. Pozdrawiam i więcej światłą życzę.

    • Astre
      Reply

      Hmm…., a gdzie to niby mamy szukać prawdy ? W kolejnej książce, w kolejnej czyjejś opowieści, w kolejnym filmie, w kolejnym wywiadzie, w kolejnej telekonferencji ? Już tyle wszystkiego słyszałeś i dalej nie znasz prawdy i jej poszukujesz ? To chyba tu w końcu coś nie gra ? Tam, gdzieś, u kogoś, w czymś nie znajdziesz żadnej prawdy. Tam znajdziesz punkty widzenia i opinie ? I jak sam zauważysz one przychodzą i odchodzą. Ale, to co przychodzi i odchodzi nigdy nie może prawdziwe. Usłyszałem kiedyś słowa : ” jeżeli ktoś powie, że taka jest prawda, to pamiętaj, że spotkałeś największego kłamcę.” I wziąłem sobie to głęboko do serca. Prawda jest niezwykłym ”cudem”, podstawą Twojej Istoty. Jednak nie możemy jej doświadczyć, nie możemy jej zrozumieć, bowiem utożsamiamy się z naszym ciałem, naszymi myślami, przekonaniami, emocjami, uczuciami, utożsamiamy się z naszymi rolami (jestem prawnikiem, biznesmenem, jestem dyrektorem, ministrem, księdzem, jestem policjantem, jestem polakiem, jestem muzułmaninem itd. ) – myśląc, że to My, a nie, że to wszystko do nas tylko – przynależy !
      Zatem nawet na tak zwany ” zdrowy chłopski rozum” im bardziej będziesz szukał jakiejś prawdy, gdzieś tam…?, u kogoś tam…? w czymś tam..? tym bardziej będziesz oddalał się od prawdy, która jest tutaj, a która właśnie Teraz przez Twoje oczy czyta ten komentarz. Więc, pamiętaj ….. nie słuchaj nikogo i niczego, bez względu jakie tam niby ”mądrości” będzie opowiadał ! Miej dystans ! Bądź zawsze autorytetem w swoim życiu ! Nawet ten tekst, który teraz może czytasz nie jest absolutnie żadną prawdą. Jest tylko jednym z wielu drogowskazów na mapie, gdzie można poznać prawdę.

  • wojowniczka
    Reply

    patrycja nie moge sie z toba zgodzic. Ja i moj maz jestesmy blizniaczymi plomieniami . Zgodnosc wibracji jest 100%. Absolutnie nie ma tu ognia i wody. Jest moc wspolnego plomienia a na dodatek obydwoje w horoskopie jestesmy znakami ognia. Tutaj to az kipi od lat juz , nasze energie( plomienie ) sie przeplataja i tworza zjednoczenie na wielu poziomach. Milosc i akceptacja jest bezwarunkowa .Zycze kazdemu aby tego doswiadczyl.
    Pozdrawiam

  • Joanna
    Reply

    Spotkałam taką na gruncie zawodowy, typowa fałszywka, dokładnie tak jak ją Jakubie opisałeś: kłamliwa, podstępna, lubiąca zadawać ból, czerpiąca energię a jak już się naładuje to znika. Co za shit. Najlepsze jest to, że sama uważa się za chodzącą doskonałość i miłość do ludzi, to jest niebywałe. Jedyne na to rozwiązanie, to olewać ją totalnie, bez przemyśleń i emocji podchodzić do zachowań takiej osoby. Taka taktyka się sprawdza.

    • Astre
      Reply

      Joanna, ależ istnieje ! Tyle tylko, że nigdzie indziej tylko…. w ludzkich głowach. Obraz mglisty, urojony, fikcyjny, nie dający odpowiedzi na szereg kluczowych pytań widziany poprzez pryzmat własnych wzorców myślowych i przekonań jak w opowieści Miguela Cervantesa ”Don Kichot” .
      Dowód : https://www.youtube.com/watch?v=FsJobXtQppc&t=62s

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>