Bliźniacze Dusze – Katarzyna Kruk-Nowak

28 czerwca 2016 11:38
More videos
12,889
Views
   

Rozmowa z Katarzyną Kruk-Nowak – wiedźmą oraz nauczycielką
języka szwedzkiego, autorką artykułu o bliźniaczych duszach.

Poruszane zagadnienia:

  • Bliźniak, Bratnia dusza czy Miłość karmiczna
  • po oddzieleniu od źródła dusza dzieli się na dwie przeciwstawne energie
  • wzajemne budzenie
  • Runner i Chaser – jeden goni a drugi ucieka
  • wchodzenie w duszę Bliźniaka i patrzenie jego oczami, myślenie jego myślami, widzenie jego przeszłych wcieleń itd.
  • Uciekający wypiera swoje uczucia – ma zamknięte serce, nie jest gotowy i jest mu tak wygodnie
  • Goniący ma otwarte serce
  • zadanie dla Goniącego to otworzenie się na szeroko pojętą duchowość
  • związek bliźniaczy na przestrzeni wcieleń
  • jak Bliźniaki schodzą na ziemię razem to nie ma opcji żeby się nie spotkać
  • jak to jest kiedy Bliźniak łączy się w seksualnym związku z inną osobą
  • kiedy dusza opuszcza człowieka – jak to jest pozostawać w uśpieniu
  • śluby milczenia, wierności i dochowania tajemnicy po wsze czasy
  • decyzja o zerwaniu starych przyrzeczeń i zdjęcie blokad
  • kiedy spotykasz Bliźniaka to początkowo nie panujesz nad tym co robisz, co mówisz ani co od ciebie idzie
  • przyciąganie i odpychanie wśród Bliźniaków, z czasem to Goniący staje się Uciekającym
  • Goniący ma się nauczyć bycia niezależnym od tej drugiej osoby, zająć się własnym życiem
  • telepatia, synchroniczność i współodczuwanie i wiedza o sobie nawzajem
  • Bliźniak może przerabiać emocje, choroby itp. za drugiego
  • nic się nie ukryje przed Bliźniakiem
  • jak masz jakiś problem to zapytaj Bliźniaka a on ci odpowie nawet nieświadomie
  • Bliźniak może dokopać drugiemu ale dostaną wtedy oboje
  • podobne przeżycia
  • Goniący – bądźcie cierpliwi 😉
  • Uciekający – uciekając rozglądnijcie się żeby zobaczyć i poczuć co jest wokół was i starajcie się zrozumieć
  • każda para Bliźniaków poza podnoszeniem wibracji planety ma swoje misje do wykonania
  • energia, która przyszłą w Noc Kupały miała za zadanie podwyższyć energię Bliźniaków

Kontakt:
wiedzmakruk@gmail.com

Ilość wejść: 12889

86 komentarzy

  • Transerferka33
    Reply

    Witam obie Panie…teraz juz wiem,ze już jakiś czas czekałam podswiadomie na ten wywiad i pojawił sie,kiedy tego najbardziej potrzebowałam…pozdrawiam bardzo cieplo i dziękuje za tą rozmowę.

  • Transerferka33
    Reply

    Dodam jeszcze,ze analogia pewnych spraw poruszonych w wywiadzie a dotyczących mojej osobistej historii pożądnie mną wstrząsnela i potwierdziła coś w głebokiej synchronii….

  • AlexCapone
    Reply

    Ten znak kwiatu życia w akademii ducha jak wy to widzicie w takim wydaniu w jakim nosicie go na plecach waszych bluz firmowych jest on symbolem matrix owym cyklu życia i śmierci itd to zamierzone czy ja o czymś nie wiem.
    Anja ma wielki wpływ nawet na sposób wypowiadania się innych wiedźm.

  • Agnieszka
    Reply

    Słucham tego wywiadu uważnie i mam mocne wrażenie że nasza bohaterka mocno konfabuluje…. Zakochała się- i na tym uczuciu zbudowała sobie własną opowieść… Poza tym dość często używa angielskich przekleństw, jakby język polski był zbyt ubogi w tej materii…

    • Aleksander
      Reply

      Zgadzam się w pełni. Jeden ze słabszych wywiadów. Nazywanie siebie nauczycielką i „de facto” używanie wulgaryzmów w publicznym medium nie idą z sobą w parze. Ale i takie są potrzebne w dualnej zabawie.

    • konrad
      Reply

      podobne odczucia mam po wysluchaniu pierwszych 10min. mloda dziewczyna marzaca o ksieciu z bajki, ale rzeczywistosc w ktorej zyjemy kasuje takich rycerzy w momencie slubu bo wspolne zycie pokazuje ze ukochana osoba pierdzi, dlubie w nosie, grzebie sobie miedzy palcami a po wyjsciu z ubikacji pozostawia po sobie smrod, a ten bialy kon to czesto na kredyt kupiony, blizniacza dusza to taka sama marchewka jak bog, wyzsze ja i guru, sluzy tylko do jednego, do manipulowania.

    • Pola
      Reply

      Bohaterka mocno konfabuluje bo … wyczuła dobry biznes. Przypuszczam, że jej mąż nie ma jej za złe tej wylewności i szczerości bo oboje liczą na spore przychody z przeróżnych spotkań i szkoleń. W USA zbijają na tym majątki, więc dlaczego w Polsce miałoby być inaczej.

  • Małgorzata
    Reply

    Wszystko pięknie i cacy . Czy wiecie jednak co przeżywa osoba będąca w związku kiedy jej długoletni i ukochany partner raptem dostaje wariacji bo spotyka swoją bliźniaczą połówkę ? I tak z dnia na dzień po prostu przekreśla przeżyte razem ponad pół wieku ? I mówi – nie kochałem Cię nigdy a tylko mi się tak wydawało ?
    Ja wiem doskonale bo mój związek po 28 latach się rozpadł właśnie z tego powodu . Teraz nawet się z tego cieszę bo jestem wolna a taki związek , który nie przetrwał próby to mam ….wiadomo gdzie . Ale zapewniam , że gdy to wszystko się działo , ich rozmowy , mowa ciała , głos , wspólne wyjazdy itd sprawiało , że moje serce pękło na milion kawałków . I to nie raz …
    Taka jest ta druga strona Bliźniaczych Dusz … bo wszystko cacy gdy oboje jesteście wolni a już mniej fajnie gdy sa osoby trzecie – wcześniejsi partnerzy , małżonkowie , dzieci ….

  • Przemek
    Reply

    Na status wiedźmy to sobie trzeba zapracować, bo ten miałki bełkot przeplatany „what the fuck” jeszcze nawet nie pretenduje do miana wiedźmy.

  • Basia
    Reply

    Pani Kasiu! Dbałość o język polski świadczy o szacunku do osób słuchających tego, co chce pani powiedzieć. Trudno słuchać powiedzeń typu: kumam, fak, kama czy podobne zwroty… Przesłaniają te naleciałości treść niestety!

  • Ola
    Reply

    uważam że dosć słaby wywiad..mało wnoszący dla słuchacza…
    zgadzam się z którymś z przedmówców ..obecnie tworzenie własnych teorii i spojrzeń na świat aby się na tym wypromować jako dobry coach lub terapeuta /wiedzma/jasnowidz w swojej dziedzinie jest dosyć popularne…bo juz każdy słyszał o sile przyciągania, pozytywnej myśli innych wcieleniach bla bla ..trzeba zrobić jakąś dobrą hybrydę z tej wiedzy abym mieć posłuch, lub zbudować coś nowego na bazie swojej kreatywności… przekleństwa ..w ogóle bez komentarza…no każdy ma swój styl bycia… jej teraz chyba każdy kto zbiera zioła lub miewa sny prorocze i gdy zamknie oczy ma jakieś wizje może się nazwać wiedźmą ..

  • Agnieszka
    Reply

    Kochani komentujący,
    tak się zastanawiam, co Waszym zdaniem jest kryterium wg którego oceniacie czy ktoś jest Wiedźmą, czy też nie. Bo niektórzy z Was nie mogą być dalej od prawdy o Kasi i jej zdolnościach, a po co ktokolwiek ma coś udowadniać, skoro uważacie, że wiecie najlepiej. 🙂
    Zgodzę się, że dobór słownictwa mógł być lepszy – czy jednak każdy z krytykujących jest kryształowy w tej materii, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą emocje? A osoby, które twierdzą, że cały wywiad to konfabulacja, najwyraźniej nie doświadczyły relacji bliźniaczych płomieni i chyba nie próbują tego zrozumieć, choć oczywiście mają do tego prawo. Szanuję Wasze zdanie i Waszą ścieżkę – w końcu Wasz wybór, ale obserwując kilka takich relacji doskonale wiem, że wygląda to dokładnie tak, jak przedstawia to prelegentka. Co więcej, osoby bez bliźniaczego płomienia mogą uznać ten wywiad za mało wnoszący, jak ktoś był łaskaw napisać to w komentarzu, ale dla osób, które doświadczają takiej relacji i zupełnie jej nie rozumieją – może on dosłownie zmienić życie. Sama nie mając twin flame, dużo się dowiedziałam z tego wywiadu, więc zapewne to, czy coś uznamy za edukujące, czy nie, zależy przede wszystkim od naszej percepcji i podejścia. Dla każdego tylko własna ścieżka będzie prawdziwa.
    Kasiu, serdecznie pozdrawiam, rób swoje!

    • Kalina
      Reply

      Ale romansik .i pomyslec , ze w tym cyrku jest az 4 osoby niezdowolone z niczego . To tylko moze byc gra astralnej elektrycznej matrix ze tak powiem .
      Mnie juz nikt by nie wzial na trzecie oko 🙂

  • Jacek
    Reply

    Rzeczywiście pani Katarzyna chyba mogła by trochę popracować nad słownictwem. Bo słowa, których używa, nie wydają się najwyższych wibracji. Poza tym podnoszenie wibracji planety i ból głowy po imprezie nie bardzo chyba idą z sobą w parze. Ale tak czy inaczej życzę powodzenia.

  • Kamila
    Reply

    Ewidentnie widać i słychać że Pani Katarzyna jest zakochana i tyle. Cala reszta to moim zdaniem bujna fantazja i naciaganie faktów tak aby pasowały do całej historii. Mam także wrażenie że drugi z bliźniaków nie czuje bluesa do bohaterki wywiadu.Ciekawe czy Pani Katarzyna wzięła pod uwagę uczucia swojego męża – az wspolczuje. Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości ale mężowi…

  • Sagana
    Reply

    Bliźniacze Dusze, Dusze Dualne, Dusze Karmiczne etc. to bardzo rozpowszechniona i uwielbiana forma miłości, która służy w kręgach duchowych do manipulacji. Wieczna miłość, wieczne poszukiwanie swojej drugiej połowy, rozstania i nadzieje na ponowne spotkanie, wieczne obracanie się w kole karmicznym, i trzymanie dusz wiecznym poszukiwaniu, i rozdarciu.

    Manipulacja genetyczna jest dokładnie opisana w Księdze Rodzaju / Genesis, czyli gen of Isis/ gen Izydy w języku polskim.

    Isis jest uważana za matkę ludzkości, która dała swoje geny i wprowadziła na Ziemię miłość, kobietę/mężczyznę, energię żeńską i męską, dobro i zło, czyli dualizm, rozdzielenie, energię pozytywną i negatywną.
    W ezo świecie jest rozpowszechniona zasada, że jesteś wszystkim, więc także i złem. Jest to cicha forma manipulacji, by Człowiek nie rozróżniał Boskiego Stworzenia od stworzenia sztucznego.

    Pierwsze eksperymenty genetyczne prowadzone na zwierzetach zamieszkujących Ziemię, spowodowały narodziny agresji pośród nich i to co kiedyś było Boskie, rozpoczęło walkę między sobą. Tak powstały rasy zwierząt zjadające inne istoty, żyjące na Ziemi.
    Warto zauważyć, że do dziś testuje się najpierw na zwierzętach i później wprowadza w ciało człowieka np. czipy.

    Poprzez geny Izydy powstała nowa forma życia Homo sapiens, kierująca się rozumem. Istota Homo sapiens, to upadek świadomości i wejście w transhumanizm, technokrację: „techno” od greckiego tekhne/ umiejętność, „kracja” od greckiego kratos, czyli władza, prowadzaca do nowego gatunku: postczłowieka.

    Po upadku Atlantydy, wiedza o manipulacji genetycznej została rozwinięta w Egipcie, gdzie mają również początki manipulacji z roślinami. Nie każda roślina służąca dziś jako żywność, wpływa pozytywnie na ludzki organizm.

    Poprzez wprowadzenie genu Izydy, powstała polaryzacja na Ziemi, która sama siebie powiela poprzez system wierzeń i przekonań. Wiara w genetykę powoduje, że właśnie Gen of Isis/ Genesis istnieje do dziś w świadomości na Ziemi, pomimo Nowej Biologii Bruce Liptona: umysł ponad genami.

    Wracając do Bliźniaczych Dusz…zmanipulowana, wprowadzona w koło świadomość, kreuje swoje własne wcielenia w iluzorycznej dualności, tworząc pozorny podział dusz, wieczne rozdzielenia, poszukiwania, dążenia do jedności, oraz pragnienie tej jedynej, prawdziwej miłości. Szukając tej jedynej, drugiej połowy duszy, świadomość sama siebie wprowadza w cierpienie.

    Warto zatrzymać się od czasu do czasu i puścić wyuczone, wyczytane i przeżyte doświadczenia i zrobić reset programu, by już nie kręcić i nie powielać genu Izydy w świadomości.

    P.S.

    I jeśli ktoś skojarzył Gen of Isis z współczesnym Isis, to gratuluję.

    Pozdrawiam Sagana

    • konrad
      Reply

      dokladnie, zwykla manipulacja, wiara w tzw ksiecia i wieczna milosc, kosciol czeka na takich zeby ich zwiazac karmicznie i zapoczatkowac cierpienie ktore nie ma konca. kazdy zwiazek moze sie rozpasc w kazdej chwili ale chodzi o to zeby ludziom tego nie uswiadamiac, zeby wierzyli w wieczne wspolne szczescie zeby ciagle szukali blizniaczej duszy czy drugiej polowki, szukaj szarik szukaj, jak znajdziesz dostaniesz miske zupy z koscia do gryzienia, wszystko zeby odwrocic uwage od siebie samego.

    • Mat Is-Be
      Reply

      Co do agresji zwierząt oraz potrzeby zjadania innych istot. Co do potrzeby jedzenia, sexu oraz rozmnażania sie mam też zdanie ( w sensie takim, że to też) że to manipulacja, sztucznie stworzona zintegrowana, wszczepiona potrzeba w homo sapiens.
      Również co do genu Isis mam podobne odczucia, z tym, że raczej ten gen i homo sapiens były wcześniej niż Izyda. W każdym razie dualizm wg mnie jest dziełem technologii i inżynierii biologicznej…aby wspierać walkę, wojny, zniewolenie oraz śmierć z narodzinami po amnezji.

      Pozdrawiam!

      • Sagana
        Reply

        @Mat Is-Be
        Gen Izydy nie odnosi się tylko do wcielenia znanego z mitologii egipskiej, jest energią, która ma wiele wcieleń imion.
        „Co do potrzeby jedzenia, sexu oraz rozmnażania sie mam też zdanie…że to manipulacja..” Zapewne, nic nie jest potrzebne, by coś się działo, jednak w teorii Ziemianie są mocni, w praktyce słabsi.

        W praktykach seksualnych są raczej bardzo doświadczeni i to co mówiła Katarzyna o odczuciach duszy bliźniaczej podczas aktu, jest jeszcze bardziej rozległe. Gdy dwoje ludzi jest świadomych swego połączenia, nazwijmy to świadomość bliźniaczej duszy, to nie potrzebujesz ani ręki ani innych części ciała, nawet nie musisz przebywać fizycznie z tą osobą, by się kochać. Nie wiem jak z ciążą, no ale podobno Jezus i wielu innych tak było poczętych, więc i ciąża możliwa. 🙂
        W tej całej wspaniałości o bliźniaczych duszach, nadziei na jej spotkanie, to mogę pocieszyć wszystkich stęsknionych, gdy się odczuje Jedność Istnienia, tą jedyną Jedność, to każdy związek jest związkiem z bliźniaczą duszą, gdyż wszyscy (prawie wszyscy) pochodzimy z jednej esencji.
        Co do sexu, to właśnie gdy spotyka się energia męska i żeńska w JEDNOŚCI, to właśnie takie spotkanie, jest jednym z wielu wyjść z „matrixa”, bo w orgazmie rodzą się Wszechświaty…miłość nie zna granic.

        • Majestic
          Reply

          Sagana , pisze : ” energia męska i żeńska w JEDNOŚCI” tak jak są spelnione warunki o których Wszyscy najpierw muszą wiedzieć , najpierw fundamenty , cala zgraja „uduchowionych „cwaniaków rozdaje recepty porady itd stawiają już kaloryfery na drugim pietrze a dom nawet fundamentów jeszcze niema !?? https://www.youtube.com/watch?v=AZV-tUIsYrI j

          • MAT ETERNAL MAN

            Trochę odszedłem od tematu…wystopniowałęm „pokarm” ze względu na najlepszą przydatność, jakość i przyswajalność przez organizm od naj:
            1 eter/kosmos/przestrzeń/prana jako samo-żyjąca energia, niezależna, samo-istniejąca
            2 sexualność, jedność ciał i towarzysząca temu energia aktywująca,rozbudzająca organizm hormonami i życiem , zdrowiem
            3 żywioły, słońce, tlen, woda, energia planety w najczystszej, surowej wersji
            4 roślinność
            5 przetworzona roślinność

            Co Wy na to?

          • Sagana

            @Majestic,

            w tym filmie mówią o rozpadzie ciał po śmierci. Krok po kroku , warstwa po warstwie. Oraz o tym, że każda Istota dostaje się na dany poziom, w zależności od ewolucyjnego rozwoju. I do tego jeszcze jadą windą, po kanałach, lub tunelach. Dobre.
            Dla mnie to bajki. Ten kto tak myśli stwarza sobie takie poziomy i dąży małymi kroczkami gdzieś tam…ale gdzie? Mówisz o więzieniu na Ziemi i na Księżycu, o więzieniu w w piątej gęstości itp. Nie widzisz, że sam zniewalasz swoim wyobrażeniem? Jakie poziomy? Ludzie mają pomieszane w głowie tymi wszystkimi poziomami, lekcjami itp..
            Co dzieje się podczas śmierci? Jak ciało umiera?
            Nic nie umiera, nic. Nic kompletnie nic. Gdy dana istota, oddzielona od Źródła i to własnym mniemaniem oddzielona, niby umiera, to nic nie ucieka do góry. Proces śmierci jest mi znany z własnych doświadczenia, oraz z przebywaniem z co najmniej 20 istotami podczas tego procesu.
            Jedność jest jednością i nie ma warstw. Jest całością zawsze istniejącą, niezniszczalną, nieruchomą. Gdy ciało umiera, to jest to proces spowodowany iluzją oddzielenia. Ciało fizyczne zmienia kształt, będąc pokarmem dla robaków, wody z ciała wpadają w eter, itp. Wszystko zmienia kształt, a to co nazywane jest duszą lub warstwami, to są jedynie cząsteczki, które są tam, gdzie były za życia. DNA to zapis w przestrzeni. Po tak zwanej śmierci jest mowa zawsze o 40 dniach…tak 40 dni prania mózgu i amnezji w nowym wcieleniu.

            Podczas nowego wcielenia na Ziemię mają wszyscy wyprane mózgi i dążą w kółeczku do śmierci, by znów się pojawić.
            Każde nowe wcielenie, nie posiada zapisu energetycznego, * wyczytaj to w nowo narodzonym dziecku, są czyste energetycznie, jednak zbierają in/ form/ ację z otoczenia w którym się znajduje. Rodzice, szkoła itp.
            Oczywiście również mogę mieć zrajany umysł. Pozdrawiam. S.

          • Majestic

            Sagana”Jak ciało umiera” tak jak radio wyłączone z prądu anteny i spalone powiedzmy ,””a to co nazywane jest duszą lub warstwami, to są jedynie cząsteczki, które są tam, gdzie były za życia””” jakieś są cząsteczki adekwatne do materii ,ale reszta jest niekompatybilna z materia nie przechodzimy przez ściany ot tak sobie , chyba że ufole swoja technologia za stymulują sztucznie taki zwrotny kanał , dalej Bruno Grening tak samo potrafił wzmacniać przekazywać takie wibracje gdzie ta energia niejako zastępowała uszkodzona ziemska czestotliwosc ludzie bez doslownie mięśni poruszali się swobodnie ściągnął i wzmocnił coś co nie egzystuje na tym poziomie „””.Proces śmierci jest mi znany””” ok proces , jakby to nie nazwać to tylko proces, przecież smierc i rozpad ciała nie nastąpił , gdy O Pio był równocześnie w dwóch miejscach można to zrozumieć bo ciało mentalne i cały czas energetyzowane z obu kierunków na idealnym wzorcu ciała biopola ciała fizycznego .nie jestem zwolennikiem betonowych teorii nawet kurczowego trzymania się faktów gdy istnieją inne fakty dla mnie liczy się debata bo to najleprze lekcje dla dobra ogółu, w kwestii DNA jest jasne ze jego aktywność jest niejako rezonansem na otoczenie Pozdrawiam

    • Jola
      Reply

      Mam dokładnie takie same odczucia. Taki standardzik, historyjka o uczennicy zadurzonej w nauczycielu (cokolwiek to oznacza) i szukającej na to sprytnego wytłumaczenia, przeplatanego wulgaryzmami. Kolejna sprawa, jeśli po jakichkolwiek zajęciach jest się pozbawionym energii to tam musiało być raczej nieciekawie … Małżonek pani z pewnością czuje jak przepracowuje co ma do przepracowania.

  • Dorota
    Reply

    Bardzo ciekawy wywiad ale nurtuja mnie dwie rzeczy. Pierwsza to maz tej pani, caly czas mi bylo go szkoda. Widac od tej pani ze jesli jej blizniak w koncu sie na nia zdecyduje ona zostawi meza bez mrugniecia okiem. Jest to bardzo egoistyczne moim zdaniem. Ten maz jest tylko po to aby zapchac jej dziure uczuciowa, choc ona i tak po uszy zakochana jest w innym i tylko na niego czeka. Moze w takim razie ta pani powinna byc na tyle silna aby dac mezowi odejsc aby zaczal nowe zycie i znalazl prawdziwa milosc i nie byl juz tylko produktem zastepczym? On tez potrzebuje szczescia, pelnego szczescia. Inna sprawa mowicie ze bedzie wiecej blizniaczych dusz, i bedzie to ciezki proces bo kazda para bedzie funkcjonowac na zasadzie goniacy-uciekajacy. No wiec dlaczego tylko tak? To nie dane jest blizniaczym duszom byc razem- tylko w ten sposob by podniosly wibracje planety. Jezeli beda osobno to beda sie meczyc jak pani w wywiadzie. I to nie bedzie wplywalo na nie dobrze ani na rzeczywistosc. Jak Wy to widzicie? Dziekuje za wywiad i pozdrawiam serdecznie.

    • Tomek
      Reply

      Zgadzam się w 100%. Sam byłem taką „zapchajdziurą” dla pewnej kobiety, dopóki nie znalazła sobie „tego, którego szukała”. I jeszcze sądziła, że po wszystkim zostaniemy przyjaciółmi… Kobiety są straszne.

  • AlexCapone
    Reply

    Dokładnie energetycznie aż odrzuca, ogromny wpływ Wiedzmy Anji od której też odrzuca wiele osób, jakoś tak czarno widzę tą Anje a moze ona sie po prostu tak specjalnie na czarno ubiera, i kazdy u niej to byl w jakims zakonie co to tylko zakony w przeszlosci byly 🙂 czyli blizniacza dusza to tylko miedzy facet kobieta moze byc ? sam poznalem osobe z ktora mielismy tu wejsc jako jednos ale podzielilo nas na dwoje niby za silna to byla moc w jednym ale nie dzieja sie takie przepelnione sexem pozadaniem sprawy jak tutaj I wlasnie ciekawe jakby ona sie zachowywala jakby jej maz znalazl blizniacza dusze i tamta zona tego jej blizniaka w skrocie energia malo pozytywna i raczej miesza to ludziom niz pomaga taka jest moja opinia

  • AlexCapone
    Reply

    właśnie od razu ze to ciężki proces i takie negatywne podejście od razu na pewno będziesz potrzebować wtedy wiedzmy i trochę kasy żeby machała różdżka 🙂 Ja to mam teraz i to jest wspaniala sprawa to jest taka radosc i zero klutni jakiegos dokopywania sobie itd oj tu duzo rzeczy przeklamanych jest w tym wywiadzie zmanipulowanych…

  • Igor T
    Reply

    Ja rozumiem, że Pani Katarzyna jeszcze jest młoda i się może szeroko rozwinąć, ale póki co na takie wywiady nie powinna się porywać – taka trochę usilna gmatwanina wyszła z dość naginaną merytoryką, ale to Pewnie dlatego, że się Pani zakochała. 😉

  • K. Kruk-Nowak
    Reply

    Moi drodzy, dziękuję za wszystkie komentarze, szczególnie za to, że chciało się Wam poświęcić na nie swój cenny czas i energię. Język, przyznaję – mógłby być lepszy. Nie mam na celu ani wnoszenia własnych teorii, czy robienia z siebie guru, bo w żadnym wypadku się do tego nie poczuwam. Nie poczuwam również się do bycia pod wpływem Anji. Bardzo ją szanuję, ponieważ pomogła wtedy, kiedy nikt inny już nie był w stanie, ale w wielu kwestiach się nie zgadzamy. Co do mojego męża i mojej prywatności – doskonale wie, co się dzieje, wie też, że nigdy bym go tak nie skrzywdziła, odchodząc. Prędzej zrobię coś sobie, niż jemu, jesteśmy ze sobą w pełni świadomie. Współczuję bardzo rodzinom, które w ten sposób ucierpiały, choć rozumiem powody, dla których tak się stało.

    Czy na Niego czekam – tak, ale nie w sposób, żeby tworzyć z nim jakikolwiek związek, tylko aż przepracuje swoje problemy i żebyśmy mogli zacząć w pełni realizować naszą misję tutaj. Można kochać duszą, a nie ciałem – seks i łączenie się w nim w łóżku to kwestie ziemskie, przy miłości duchowej nie są niezbędne. Poza tym, duchowo można kochać wiele osób, niezależnie od płci i nie trzeba od razu iść z nimi do łóżka.
    Wywiad miał i ma pomóc osobom w takiej sytuacji jak ja. Pokazać mój punkt widzenia, moje odczucia i to, jak ja to widzę. Nie zamierzam nikogo przekonywać do moich racji ani dyskutować, ponieważ każdy ma swoją prawdę i ścieżkę do przejścia. Tak wygląda moja, zaś czyjaś może być zupełnie inna. Ponieważ dostałam telefon z prośbą, żeby ją upublicznić – zgodziłam się, świadomie narażając się na takie a nie inne reakcje. Jeśli pomogłam choć jednej osobie, to zdecydowanie było warto. Pozdrawiam serdecznie i ślę jak najwięcej pozytywnej energii.

  • Jo
    Reply

    Dziwię się, że redakcja pozwala na takie kolokwializmy, że wpuszcza takie „wywiady” do sieci. Choć może nie aż tak bardzo – zważywszy na słownictwo, jakim posługuje się często w wywiadach p. Berdowicz, można się było spodziewać takiej degrengolady. Przykro tego słuchać – jeśli są tu jakiekolwiek wartościowe treści, przepadły w tej niechlujnej językowo opowieści.

  • Agnieszka
    Reply

    Gdyby nie te wszystkie „faki” i „o co kaman” to wywiad byłby arcyciekawy.
    Z drugiej strony, skoro na tej stronie wymaga się od komentujących widzów trzymania pewnego poziomu i klasy co do umieszczanych komentarzy, to może te same zasady warto zastosować w stosunku do zapraszanych gości. W szczególności gdy zaproszony gość przedstawia się jako nauczycielka i to w dodatku języka.
    Pani Kasiu,
    Czy szwedzki też tak Pani zaśmieca „fakami” i „o co kaman” jak polski ?

    • K. Kruk-Nowak
      Reply

      Tak, ponieważ Szwedzi są bardzo wyluzowani, sami zapożyczają i tworzą mnóstwo tego typu słów np. słowo „bitchig” (przymiotnik od „bitch” jest na użytku dziennym, w radiu, tv, wśród dzieci w przeszkolu również). Stąd zapominam, że Polacy mają inne standardy + po polsku za dużo na co dzień nie mówię 🙂

      • Jadzia
        Reply

        To Szwedzi są chyba podobni do Włochów pod tym względem 🙂 Nawet we włoskiej TV przekleństwa są na porządku dziennym w różnych talk shows, filmach. Mnie osobiście to już nie bulwersuje, ale świat byłby piękniejszy bez nagminnych wulgaryzmów.

  • Juliana
    Reply

    Wiem ze ciezko zrozumiec ale przezylam cos podobnego, z tym ze ja nieposiadam jeszcze w pelni niektorych ” mocy ” ale czuje i jestem coraz blizej tych „klimatow „. Sama sie wciaz zastanawaim czy to blizniacza dusza byla czy jedynie ubzduralam sobie . Jednak wstrzasnelo to mna doglebnie i wywrocilo moje zycie o 180 ° . Ja powazna kobieta 😉 ze stazem malzenskim targana rozterkami czualm sie jak pomiedzy mlotem a kowadlem , nasze energie sie czesto scieraly i bylo dosyc gwaltownie po czym skonczylo sie … cos co sie nigdy nie zaczelo …lecz moze niezupelnie ,gdyz czuje ze to wlasnie bylo cos wyjatkowego ,cos co sie nigdy nie konczy . …

  • Bida
    Reply

    A ja ślicznie dziękuję za ten wywiad. to jest coś więcej niż zakochanie. Rozumiem to i czuję, baaardzo podobnie jak Pani Katarzyna. Super, że się Pani podzieliła tymi doświadczeniami i doceniam odwagę!

  • Tomek
    Reply

    Wiązałem nadzieje z tym wywiadem, bo bardzo czekałem na poruszenie tego tematu na tej stronie. Liczyłem na fachowe podejście do tematu. Wytrzymałem tę godzinę wywiadu i się bardzo rozczarowałem. Kobieta poopowiadała trochę o swoim osobistym przypadku ale żadnych konkretnych informacji o Bliźniaczych Duszach nie było. I jeszcze te „fuck” itp. teksty… Żadna z niej wiedźma. Jestem bardzo zawiedziony.

  • Mat Is-Be
    Reply

    Witam Wszystkich serdecznie.

    Osobiście ciekawy jestem tego tematu. Ostatnio czytałem z zainteresowaniem Twój artykuł K. Kruk-Nowak. Dał mi do myślenia. Dzięki.

    Myślę sobię, że ważne pytania dotyczą:
    – rozdzielenia dusz, z czyjej woli się rozdzielają i szukają i tak w koło?
    – dlaczego wracają na planete ziemia? Z własnej woli? Dlaczego nie pamiętaja wcieleń?
    – dlaczego już po spotkaniu się….gdy umierają, zapominają o sobie w kolejnych źyciach? Dlaczego nie umierają razem? Dlaczego wogle umierają, a nie żyją razem poza czasem?

    Czyżby reinkarnacja była zniewoleniem, ingerencją i manipulacją w życie/długowieczność? Czy istnieje pośmiertna amnezja która czyści pamięć naszą…przecież jesteśmy istotami z wieczną pamięcią, wszechwiedzą…dlaczego więc zapominamy kim jesteśmy?
    WTF?!!!

    Pozdrawiam serdecznie.

  • Libelle
    Reply

    A mnie zastanawia skąd w ludziach taka łatwość do przylepiania etykiet i krytycznego osądu. Zastanawiam się też ilu z krytykujących będąc w wieku Katarzyny miało świadomość na takim poziomie.
    Jakim kryterium oceny kierowały się osoby piszące np; „Na status wiedźmy to sobie trzeba zapracować” w materiale jest raczej mowa o bliźniaczych duszach o uczuciach i doznaniach jakie towarzyszą takiemu spotkaniu. I pani Katarzyna szczerze o tym opowiada nie przytacza tu reguł ani wzorów wyklepanych na blaszkę z jakiejś książki więc jest niedoświadczona. I nie ważne że jeszcze nikt nie wyciągną wzoru na zakochanie.. Bo przecież miłość to coś takiego co możemy sobie zaplanować a potem z rozmysłem wprowadzić w nasze życie. I nikt w swoim życiu nie spotkał takiej osoby do której na dzień doby nie pałał sympatia lub takiej którą obdarzył od początku nie uzasadnionym niczym uczuciem.
    Piszą tutaj też osoby które maja żal po rozpadzie związku. I co taka osoba (zakochana) miała by według was zrobić? udawać ze nic się nie dzieje? oszukiwać wszystkich? wziąć gumkę myszkę i to uczucie zetrzeć? Jak to rozwiązać żeby nikt nie cierpiał??

    Jeśli zaś chodzi o słownictwo to moje kiedy byłam w wieku Katarzyny było dużo gorsze.

    ps. Dziecko w wieku lat pięciu może być większą Wiedźmą niż my wszyscy, tu piszący razem wzięci 😉
    Życzę wszystkim miłego dnia.

  • Gratiana
    Reply

    Hmmm, bardzo ciekawe przedstawienie zdrady, nie wiem czy fizycznej, ale emocjonalnej na pewno. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ta Pani dalej śpi, tylko po prostu w innym miejscu.

  • Mat IS-BE
    Reply

    Witam moi Drodzy.
    Pozwolę sobie filozofować na ten temat. Dziękuje za pozwolenie 😉
    Wg. mnie warto rozmawiać publicznie, aby wspólnie wyjaśniać zagadnienia. Temat Dusz Dualnych (jak nazwała to @Sagana) lub Bliźniaczych Dusz jak w wywiadzie Kasia jest wg. mnie bardzo ważny, dlatego znowu tutaj piszę, być może coś więcej uświadomie sobie. Z góry dziękuję za pomoc w zrozumieniu tego zagadnienia.
    Ok, kwestia rozdzielenia i utworzenia się ciała męskiego oraz żeńskiego. Kto o tym zdecydował? Dlaczego jest ta różnica płci i fizyczna? Z jakiego powodu dochodzi do rozdzielenia i w jakim celu?
    Skoro osoba jest z Źródła to znaczy, że Istnieje niezależnie i jest wolna od współżycia z „drugą połówką”. Dlaczego więc istnieje potrzeba intymności, sexu, bliskości itd? Może potrzeba bliskość, intymność, związku pojawia się ze względu na pamięć poprzednich wcieleń razem? Jak Sagana piszesz: „Poprzez wprowadzenie genu Izydy, powstała polaryzacja na Ziemi, która sama siebie powiela poprzez system wierzeń i przekonań. Wiara w genetykę powoduje, że właśnie Gen of Isis/ Genesis istnieje do dziś w świadomości na Ziemi, pomimo Nowej Biologii Bruce Liptona: umysł ponad genami. Wracając do Bliźniaczych Dusz…zmanipulowana, wprowadzona w koło świadomość, kreuje swoje własne wcielenia w iluzorycznej dualności, tworząc pozorny podział dusz, wieczne rozdzielenia, poszukiwania, dążenia do jedności, oraz pragnienie tej jedynej, prawdziwej miłości. Szukając tej jedynej, drugiej połowy duszy, świadomość sama siebie wprowadza w cierpienie. Warto zatrzymać się od czasu do czasu i puścić wyuczone, wyczytane i przeżyte doświadczenia i zrobić reset programu, by już nie kręcić i nie powielać genu Izydy w świadomości.” Więc rozdzielenie może być wprowadzone nie z naszej woli…amnezja pamięci jakiej poddawane są Istoty po fizycznej śmierci oraz manipulowanie do powrotu na Ziemię …to powoduje, że osoby wracają do życia tutaj i znowu dorastając chcą żyć, odczuwać związek i bliskość rzekomej bliźniaczej duszy. Bliźniacza Dusza to jakby pamięć i wspomnienie po poprzednim wspólnym życiu. Dlatego Świadomość swojej Całości jest wyjściem z tej więzi z Dusza Dualną. Z tej perspektywy Świadomej Wolności, wszelkie związki to po prostu zniewalanie się w potrzebę związku. Jak Sagana piszesz: „Bliźniacze Dusze, Dusze Dualne, Dusze Karmiczne etc. to bardzo rozpowszechniona i uwielbiana forma miłości, która służy w kręgach duchowych do manipulacji. Wieczna miłość, wieczne poszukiwanie swojej drugiej połowy, rozstania i nadzieje na ponowne spotkanie, wieczne obracanie się w kole karmicznym, i trzymanie dusz wiecznym poszukiwaniu, i rozdarciu. Manipulacja genetyczna…”
    hmm…więc pełnia szczęścia i wolność istnieje niezależnie od „bliźniaka”…dobrze rozumiem moi drodzy? Jak piszesz Sagana: ” W tej całej wspaniałości o bliźniaczych duszach, nadziei na jej spotkanie, to mogę pocieszyć wszystkich stęsknionych, gdy się odczuje Jedność Istnienia, tą jedyną Jedność, to każdy związek jest związkiem z bliźniaczą duszą, gdyż wszyscy (prawie wszyscy) pochodzimy z jednej esencji.”
    Prawie wszyscy?

    Sagana: „Co do sexu, to właśnie gdy spotyka się energia męska i żeńska w JEDNOŚCI, to właśnie takie spotkanie, jest jednym z wielu wyjść z „matrixa”, bo w orgazmie rodzą się Wszechświaty…miłość nie zna granic.” Ciekawe, ale nie pojmuję.

    Reasumując…bliskość i intymny związek dusz dualnych może być wspaniałym doświadczaniem (nie zniewalającym) jeśli obie osoby są świadome swojej wolności.

    • Sagana
      Reply

      „Więc rozdzielenie może być wprowadzone nie z naszej woli…amnezja pamięci jakiej poddawane są Istoty po fizycznej śmierci oraz manipulowanie do powrotu na Ziemię …to powoduje, że osoby wracają do życia tutaj i znowu dorastając chcą żyć, odczuwać związek i bliskość rzekomej bliźniaczej duszy. ”

      To jest tak rozległe jak ocean. Manipulacja jest możliwa poprzez iluzję rozdzielenia. Rozdzielenie świadomości na duszę, ciało i umysł. Nie ma takiego podziału. Jesteś całością i egzystujesz na wszystkich poziomach jednocześnie. Umysł jest tak zawirowany * zegarek, czakry, sansara, znaki zodiaku, planety, że kręci się w kółko. Uwięziona świadomość idąc do przodu powraca do punku w którym już była.

      Składa się to z wielu wierzeń, które pochodzą z licznych doświadczeń w wielu wcieleniach. To jest samowystarczalne, samonapędzające się źródło * nie Źródło, co oznacza, że działa tylko we własnym zakresie i działa z najgłębszych zewnętrznych przekonań.
      Jeszcze raz: technokracja.

      „… (prawie wszyscy) pochodzimy z jednej esencji. Prawie wszyscy? ” Tak, gdyż nie wszystko co jest w Wszechświecie jest życiem. Tutaj Ci, którzy mówią, że istnieje i dobro i zło i jesteś wszystkim, zaprzeczają sami sobie. Wierzą i widzą dualność. I są o tym przekonani, więc tworzą dualnośc dalej.

      W ezoterycznych kręgach mówi się, że Wszechświat nie rozumie słowa NIE. Dlatego ludzkość jest w czarnej du… a nie w czarnej dziurze, która może być wyjściem.
      Słowo NIE MA POTĘRZNĄ WIBRACJĘ I nie pozwala na manipulację. Nie oznacza nie i koniec. Nie daje się pozwolenia na coś.
      Jesteśmy na Ziemi, widzimy wszystko co widzimy podobnie, poprzez światło Słońca, rozdzielona świadomość tworzy kolektyw, który wpływa na większość Istot tutaj. Istoty żyjące kolektywną świadomością, napędzają koło niewoli, nikt nie stoi z biczem nad nikim. Oczywiście są techniki zniewolenia, które wpływają na wspólną świadomość, ale powiedz sobie: Nie jestem kolektywną świadomością. Nic z zewnątrz nie ma wpływu na mnie. Jestem w swoim centrum itp. Jakkolwiek ujmie się te słowa.

      Manipulacja nad kolektywną świadomością dochodzi do poziomu biofotonów, która jest również łatwo kierowana na tory, o których przeciętny człowiek nie ma pojęcia.

      „Ciekawe, ale nie pojmuję. Reasumując…bliskość i intymny związek dusz dualnych może być wspaniałym doświadczaniem (nie zniewalającym) jeśli obie osoby są świadome swojej wolności.”
      Nie chodzi o świadomość wolności. To nie jest wspaniałe doświadczenie, to jest powrót do jedności.

      Niezrozumienie energii seksualnej kreuje takie pojęcia jak tantra, celibat itp. I te pojęcia są wcielane w kolektywną świadomość . Wszystko co się dzieje, wpływa na kolektywną świadomość, z niej tworzy się rzeczy-wistość. Kto tworzy ten świat? Ci, którzy tutaj istnieją. My wszyscy. Jak pisałam temat rzeka i trudno jest w paru zdaniach opisać mój punkt widzenia.

      Wkleję stary tekst, który poniekąd opisuje zniewolenie i drogę małymi kroczkami do jedności w sobie:
      „Najdroższy mój…
      Dziś podróżowaliśmy w czasie, spotykając tych, którymi byliśmy na Ziemi. Życie za życiem przeplatało się w naszej Świadomość, uzupełniając niewiadome cząstki Jedności. My jednak w powłoczce naszego fizycznego ciała, pogrążeni w lękach i iluzji zapomnieliśmy o naszym przeznaczeniu. Jednak nasza dusza wyraźnie wskazała nam kierunek spotykając się tu i teraz. Wiele pytań zostało jednak bez odpowiedzi, pojawił się jednak hologram przebudzenia. Poniekąd podjęliśmy kontakt z naszym ciałem duchowym, wystarczająco świadomy, by szukać sensu życia. „KIM JEST JA W TYM ŻYCIU?” W kilkusetletnich formach życia jakie przejawiało się w nas, jednakże głucho nas mijających stwierdziliśmy, że nie jesteśmy wolni i nie rozwijamy się według naszej woli, mniemaliśmy, że musimy umrzeć. Umieraliśmy w świadomości, że życie jest walką a my nie mamy wpływu na nasz los. W międzyczasie nasza świadomość rozprzestrzeniła się na tyle, by nasze centralne pytania otrzymały także i odpowiedź. Pytając, trafiamy także na granice naszego istnienia. Tu jednak musimy zdefiniować kim jesteśmy. Musimy zrozumieć nasze odzwierciedlenie w międzyludzkich związkach. Kto mnie kształtuje? Rodzice, dzieci, żony, mężowie, zwierzchnicy, nauczyciele? Kto postawił pod naszą duszą pieczęć, kto jak nie my sami oddając innym, stojącym zewnątrz nas, siłę naszej rzeczywistości? Teraz żyjemy w czasach bardzo wysokiej wibracji i ta siła zmusza nas do rozpoznania wszystkich aspektów naszej duszy i ich manifestacji w świecie fizycznym
      Najdroższy mój…W wszechświecie nie istnieje dzień i noc, nie odczuwaliśmy więc zmęczenia poddając się otchłani. Widzieliśmy nasz dom o wiele piękniejszy…niż jakiekolwiek zdjęcie, które pokazałeś mi na Ziemi…nic nie opisało jego wielkości, doskonałości i piękna. Światło naszej gwiezdnej rodziny wpoiło się w nasze komórki i zaświeciło w naszych ciałach rozdzielając iluzję od rzeczywistości. Fizyczność rozpłynęła się w mgle zapomnienia nie pozostawiając po sobie najmniejszego śladu. Nie potrafię tego co było, ubrać w słowa, każdy opis jest tylko nikczemną próbą odzwierciedlenia eliksiru życia … O duszo ma! Pamiętasz gdy rozpoznaliśmy się na Ziemi? Te uczucie powrotu do domu? Pełni, Jedności, Błogosławieństwa, Czystości? Właśnie takie uczucia towarzyszyły nam w podróży. Wszystkie uwarunkowania, lęki, granice pozostały w iluzji materialnej a w sercach istniała tylko Miłość o bezgranicznej mocy. Zanikły pytania, odpowiedzi, pustka wypełniała nas po skraj naszych świetlistych ciał. Miliony gwiazd mijały nas pozostawiając po sobie pyłek nieskazitelnej Miłości jaką kiedyś pamiętała ludzkość. I właśnie tą gwiezdną część naszego domu schowaliśmy głęboko w naszych sercach, by wracając z naszego gwiezdnego raju, zatrzymać się na moment nad Ziemią i wspólnie rozsiać ją w atmosferze a tchnienie nasze rozprzestrzeniło tą Miłość na cztery kierunki Ziemi i do dziś jej pyłki nieśmiertelnie spełniają swoje przeznaczenie.”

      Pozdrawiam S.

        • Kalina
          Reply

          Tak bardzo ladnie ujete . Swiadomosc jest najwyzsza forma poznania i byc swiadomym wszystkiego klamstw ,manipulacji i naszego dostojenstwa .

      • Majestic
        Reply

        Sagana pięknie ujęte ale w konsekwencji wracasz do tego co jest zanegowane w pierwszej części tego tekstu „pogrążeni w lękach i iluzji zapomnieliśmy” czy to nie ta narzucona dualnosc wymuszona , zmanipulowana rzeczywistosc ? mamy się absolutnie tak zachowywać jakby to nie istniało a scierwa zapakują nas jeszcze szczelniej w te konserwy ? tu trzeba zacząć od ewidentnych podstaw ,a nie udawać ze się nic nie dzieje , tak działają węże dusiciele wszystko jest ok ale za kazdym wydechem scierwa zwiększają ucisk , i jest za późno się uwolnić , bo nawet niema drogi ucieczki ,co z tego ze to wszystko piękne ? jak rzeczywistosc jest inna ?! czy tym ofiarom czegoś brakuje ? https://www.youtube.com/watch?v=WlVPkqHgoVU

        • MAT ETERNAL MAN
          Reply

          Majestic:” Sagana pięknie ujęte ale w konsekwencji wracasz do tego co jest zanegowane w pierwszej części tego tekstu „pogrążeni w lękach i iluzji zapomnieliśmy” czy to nie ta narzucona dualnosc wymuszona , zmanipulowana rzeczywistosc ?”

          Też zastanawialem się nad tym fragmentem…” „pogrążeni w lękach i iluzji zapomnieliśmy”…wg mnie też jest to zapomnienie narzucone , które wynika pod negatywnym wpływem manipulacji.

          „mamy się absolutnie tak zachowywać jakby to nie istniało a scierwa zapakują nas jeszcze szczelniej w te konserwy ?”
          Wg. mnie nie. Sagana też mówiła o tym:

          „W ezoterycznych kręgach mówi się, że Wszechświat nie rozumie słowa NIE. Dlatego ludzkość jest w czarnej du… a nie w czarnej dziurze, która może być wyjściem.
          Słowo NIE MA POTĘRZNĄ WIBRACJĘ I nie pozwala na manipulację. Nie oznacza nie i koniec. Nie daje się pozwolenia na coś.”

          „tu trzeba zacząć od ewidentnych podstaw…”
          Jasne.

          • MAT ETERNAL MAN

            Majestic: „tu trzeba zacząć od ewidentnych podstaw…”

            Jasne.Działanie. Tworzenie wolnej rzeczywtistosci.

        • Astre
          Reply

          Ścierw, które zapakują nas niby w konserwy to ja Majestic żadnych nie widzę. Tak, one istnieją i te konserwy też, lecz tylko i wyłącznie w Twojej własnej głowie, a poza tym nigdzie. A, nawet nie w głowie, bo głowa nic wspólnego nie ma z myśleniem.
          Ok, przerabiaj swoje lekcje czarnowidztwa i widzenia rzeczy wypaczonych może kiedyś je odrobisz…

          • Majestic

            „wyłącznie w Twojej własnej głowie, a poza tym nigdzie” Astre to nie są lekcje czarnowidztwa , określam ich , określam ich jak mrowisko w lesie nic więcej , po to aby ktoś w zwyczajnej swojej nieświadomości nie usiadł na pachnącym kopcu i nie doznał czarnych myśli w momencie setek ukąszeń „”widzenia rzeczy wypaczonych””” rzeczy wypatrzone to zwyczajne buble to straty w świecie duchowym każda strata jest nie do odrobienia zawsze zostawi to samoczynnie zawodnika zwyczajnie w tyle ,energia ewoluuje z wszystkim zamyslem stworzenia , osobiście widzę świat w spujnosci ewolucji a wypatrzenie to destrukcja pasożytnictwo dyktatur w tym zawarta itp , nie chce aby ktoś kto jest kandydatem na ewolucje brał udział w rzeczach wypatrzonym i to w pełni nie swiadomie .Pozdrowionka nie wypatrzone 🙂

        • Sagana
          Reply

          @Majestic
          Nie mamy się zachowywać jakby nie istniało. Warto sobie uświadomić w jakim punkcie każdy z nas jest i z tego punktu spojrzeć prawdzie w oczy, i być tym czym są Ziemianie.

          Potężnymi Istotami, które poprzez tak zwaną ewolucję, doszły do punku w którym są.
          Powrót do tworzenia z siebie, nie z technologii, powrót do telepatii, do odczuwania, kierowanie się uczuciem, nie myślą, nie emocją, nie słowem, bo to wszystko jest częściowe. Uczucie jest jak iskierka, szybkie i płoche, ale wskazuje właściwy kierunek.

          Człowiek jest całością, posiada biologiczne ciało fizyczne, czego pragną istoty zniewalające Ziemian. Takie istoty nie potrafią tworzyć uczuciem tak jak człowiek. Potrafią jedynie klonować, duplikować, mnożyć sztucznie itp.

          Człowiek jest siłą o której zapomniał i nie praktykując doszli Ziemianie tam gdzie są.
          Droga technokracji nie powiela życia, człowiek jest życiem, tworzy życie, poprzez jedyne Źródło, które istnieje, które umożliwia życie. Śmierć, to wszystko, co jest stworzone drogą technokracji. To są bioroboty, to są niby rośliny, niby owoce itp. Tam gdzie została włożona iskra technokracji, produkowana jest śmierć.
          Życie nie umiera a człowiek jest życiem. Pozdrawiam S.

          • Majestic

            Sagana
            7 lipca 2016 at 22:28 Pieknie zgadzam się 🙂 dokladnie, jestem przeciwnikiem inaczej zwolennikiem tej ziemskiej natury , dziwnym trafem obejrzałem w rutynowej TV relacje naocznych świadków zamieszkujących wnętrze ziemi 5D rasa reptiodow , oni nie używają zamienników aby nie zatracić wrodzonych cech , kreują jedynie jakieś pojazdy itp https://www.youtube.com/watch?v=b8LhQ18AGWE rozmowę prowadzi Dr. Michael Vogt .

          • Mat Is-Be

            Piękna wiedza treść o życiu. Wielkie dziękuję za poruszenie, impuls.

            Życiem jest człowiek, życie nie umiera! Jeśli spojrzę na naturę, kosmos, planety, słońce, oceany, lasy…wszystko żyje tak długo, a przecież człowiek jest z tego samego życia…a jednak człowiek ciało sam zabija poprzez styl życia,technologie.

            Poza tym o uczuciu piszesz pięknie. Uczucie jest domeną życia i odróżnia od technologii. Choć nie wiem jak zaawansowana maszyna,technologia czy cywilizacja bez uczucia jest wręcz śmiercią, nie-życiem, repliką życia. Uczucie znaczy życie.

      • Mat Is-Be
        Reply

        „Jak pisałam temat rzeka i trudno jest w paru zdaniach opisać mój punkt widzenia”
        Wg. mnie wywiady, artykuły i tutaj rozmowy mimo, że są/mogą być pomocne i jnspirujące, to tak niewystarczające (dla mnie) bo jak mowisz są to tematy jak rzeka lub ocean.
        W każdym razie dzięki porozawiajmy.tv i ludzi udzielających swojej wiedzy można się zainspirować mimo, że wiedza jest dostępna dla każdej osoby w Źródle i we własnych komórkach.

        Wracając do tematu. Najwidoczniej manipulacje dotyczą w istocie rozdzielania, odzielania od swiadomości Źródła i kosmicznego Potencjału człowieka.
        Na ten moment uważam, że Istnienie jest z natury bardzo proste, a życie łatwe, szczęśliwe dla dusz dualnych, ale nie na Ziemi, bo jest ingerencja, manipulacja i tworzenie zniekształconej świadomości/systemu/wiedzy.
        Mam wrażenie też, że bardzo trudno jest żyć poza/inaczej niż narzuca manipulacja..wszędzie utrudnienia. Mam obecnie z tym problemy…wszędzie pieniądz, negatywny wpływ. Czy jest gdzieś spokojne miejsce, czyste? Najwidoczniej nie, więc pozostaje mi to tworzyć. Bo tak jak piszesz Sagana…” nikt nie stoi z biczem nad nikim. Oczywiście są techniki zniewolenia, które wpływają na wspólną świadomość, ale powiedz sobie: Nie jestem kolektywną świadomością. Nic z zewnątrz nie ma wpływu na mnie. Jestem w swoim centrum itp. Jakkolwiek ujmie się te słowa. ”

        Twój stary tekst, który wkleiłaś jest dla mnie pìękny, abstrakcyjnie realny 🙂 Poza tym ciekawe są Twoje posty. Inspirujące i otwierające. Alex może zrobi wywiad z Tobą.

        • Majestic
          Reply

          Mat Is-Be ,to jest sedno , genialność to zazwyczaj prostota i droga na skróty , a gdy słowa staja się czynem faktem nikt nie odmówi merytorycznej debaty .”Alex może zrobi wywiad” ?

  • Mat IS-BE
    Reply

    Reasumując…bliskość i intymny związek dusz dualnych może być wspaniałym doświadczaniem (nie zniewalającym) jeśli obie osoby są świadome swojej wolności. Wtedy taki związek jest wolny, oboje moga uchronic sie od amnezji pamięci, reinkarnacji i razem życ poza śmiercią…

  • Mat IS-BE
    Reply

    Czy istnieje decydujący powód, który jest za tym, by żyć razem, a nie sam?
    Razem czy sam?! O to jest pytanie…

    • Sagana
      Reply

      …nie być pasożytem, lecz współistnieć z Planetą na której się żyje. To jest pierwotna idea tworzenia.
      Co do bliźniaczych dusz, różnych praktyk duchowych, wyobrażeń o Wszechświecie, ratowaniu siebie i innych, to poprzez odczucie rozdzielenia od Źródła, pojawiła się wielka trauma, która jest powielana. Narodziny, śmierć, dzieci, wciąż coś się traci, coś odchodzi i trzeba sobie z tym poradzić.
      Ale o co w tym wszystkim chodzi?
      Tęsknimy sami za sobą, szukamy siebie w bezmiarze wieczności, wiedząc doskonale, że wszystko co odkrywamy, to my w nieskończonych formach.
      Dopóki nie powróci się do uczucia jedności, będzie zachwyt nad UFO, bliźniaczymi duszami, niezrozumienie, walka, rozpacz i tęsknota. Tęsknimy za czym co już znamy i czym jesteśmy.

      Nikt i nic nie jest w stanie pokonać pierwotnej formy życia i gdy odczuwa się brak, smutek, ciężar, manipulację, chorobę, to najszybszym wyjściem jest uświadomienie sobie, swojej pierwotnej struktury. Z biegiem czasu wszystkie manipulacje * choroby, smutki, rozstania itp. będą słabsze, mogą jednak powracać czasami większe, intensywniejsze, lecz ugruntowanie w prastrukturze prędzej czy później przywróci siły i wiedzę i upragnioną wolność.

        • Mat Is-Be
          Reply

          Sagana:”…nie być pasożytem, lecz współistnieć z Planetą na której się żyje. To jest pierwotna idea tworzenia.” Dobra odpowiedź…

        • Mat IS-BE
          Reply

          O co w życiu chodzi? O co chodzi w życiu na tej planecie? Fundamentalne pytania, które stanowią wręcz ostoję, kompas w życiu. Czy Istnieję w zgodzie z życiem? Na ile jestem szczery i za co biorę odpowiedzialność? Jak żyję? Czy mój styl życia wspiera wolność życia czy zniewala i niszczy je?

          Samo Źródło, Czysta Świadomość, Życie…cóż za piękno!!! Tak nie wiele potrzeba, by być szczęślwym,a ludzkość w systemie i technokracji zniewolona cierpi. Wystarczy przyroda, schronienie i wolna przestrzeń…nam jednak w dualizmie trzeba się odnajdywać.

      • Mat IS-BE
        Reply

        Sagana „Co do bliźniaczych dusz, różnych praktyk duchowych, wyobrażeń o Wszechświecie, ratowaniu siebie i innych, to poprzez odczucie rozdzielenia od Źródła, pojawiła się wielka trauma, która jest powielana. Narodziny, śmierć, dzieci, wciąż coś się traci, coś odchodzi i trzeba sobie z tym poradzić.” Wszelkie problemy sprawiają wrażenie niepotrzebnych, zbędnych i celowo wprowadzanych.”…nie być pasożytem, lecz współistnieć z Planetą na której się żyje. To jest pierwotna idea tworzenia.” Piękna idea, aż tak pierwotna, że naturalna. Zapewne stworzona uczuciem. Patrząc na wszystko z perspektywy współistnienia życie jest cudne nawet na tej planecie, mimo utrudnień.Dla mnie współistnienie daje mi siłę i chęć do życia mimo problemów lub niemocy.

  • Mat IS-BE
    Reply

    Na ten moment uważam, ze problemem jest zmanipulowanie…śmierć, amnezja pamięci i zmuszanie powrotu na Ziemię. Amnezja powoduje, że zapominamy wiedzę o wolności i o bliźniaku dlatego od nowa szukamy szczęścia.Niewiedza o życiu wiecznym pwoduje, ze umieramy. Niewiedza o manipulacji do pwrotu na Ziemie tez pwoduje, że znowu tu zyjemy.
    Czuję jednak,że związek może przetrwać manipulacje i śmierć. Gdy oboje są świadomi i znają sposoby zapobieganiu manipulacji, by żyć poza nimi.
    Pytanie, które we mnie powstaje to czy zyć razem czy sam?

    • Majestic
      Reply

      Mat IS-BE miałem sposobność spotkania się w jednym z poziomów astrala ,wyzwolona energia emocje są nie do opisania, w astralu nie posiadam tego „srebrnego łańcucha” ani „opiekuna ” ten opiekun to zwykle kapo .

      • Mat IS-BE
        Reply

        Aha. Rozumiem. Tez o to chodzi co nie? O wolność i nieskrępowaną niczym swobodę istnienia.

    • Mat Is-Be
      Reply

      Razem, gdyż wolność nieskrępowana oraz związek dusz dualnych nie wykluczają się. Związek może być wolny, uwalniający…wspólnym życiem poza zniewoleniem na Ziemi!!! Wow!

  • Majestic
    Reply

    mam tutaj myślę że wystarczajaco zrozumiały film normalnych procesów od poczęcia i po smierci wiedza ta jest wiedza dawnych Słowian była oczywista i zrozumiała film jest po niemiecku ale chyba jest wersja rosyjska i polska ?, całość wiedzy pochodzi z narodu Rosyjskiego https://www.youtube.com/watch?v=AZV-tUIsYrI jest dużo animacji wiec zapewne będzie bardziej zrozumiały temat ,sam cykl działa idealnie gdy są przestrzegane wszystkie reguły, .temat wart dyskusji i uwagi w praktyce wszystko inne to jedynie dodatki korektury, cala „duchowość ” itp , odstępstwa od tych reguł to dobrowolne oddanie się w ręce łapaczy dusz ..

  • V-king
    Reply

    Du är en snygg kvinna, men ingen häxa. Jag har mött riktiga häxor på mina dagar, så jag vet vad jag pratar om. MVH

  • Astre
    Reply

    Żadna Dusza nie istnieje ! To zwykła metafora. Inaczej mówiąc myśli, które pojawiają się w Tobie na temat ”duszy”. Lecz, owe myśli nie mówią NIC o żadnej duszy są tylko myślami na ten temat.
    Ja mogę uwierzyć w istnienie duszy, tak samo jak mogę uwierzyć, że na Marsie żyją mrówki, które teraz miesiączkują, tylko proszę o dowody ?
    Prawdziwą i uczciwą odpowiedź jest taka – nie wiem, czy istnieje dusza ?
    Nieprawdopodobnym poplątaniem z pomieszaniem są twierdzenia, że My jesteśmy
    Duszami. Skąd ta pewność ?…! Nazwałbym bym to umysłowym skandalem jak ktoś wciska innym taki kit (czyli, manipuluje)
    Może ktoś ma jakieś doświadczenia na temat duszy, ale to są jego własne doświadczenia. Inni, są inni i mają inne doświadczenia.
    Jak ktoś mówi o łapaczach dusz, to ma problem psychoemocjonalny bowiem nie
    rozróżnia swoich emocjonalnych zjawisk psychicznych, które pojawiają się w nim i budują takie obrazy – od obiektywnej rzeczywistości. Trudno wskazywać na przyczyny, ale zaburzenia tego typu często są wynikiem stłumionych w sobie konfliktów i stłumionych emocje typu (lęk, niepokój, złość, agresja i.t.p)
    I jak słusznie mówi Jerzy Zięba wystarczy podać klientowi jod w postaci płynu Lugola kilka kropli dziennie i nagle świat staje się cudowny, wspaniały, wszyscy są kochani i wszystko dzieje się dobrze, gdzie wcześniej wszystko było złe, podłe, niemiłe, trudne, zagrażające.
    A, że 99% ludzi ma poważne niedobory jodu, bo skąd niby go ma mieć, nie wspomnieć, że do kochanego chlebusia i bułeczek masowo dodawany jest brom, który redukuje do zera jod, no to mamy przyczynę, która determinuje psychikę człowieka, jego fizjologię, jego procesy myślowe i postrzeganie świata.
    I potem wchodzi taki gość i opowiada bajki o łapaczach dusz, gdy tymczasem sam osobiście nie posiada na to żadnych dowodów i tylko powiela od innych to co gdzieś usłyszał ?….! Tylko co usłyszał ?

    • Majestic
      Reply

      Astre” ktoś mówi o łapaczach dusz, to ma problem psychoemocjonalny bowiem nie
      rozróżnia swoich emocjonalnych zjawisk psychicznych,””Żadna Dusza nie istnieje ! To zwykła metafora. Inaczej mówiąc myśli,” Astre czy to nie jest zbyt dalekosiężne ? przecież na zdrowy rozsądek nic nie istnieje , iluzja zawarta w misternej energii , a energia to stan swiadomosci zależności co się przekłada na informacje jak gdzie i ile pikseli .czy któreś wyklucza siebie ? jak to usadowić inaczej w pustce nicości ,pustkę można jeszcze zdefiniować ale nicość nie posiada nawet obserwatora .świat ma naturę elektryczna czyli jakiś ładunek potencjał energetyczny łapanie dusz , jaki problem ? a my co na ziemi robimy ? modulujemy transformujemy dławimy kondensujemy jaki problem mikro makro itd . Astre my musimy się określić na amplitudzie tego wszystkiego co nas dotyczy konkretnej określonej iluzji to baza fundament i rewir całej egzystencji , inaczej się nie określimy bo jest to nawet nie mozliwe ,dojdziemy zapewne do faktu wtórnego? nigdy nic nie było niema i nie będzie jest nicość absolut nicości niema energii niema swiadomosci niema niema niema . jak powiesz ze jesteś twórca i tworzysz od „zera” to ja się zapytam kto Ciebie stworzył i wrócimy z powrotem do błędnego kola dyskusji .Pozdrowionka

  • Aniela
    Reply

    Jeżeli tak miałaby wyglądać miłość Bliźniaczych Dusz, to chroń Panie Boże. Opowieść o fatalnym zauroczeniu i nieodwzajemnionej miłości. Znam kobiety, które zakochując się w mężczyznach, którzy kompletnie nie są nimi zainteresowani, żeby jakoś poradzić sobie z bólem nieodwzajemnionej miłości, tłumaczą to sobie : ” kocha tylko jeszcze sobie tego nie uświadamia „.

  • At
    Reply

    Każde spotkanie bliźniaczej duszy jest inne. Nie prawda, że to są nieodwzajemnione relacje. Żyję w związku z bliźniaczą duszą od 10 lat. Po czym poznaje się, że to jest bliźniacza dusza, nasza część dualizmu Wszechświata? Jednym z najbardziej istotnych odczuć jest nagłe odczucie zaniknięcia uczucia tęsknoty za kimś/czymś nie opisanym. Połączenie na wszystkich czakramach, przepływ telepatyczny myśli, celów, pragnień itp. Faktem jest, że związki bliźniaków są bardzo burzliwe i dopiero po zrozumieniu całokształtu, dopasowaniu się w rozumieniu energii i skutków negatywnych działań naszego myślenia następuje poziom idealnego związku. Najczęściej jest tak, że jedna z bliźniaczych dusz jest słabsza pod względem potencjału Miłości, bardziej uziemiona, druga ma więcej w sobie potencjału Miłości, wiary, że jest w stanie wytrwać. Czy warto? Tak. Potencjał energetyczny jest potężny, można w ciągu krótkiego okresu czasu zrealizować wszystkie swoje marzenia lub doprowadzić do samo destrukcji. Energia nie określa czy coś jest dobre lub złe, ona po prostu realizuje, to o czym myślimy i czego pragniemy. Ja zaryzykowałam, nie poddałam się i dziękuję za ten dar, który w sumie sami sobie zaplanowaliśmy jako energie.

  • ja sama
    Reply

    To nie są konfabulacje ani przekoloryzowana opowieść o zakochaniu. Wiem, bo sama przeżyłam takie doświadczenie trzy lata temu ..(w sumie to przeżywam do teraz). Byłam w życiu w wielu związkach gdzie kochałam, zakochiwałam się, bywałam zauroczona jakkolwiek to nazwać. Jednak w tym jedynym przypadku (z twinem) to nie jest zwykła miłość (nawet nie wiadomo czy to jest miłość) tylko dosłowna mania na punkcie tej drugiej połowy. Błyskawiczna , irracjonalna i wręcz chorobliwa. Pamiętam, że prawie nie znając tej osoby (po kilku dniach znajomości) powiedziałam jej, że będzie najważniejszą osobą w moim życiu, jednocześnie jakby zdając sobie sprawę, że ta znajomość nie będzie długo trwała, ot tak. Wszystkie opisane „objawy” takiej relacji punkt w punkt sama doświadczyłam, był to najintensywniejszy okres wydarzeń synchronicznych, nieopisanej radości, uczucia powrotu do domu, ale była to też totalna patologia, dosłowny roller coaster , następnie zmiana życia o 180 st. Gdybym sama tego nie doświadczyła, a ktoś by mi próbował opisać rodzaj takiej relacji, wiem, że nie byłabym w stanie nawet sobie tego wyobrazić, pewnie próbowałabym porównywać do mocnego zakochania i td. Relacja twins po prostu ma swoje magiczne parametry, które wychodzą poza „klasyczną intensywną miłość”. trzeba przeżyć żeby zrozumieć

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>